Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Film MIĘDZY KOTEM A CZŁOWIEKIEM... O PRZYJAŹNI I SAMOTNOŚCI W CZARNO-BIAŁEJ ETIUDZIE FILMOWEJ

Plakat filmu. Źródło: Image.tmdb.org

12.07.2014 | 17:50
Autor: Bartłomiej Szymanek

"Niezliczone odmiany koloru szarego (...)". Słów kilka o krótkometrażowym filmie "Ona i jej kot".

Kto posiada kota, nie musi obawiać się samotności.

Daniel Defoe

"Ona i jej kot" to pięciominutowa miniatura filmowa autora takich pełnometrażowych filmów, jak: "5 centymetrów na sekundę" i "Ziemia kiedyś nam obiecana". Makoto Shinkai stworzył ten obraz samodzielnie od początku do końca (poza muzyką), będąc także autorem rysunków, dlatego zapewne w pełni oddaje ona jego wizję oraz emocje. Rodzaj etiudy filmowej podzielony został na pięć sekcji (Wprowadzenie, Jej codzienne życie, Jego codzienne życie, Jej samotność, Ona i jej kot).

"Ona i jej kot" (Kanojo to kanojo no neko: their standing points). Źródło: YouTube

Film zrealizowany został dość klasycznie w czarno-białych barwach, dzięki czemu oddaje w pełni przyświecający mu nastrój. Nieco melancholijna i nostalgiczna aura wraz muzyką tworzą niepowtarzalny, skromny styl. Animacja zdobyła dwie nagrody: Human Grand Prix w SKIP Creative Human Award – 2000 oraz Grand Prix w Dwunastym Konkursie Animacji – DoGA CG. Doceniania jest także przez fanów animacji, o czym świadczą pozytywne komentarze na tematycznych portalach internetowych.

http://dev.images.japonia-online.pl/var/resizes/articles/00343/article_00343_02.jpg?m=1434057746

Kadr z filmu. Kocur Chobi w ponury, deszczowy dzień... Źródło: nmas2.blogspot.com

Historia rozpoczyna się, gdy w ponury, deszczowy dzień Ona (imię bohaterki nie jest podane) przynosi do domu kocura Chobi. Od tego momentu Ona i Chobi stają się najlepszymi przyjaciółmi i być może tylko jedynymi sobie. Przynajmniej tak to wygląda z punktu widzenia kota, który jest narratorem. Głosu użycza mu sam reżyser, Makoto Shinkai. Cała rzeczywistość: mieszkanie, Ona, podwórko widziane są z kociej perspektywy.

Chobi bardzo szybko zaprzyjaźnia się ze swoją właścicielką (Sekcja 2). Porównuje ją do matki, gdyż jest dla niego dobra i opiekuńcza, a także do kochanki, ponieważ jest bardzo piękna. Ona staje się jego prawdziwą miłością. Nie interesuje go, co robi, gdy jest poza domem, gdzie pracuje, czy się z kimś spotyka, czy może darzy kogoś miłością. Dla niego najważniejsze jest, że spędzają razem czas po jej powrocie do domu. Uważnie obserwuje jej zachowanie, wszystkie ruchy. Przygląda się codziennemu porannemu szykowaniu się do pracy. Jest dla niego uosobieniem piękna. Bacznie śledzi każdy z gracją wykonywany ruch, upinanie włosów, makijaż.

Gdy Chobi zostaje sam (Sekcja 3), to w lecie lubi spędzać czas na dworze wraz z nowo poznaną kotką Mimi, która jest kokieteryjna i miła, jednakże niedojrzała i infantylna. Lubi ją, choć wyznaje jej, że ma już prawdziwą dziewczynę, którą bardzo kocha. Chobi wydaje się być bardzo dumny, jest pewny, że Ona w pełni odwzajemnia jego uczucia.

Lato się kończy, nadchodzi jesień i wszystko zaczyna usypiać, wieje wiatr, w którym czuć zimę (Sekcja 4). Ona jest smutna i samotna po tajemniczej rozmowie przez telefon, po której płacze. Chobi jest pewny, że stało się coś niedobrego, ale na pewno nie z jej winy. Ona jest przecież taka dobra i życzliwa... ktoś musiał ją skrzywdzić - rozmyśla. Chobi idealizuje ją w każdym aspekcie.

Akcja filmu kończy się piątą sekcją: Ona i jej kot. Jest to swoiste podsumowanie, które oddaje istotę relacji kobiety z kotem, a może trafniej powiedzieć, kota z kobietą (człowiekiem). W końcu oboje mają świadomość, że należą do siebie i są ze sobą połączeni niepowtarzalną więzią. On czeka na Nią, aż wróci z pracy, Ona czeka aż Go zobaczy. Dzień mija za dniem. Dla Chobi świat kręci się bezcelowo, w ciemnościach, nie ma to jednak znaczenia, dlatego że jego światem jest małe mieszkanie i Ona. Wzajemnie wypełniają pustkę, którą odczuwają, ale którą skrzętnie skrywają, by żadne z nich nie mogło się o niej dowiedzieć. Mają tylko siebie, więc muszą radować się każdą chwilą spędzoną razem.

Opowieść kończy się bardzo wymownym stwierdzeniem Chobi: Ja, i może ona też, prawdopodobnie lubimy ten świat. Słowa te nie znaczą, że Chobi i Ona lubią świat w ogóle, w całości. Lubią swój własny świat, mały azyl, przestrzeń mieszkania, w której cieszą się każdym momentem spędzonym razem. Wtedy bez wątpienia nie czują się samotni.

http://dev.images.japonia-online.pl/var/resizes/articles/00343/article_00343_03.jpg?m=1434057747

Kadr z filmu. Ona i Chobi. Źródło: migatocalcetines.es

Dość zaskakujące jest, że w zaledwie kilku minutach ruchomego obrazu, kilku słowach zawrzeć można bardzo wiele emocji. Domyślam się, że każdy na swój sposób może zinterpretować tę miniaturkę filmową. Nasuwa się pytanie, jak postrzega świat Ona, czy jest on choć odrobinę zbieżny z wizją kota? Pewność mamy tylko do tego, że oboje prawdopodobnie lubią ten świat. Ostatnie zdanie jest wypowiedziane wspólnie. Bez wątpienia Ona lubi i docenia czas spędzany z kotem w ich małym mieszkaniu. Ich przyjaźń jest wielka, ale człowiekowi zawsze brakować będzie drugiego człowieka. Chobi tego może nie rozumieć, ma pewność, że jest dla Niej wszystkim, skoro Ona dla niego stanowi najważniejszy element kociego życia. Możemy jedynie domyślać się, co Ona czuje i jaki ma stosunek do kota, czy jest on dla niej kimś więcej, aniżeli domowym pupilem. Nie zapominajmy, że cały czas obraz rzeczywistości opisywany jest z kociej perspektywy, beztroskie życie kota nie pozwala na zrozumienie trosk i trudów życia ludzkiego, zwłaszcza gdy obok nie ma drugiej osoby. Z drugiej strony, dzięki takiej formie narracji, twórca zwraca uwagę na pewne drobiazgi, na które normalnie nie zwracamy uwagi każdego dnia. Kot raduje się każdym małym elementem swojej egzystencji. Ludzie bardzo często, skupieni na rutynie dnia codziennego, nie dostrzegają w drugim człowieku subtelnych indywidulanych cech, które sprawiają, że zbliżamy się do siebie.

Bez względu na ścieżkę interpretacyjną, którą podążymy, ta krótka animacja traktuje o samotności i poniekąd o smutku, gdyż melancholijny nastrój towarzyszy nam od pierwszych sekund. Mimo tego, że niejednokrotnie czujemy się samotni, nie ma przy nas osoby bliskiej, a życie zdaje się być naznaczone jedynie różnymi odcieniami koloru szarego, to warto dostrzegać w nim pewne pozornie niewiele znaczące rzeczy, które poprawiają nastrój i wpuszczają odrobinę promieni słonecznych. Nawet kot może być dla nas podporą w trudnych chwilach i jedynym prawdziwym przyjacielem.

Po obejrzeniu filmu przypomniał mi się utwór W. Szymborskiej Kot w pustym mieszkaniu.

„Umrzeć, tego nie robi się kotu

Bo co ma począć kot

w pustym mieszkaniu…”

W tym kontekście trudno wyobrazić sobie, gdyby nagle zabrakło kota albo Jej; trudno wyobrazić sobie, jak zimno potrafi być, gdy odchodzi jeden z nas…

*Cytat w abstrakcie: "Niezliczone odmiany koloru szarego (...)" pochodzi z utworu "Do arki" W. Szymborskiej.

 

Ona i jej kot (Kanojo to Kanojo no neko: Their standing points)

Scenariusz i reżyseria: Makoto Shinkai

Produkcja: Japonia 1999

Muzyka: Termon

Występują: Makoto Shinkai - kot (głos), Mika Shinohara - Ona (głos).

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

ciekawostka   film   rozrywka  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

KONKURS

Konkurs

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy