Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kultura CZY TO NA PEWNO KSIĄŻKA O FANACH? RECENZJA KSIĄŻKI: "JAPONIZACJA. ANIME I JEGO POLSCY FANI"

Okładka książki

26.10.2014 | 16:57
Autor: Jarosław Drożdżewski

„Japonizacja. Anime i jego polscy fani” to druga wydana w ostatnim czasie (a trzecia w ogóle) książka traktująca o japońskiej popkulturze spod znaku mangi/anime. Czy książka ta jest udaną pozycją?

Za recenzowaną pozycję odpowiedzialne są dwie osoby: Piotr Siuda i Anna Koralewska. Ten pierwszy jest autorem takich pozycji jak „Religia a Internet” czy „Kultury konsumpcji”, a współautorka jest absolwentką instytutu socjologii, na co dzień zajmującą się oceną wniosków o dofinansowanie projektów z Europejskiego Funduszu Społecznego. Te dwie osoby połączyły siły, by napisać książkę, która miała wyjaśniać fenomen anime na świecie, z głównym naciskiem na nasz kraj. W tym celu autorzy przeprowadzili badania - wywiady z fanami anime w Polsce.

Książka podzielona jest na trzy części. Pierwszy traktuje o oddziaływaniu anime na świecie, w drugim poruszono temat otaku, a trzeci poświęcony jest właśnie wymienionym wyżej badaniom. I tutaj znajdziemy jeden z głównych zarzutów, które można skierować w stronę tej książki. Badania, które przeprowadzili autorzy skupiły się na bardzo wąskim gronie osób. Kryterium, które decydowało o zaproszeniu do badania było jedno: czy dana osoba tworzy napisy do anime. Niebezpieczeństwo wiążące się z takim założeniem jest oczywiste. Ciężko jest oceniać polski świat fanów anime, ograniczając się tylko do funsuberów, bo oznaczałoby to, że nikt inny anime się w kraju nie interesuje. Mało tego, za podsumowanie doboru badanych może służyć wypowiedź jednego z nich:

„Ja sam uwielbiam anime, często je oglądam, interesuję się tym, ale siebie jakoś za fana nie uważam.”

Druga sprawa to dość wątpliwa kwestia, jaką jest piractwo. Tworzenie napisów do nielegalnych (sic!) kopii jest dwuznaczne i to zarówno moralnie, jak i prawnie. W książce Siudy i Koralewskiej osoby te są natomiast całkowicie wybielone, a obraz, który wynika z tekstu jest taki, że ci, którzy oglądają nielegalne filmy (a jeszcze bardziej ci, którzy to ułatwiają tworząc do nich napisy) są tymi, którzy pomagają w promocji anime w Polsce. Dość kontrowersyjna teza, tym bardziej jeśli skonfrontować ją z wypowiedziami wydawców działającymi na polskim rynku. Oni właśnie piractwo wskazują, jako główny powód, dla którego dziś nie wydaje się oryginalnych DVD z japońska animacją. Szkoda, że zabrakło głosu drugiej strony, który w takim wypadku byłby naturalny i sam się czytelnikowi narzuca.

To, co wartościowe w tej pozycji, to przedstawienie anime, jego początków i tego na czym wzorowali się pierwsi twórcy. W rozpoczynającym książkę rozdziale autorzy starają się m.in. znaleźć odpowiedź, na pytania: kiedy i w jaki sposób narodziło się światowe (z dużym naciskiem na amerykańskie) zainteresowanie japońską animacją. Wskazują oni również na problemy, które dały się zauważyć we współpracy między stroną japońską i amerykańska przy dystrybucji tytułów. Są to dwa zupełnie odmienne kraje, dwie różne kultury, więc i problemy były zjawiskiem dość oczywistym, a autorzy starają się je wyjaśnić. Dogłębnie wyjaśniono również kwestię otaku i moe, czyli tematy niejasne dla osób do końca związanych ze światkiem anime.

To czego mi w tej książce zabrakło, to całkowite pominięcie polskiego rynku anime. Poza wymienionymi wyżej nielegalnymi kopiami, krążącymi w Sieci, autorzy w żaden sposób nie odnoszą się do animacji, która była (i nadal jest) dostępna legalnie. W książce nie przeczytamy nic – poza wątkiem o napisach - o DVD, które wydane były swego czasu w Polsce poza tymi z IDG. Autorzy nie odnoszą się również do anime, które były pokazywane w polskich kinach, całkowicie skupiając się na światku fansuberów, przedstawiają ich świat i tak naprawdę to oni – a nie anime – odgrywają w tej książce główną rolę.

"Japonizacja" nie jest pozycją łatwą w lekturze. W przeciwieństwie do książki Ewy Witkowskiej ("Komiks japoński w Polsce – Historia i kontrowersje"), która była niemalże powieścią i zapisem przeżytych lat, tu otrzymujemy pozycję bardzo naukową, w której wykorzystano wiele fachowych terminów, nie tłumacząc w żaden sposób ich znaczenia. Dla starszego czytelnika nie będzie to przeszkoda nie do pokonania, ale pamiętać trzeba, że tą częścią japońskiej popkultury interesują się również młodsi. Oni mogą mieć już problem z przebrnięciem przez tę książkę, tym bardziej, że znajduje się w niej również wiele w niej odniesień choćby do filozofii czy socjologii.

Chciałbym poruszyć również dwie kwestie językowe. Pierwsza z nich to fakt, że autorzy w dużej mierze opierają się na angielskich tytułach anime, o których mowa w książce. Szczególnie może to dziwić w wypadku, gdy dany tytuł był bardzo popularny w Polsce i znany jest pod polską nazwą. Nie wiem z czego wynika fakt, że autorzy nie zdecydowali się wykorzystać polskiego tłumaczenia? Druga kwestia to używanie zwrotów, które w światku miłośników anime traktowane są, jeśli nie jako obraźliwe, to przynajmniej może być postrzegane negatywnie. I choć autorzy zdają sobie z tego doskonale sprawę, to określenia otaku czy kreskówka w książce są wykorzystywane dość często.

Bardzo dziwnie wygląda też okładka książki, na której widzimy chłopaka z...sześcioma palcami. Pytanie czy to wpadka (jeśli tak to w jaki sposób nie zauważona podczas korekty) czy celowe działanie (jeśli tak, to czemu służące)?

Podsumowując – "Japonizacja. Anime i jego polscy fani" to pozycja, która nie jest pozbawiona wad. Ograniczenie się jedynie do środowiska funsuberów, nie do końca upoważnia do mówienia, że książka opisuje polski światek fanów anime. O tych jest tutaj tak naprawdę najmniej, podobnie jak innych odnośników związanych z tą formą popkultury w naszym kraju. Ci, którzy chcą spojrzeć na temat w sposób bardziej naukowy powinni być zadowoleni z jej lektury.

Japonizacja. Anime i jego polscy fani
Autor: Siuda Piotr, Koralewska Anna
Ilość stron: 348
ISBN: 9788363434175
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Katedra Wydawnictwo Naukowe

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

manga i anime   literatura   popkultura  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy