Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kultura RELACJA Z DNI JAPOŃSKICH W ŁODZI 27-28.04.2013

Katarzyna Maria Jarmoła

29.04.2013 | 16:29
Autor: Jarosław Drożdżewski

Dwa wypełnione wieloma atrakcjami dni: prelekcje, pokazy, filmy, koncert, walki sumo i wiele innych...

W ostatni weekend kwietnia w Łodzi zorganizowane zostały, wspólnie przez Klub Yakuma-goto oraz Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego, VII Dni Japońskie. Kolejne wydarzenie z japońską kulturą za nami i można uczciwie przyznać, że były to dwa, wypełnione wieloma atrakcjami dni, które zostaną na długo w pamięci uczestników. Były prelekcje, pokazy, prezentacje filmowe, degustacje oraz konkurs, czyli wszystko to co potrzebne jest, aby stworzyć udaną imprezę.

Całość rozpoczęła się w bardzo uroczysty sposób, bo od wystąpień dr hab. Pawła Starosty (dziekana wydziału), a także dr hab. Jolanty Młodawskiej (Prezes Klubu Yakuma-Goto), a także tak znamienitej osobistości jak Ambasador Japonii Makoto Yamanaka.

Po przywitaniu przybyłych gości oraz uczestników imprezy, wręczono nagrody dla laureatów konkursu zorganizowanego w Szkole Podstawowej nr. 169 w Łodzi na najładniejszy rysunek związany z Japonią. Nagrodzone prace można było zresztą oglądać na wystawie towarzyszącej Dniom Japońskim.

Po części oficjalnej rozpoczęły się prelekcje, na które czekali wszyscy przybyli. Trzeba przyznać, że plan był ułożony doskonale, a tematyka zoptymalizowana tak, że jeden wykład wnosił wiele do zrozumienia kolejnego. Całość rozpoczęło wystąpienie pani Beaty Kubiak, która przybliżyła japońską estetykę i stosunek Japończyków do piękna. Do prelekcji tej często odwoływano się w dalszej części sobotnich wykładów, m.in. podczas prezentacji zbiorów krakowskiego muzeum Manggha (poza samymi skarbami, zapoznano uczestników z ciekawą historią tego wyjątkowego miejsca), a także podczas prelekcji o tradycyjnej i współczesnej kuchni Nipponu.

Ogromną zaletą Dni Japońskich, zorganizowanych w Łodzi, było połączenie teorii z praktyką. Wspomnianą już wcześniej prelekcję o kuchni japońskiej, uatrakcyjniono pokazem robienia sushi, a także degustacją tego przysmaku, co skutkowało największą frekwencją w czasie całego weekendu.

Podobnie było w wypadku prezentacji popularnych japońskich gier, takich jak go, shōgi, czy kendama. Poza wprowadzeniem, w wykonaniu prezesa Klubu Japońskiego Andrzeja Witarzewskiego, przygotowano dodatkową salę, w której zainteresowani mogli wziąć udział w warsztatach, przybliżających zasady gier i zmierzyć się z doświadczonymi zawodnikami.

 

Trzecim takim przykładem, obrazującym połączenie teorii z praktyką, był pokaz zakładania kimona – co jak wiadomo powszechnie - nie jest prostą sprawą. Podczas tej lekcji doszło do drobnego „wypadku”, mianowicie, słabiej poczuła się modelka, na której prezentowano sztukę ubierania tradycyjnego japońskiego stroju. Na szczęście była to tylko chwilowa niedyspozycja.

 

Ostatnim aktem soboty z Japonią był koncert zagrany na yakuma-goto i biwie, przez panią Annę Krysztofiak, na co dzień muzykującą w Filharmonii Łódzkiej. Był to występ pełen pasji i emocji, a muzyka wydobywająca się z tradycyjnych instrumentów, ukoiła słuchaczy, którzy w absolutnej ciszy delektowali się wygrywanymi dźwiękami. Stanowiło to naprawdę bardzo silny punkt programu, kończący długi, ale jakże przyjemny sobotni dzień.

Niedziela zaczęła się niemalże jak w thrillerach Hitchcocka. Bardzo mocny i wstrząsający początek, po którym napięcie jeszcze rosło. Pierwszym punktem tego dnia, był bowiem wstrząsający film, zrealizowany przez Waldemara Czechowskiego, którego tematem była Japonia zaraz po tragicznym trzęsieniu ziemi z roku 2011. Skala zniszczeń i ludzka tragedia z nim związana były tak duże, że wszyscy obecni na sali oniemieli, choć przecież wielu z nas widziało już te obrazy wcześniej. Po seansie filmowym, autor odpowiedział jeszcze na szereg pytań zadanych przez widzów. Widać było bardzo duże zainteresowanie tym dokumentem.

Drugim punktem była kolejna prezentacja filmowa. Tym razem był to zapis – zrealizowany przez NHK – pierwszej polskiej sztuki teatru nō, autorstwa pani dr Jadwigi Rodowicz-Czechowskiej. Pani Ambasador, wprowadziła obecnych w tematykę klasycznej japońskiej sztuki teatralnej, objaśniając m.in. najważniejsze założenia, a także opowiedziała o niezwykle ciepłym przyjęciu przez Japończyków sztuki z Chopinem „w roli głównej”.

Po tych dwóch filmowych prezentacjach przyszła kolej na wykład o haiku i opowieści o stypendiach dla polskich uczniów i studentów, jakie są w ich zasięgu. W międzyczasie, doszło do konkursu wiedzy o Japonii, gdzie główną nagrodą był voucher na naukę języka japońskiego. Konkurs był zacięty i przyniósł wiele emocji, zarówno samym uczestnikom, jak i widowni.

Najciekawsze tego dnia miało jednak dopiero nadejść. Sądząc po reakcji uczestników, spotkanie z zawodnikami sumo, było głównym punktem niedzielnej odsłony Dni Japońskich. Prezes Polskiego Związku Sumo pan Dariusz Rozum, zaprezentował obecnym historię, techniki i sukcesy – a mamy się czym szczycić – polskich zawodników sumo, a trójka adeptów tego sportu, prezentowała swoje umiejętności, podczas walk na specjalnie przygotowanej do tego celu macie. Dla większości było to pierwsze spotkanie na żywo z tym sportem, co w połączeniu z bardzo przyjaznym i otwartym na widzów prezesem, sprawiło, że było to niezapomniane wrażenie. Swoich sił w walce z polskim mistrzem sumo, spróbowali dwaj odważni, którzy podjęli wyzwanie.

Ostatnim punktem programu,było przybliżenie japońskich sztuk walki, które zaprezentował sensei Dariusz Skowroński z Sekcji Ki-Aikido w Łodzi. Po tej prelekcji nastąpiło oficjalne zakończenie imprezy i zaproszenie wszystkich na kolejną, ósmą już odsłonę, która odbędzie się w przyszłym roku.

Trzeba pamiętać o wystawach towarzyszących zorganizowanym wykładom, pośród których prym wiodły japońskie inspiracje Mariusza Gosławskiego i najpiękniejsze wachlarze zebrane przez panią Ambasador Jadwigę Rodowicz-Czechowską. Naprawdę było co podziwiać. Do tego wystawione były również prace konkursowe dzieci ze Szkoły Podstawowej w Łodzi, a także japońska codzienność – chwile, znaki i symbole, które przygotowały dwie klubowiczki z Yakumo-goto.

Dni Japońskie zorganizowane wspólnie przez Uniwersytet Łódzki i Yakumo-goto już na stałe wpisały się w łódzki pejzaż, z czego pozostaje się tylko cieszyć, bo jest to naprawdę udana impreza z ciekawymi prelekcjami i znakomitymi gośćmi, którzy przekazują swoją miłość do Kraju Kwitnącej Wiśni, zarażając swoja pasją uczestników. Cóż, teraz czekamy na kolejną odsłonę tego wydarzenia.

 

Autorką zdjęć jest Katarzyna Maria Jarmoła. Bardzo dziękujemy za możliwość ich wykorzystania.

Więcej zdęć możecie znaleźć na blogu Półka z kulturą, w serwisie Plaster a także na stronie Dziennika Łódzkiego.

W serwisie Toya natomiast możecie obejrzeć krótki materiał filmowy.

ŹRÓDŁA


SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Polska-Japonia   wydarzenia  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy