Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Społeczeństwo WSTYD, WINA I GRZECH W JAPOŃSKIM SPOŁECZEŃSTWIE

Urban Photo

14.10.2014 | 16:27
Autor: Agnieszka Demidowska

Za jedną z podstawowych różnic między Japończykami a ludźmi wychowanymi w kręgu kultury zachodniej jest to, jakich emocji najczęściej unikają. Czego możemy się przez to dowiedzieć?

W 1948 roku Ruth Benedict, amerykańska badaczka z dziedziny antropologii, opublikowała książkę pod tytułem „Chryzantema i miecz”. Jej praca wzbudziła wiele kontrowersji i wywołała gorącą dyskusję na temat charakterystyki poszczególnych społeczności i mechanizmów, jakie nimi rządzą. Największa fala krytyki spadła najprawdopodobniej na zaproponowany przez Benedict podział na zachodnią kulturę winy i japońską kulturę wstydu. Czemu tak się stało? Wszystko przez radykalne rozgraniczenie tych dwóch pojęć. Rzeczywiście, w Japonii za najbardziej niepożądane uczucie uznaje się wstyd, lecz nie oznacza to, że żaden Japończyk nigdy nie czuł się winny za swoje przewinienia. Tak samo, jak wstyd nie jest terminem zarezerwowanym wyłącznie dla mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni, tak poczucie winy nie występuje tylko w kręgu cywilizacji zachodniej. Określenia te mogą się na siebie nakładać, a niekiedy nawet występować równolegle obok siebie. Ich charakterystyka może przysporzyć niemałych trudności, lecz uzyskane wnioski z pewnością pozwolą nam dowiedzieć się co nieco zarówno o Japonii, jak i o nas samych.

Kilka różnic

Jakkolwiek pojęcia winy i wstydu mogą wydać się dosyć podobne, to istnieją między nimi pewne rozbieżności. Pierwszą i chyba najistotniejszą z nich jest fakt, że wstyd zwykle powiązany jest ze statusem, jaki dana osoba zajmuje w społeczeństwie, i oczekiwaniami jego członków. W myśl tego stwierdzenia wstyd odczuje się wtedy, gdy nie spełni się swoich obowiązków lub nie wcieli w odpowiednią rolę. Niewłaściwe zachowania czy wypowiedzi są zwykle piętnowane, a karę wymierzają wszystkie inne osoby należące do tej samej zbiorowości.

W przypadku poczucia winy jest trochę inaczej. Nie jest ono całkowicie zależne od miejsca zajmowanego w hierarchii społecznej, lecz wiąże się z długami, jakie zaciąga się u konkretnych osób. Mówi się, że wina pojawia się w sytuacjach, gdy nie jesteśmy w stanie się komuś odwdzięczyć, lub gdy otrzymujemy więcej, niż jesteśmy w stanie zaoferować i nie możemy nic z tym zrobić. Warto zwrócić uwagę na to, że długu nie zaciąga się u anonimowej masy ludzi, za jaką można uznać ogół społeczeństwa, ale u jednostek. Niemniej jednak nie muszą być to ludzie – możemy być wdzięczni różnym bóstwom, a nawet zwierzętom. W tym uczuciu najważniejsze jest bowiem przekonanie o swojej przewinie. Bez niego poczucie winy praktycznie nie może zaistnieć. Tylko osoba, która zdaje sobie sprawę z tego, że zrobiła coś źle, jest w stanie przyznać się do takich doznań. To również kwestia indywidualna, niezależna od opinii pozostałych osób.

Ruth Benedict była pierwszą badaczką zajmującą się problemem winy i wstydu. Źródło: Biografías y Vidas

Można wręcz powiedzieć, że za poczucie winy odpowiedzialne są dość ugruntowane zasady, przekazane już w dzieciństwie normy moralne – i tak w przypadku jakiegokolwiek wykroczenia lub niewywiązania się z danej obietnicy można mieć wyrzuty sumienia i w miarę możliwości starać się naprawić wyrządzone szkody. Sprawca zamieszania sam wie najlepiej, jaki był charakter jego przewinień, a ocena reszty społeczeństwa nie ma dla niego żadnego znaczenia. Wstyd jest z kolei skutkiem ekspozycji na ocenę członków wspólnoty. Jest uwarunkowany tym, jaką opinię na temat konkretnej sytuacji posiada otoczenie. W takich okolicznościach, nawet jeśli czyjeś zachowanie było niewłaściwe pod względem moralnym, dana osoba nie zostanie ukarana, dopóki społeczeństwo nie zweryfikuje jej postępowania.

Im więcej ludzi jest więc poinformowanych o działaniach innych, tym większe prawdopodobieństwo zostania napiętnowanym bądź ukaranym. Być może to właśnie dlatego Japończycy nie są skorzy do mówienia o sobie i opisywania swoich przeżyć, wrażeń itd. Co ciekawe, ujawnianie zbyt dużej ilości informacji jest w Japonii postrzegane bardzo negatywnie – według mieszkańców tego kraju jest to nie tylko zbędne, ale i potencjalnie szkodliwe. Panuje tam też przekonanie, że osoby, które z pewnych przyczyn muszą występować publicznie, powinny być lepiej chronione i bardziej uważać na to, czym dzielą się z resztą społeczeństwa. Tacy ludzie zmuszeni są do nieustannej kontroli, ponieważ mają dużo więcej do stracenia. 

Ze wstydem związane jest także inne niebezpieczeństwo. Ze względu na fakt, iż jego odczuwanie jest zależne od sprawowanej roli i statusu, to mogą go podzielać osoby o takiej samej pozycji. W tym sensie wszelkiego rodzaju wykroczenia są jakby protestem czy sprzeciwem wobec większej grupy, a niekiedy nawet całego społeczeństwa. Jeśli zostanie popełniony jakikolwiek błąd, to do odpowiedzialności zostaną pociągnięci wszyscy, którzy identyfikują się z daną zbiorowością. Tymczasem poczucie winy nie przynosi takich rezultatów. Ukarany może zostać jedynie ten, kto dopuścił się naruszenia pewnych zasad. Wyjątkiem może być jedynie sytuacja, w której druga osoba wiedziała o zamiarach późniejszego winowajcy i nie powstrzymała go lub też zaczęła mu pomagać.

Czy osoby publiczne powinny być lepiej chronione niż inni? Źródło: Sync Music Japan.

Trudno jednak opierać się na samej teorii. W gruncie rzeczy problem winy i wstydu można wytłumaczyć przytaczając sytuacje z życia codziennego. Za przykład może nam posłużyć choćby szkoła: gdy dany uczeń nie odda swojego zadania domowego na czas, to wtedy najprawdopodobniej poczuje się winny temu, że nie wywiązuje się ze swoich obowiązków. W pewnym sensie uzna, że nie potrafi on spłacić długu, jaki ma wobec nauczyciela. Nie odczuje wstydu, dopóki pedagog nie zwróci mu na to uwagi. Dopiero publiczna krytyka może zapoczątkować tego typu wrażenia, a te z kolei będą tym silniejsze i dotkliwsze, im więcej osób będzie świadkami tego zdarzenia. Wstyd zdominuje poczucie winy, gdyż dezaprobata nauczyciela będzie dotyczyć czegoś więcej niż tylko nieodrobionej pracy domowej. Będzie związana zarówno z samą osobą ucznia, jak i z grupą, do której przynależy, czyli na przykład klasą, do której uczęszcza. W konsekwencji także i inni poczują dyskomfort, mimo że nie zrobili niczego złego.

Kwestia wiary i religii 

Jako że wdzięcznym można być nie tylko ludziom, ale i istotom nadprzyrodzonym, to słuszne wydawałoby się stwierdzenie, że wina jest ściśle sprzężona z pojęciem grzechu. Jednakże członkowie społeczeństwa, w którym tak bardzo ceni się współpracę i kolektywizm, będą go rozumieć w trochę inny sposób. Na samym początku warto wspomnieć, że tego typu kategorie są dla Japończyków dość nowe – nauka o ludzkich przewinieniach i tajemnicy odkupienia może się im na pierwszy rzut oka wydać kompletnie niezrozumiała. Przyzwyczajeni do życia w grupie z reguły stwierdzają, że jeśli ktoś jest uczynny i działa na korzyść wspólnoty, to nie należy go za nic karać. Z tego powodu pracujący w Japonii duchowni muszą stosować się do innych metod. Zamiast odnosić się do indywidualnych grzechów, nawiązują raczej do braku kontaktu z konkretnym bóstwem i konsekwencji takiego postępowania. Podkreślają, że przyczyną większości niepowodzeń i przykrych wydarzeń jest właśnie zaniedbywanie tego typu relacji. Oprócz tego przekonują, że ich zainicjowanie może przynieść realne korzyści zarówno danej osobie, jak i całej grupie. 

Na koniec

Poczucie winy i wstydu to zagadnienie, które można by opracowywać przez bardzo długi czas. Materiału z pewnością wystarczyłoby na przynajmniej kilka osobnych publikacji. Z tych podstawowych informacji można się jednak dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. W tej kwestii najważniejszy jest nacisk, jaki wywiera się na członkach społeczeństwa. Troska o dobro wspólnoty to chyba najważniejsze uczucie nadające rytm życiu Japończyków. Grupę ceni się do tego stopnia, że tylko jej daje się możliwość decydowania o wartości danej osoby. Wszystko zależy więc od tego, czy jest się w stanie sprostać stawianym oczekiwaniom. Czy jest to dobra metoda oceniania? Niełatwo będzie rozstrzygnąć ten problem.

ŹRÓDŁA

Creighton, M. R. (wrzesień 1990). Revisiting Shame and Guilt Cultures: A Forty-Tear Pilgrimage. Ethos, Vol. 18 (3), s. 279-307, Wiley.
Lebra, T. S. (październik 1971). The Social Mechanism of Guilt and Shame: The Japanese Case. Anthropological Quarterly, Vol. 44 (4), (s. 241-255), The George Washington University.
Simon Cozens
Yumi to lesson

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

okiem Japończyka   religia  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

KONKURS

Konkurs

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy