Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Muzyka RELACJA Z KONCERTU MIYAVIEGO

Japonia-Online

11.04.2014 | 17:55
Autor: Andrzej Marzec

Miyavi ponownie odwiedził Polskę. Tym razem zagościł w Krakowie, gdzie dał świetny koncert.

Dzięki uprzejmości Knock Out Productions mieliśmy okazję uczestniczyć w koncercie Miyaviego – japońskiego solisty gatunku j-rock. Miyavi znany jest w świecie muzyki z niesamowitego talentu gitarowego, który uzupełnia świetnym głosem. Jego utwory są bardzo różnorodne pod względem stylu jak i melodii, więc każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie w jego dyskografii. Swoją działalność artystyczną rozpoczął mając 17 lat w zespole rockowym visual kei Dué le Quartz, jednak jego kariera solowa rozpoczęła się w 2002 r. albumem "Gagaku".

Próbkę twórczości Miyaviego można zobaczyć tu:

Koncert odbył się w Krakowskim klubie Studio, niektórzy fani ustawiali się w kolejce już na 6 godzin przed koncertem, aby mieć szansę na zajęcie miejsca tuż pod sceną. W momencie otwarcia bram klubu, kolejka miała dobre parędziesiąt metrów długości.

Solista odwiedził Polskę w ramach „Slap the World Tour 2014” promującego najnowszą płytę, jednak zagrał utwory również ze starszych płyt, między innymi z albumu "What's My Name" - niezwykle wpadający w ucho i angażujący publikę "Chillin' Chillin' Money Blue$" czy "Futuristic Love".

Kiedy na scenę wyszła niepozorna postać w rozpiętej koszulce i legginsach w zebrę, pisk w klubie przekroczył wszelkie dopuszczalne normy i rozpoczął się dwugodzinny szał. Miyavi dał niesamowity popis umiejętności i wraz z Bobo - perkusistą, cały koncert zagrali we dwóch, wspomagając się jedynie niewielką ilością efektów i sampli.

Artysta momentami zwalniał tempo, aby zapytać widownię czy się dobrze bawi i czy wszyscy czują się w porządku, jednak piosenkę czy dwie dalej wracał na pełne obroty. Atmosfera koncertu była niesamowita. Przy utworze "Guard You" zdecydowana większość fanek ocierała łzy, a moment później, podczas "Cry like this", kiedy wszyscy śpiewali refren najgłośniej jak umieli, euforia sięgała zenitu.

Mimo tego, że większość kawałków wykonywanych jest w języku angielskim nie zabrakło także utworów japońskich. Miyavi zaśpiewał kawałki "素晴らしきかな、この世界-WHAT A WONDERFUL WORLD-", "Selfish Love –愛してくれ、愛してるから–" oraz "君に願いを - Kimi ni Negai wo". Duża część fanów znała słowa i tych utworów.

Bobo nie pozostawał w cieniu i mimo że nie śpiewał, jego jedno zdanie wywołało równie dużo euforii, co piosenki Miyaviego - można to zobaczyć w poniższym filmiku.

Podczas koncertu Miyavi wspomniał o swojej wcześniejszej wizycie w Polsce oraz dziękował za wsparcie dla ofiar tsunami w Japonii z 2011 r.

Polscy fani wywarli bardzo dobre wrażenie na artyście, gdyż pod koniec koncertu zapowiedział, że na pewno tu wróci! Jeżeli nie mogliście pojawić się na tym koncercie to na pewno będzie jeszcze okazja – czytajcie regularnie nasz portal, a informacja o następnej wizycie Miyaviego w Polsce na pewno Was nie ominie. My na pewno tam będziemy ponownie!

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

wydarzenia   koncert  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy