Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Historia MAŁA WIELKA HISTORIA AUTOMATÓW SPRZEDAŻOWYCH

Yahoo Japan Blogs

05.05.2016 | 16:56
Autor: Mikołaj Kotliński

Automaty wpisały się na stałe w krajobraz japońskich miast i wsi. Produkty, które można w nich nabyć, zaskakują już nawet samych Japończyków.

Japonia to kraj o największym zagęszczeniu automatów na świecie. Według danych Japan Vending Machine Manufacturers Association w Japonii na 23 obywateli przypada jedna maszyna! Napoje, słodycze, lody, zabawki, breloki – to znamy wszyscy. Ramen, pizza, zupki instant, ubrania, sushi, worki ryżu, papierosy, alkohol, prezerwatywy, parasole, omamori, wróżby, kosmetyki, telefony, samochody – to już niekoniecznie. Wbrew pozorom w Japonii w wielu miejscach poukrywane są automaty, o których nie wie nawet lwia część Japończyków.  Do dziś w rożnych częściach kraju znajdziemy zarówno automaty z wczesnej epoki Shōwa, jak i supernowoczesne maszyny wyposażone w dotykowe ekrany i sterowanie głosowe. Poniżej krótka historia japońskich automatów sprzedażowych.

Jeśli wierzyć źródłom początki ery automatów sięgają już epoki Meiji, gdy pierwsi handlowcy zaczęli wprowadzać opcję zakupów samoobsługowych z systemem bilecików. Miało to usprawnić i przyspieszyć sprzedaż, ponieważ oferowane towary były już dość ujednolicone. System taki stosunkowo wcześnie przyjął się w barach z ramenem czy udonem, gdzie klient musiał wybrać tylko rodzaj i dodatki, a następnie oddawał bilecik przy składaniu zamówienia. Plusem takiego rozwiązania było usprawnienie obsługi. Kucharz nie musiał odrywać się od gotowania, by przyjąć zapłatę i wydać resztę, a tym samym nie musiał myć rąk przed powrotem do makaronu. Ważnym elementem był tu również brak bezpośredniego gestu zapłaty i wyciągania ręki po pieniądze – czegoś, czego Japończycy nigdy nie lubili.

Najstarszy zachowany japoński automat ze znaczkami, pocztówkami i skrzynką na listy, źródło: attjapan.sakura.ne.jp.

Pierwszy automat, który miał pojawić się na japońskiej ziemi, powstał w 1888 roku w Bakan (obecne Shimonoseki). Jego konstruktorem był Koshichi Tawaraya, rzemieślnik zajmujący się produkcją i naprawą mebli. Automat wykonany był z drewna i sprzedawał tytoń. Tawaraya zastrzegł patent i produkował również inne maszyny podające towar. Jest on autorem najstarszego zachowanego do dzisiejszych czasów automatu sprzedającego kartki i znaczki pocztowe. Maszyna, przypominająca masywną szafę, wykonana została z drewna i miała wbudowaną skrzynkę na listy. O jej zaawansowaniu świadczyć może fakt, że maszyna wyświetlała cenę oraz wydawała resztę. Głównym sekretem jej konstrukcji miał być mechanizm stosowany w lalkach karakuri. Warto jednak dodać, że ogólny system działania takich maszyn opierał się na konstrukcji angielskiej opracowanej około 1880 roku w Londynie. 

Automaty z makaronem instant. Po prawej automat wydający sobę i udon na ciepło, źródło: oyamamati.blog36.fc2.com.

Pierwsze automaty jakie znamy dziś pojawiły się około 1950 roku. Były to głównie automaty z napojami – a raczej dozowniki napojów. Następne były napoje alkoholowe z piwem na czele oraz słodycze i przekąski. Prawdziwa rewolucja rozpoczęła się jednak w roku 1967, kiedy to po reformie pieniądza do użytku wprowadzono obecne monety, w tym monetę 100-jenową wykonaną z niklu zamiast ze srebra. Niemal wszystkie automaty zostały skalibrowane w taki sposób, by moneta 100-jenowa stała się bazą sprzedażową jako tzw. „minimum egzystencjalne”*. Za 100 jenów można było kupić niewielki posiłek, przekąskę lub napój. Co ciekawe, mimo podwyżki podatków, przez niemal 50 lat nadal ta sama moneta pozostaje bazą dla kupna napoju czy ciastka. Starsze automaty nadal przyjmują tylko monety.

Po pierwszej fali automatów z produktami spożywczymi i pierwszej potrzeby, automaty zaczęto wykorzystywać do dystrybucji produktów niszowych. Głównym powodem był brak bezpośredniej konfrontacji i kontaktu ze sprzedawcą przy zakupie wstydliwych towarów. Mowa tu oczywiście o rozmaitych artykułach erotycznych, zabawkach, gazetach, lekach na potencję, żelach do masażu, przebraniach, prezerwatywach i słynnych automatach z używaną bielizną. Te ostatnie, choć były jedynie niszą dla maniaków, od ostatnich kilkunastu lat praktycznie nie funkcjonują. Zastąpiły je automaty z bielizną, która tylko udaje używaną, a wszelkie ślady użytkowania nanoszone są fabrycznie. Nikogo nie powinno zaskoczyć, że ta sfera fetyszu przeniosła się już dawno... do Internetu.

Współczesne automaty z napojami często stawiane są obok siebie w formie ściany, źródło: ipathajapan.blogspot.com.

Klasyczny automat z prezerwatywami. Tego typu automaty zawsze są mniejsze i niepozorne, źródło: blog.goo.ne.jp.

Automat typu gacha-pon z majtkami stylizowanymi na używane, a obok podręczne zabawki erotyczne dla mężczyzn, źródło: kpoplivepolska.wordpress.com.

Wróćmy jeszcze do wprowadzenia 100-jenowej monety w 1967 roku. Stała cyrkulacja monety i jej popularność wpłynęła również na konieczność utrzymywania jej w obiegu na poziomie dużo wyższym od innych monet. Obecnie liczba ta utrzymuje się na poziomie ok. 10 bilionów. Natomiast ujednolicenie „żetonu” wpłynęło na gwałtowne rozpowszechnianie się sprzedaży automatycznej. Jakiego kalibru był to skok niech wyjaśni przykład – w 1964 roku liczba automatów oscylowała wokół 240 tysięcy, a w 1970 roku sięgnęła jednego miliona. W roku 1984 maszyn było już 5 milionów i tendencja wzrostowa utrzymuje się do dziś. Producenci walczą obecnie o najlepsze miejsca do ustawienia maszyn, możliwość zapłaty zbliżeniowej lub za pomocą kart komunikacyjnych (PasMo, Suica) oraz digitalizację wyświetlaczy wraz z animacjami i reklamami. Regulacje dotyczące sprzedaży wyrobów tytoniowych dla osób po 20 roku życia sprawiły, że kilka lat temu wprowadzono opcję „Taspo”, czyli paszportu tytoniowego – Tabako-no pasupōto. Karta ma wbudowany chip i można się o nią ubiegać po przedstawieniu dokumentu poświadczającego wiek.

Automat z ekranem dotykowym, źródło: www.smosh.com.

Dlaczego automaty przyjęły się w Japonii tak dobrze? Z całą pewnością nie bez znaczenia jest niski poziom wandalizmu oraz ograniczona przestrzeń. Automaty są również bardziej mobilne niż sklepy czy knajpki, a doceniający wygodę Japończycy chętniej wybiorą automat po drodze do sklepu niż sam sklep, choćby mieli tam zaoszczędzić.

* Japończycy zwykli mawiać, że mając 100 jenów i automat w pobliżu można już przetrwać.

ŹRÓDŁA

About.com - The History of Vending Machines
Att.Japan - Vending Machines in Japan
japan-guide - Vending machines
Smosh - Bizarre Japanese Vending Machines
Jihanki.Michikusa - Automaty Retro
Taspo RFID Card For Cigarette Vending Machines
The death and digital resurrection of Japan’s used panty vending machine

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

ciekawostka   handel   jen   produkty   biznes   technologia  

NASZE ARTYKUŁY

Serce Kiusiu – Fukuoka

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy