Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Społeczeństwo JAK ZOSTAĆ MORI GIRL?

Hey Lady Spring (Mori Girl Lesson book)

24.04.2013 | 19:00
Autor: Kinga Tatsuma-Pivaro

O życiu w japońskim zaczarowanym, baśniowym lesie...

Być może większość z Was od razu skojarzy takie nazwiska japońskich designerów, jak Issei Miyake, Yōji Yamamoto, czy Rei Kawabuko od Comme des Garcons. Wśród fleszy i błysków na światowych wybiegach przechadzają się dziewczyny w eleganckich, wykrojonych ręką mistrzów strojach, za które w sklepach trzeba będzie później zapłacić sumy z kilkoma zerami. Każda z tych linii ma swoich wielbicieli w Hollywood i nie tylko. Część gwiazd kocha Issey Miyake za jego równowagę pomiędzy tradycją a innowacją oraz za ekskluzywną praktyczność. Inni celebryci jak Tina Turner czy Sir Elton John uwielbiają Yoji Yamamoto za jego awangardowego ducha i czarne tkaniny zlewające się w kształt litery Y. Bjork, Chloe Sevigny, Kanye West, Usher czy Mary Kate Olsen cenią Rei Kawakubo za umiejętność włączenia stylu męskiego do kobiecego i odwrotnie. Zresztą przecież nie na darmo nazwa „Comme des Garcons” oznacza „jak chłopcy”.

Przechadzając się czasami tuż obok ekskluzywnych butików z powyższymi liniami, możemy zapragnąć posiadać te klasowe atrybuty, które kojarzą się z wysokim poziomem życia i stylem. Chcemy czuć się eleganckie i wyjątkowe, a świadomość, iż Tokio stało się nową stolicą mody, a oczy świata skierowane są właśnie w tamtą stronę, dodaje tylko całej sprawie pikanterii. Tylko czy na pewno wiemy o tokijskim designie już wszystko? Czy Tokio to właściwie tylko „Wielka (wcześniej wspomniana) Trójka”?

Stolica Kraju Kwitnącej Wiśni jest bardziej tajemnicza niż może się to wydawać na pierwszy rzut oka...

I to tajemnicza w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Wyobraźmy sobie, że właśnie wybieramy się na kolejny spacer po zaczarowanym lesie, w którym często przechadzamy obok elfów, pięknych motyli, a czasami, jeśli mamy szczęście, możemy spotkać Alicję – tak, tę z krainy czarów. Mamy takie dni, że z tego lasu nie chce nam się w ogóle wychodzić. Nie dziwota, w końcu do snu układa nas zieleń, zapach kory i grzybów, czy szum wiatru w koronach drzew. Czy to tylko sen? Czy to tylko przelotna myśl? Czy musimy wracać tak prędko do rzeczywistości i czy musimy się tak nagle budzić? Mori Girls nie muszą, podobnie jak ich kuzynki ze stylu Dolly Kei. Dziewczyny ubierające się w styl Mori Girl w Japonii uważają, że Mori to nie tylko sposób ubierania, ale i sposób bycia, bowiem wiele z nich ceni sobie nie tylko wygląd, ale przede wszystkim filozofię Mori. Czy słyszeliście o nich, czy słyszeliście o takim Japanese Street Fashion, jakim właśnie jest Mori Girl oraz Dolly Kei? W porównaniu ze sławnymi designerskimi kosztami zestawów schodzących z wybiegów, cenowo są niezauważalne, ale ten, kto się zna na Mori czy Dolly kei, nie przejdzie obojętnie obok dziewczyn noszących się w tym stylu. Będąc w Japonii często uaktywniał mi się „leśny radar”, gdy obok mnie przechodziły Mori. Sama kiedyś nią byłam. Ubrania łatwe do rozpoznania, cieszące oczy i dla serca jak miód na pszczoły. Pasjonatki Japanese Street Fashion dokładnie rozróżniają się między sobą, choć można powiedzieć, że w przypadku Mori Girls i Dolly Kei granice te bywają bardziej zamazane, gdyż style na pierwszy rzut oka mogą wydać się bardzo podobne. W obydwu przypadkach możemy mieć do czynienia z falbaniastymi spódnicami, okrytymi białymi fartuszkami, z kolorowymi rajtuzami w fantastyczne wzory, czy z przepięknymi ozdobami do włosów. Jednak, gdy przypatrzymy się bliżej, różnice stają się bardziej jasne, a kiedy zaczniemy rozmowę z właścicielkami stylów, wówczas nie będziemy mieć już wątpliwości.

Styl Mori Girl to przede wszystkim skandynawski estetyzm i minimalizm wyrażony poprzez tkaniny, z których dziewczyny często same szyją swoje wymyślone kreacje. Dla Mori najodpowiedniejszym materiałem jest len lub wełna. Dla Dolly kei materiał nie ma większego znaczenia, aczkolwiek preferowana jest wszelakiego rodzaju fantazyjność oraz nadanie lekkości i tajemniczości sylwetce. Ich spódniczki mogą być krótkie, a nawet bardzo krótkie. Dziewczyna Dolly ma żyć w świecie bajek i dawnych opowieści i najlepiej by było, gdyby była podobna do nakręcanej lalki z obrazów vintage, z której dobywa się celtycka muzyka, grana na harfie.

Styl Mori jest zdecydowanie bardziej okrojony z możliwości manipulacji, a wieść niesie, iż Mori Girl powinna przestrzegać, aż 60 zasad swojego stylu.

Punkty zawierają wskazówki nie tylko dotyczące ubioru ale również, bądź przede wszystkim stylu bycia, rodzajów popijanej herbaty (pija się zwykle różaną) oraz sposobu ruchu na świeżym powietrzu. Mori Girl jest dziewczyną skoncentrowaną na naturze, przebywającą na łonie leśnej polany, kochającą wszelakie zwierzątka, często podróżującą na nogach, rowerze, odwiedzającą kraje europejskie (najlepiej Irlandię, Francję, Niemcy oraz Czechy). Przy okazji podróży Mori Girl lubi robić zdjęcia, najczęściej właśnie naturze.

Dziweczyny ubrane w stylu Mori Girl źrodło: Hey Lady Spring

Obrazy Mori Girls przywodzą na myśl lekko rozwichrzone, długie włosy do których przypięte są wstążki, kwiaty lub akcenty owoców lasu, takich jak jagody, maliny, czasami czereśnie. Ich jasne, naturalne cery ożywione są bardzo różowymi policzkami, oznaczającymi prawdopodobnie, iż przed chwilą właśnie wróciły z długiego spaceru po lesie. Jeśli Mori chce użyć cieni do oczu, to proponowane są raczej kolory ziemi.

Ich ubiór również powinien być w stonowanych kolorach, uwielbiane są wszelkie odcienie szarości, kości słoniowej, brązu, beżu, spalonej zieleni i ziemi z posmakiem vintage. Kolory to mogą również mieszać z musztardowym lub ciemnoniebieskim.

Bardzo ważną cechą charakterystyczną Mori Girls jest fakt, iż nie są one skoncentrowane na akcentowaniu kształtów własnej sylwetki. Czynią tak dla czystej wygody i poczucia komfortu, a równocześnie wyraźnie odróżnia je to od dziewczyn z Dolly kei.

Jedną z kolejnych, jeśli może nie najważniejszą zasadą dla Mori Girl jest noszenie kilku warstw spódnic jedna na drugiej. Minimum dwie warstwy to podstawa, gdzie każda z warstw musi być lekko wyeksponowana, czyli nie ubieramy spódnic o tej samej długości, tylko o różnych o dowolnie wybranych kolorach.

Mori Girl często widywane są z wiklinowymi koszykami, w których znajdują się własnoręcznie upieczone ciasta z jagodami lub orzechowo-cynamonowe bułeczki z posypką waniliową. Zapach wanilii i róży jest jednym z najbardziej popularnych zapachów wśród Mori Girls.

Często jadąc na rowerze słuchają muzyki skomponowanej przez Agnes Obel, Cecil Corbel albo Emily Loizeau.

Mori girls uwielbiają ręczne robótki, dekorację domu w styl vintage oraz szperanie w butikach ze starociami.

Generalnie Mori ma być utrzymany w jak najbardziej prostym, naturalnym stylu, natomiast styl Dolly kei jest bardziej fantazyjny, brak w nim zasad i narzuconych oczekiwań.

Stroje w stylu Dolly kei; źródło: Strange Gir Blog

Najbardziej popularnymi symbolami Dolly kei są lalki w stylu retro czy wianki z róży w stylu vintage.

Tutaj właściwe każdy może się ubrać jak chce, aczkolwiek najlepiej, aby ubrania kupione były w sklepie o nazwie GRIMOIR, znajdującym się w Shibuya i prowadzonym przez Hitomi Nomura oraz Naoaki Tobe. Hitomi jest główną prowadzącą oraz skupującą rzeczy osobą, bowiem w Grimoire można kupić rzeczy tylko używane, wyselekcjonowane przez samą Hitomi, która swego czasu była modelką w Cutie. Hitomi powiada, iż dzięki stylowi Dolly kei można przemienić się w kogoś innego, żyjącego w przepięknej bajce lub opowieści. Dolly Kei czerpie inspiracje z takich historii jak „ Narnia”, Harry Potter czy wspomniana wcześniej Alicja z Krainy Czarów. Dolly kei można opisać jako styl bohemy z dodatkiem vintage. Uwielbiane są w nim akcenty nawiązujące do staroci, koronkowe fartuszki, korale ze strojów ludowych i nie tylko. Dolly kei uwielbiają czytywać baśnie i opowieści z Europy Wschodniej.

W sklepie Grimoire, którego nazwa oznacza magiczną księgę, stare zatrzymane zegary leniwo odmierzają czas nie tylko dla właścicieli sklepu, ale przede wszystkim dla zakochanych w stylu Dolly kei, klientek.

Ekipa Grimoire w swoim sklepie; źródło: Tokyo Fashion

Skarby Grimoire; żródło: Tokyo Fashion

ŹRÓDŁA

Hey Lady Spring
Tokyo Fashion
Live Journal

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

styl  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy