Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Społeczeństwo ZAPROSZENIE DO INNEGO ŚWIATA. RECENZJA KSIĄŻKI "DLACZEGO PODSKAKUJĘ" NAOKIEGO HIGASHIDY

Żródło: www.grupawydawniczafoksal.pl

02.05.2015 | 20:22
Autor: Samanta Rakoczy

Dziś potrafimy zdefiniować autyzm. Wiemy, jak rozpoznać jego objawy i potrafimy rozróżnić typowe dla autyków zachowania. Słyszeliśmy. Czytaliśmy. A czy zastanawialiście się, jak oni postrzegają świat?

Kiedy sięgałam po książkę Naokiego Higashidy pt. Dlaczego podskakuję – książkę o „niepoznanym świecie autyków”, jak głosi informacja na okładce – nie spodziewałam się, że znajdę tam też coś dla siebie.

Autyzm – objaw zaburzeń psychicznych; wycofanie się w obręb świata wewnętrznego, zniekształconego przeżywanymi objawami choroby (m.in. urojenia, halucynacje) przy jednoczesnym ograniczeniu lub rezygnacji z oczekiwanego współdziałania z otoczeniem; ograniczenie kontaktu, izolowanie się, obojętność, niezainteresowanie otoczeniem (...), w nasilonej postaci rzeczywitość chorobowa wyczerpuje zainteresowanie chorych, a realny świat i inni ludzie wydają się zupełnie zbędni, obojętni (...)*.

Takiej definicji autyzmu (oraz pewnym stereotypom), a raczej jej pewnej, dość istotnej części, zaprzecza w swej książce osoba, która wie na ten temat z pewnością niemało – Naoki Higashida. A nikt lepiej nie potrafi wyjaśnić, co dzieje się w umysłach małych autyków, niż sam… autyk. 

Naoki urodził się w 1992 roku, sześć lat później zdiagnozowano u niego autyzm. Cierpiał na jego głęboką odmianę, nie potrafił rozmawiać z ludźmi, słowa gdzieś mu ulatywały, gdy tylko chciał się z kimś porozumieć. Natomiast nie miał problemów z czytaniem na głos czy też ze śpiewaniem. Dużo pisze. Jak to robi? Używa specjalnej planszy z literami, które po prostu wskazuje palcem. Nie musi ich pisać  w ten sposób słowa „nie uciekają”. Bardzo długo uczył się tej metody; dzięki niej powstało Dlaczego podskakuję. W trakcie „pisania” książki Dlaczego podskakuję Naoki miał trzynaście lat.

Prawdopodobnie niewiele osób, a zwłaszcza nie-Japończyków, usłyszałoby o Naokim i jego książce, gdyby nie natknęła się na nią KA Yoshida – Japonka, żona Davida Mitchella, brytyjskiego pisarza, autora m.in. takich książek jak Widmopis czy Atlas chmur. Razem przetłumaczyli publikację na język angielski. Prywatnie są rodzicami autystycznego dziecka o równie głębokiej odmianie autyzmu co autor. Ta książka była dla nich niejakim "objawieniem"; dzięki niej mogli lepiej zrozumieć swojego syna. O tym, jak działają zmysły autyków, co mówią sąsiedzi i znajomi na wieść, że twoje dziecko usłyszało taką, a nie inną diagnozę, o poszukiwaniu pomocy i wiedzy w stertach książek, wreszcie o samym Higashidzie – to wszystko i jeszcze trochę możemy wyczytać na początku książki, we wstępie napisanym przez Mitchella.

Dalej, zanim jeszcze przejdziemy do właściwej części publikacji, czeka na nas Przedmowa napisana przez Naokiego. Młody pisarz informuje nas w niej, po co właściwie powstało Dlaczego podskakuję. Autor chciałby w ten sposób nam, "zwykłym" ludziom, przybliżyć swój świat, abyśmy mogli dzięki temu lepiej zrozumieć, co się dzieje w głowach również innych autyków, którzy sami nam tego powiedzieć nie potrafią:

Z twojego punktu widzenia świat autyzmu musi się wydawać bardzo tajemniczym miejscem. Więc proszę, poświęc trochę czasu i posłuchaj, co mam do powiedzenia.

Po tych słowach następuje zasadnicza część książki – 58 pytań wraz z odpowiedziami, na które, najlepiej jak potrafi, stara się odpowiedzieć Naoki. Pytania są bardzo różne, od tych najbardziej prostych i nasuwających się od razu na myśl ("W jaki sposób piszesz te zdania?"), poprzez te związane z życiem codziennym ("Dlaczego powtarzasz pytania, które ktoś ci zadaje?", "Czy potrzebujesz planów dnia?"), obalające mity ("Chyba nie lubicie trzymać się z kimś za ręce?") aż po te najtrudniejsze ("Co jest najgorsze w autyzmie?") i ostatnie ("Co sądzisz na temat samego autyzmu?). Odpowiedzi na niektóre z tych pytań mogą nas naprawdę zaskoczyć. Najbardziej rzuca się jednak w oczy to, jakie wyjątkowe pokłady empatii drzemią w samym autorze, a więc również i w innych autykach. Doświadczają tego samego wachlarza emocji co my, tylko nie potrafią ich wyrazić. Tak samo złoszczą się na siebie, gdy widzą, że coś zrobili źle, nie tak, nieodpowiednio. Jednocześnie młody Naoki zdaje sobie sprawę z tego, że to jest również trudne dla osób opiekujących się autykami. Dlatego też w imieniu swoim i innych chorych prosi o cierpliwość, wsparcie i przede wszystkim o to, by po prostu przy nich być.

Pytania są przeplatane krótkimi historyjkami. Naoki często układa, jak sam przyznaje, podobne im, by mieć większą szansę na to, że nie zapomni o czymś ważnym. Niektóre z opowiastek zamieszczonych w książce są zapisem wspomnień samego autora, jak np. Wielki posąg Buddy, inne – Tajemnica brakujących słów – to scenka z życia codzinnego, która ilustruje barierę komunikacyjną między autystyczną dziewczynką a jej równieśnikami. Znajdziemy tu też opowieści o alegorycznym charakterze, gdzie w roli bohaterów występują zwierzęta. Wydaje się jednak, że to, na czym najbardziej zależało młodemu pisarzowi, aby przekazać nam, czytelnikom, znalazło się na końcu. Jest to opowiadanie Jestem tutaj, które powstało po to, by  jak tłumaczy to Naoki  "pomóc nam zrozumieć, jak bardzo boli, kiedy nie można okazać tego, co się czuje, ludziom, których się kocha".

Jak się okazuje, historia młodego autyka inspiruje więcej ludzi, niż mogłoby się wydawać. Ilustracje (wraz z projektem okładki) do Dlaczego podskakuję stworzyła dwójka artystów – Kai i Sunny. Natchnieniem przy pracy była dla nich wyjątkowa więź Naokiego z przyrodą, jego postrzeganie świata przez jej pryzmat. To często ona jest też dla niego jedyną pocieszycielką w trudnych chwilach, zawsze piękna i zawsze obecna.

Książka została wydana bardzo schludnie; dzięki zszytym stronom i małemu formatowi wygodnie się ją czyta. W dodatku szybko, co – pomimo tematyki – jest dużym plusem. Ilustracje wkomponowują się w tekst. Znalazły się też i minusy, choć nie ma ich wiele. Zabrakło, moim zdaniem, dopowiedzenia, skąd wzięły się pytania, na które odpowiada Naoki. Czy sam je wymyślił? Czy może były zasłyszane u rówieśników lub przechodniów na ulicy? Niektóre z nich są bardzo bezpośrednie. Nie na wszystkie z nich autor daje też precyzyjną odpowiedź lub potrafi wyjaśnić swoje zachowanie. Przy lekturze Dlaczego podskakuję trzeba mieć na uwadze to, że autor jest tylko trzynastolatkiem (choć na pozór tego nie widać  wystarczy spojrzeć choćby na jego trafne uwagi odnośnie współczucia).

Dziś Higashida ma już 22 lata. Podróżuje, opowiada o autyzmie. Wciąż pisze, zdobywa nagrody. Prowadzi także blog. Do kogo skierowana jest jego książka? Przede wszystkim do osób mających na co dzień styczność z autykami. Można jednak dodać też, że również i dla wszystkich pozostałych. Nie wiemy, kiedy możemy taką osobę spotkać. Może po prostu na ulicy? A może nawet nigdy. Nawet jeśli nigdy, to przynajmniej spojrzymy na ten świat z innej perspektywy. A może po prostu nie będziemy złośliwie komentować, widząc nietypowe zachowania wokół nas, na ulicy? Dobre i to. Naoki byłby z pewnością szczęśliwy  wszak w książce prosi przede wszystkim o zrozumienie, o niepozostawianie go i innych dotkniętych autyzmem samym sobie, wbrew źródłosłowom mądrych słowników (gr. autos - "sam").

___

Dlaczego podskakuję
Naoki Higashida
przeł. Dominika Cieśla-Szymańska (na podst. ang. tłum. KA Yoshidy i Davida Mitchella)
Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2015

*Wielka encyklopedia PWN, t. 2, Warszawa 2001.
 

SYLWETKA AUTORA

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy