Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kulinaria MUKIMONO – SZTUKA CIERPLIWOŚCI Z WARZYWAMI W TLE

SushiChefJapan

06.02.2014 | 15:00
Autor: Krystian Karolak

Rozmowa z Okitsugu Kado - niezwykle utalentowanym i ambitnym szefem kuchni specjalizującym się w sushi i nie tylko.

Okitsugu Kado, bliżej znany jako Oki, jest właścicielem niewielkiej resturacji mieszczącej się w miejscowości Kadoma w prefekturze Osaka. Zawodowo związany z japońską kuchnią, przy której czuje się spełniony, prywatnie zaś realizuje swoje nadzwyczajne umiejętności uprawiając mukimono. Ta wywodząca się z Japonii sztuka, stanowi tradycyjną formę obierania oraz zdobienia warzyw o różnym kształcie i rozmiarze, najczęściej wykorzystywaną jako dekoracja do wszelkiego rodzaju dań. Skąd wzięło się u niego takie hobby? I co jest jego największa inspiracją? O tym, a także o wielu innych rzeczach mieliśmy przyjemność zapytać go w krótkim wywiadzie udzielonym specjalnie dla naszego dziennika. Serdecznie zapraszamy do przeczytania.

Redakcja: Zajmujesz się wykonywaniem rzeźb z warzyw, lecz jednocześnie trudnisz się przyrządzaniem sushi. Nasi czytelnicy z pewnością uznają to za dość zaskakujące połączenie. Czy mógłbyś nam zdradzić jak rozpoczęła się Twoja przygoda z jedzeniem?

Okitsugu Kado: Doświadczenie w przyrządzaniu potraw zacząłem nabierać w wieku osiemnastu lat, zaraz po skończeniu liceum. Na początku pracowałem we francuskiej sekcji pewnej sali bankietowej w Osace, gdzie szlifowałem swoje umiejętności przez okres pięciu lat. Po tym czasie, udałem się do Kanady, gdzie spędziłem rok pracując we francuskiej restauracji w Toronto. Wróciwszy do Japonii, przejąłem biznes mojego ojca i obecnie prowadzę restaurację sushi.

Okitsugu Kado, źródło: The Scrappy Jedi/Melissa Stinson

Jak to się stało, że zostałeś specjalistą w rzeźbieniu warzyw?

Będąc w Kanadzie, poznałem pewnego człowieka specjalizującego się właśnie w wykonywaniu rzeźb z warzyw. Spędziwszy z nim trochę czasu, byłem pod bardzo dużym wrażeniem, ponieważ pierwszy raz zdarzyło mi się natknąć na figurki wykonane z tak nietypowego materiału. Dla mnie to był szok kulturowy. Po powrocie do Japonii, zacząłem sam praktykować tę sztukę. Od tego czasu minęło siedemnaście lat. Dziś mogę powiedzieć, że zacząłem zgłębiać sztukę rzeźbienia samodzielnie i idzie mi całkiem dobrze.

Czy nadal poznajesz nowe techniki? Wymyślasz może formy drążenia warzyw? Zdradź nam proszę skąd bierzesz nowe pomysły i inspiracje do swoich rzeźb?

W Japonii istnieje tradycyjna metoda rzeźbienia warzyw sięgająca, jak sądzę, jakieś 300 lat wstecz. Choć metody te są wciąż obecne, zaledwie niewielka grupa osób zajmuje się uprawianiem tego typu sztuki. Jeśli chodzi o mnie, inspirację najczęściej czerpię z wiedzy książkowej, oglądając posągi buddyjskie, a także zwiedzając muzea czy oglądając telewizję. Gdziekolwiek bym nie poszedł, staram się wychwycić obiekt, który mógłby stać się potencjalną rzeźbą. Inspiracje znajduje również udając się do świątyń w Narze lub Kioto, miasta o jednej z najbogatszych tradycji kulturowych w Japonii, gdzie w tamtejszych świątyniach znajdują się liczne posągi buddyjskie, takie jak np. Budda. Bardzo dobrze jest móc przyjrzeć się im, z racji tego, iż mają własną historię sięgającą blisko tysiąca lat. Będąc tam za każdym razem czuje co innego i wówczas nowe pomysły przychodzą mi do głowy.

Źródło: SushiChefJapan

Dostrzegłem wiele rzeźb przedstawiających bohaterów Gwiezdnych wojen. Skąd narodził się u Ciebie pomysł, aby wykorzystać akurat postacie z tego filmu?

Jestem wielkim fanem Gwiezdnych wojen. Pewnego dnia, moi przyjaciele zainteresowani "Gwiezdnymi wojnami" równie mocno jak ja, odwiedzili mnie w mojej restauracji. Chcąc sprawić im przyjemność udałem się do lodówki i szukając czegoś właściwego na tę okazję, wybrałem marchewkę. Pomyślałem, że mógłbym wykonać coś przypominającego postać właśnie z tego filmu. Wykonałem więc małego R2-D2. Ilekroć przychodzą w odwiedziny, ja przygotowuje coś nowego. Pomaga mi to w rozwijaniu umiejętności i doskonaleniu własnej techniki.

Masz swoją ulubioną technikę rzeźbienia? Możesz powiedzieć coś więcej na temat ulubionych rzeźb i czemu akurat je wybrałeś?

Moją ulubioną jest niewątpliwie Budda wykonany z ogórka. Uwielbiam wykonywać Buddę z ogórka, w różnych pozach. Dla mnie uprawianie tego typu sztuki ma dwie dobre strony. Po pierwsze mogę wybierać spośród różnego rodzaju warzyw dostępnych dla mnie, a po drugie mogę dzięki temu wyrazić wszystko co podsunie mi moja wyobraźnia, od niewielkiej żaby poczynając po olbrzymie statki, a kończąc na stacjach kosmicznych. Można wykonać dosłownie wszystko co tylko się zechce. Ciężko mi jest jednak określić najlepszy styl czy technikę rzeźbienia. Jedno jest pewne, za każdym razem gdy tworzę coś nowego daję z siebie wszystko.

Źródło: SushiChefJapan

Co z innymi ludźmi? Czy pamiętasz może jakie było ich najczęstsze pierwsze wrażenie, po ujrzeniu Twoich prac? Jakie były ich ulubione rzeźby?

Zwykle swoje prace przedstawiam moim klientom i najczęstsze reakcje z jakimi się spotkałem to zaskoczenie i pojawiające się pytania w rodzaju: “Jak to zrobiłeś?” czy “Co to jest?”. Pytają o niemalże wszystko, a ja odpowiadam im szczerze jak to zrobiłem. Wiele osób nie potrafi jednak rozpoznać poszczególnych warzyw. Zwykle umieszczam je na specjalnym stoliczku, by każdy mógł je obejrzeć. Najwięcej można ich obejrzeć na różnego rodzaju imprezach czy urodzinach. Jeśli zaś chodzi o ich ulubioną pracę, to ciężko wybrać jedną jedyną którą najbardziej wpadła im w oko.

W trakcie jakich okazji najczęściej przedstawiasz swoje prace? Uczestniczysz w jakichkolwiek konkursach lub otrzymałeś może nagrodę/dyplom za swoje rzeźby?

Zwykle, jak już wspomniałem udostępniam swoje figurki podczas wszelkiego rodzaju imprez odbywających się w mojej restauracji. Czasami przekazuje również swą wiedzę na temat rzeźbienia warzyw goszcząc w lokalnych domach kultury lub miejscach, gdzie zostanę zaproszony. Dotychczas nie uczestniczyłem w wielu konkursach. W zeszłym roku poleciałem do Rosji na konkurs mukimono i był to pierwszy raz, gdy wziąłem udział w tego typu wydarzeniu. Poznałem wielu wspaniałych ludzi, wykorzystujących innych styl rzeźbienia z użyciem kleju, pozwalającego połączyć elementy konkretnej rzeźby w spójną całość. W Japonii nie korzystamy z kleju, zamiast niego używając wykałaczek lub bambusowych patyczków. Wszystko jednak zależy od rodzaju rzeźby jak i samego warzywa.

Praca Okitsugu Kado wykonana na EuroCarving2 w Moskwie; źródło: SushiChefJapan

Jak wiele wysiłku należy włożyć w nauczenie się tworzenia tak wspaniałych dzieł sztuki? Jak długo trwa wykonanie jednej figurki?

Ciężko powiedzieć. Dla przykładu wykonanie żółwia z ogórka lub króliczka z rzodkiewki daikon zajmuje około pięciu minut. Jeśli zaś chodzi o figurki większe, jak te z "Gwiezdnych wojen", bardzo duże orły czy smoki, to czas wydłuża się do jakichś dziesięciu godzin. Im większa postać lub rzecz, tym więcej czasu rzecz jasna zajmuje jej wykonanie.

Które warzywa są Twoim zdaniem najlepsze do rzeźbienia i dlaczego tak sądzisz? Czy używasz odmiennych stylów do poszczególnych warzyw?

Uwielbiam marchewki, słodkie ziemniaki lub ziemniaki kyo (zwane też kyo-umo ze względu na pochodzenie z Kioto - przyp. redakcji), lecz te ostatnie występują tylko w Japonii. Tego typu warzywa, są bardzo dobrym materiałem do pracy, z racji tego iż łatwo je ciąć i są stosunkowo delikatne. Potrafię wykonać wiele rzeczy, pod warunkiem że warzywo jest odpowiednio elastyczne.

Źródło: SushiChefJapan

Jakie są Twoje plany na przyszłość? Czy znajdziesz w nich miejsce zarówno dla sushi jak i rzeźbienia warzyw? Czy planujesz może zorganizowanie wystawy swoich prac?

Moja restauracja jest bardzo mała, mieści około 15 osób, co jest absolutnym maksimum w tym momencie. Chciałbym nadal wykonywać kolejne rzeźby i pokazywać je tak wielu osobom jak to jest tylko możliwe. Jeśli istniałaby kiedykolwiek szansa, chciałbym by przedstawiano je w większych przestrzeniach, gdzie pojawia się najwięcej osób np. w galeriach handlowych czy różnego rodzaju konwentach. Nie ma znaczenia w tym wypadku miejsce, czy będzie to w Japonii czy innym zakątku świata. Gdyby nadarzyła się odpowiednia okazja, pragnąłym pokazać je za granicą, także w Twoim kraju.

Co mógłbyś poradzić osobom chcącym iść w Twoje ślady?

Rzeźbienie warzyw powinno być wykonywane krok po kroku. Jeśli chodzi o mnie nie posiadam zbyt dużego doświadczenie w nauczaniu ani tym bardziej obecnie nie uczę nikogo profesjonalnie w sztuce mukimono. Gdy jesteśmy zmuszeni wykonywać to sami, pochłania to bardzo dużo czasu. Koniecznie trzeba podejmować wiele prób, zanim osiągnie się ostateczny rezultat, jakim jest najczęściej podziwianie wspaniałej rzeźby. Praktyka więc czyni mistrza. Najlepiej jest zacząć od małych, prostych rzeźb, a gdy nam się uda, stopniowo przechodzić do coraz trudniejszych. Należy ćwiczyć w czasie wolnym. Po pracy, w domu, tak by się nie spieszyć i starannie wykonywać odpowiednie nacięcia. Mukimono bowiem to przede wszystkim sztuka wymagająca cierpliwości.

Dziękuje uprzejmie za rozmowę. どうもありがとうございます

***

Jeśli chcielibyście zobaczyć inne prace Okiego, zachęcamy do odwiedzenia jego blogu napisanego w języku angielskim (tutaj) oraz polubienia fanpage'a jego restauracji na facebooku dostępnej w tym miejscu.

Rzeźba wykonana przez Okitsugu Kado specjalnie dla dziennika Japonia-Online.

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

ciekawostka   kuchnia   sztuka   okiem Japończyka  

NASZE ARTYKUŁY

Różne oblicza Tennōji

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy