Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Historia TERRORYZM TAKŻE W JAPONII - POZYSKIWANIE FUNDUSZY - AUM SHINRIKYŌ

Okładka książki o Aum, na której widoczny jest, mający służyć do łączenia się z falami mózgowymi guru sekty, hełm. Źródło: http://blog.livedoor.jp.

14.08.2014 | 14:16
Autor: Arkadiusz Bednarczyk

Inicjacja spermowa, picie krwi boskiego mistrza czy też wody, w której się kąpał, jak również hełmy łączące się z jego falami mózgowymi, a wszystko to za grube pieniądze.

Właściwe prosperowanie sekty, grupy religijnej, w ogóle każdego stowarzyszenia, które z definicji podąża za jakimś statutem czy zasadami, które stara się wypełnić, rzecz jasna nie byłoby możliwe bez odpowiednich funduszy. Jednak w przypadku sekty Aum Shinrikyō (Aum – Najwyższa Prawda), której działalność daleko wykraczała poza ramy, nazwijmy je, „miłowania pokoju”, zapotrzebowanie na pieniądze było naprawdę duże. W końcu broń nie jest tania, a badania same się nie sfinansują. Pozostaje tylko pytanie: skąd Aum brało na to pieniądze?

Okres szkolny – zadatki na „finansistę”

Jako że Aum Shinrikyō nie istniałoby bez Chizuo Matsumoto (od 1987 r. Shōkō Asahara), czyli założyciela tej, jak się później okazało, przestępczej organizacji, ważne są także jego wcześniejsze doświadczenia w świecie biznesu. Matsumoto już od wczesnych lat wykazywał się umiejętnościami potrzebnymi w zdobywaniu funduszy. W wieku sześciu lat został wysłany do szkoły dla niewidomych (nie widział na jedno oko, a w drugim miał zaburzenia wzroku). Uchodził w niej za tyrana, który jednocześnie miał swoje sposoby na wymuszanie pieniędzy od kolegów. Oprócz tego, że był biegły w judo, doskonale wykorzystywał fakt bycia jedyną osobą w szkole, która co prawda słabo, ale jednak widziała. Na swoich rówieśników wywierał ogromny wpływ, choć może lepszym słowem byłaby "presja". Potrafił ich zmusić do bójek między sobą, a także brał od nich pieniądze za różnego rodzaju usługi, w tym na przykład za bycie przewodnikiem czy to do pobliskiego sklepu, czy też restauracji. Prawdopodobnie część funduszy uzyskał również poprzez zastraszanie. Do momentu ukończenia szkoły w 1975 roku udało mu się zebrać ponad 300 tys. jenów 1 , co było pokaźną sumą dla młodego człowieka.

Okres poszkolny – poszukiwania intratnego biznesu

Po okresie szkolnym Matsumoto musiał zmierzyć się z rzeczywistością, w której nie był już nikim specjalnym, ale i tu znalazł sposób na zarobienie pieniędzy. W 1976 roku zatrudnił się w klinice jako masażysta i akupunkturzysta, jednakże niedługo po skazaniu go za napaść i nałożeniu grzywny w wysokości 15000¥ przeniósł się do Tokio. Tam również próbował swoich sił w zawodzie. W 1978 roku w Chibie założył własną klinikę, w której oferował akupunkturę oraz chińskie ziołolecznictwo. Na tym biznesie ponoć dorobił się kilkunastu milionów jenów. Jednakże już w 1982 roku został skazany za produkcję fałszywych leków, które sprzedawał po wysokich cenach, i za naruszenie Ustawy Prawo farmaceutyczne. Za przykład może tutaj posłużyć jedno z lekarstw, które podobno składało się ze skórek mandarynki nasączonych alkoholem i kosztowało kilkaset tysięcy jenów za trzy miesiące kuracji. W konsekwencji ukarano go grzywną w wysokości 200 tys. jenów oraz 20‑dniowym aresztem. Cała afera opisywana była w mediach, co samą firmę doprowadziło do bankructwa. Niemniej jednak jeszcze tego roku Matsumoto rzekomo zarobił 20 mln jenów na hotelowym oszustwie. Niedługo potem, bo w roku 1984, w małej pracowni w Tokio założył centrum jogi o nazwie Aum Inc., w którym oprócz lekcji, sprzedawał eliksiry zdrowia, i co więcej, wystartował z własną, małą firmą wydawniczą.

Założenie i promocja sekty

Aum Inc. nie było jeszcze organizacją religijną. Dopiero sformalizowanie tworzonej przez Matsumoto grupy Aum Shinsen no Kai ("Stowarzyszenie Górskich Pustelników Aum") w 1986 roku dało początki czemuś na kształt wspólnoty; później zresztą (w roku 1987) przekształconej w Aum Shinrikyō. W międzyczasie, w 1985 roku, do wzrostu popularności grupy przyczynił się artykuł opublikowany w magazynie na temat zjawisk paranormalnych "Twilight Zone", który zamieścił zdjęcie lewitującego Matsumoto w pozycji medytacyjnej. Przez kolejne lata ukazało się w piśmie jeszcze kilkanaście kolejnych artykułów, które de facto promowały sektę.

Lewitujący w pozycji medytacyjnej Chizuo Matsumoto. Źródło: www.smosh.com.

Tak jak i w innym magazynie o nazwie "Mū", niektóre teksty guru sekty pisał sam. Promocja organizacji miała niebagatelne znaczenie, jako że od 1986 roku grupa wprowadziła system podwójnego członkostwa: kapłańskiego i świeckiego. Wszyscy kapłani musieli oddać organizacji cały swój dobytek, a także zapisać spadek. Jednakże nie to było głównym źródłem dochodu sekty.

Główne źródło dochodu

Wraz z napływającymi do sekty członkami wzrastały również wpływy z tak zwanej inicjacji. Był to jeden z najbardziej kontrowersyjnych elementów doktryny Aum. Czym była ta doktryna? Asahara określał ją jako "specjalną metodę praktyki, która powodowała przeniesienie energii w te tajemnicze obszary, których nie jesteśmy w stanie zrozumieć tylko poprzez słuchanie bądź studiowanie prawa Buddy, bądź jako metodę, która zmieniała naszą świadomość". Innymi słowy miała służyć pozbyciu się bądź uniknięciu złej karmy. Co ciekawe, przybierała naprawdę różne formy. Członkowie płacili olbrzymie kwoty za możliwość zbliżenia się do swojego guru. Służyć temu mogło choćby wypicie wody, w której kąpał się mistrz (25000¥), czy też eliksiru z jego krwią (1,1 mln jenów).

„Boski mistrz zapytał nas, jak smakowała (krew – przyp. red.). Większość osób odpowiedziała, że była słona lub kwaśna”

– tak inicjację opisuje 24-latek, który wystąpił z sekty po tym, jak zapytano go o przekazanie Asaharze swojego dobytku, co miało być warunkiem wstępnym uzyskania pełnego członkostwa. Sekta oferowała również inicjację spermą, która kosztowała mniej więcej tyle samo, co eliksir z krwią. Z kolei hełm, który miał służyć do połączenia się z falami mózgowymi lidera, wyceniono na, bagatela, 10 mln jenów, zaś wypożyczenie go na miesiąc - na 1 mln jenów. Członkowie byli jednak przyzwyczajeni do tego, iż wszystko miało swoją cenę. Sekta z początku funkcjonowała jak szkoła, w której trzeba było uiścić opłaty za rejestrację czy też za kursy. Ceny były powywieszane na wielu przedmiotach: od broszur o niejasnej treści po 1,5¥ za arkusz B5 i 2¥ za B4, poprzez wodę święconą za 4000¥ za 3 litry, widea z kazaniem Asahary za 15000¥, wideo "Sekrety jogi Himalaya" za 100 tys. jenów czy nagrania z muzyką religijną od 10000 do 30000¥, po indywidualne lekcje wprowadzające w zagadnienie "świętej jogi" za 10000¥ za godzinę, analizę przeznaczenia za 30000¥ czy audiencję u Asahary za 20000¥.

Przywileje podatkowe

Z czasem, gdy pieniędzy było coraz więcej, Asahara zaczął ubiegać się o status prawny ruchu religijnego dla swojej grupy. Uzyskał go w 1989 roku, dzięki czemu jej dochody mogły zwiększać się jeszcze szybciej, jako że organizacjom religijnym przysługiwały liczne przywileje podatkowe. To wszystko za sprawą aktu prawnego shūkyō hōjin hō uchwalonego w 1951 roku, który regulował m.in. instytucje religijne będące osobami prawnymi. Choć tak naprawdę słowo "regulował" brzmi tutaj dosyć komicznie, gdyż akt ten praktycznie odbierał państwu jakąkolwiek formę kontroli nad tego rodzaju organizacjami. Takim sposobem Aum Shinrikyō mogło spokojnie rozwijać swoje liczne biznesy, a były to m.in. sprzedaż herbat ziołowych i leków, restauracje serwujące makarony czy sieć sklepów z bentō (dania na wynos w pudełku), fitness kluby, centrum opieki nad dziećmi, usługi randkowe i różne inne przedsiębiorstwa powiązane z branżą komputerową. Co więcej, prawdopodobnie praca w nich była czysto wolontariacka, choć źródła są w tej kwestii niezwykle oszczędne. W 1989 roku sekta została właścicielem kilku działek we wsi Kamikuishiki w prefekturze Yamanashi i w ciągu pięciu kolejnych lat wybudowała tam około 30 dużych budynków, których wartość w przybliżeniu wyniosła 100 mln jenów.

Budynki w wiosce Kamikuishiki zbudowane przez sektę i znane wśród jej członków jako "Satian". Źródło: www.dailycult.blogspot.com.

Łącznie, licząc od roku 1989, Aum nabyło 3000 hektarów gruntów, także w innych częściach Japonii, w tym w wielu dużych miastach, o wartości około 2,25 mld jenów. Pod koniec istnienia organizacji w 1995 roku, gdy odbył się nalot policji na posiadłość sekty, w sejfie Asahary znaleziono 10 kg złota w sztabkach i 700 mln jenów w gotówce. Szacuje się, że majątek sekty z 430 mln jenów w 1989 roku urósł do ponad 100 mld jenów w roku 1995. Na co Aum Shinrikyō wydawała te pieniądze i jakiego rodzaju była to broń? O tym w kolejnym artykule.

Pozostałe artykuły z cyklu:

Terroryzm także w Japonii – członkowie sekty Aum Shinrikyō

Terroryzm także w Japonii – broń masowego rażenia, cz. 1: Aum Shinrikyō

Podane wartości liczbowe należy traktować orientacyjnie, jako że w źródłach występują często różne, aczkolwiek zbliżone do siebie kwoty. 100 jenów to około 3 zł.

ŹRÓDŁA

“Have a sip of blood… and welcome to Japan’s newest religion”, The Sydney Morning Herald, 19.10.1989, 9.
Bolechów, Bartosz 2002. Terroryzm w świecie podwubiegunowym. Toruń: Wydawnictwo Adam Marszałek.
Danzig, Richard, Marc Sageman, Terrance Leighton, Lloyd Hough, Hidemi, Yuki, Rui, Kotani, Zachary M. Hosford 2011. Aum Shinrikyo Insights Into How Terrorists Develop Biological and Chemical Weapons. Washington, DC: Center for a New American Security.
Goozner, Merrill “Inside Japan's Cult: Comfort And Alienation”, Chicago Tribune, 21.05.1995. http://articles.chicagotribune.com/1995-05-21/news/9505210380_1_fumihiro-joyu-shoko-asahara-cult/2 [1.08.2014]
Hall, John R., Philip D. Schuyler, Sylvaine Trinh 2000. Apocalypse Observed: Religious Movements and Violence in North America. London: Routledge.
Hunsicker, Axel 2006. Understanding International Counter Terrorism: A Professional's Guide to the Operational Art. Florida: Universal Publishers.
Lundén, Stefan 2008. Aum Shinrikyō and its path towards violence. http://www.iei.liu.se/facksprak/kinesiska/asienkunskap---kina/projektarbeten_vt_2008/1.133640/AumShinrikyo-StefanLunden.pdf [1.08.2014]
Metraux, Daniel A. 1995. "Religious Terrorism in Japan: The Fatal Appeal of Aum Shinrikyo", Asian Survey 35, 12 (December): 1140-1154.
Reader, Ian 2000. Religious Violence in Contemporary Japan: The Case of Aum Shinrikyō. Honolulu: University of Hawaii Press.
Smithson, Amy E. 2000. “Rethinking the Lessons of Tokyo”, Ataxia: The Chemical And Biological Terrorism Threat And The US Response, 35 (October): 71-111.
Wilkinson, Gregory E. 2009. The next Aum: religious violence and new religious movements in twenty-first century Japan. http://ir.uiowa.edu/etd/272 [1.08.2014]

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

prawo   podatki   konflikty   kryminologia   religia   kontrowersje  

NASZE ARTYKUŁY

Muminkomania w Japonii

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy