Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Historia NAJWCZEŚNIEJSZE KONTAKTY POLSKO - JAPOŃSKIE

Zielony Dziennik

20.04.2013 | 20:30
Autor: Łukasz Czarnecki

Krótko o ich niezwykle długiej i ciekawej historii.

Stosunki polsko-japońskie mają niezwykle długą historię. W tej kwestii nie powinniśmy mieć, żadnych kompleksów względem innych nacji, gdyż do pierwszego spotkania naszego rodaka z synami Kraju Kwitnącej Wiśni doszło już w roku 1585. Nie miało ono jednak miejsca w Japonii lecz w Rzymie, gdzie odbywający właśnie studia teologiczne przyszły polski prymas Bernard Maciejowski natknął się na czterech ochrzczonych samurajów z Kiusiu, którzy, jak to pobożnym chrześcijanom przystało, odbywali właśnie pielgrzymkę do Wiecznego Miasta, budząc w nim zresztą nielichą sensację. Będącemu zapalonym kolekcjonerem osobliwości Maciejowskiemu udało się przekonać swoich nowych znajomych do podarowania mu japońskiego przekładu fragmentu Psalmów Dawidowych, który po dziś dzień spoczywa w Bibliotece Jagiellońskiej Na odwiedziny pierwszego Polaka Japończykom przyszło jednak poczekać jeszcze kilkadziesiąt lat. W końcu w roku 1642 do ich ojczyzny przybył polski jezuita Wojciech Męciński. Niestety źle wybrał sobie czas na wizytę, w Japonii od trzydziestu czterech lat trwały prześladowania chrześcijan, a w całym kraju polowano na katolickich duchownych i odstępców od wiary ojców. W tych okolicznościach japońska przygoda Męcińskiego skończyła się tak jak się skończyć musiała, tzn. męczeńską śmiercią.

Major Fukushima

Z kolei pierwszym Japończykiem na ziemiach polskich był major Fukushima Yasumasa. Ten ekscentryczny wojskowy przebywając w roku 1892 Niemczech założył się z grupą niemieckich oficerów, że do domu powróci… konno. Japoński Phileas Fogg jak zapowiedział, tak zrobił i 11 lutego wyruszył w podróż, w trakcie której odwiedził m.in. Polskę. Wrażenie, jakie ziemie nad Wisłą wywarły na majorze, zostało później zawarte w piosence ,,Wspomnienie o Polsce”, której słowa: gdym wreszcie znalazł wieś, szarą i posępną co prawda nie opisywały naszego kraju jako miejsca szczególnie przyjaznego dla życia, ale za to przyczyniły się do rozsławienia jego nazwy wśród Japończyków.

Feliks Jasieński

Najciekawszą chyba postacią związaną z wczesnymi kontaktami polsko - japońskimi był zbieracz dzieł sztuki Feliks ,,Manggha” Jasieński, który będąc wielkim miłośnikiem sztuki japońskiej za wszelką cenę chciał przekonać do niej Polaków. Niestety, zorganizowana przez niego w roku 1901 w warszawskiej Zachęcie, wystawa drzeworytów japońskich zakończyła się skandalem, gdyż, jak się okazało, niemający pojęcia o Kraju Kwitnącej Wiśni mieszkańcy zaboru rosyjskiego nie byli w stanie odróżnić Japończyków od Papuasów, a sztuki japońskiej od chińskich pudełek z herbatą. Obrażony Jasieński ze swoją kolekcją wyjechał do Krakowa, gdzie w końcu znalazł pełne zrozumienie dla swojej pasji, a już w trzy lata później warszawiacy pluli sobie w brody, gdyż, w efekcie zwycięstw odniesionych przez Japończyków nad Rosjanami, oczy całego świata zwróciły się na Japonię. Jeszcze wiele lat później Wacław Jędrzejewicz, najdłużej żyjący ze współpracowników Piłsudskiego, wspominał z jaką radością Polacy słuchali wówczas warszawskich uliczników wyśpiewujących ,,Moskalu, dostałeś w d (tu pozwólmy sobie wykropkować) nad Jalu”.

Piłsudski w Kraju Wschodzącego Słońca

W czasie wojny japońsko - rosyjskiej do Kraju Wschodzącego Słońca podążyli też Józef Piłsudski i Roman Dmowski. Pierwszy chciał przekonać Japończyków, by pomogli mu przygotować powstanie w Królestwie Kongresowym i zorganizowali walczącą u boku cesarskiej armii jednostkę polską , a drugi zamierzał odwodzić ich od tego pomysłu. Był to chyba jeden z najdziwniejszych momentów naszej historii, gdyż niewiele brakowało, by legiony Piłsudskiego wymaszerowały nie z Krakowa, lecz z Tokio i to dziesięć lat wcześniej. Niestety Dmowskiemu udało się pokrzyżować plany towarzysza Ziuka. A szkoda, bo być może dziś na akademiach i uroczystościach państwowych śpiewalibyśmy ,,O mój kwiecie wiśni rozwijaj się”?

ŹRÓDŁA

Pałasz-Rutkowska E., Polityka Japonii wobec Polski 1918-1941, Warszawa 1998
Pałasz- Rutkowska E., Romer, A. T., Historia stosunków polsko-japońskich 1904-1945, Warszawa 2009.
Sarzyński P., Moi drodzy jesteście bydełkiem, „Polityka” 2001 nr 2 , s. 56-58

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

ciekawostka   Polska-Japonia   dyplomacja   nasi w Japonii  

NASZE ARTYKUŁY

Tamago – jajko w Japonii

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy