Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Polityka ROZPOCZYNA SIĘ WYŚCIG O STANOWISKO GUBERNATORA TOKIO

Kandydaci na stanowisko gubernatora Tokio: Morihiro Hosokawa, Kenji Utsunomiya, Yōichi Masuzoe and Toshio Tamogami |

23.01.2014 | 14:57
Autor: Krystian Karolak

Ruszyła kampania wyborcza, która pomoże wyłonić przyszłego gubernatora Tokio. Prezentujemy najważniejszych jej graczy, spośród których jeden może przejąć stanowisko po zdymisjonowanym Naokim Inose.

Wraz z podaniem się do dymisji Naokiego Inose, uznanego winnym przyjęcia korzyści majątkowej od właścicieli korporacji medycznej Tokushukai, partie polityczne gorączkowo rozpoczęły poszukiwania potencjalnych kandydatów, którzy będą w stanie zrealizować politykę metropolii tokijskiej oraz zapewnić powodzenie Igrzysk Olimpijskich w 2020 roku w Tokio. Sporym wyzwaniem okaże się wybór kandydata, który będzie nie tylko skutecznym zarządcą, lecz także osobą godną zaufania, której wizerunek nie został dotychczas skalany żadną aferą korupcyjną.

Pierwszym, który zapowiedział udział w wyborach był Kenji Utsunomiya, 67-letni prawnik specjalizujący się w prawach człowieka, a także były prezes Japońskiej Federacji Izb Adwokackich. Kandydował także w poprzednich wyborach i zajął wówczas drugie miejsce z blisko 970 tys. głosów. Obecnie zamierza on kandydować jako polityk niezależny, chcąc uzyskać głosy wyborców Demokratycznej Partii Japonii oraz tych, którzy nie utożsamiają się z żadnym z ugrupowań. Wsparcie jego osoby już zapowiedziała Japońska Partia Komunistyczna i Japońska Partia Socjalistyczna. Oświadczył, że jako gubernator będzie opowiadał się za denuklearyzacją.

Kenji Utsunomiya, źródło: JDP

Największe kontrowersje wzbudziła jednak kandydatura Toshio Tamogamiego, byłego szefa Powietrznych Sił Samoobrony, który w 2008 roku został zwolniony za wypowiedź, w której zasugerował, że Japonii należy się uznanie, nie zaś potępienie, za działania podejmowane w trakcie drugiej wojny światowej. Obecnie prowadzi stowarzyszenie polityczne, gdzie broni swych poglądów, wskazując, iż Japonia niesłusznie poddana została, jego zdaniem, historii pisanej przez zwycięzców. W swoim eseju napisał, iż uważa on Japonię za niesłusznie wskazywaną jako agresora podczas drugiej wojny światowej. Kandydaturę byłego szefa PSS we wtorek (7.01) poparł były burmistrz Tokio, Shintaro Ishihara, który dodał, że Tamogamiego czekać będzie „ciężka walka”. Sam zainteresowany twierdzi, że w Tokio powinno kształcić się młodzież, by czuła „dumę i zaufanie” względem kraju.

Toshio Tamogami (L) z Shintarō Ishiharą (P), źródło: JapanTrends

W środę swój udział w wyborach zapowiedział też Yōichi Masuzoe, były minister zdrowia, pracy i polityki społecznej w latach 2007-2009, który oświadczył w obecności dziennikarzy:

„Na poważnie rozważałem start w nadchodzących wyborach. W gruncie rzeczy, zamierzam startować jako kandydat niezależny.”

Dał tym samym do zrozumienia, iż zamierza zrezygnować z członkostwa w Partii Nowego Renesansu (Shinto Kaikaku), którą stworzył w kwietniu 2010 po odejściu z Partii Liberalno-Demokratycznej. Choć chce wystartować jako kandydat niezależny, o poparcie jego osoby zabiega nie tylko Demokratyczna Partia Japonii, lecz także Partia Liberalno-Demokratyczna, która widzi w polityku osobę o dużej renomie oraz posiadającą doświadczenie w administracji rządowej.

Yōichi Masuzoe; źródło: The Wall Street Journal

On sam deklaruje, że jako gubernator dołoży wszelkich starań, aby Igrzyska Olimpijskie w 2020 i Paraolimpiada wypadły jak najlepiej, ponadto zamierza również wzmocnić system opieki społecznej oraz zadbać o zarządzanie kryzysowe. Masuzoe kandydował już na stanowisko gubernatora Tokio w 1999 roku, przegrywając wówczas z Shintarō Ishiharą. Obecnie jednak uważany jest za faworyta. W artykule, który opublikował na stronie Gendai Business podkreślał, że „uczyni Igrzyska Olimpijskie w 2020 w Tokio najlepszymi jakie kiedykolwiek były" i wykorzysta to wydarzenie sportowe, by zapewnić wzrost gospodarczy w kraju. Dodał też:

„Tokio powinno być rezerwuarem dla przemysłu i zasobów ludzkich kierujących światem. Powinno przygotować kompetentnych ludzi, którzy dadzą z siebie wszystko i mają determinację by zmienić Japonię oraz świat."

Zaskoczeniem okazała się również zapowiedź przystąpienia do wyborów byłego premiera Morihiro Hosokawy, który w 1998 roku po odejściu z Izby Reprezentantów, wycofał się z życia politycznego. Jego kandydatura może zmienić układ sił, mając szansę zyskać wsparcie zarówno Demokratycznej Partii Japonii jak i Partii Życia Ludzkiego, zjednoczonych wokół idei denuklearyzacji.

Wobec rosnących spekulacji odnośnie kandydatury Morihiro Hosokawy, głos zabrał również premier Japonii Shinzō Abe. Wyjaśnił on, iż kluczowym problemem w planowanych na 9 lutego wyborach nie powinna być wyłącznie kwestia energii jądrowej. Na konferencji prasowej zorganizowanej w stolicy Mozambiku, którą premier odwiedził w ramach zacieśnienia relacji dyplomatycznych i ekonomicznych między kluczowymi graczami kontynentu afrykańskiego a Japonią, wypowiedział się ściślej na temat miejsca energii jądrowej w wyborach.

"Polityka energetyczna jest kwestią nie tylko ważną dla Tokijczyków, lecz także wszystkich obywateli Japonii. [..] Powinna ona być poddana dyskusji, lecz zrównoważona debata jest konieczna dla pozostałych spraw, z którymi będzie musiał zmierzyć się przyszły gubernator."

Pośród innych wyzwań czekających na gubernatora Tokio premier wymienia: zredukowanie do zera kolejki dzieci czekających na zapisy do żłobków, zapewnienie powodzenia Igrzysk Olimpijskich w 2020 oraz Paraolimpiady, a także wzmocnienie środków bezpieczeństwa, które pozwolą na minimalizację zniszczeń w wyniku potencjalnych katastrof naturalnych. W obliczu niedawnego wsparcia, jakie udzielił Hosokawie Jun'ichirō Koizumi, zarówno kandydat na gubernatora jak i jego sojusznik będą musieli w najbliższym czasie zmierzyć się z kilkoma dość palącymi problemami. Z jednej strony Hosokawa będzie zmuszony odeprzeć ciążące na nim zarzuty przyjęcia korzyści majątkowej sprzed ponad 20 lat, w związku ze sprawą Sagawa Kyūbin, w którą zamieszani byli czołowi przedstawiciele największych partii politycznych, biznesu i mediów. Może się to wydać istotne, zwłaszcza po niedawnej rezygnacji gubernatora Tokio z powodu przyjęcia nielegalnej dotacji kampanijnej od korporacji medycznej Tokushukai, która wywołała niezadowolenie społeczeństwa oraz oburzenie ze strony elit wszystkich ugrupowań politycznych.

Morihiro Hosokawa (L) i Jun'ichirō Koizumi (P); źródło: The Japan Times

Wybory mogą się stać także wyjątkowo ważne dla samego Jun'ichirō Koizumiego, który będzie pośrednio uczestniczyć w walce z premierem Japonii reprezentującym innego z kandydatów, Yōichiego Masuzoe. W starciach na argumenty słowne zmierzą się zwolennicy i przeciwnicy obecności energii jądrowej w Japonii, a także politycy partii rządzącej i pomniejszych partii opozycyjnych. Z kolei Hosokawa, osoba, która przerwała pasmo sukcesywnych rządów partii rządzącej w latach 1993-1994, może wydać się kolejnym punktem przełomowym zarówno w zatrzymaniu ambicji restartu elektrowni atomowej, jak i wytworzenia wyłomu w łonie samej Partii Liberalno-Demokratycznej. Groźba rozłamu w partii, i tak już podzielonej, może mieć miejsce za sprawą Tarō Kono, członka izby niższej parlamentu japońskiego, a zarazem głównego przeciwnika energii atomowej.

W gronie kandydatów wymieniani są również m.in.: były dyplomata i specjalny wysłannik do Republiki Liberii w 1972 roku Shigenobu Yoshida oraz wynalazca i naukowiec Yōshiro Nakamatsu, bardziej znany jako Dr. NakaMats, posiadający ponad 395 patentów wśród których znajdują się: taksometr, podwodny notes, bilet magnetyczny czy zegarek elektroniczny z wyświetlaczem.

Poparcie partii politycznych dla kandydatów; źródło: Yomiuri Shimbun

W czwartek (23.01) rozpocznie się oficjalna kampania, a partie polityczne już dokonały wyboru kogo poprzeć w wyborach gubernatorskich. Yōichiego Masuzoe wesprze Partia Liberalno-Demokratyczna oraz jej partner koalicyjny Nowe Komeito. Morihiro Hosokawę będą popierały m.in.: elity polityczne Demokratycznej Partii Japonii i Partia Życia Ludzi, Kenjiego Utsunomiyę zarekomendują socjaldemokraci wraz z komunistami. Jeśli chodzi o Japońską Partię Odnowy (Nippon Ishin no Kai), to jej politycy otrzymali możliwość głosowania wedle własnego uznania, przy czym występuje tutaj zdecydowany dwugłos. Jeden z przywódców partii, znany z radykalnych i nacjonalistycznych poglądów politycznych, Shintarō Ishihara zamierza wspierać Toshio Tamogamiego, zaś sekretarz generalny Yorihisa Matsuno, dawniej sekretarz Hosokawy, będzie opowiadał się za swoim dawnym chlebodawcą. Partia Wszystkich jako jedyna nie zdecydowała się w kwestii kogo zarekomendować w zapowiedzianych na 9 lutego wyborach.

Tokijska sekcja Japońskiej Konfederacji Związków Zawodowych (zwana też Rengo) postanowiła również udzielić poparcia dla Masuzoe po dojściu z nim do porozumienia w kwestii polityki zatrudnienia i pracy. Związki zawodowe TEPCO, operatora elektrowni Fukushima Daiichi oraz Japońskiej Grupy Pocztowej, nie poprą za to Morihiro Hosokawy. Ma to związek zarówno z bliskimi stosunkami kandydata z Jun'ichirō Koizumim, wraz z którym sprzeciwiają się obecności energii atomowej w Japonii. Natomiast dla związków zawodowych działających przy JGP kluczowe znaczenie ma plan prywatyzacji wprowadzony w okresie premierostwa Koizumiego (2001-2006).

Źródło: TomoNews Japan/YouTube

ŹRÓDŁA

Japan Today
Japan Today
The Japan Times
Yomiuri Shimbun
The Japan Times
Yomiuri Shimbun
The Japan Times
Asahi Shimbun
Yomiuri Shimbun

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

wydarzenia   Tokio   skandale   wybory  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy