Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kultura RECENZJA KSIĄŻKI "ZEMSTA YAKUZY. MROCZNE KULISY JAPOŃSKIEGO PÓŁŚWIATKA" JAKE'A ADELSTEINA

Okładka książki "Zemsta yakuzy. Mroczne kulisy japońskiego półświatka"

11.08.2014 | 13:54
Autor: Krystian Karolak

"Skasuj tekst albo my skasujemy Ciebie". Tymi słowami rozpoczyna się spotkanie czytelnika z niebezpieczeństwem, na jakie narażony jest dziennikarz śledczy badający działalność yakuzy w Japonii.

Obszar działalności oraz funkcjonowanie zorganizowanych grup przestępczych jest tematem licznych opracowań naukowych oraz artykułów. Niejednokrotnie przywołuje się także Japonię, w której istnieją gangsterzy określający siebie jako yakuza, czyli członków organizacji o wielowiekowej tradycji, zhierarchizowanej strukturze oraz działających wedle ściśle zdefiniowanego kodeksu moralnego. Nazwa wywodzi się od najgorszego układu kart w grze karcianej zwanej hanafudą, dokładniej chodzi o ułożenie reprezentowane przez cyfry 8-9-3. W świecie ciągle zmieniającym się za sprawą działań człowieka, yakuza również ulegała ewolucji, obecnie działając w sposób całkowicie jawny dla całego społeczeństwa. Zadanie zbadania działalności poszczególnych grup wydaje się jednak niebezpieczne, a niekiedy może doprowadzić do utraty życia osoby badającej to środowisko. Tego karkołomnego zadania podjął się jednak Jake Adelstein, opisując w swej najnowszej książce "Zemsta yakuzy. Mroczne kulisy japońskiego półświatka" motywy, jakimi kieruje się największa z grup yakuzy, jaką jest Yamaguchi-gumi.

Książka rozpoczyna się niczym dobrze wyreżyserowany thriller sensacyjny, w którym główne role odgrywa przemoc, zastraszenie, dziennikarska ciekawość i niesamowity upór. Po krótkim i dość przerażającym początku przechodzimy do początków Jake'a Adelsteina w roli gaijina chcącego poznać bliżej Kraj Kwitnącej Wiśni. W tym celu postanawia on wykorzystać swoją dotychczasową wiedzę i sprawdzić się w roli dziennikarza, a najlepszą ku temu okazją jest otrzymanie etatu w największej i najpoczytniejszej gazecie, jaką jest "Yomiuri". Poddany zostaje on początkowo szeregowi testów, które z lepszym bądź gorszym rezultatem przechodzi. Zrezygnowanemu bohaterowi przychodzi z pomocą człowiek, który w dalszym etapie procesu rekrutacyjnego wspiera jego kandydaturę. W dalszej części otrzymujemy sporą dawkę informacji nie tylko o charakterystyce pracy dziennikarza w Japonii, lecz także o tym, jakich sposobów należy użyć, by zdobyć porządany materiał, lub jak traktować i zdobywać zaufanie swoich informatorów, często znajdujących się w policji. Dla bardzo dobrego materiału nie boi się szantażować czy podawać się za kogoś, kim nie jest. Przysparza mu to niejednokrotnie problemów w relacjach z własnymi przełożonymi, niemniej jednak efekty jego pracy okazują się często dość obiecujące. To rzecz jasna tylko ułamek tego, czym raczy nas autor. Przede wszystkim jednak z roli dziennikarza przeistacza się często w przewodnika, oprowadzając nas po Japonii, ukazując panujące relacje międzyludzkie, ciekawostki kulturowe związane z poszczególnymi miejscami, funkcjonowanie klubów prasowych i na własnym przykładzie także tego jak traktowani są obcokrajowcy w Kraju Kwitnącej Wiśni. W miarę "dojrzewania" Adelsteina do roli profesjonalnego dziennikarza śledczego pojawia się wątek yakuzy podszyty ich działalnością przestępczą, funkcjonowaniem procederu handlu ludźmi, a ponadto zależnościami łączącymi półświatek ze środowiskiem biznesowym czy politycznym. Najniebezpieczniejsza okazuje się jednak obsesja bohatera na punkcie największej grupy yakuzy zwanej Yamaguchi-gumi, w szczególności - na odkryciu prawdy stojącej za przeszczepem dokonanym na jednym z bossów organizacji w Stanach Zjednoczonych. Chcąc zdemaskować yakuzę i jej koneksje z międzynarodową przestępczością oraz handlem ludźmi, postanawia za wszelką cenę napisać artykuł, który zburzy organizację od środka. Nie obawia się przy tym gróźb, jakie są adresowane do niego oraz jego rodziny, czy zniknięcia przyjaciółki, która starała się zdobyć na jego prośbę cenne informacje.

W przeciwieństwie do bodaj najbardziej znanej książki o yakuzie "Yakuza: Japan's Criminal Underworld" autorstwa Davida E. Kaplana oraz Aleca Durbo, w przypadku "Zemsty yakuzy" mamy bardziej do czynienia z wyjątkowo osobistym reportażem, aniżeli monografią naukową. Niemniej jednak, ten fakt nie umniejsza w żaden sposób wartości książki oraz wykorzystanego warsztatu czy wiedzy samego autora. Bardzo często pojawiają się ciekawe i dość humorystycznie potraktowane uwagi względem np. różnic między japońską a amerykańską pornografią, współpracą z policyjnymi informatorami, imprezowaniem z dziennikarzami lub Japończykami, dowiadujemy się także, jak wygląda rozmowa z członkami yakuzy. W kwestii konstrukcyjnej publikacja podzielona została na kilka odrębnych rozdziałów opisujacych początki, rozwinięcie kariery dziennikarskiej, jej moment kuliminacyjny i zakończenie sprawy mafijnej grubej ryby, czyli Gotō Tadamasy. Historie są opowiedziane spójnie, z nutką tajemniczości, ze stonowanym napięciem i z całą pewnością pozbawione są zbędnego koloryzowania. Na pochwałę zasługuje też tłumaczenie, które stoi na bardzo wysokim poziomie i w trakcie czytania trudno było wyłapać jakiekolwiek większe błędy stylistyczne czy interpunkcyjne. Minusem może dla niektórych okazać się dość mylący tytuł, sugerujący nieco inną formę aniżeli została przedstawiona (tytuł wydania oryginalnego znacznie więcej mówi o samej książce, aniżeli jego polskie tłumaczenie), oraz zbyt mało samej yakuzy w książce, gdzie wydaje się dominować specyfika uprawiania zawodu dziennikarza i problem handlu żywym towarem.

O tej książce można wiele powiedzieć, ograniczę się na koniec do stwierdzenia, iż jest to jedna z lepszych pozycji zarówno o Japonii, jak i o jej mroczniejszej, przestępczej stronie. Z pewnością przypadnie do gustu osobom, które chcą poznać Japonię z nieco innej strony: znudzonych pozycjami dotyczącymi tylko i wyłącznie zwiedzania Japonii lub przewodnikami opisujących suchym językiem poszczególne zabytki bądź miejsca. Język jakim posługuje się Adelstein jest niezwykle bogaty, momentami wyjątkowo wulgarny i dosadny, ponad wszystko jednak przepełniony emocjami. Przez to sama książka okazuje się przybierać formę osobistego i szczerego wyznania popełnionych w przeszłości błędów, poczucia bezsilności wobec działań japońskiego rządu przyzwalającego na istnienie mafii oraz wyrazem smutku po utracie bliskich przyjaciół (wśród nich Mami Hamaya, dziennikarki która popełniła samobójstwo oraz Heleny, prostytutki i informatorki bohatera, która poniosła śmierć w tajemniczych okolicznościach). Świetnym podsumowaniem tej recenzji wydaje się cytat użyty przez Adelsteina w stosunku do upadku władzy mafijnego bossa i zwycięstwie dziennikarskiego uporu. Fragment pochodzi z "Dhammapady. Ścieżki prawdy Buddy":

Wszyscy drżą przed przemocą, wszyscy boją się śmierci. Stawiając się w położeniu innych, nie powinno się zabijać ani powodować do zabijania.

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

prawo   Tokio   literatura   yakuza   kontrowersje  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy