Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Społeczeństwo SPOTKANIE Z KOTEM, PSEM CZY KOZĄ…

Gallery Hip

18.08.2015 | 16:04
Autor: Agnieszka Demidowska

Czyli kilka słów o japońskich kawiarniach z niezwykłymi lokatorami.

Kawiarnie ze zwierzętami są relatywnie nowym zjawiskiem w Japonii. Pierwszy tego typu lokal pojawił się na Tajwanie w 1998 roku. Dopiero później, ze względu na spore zainteresowanie turystów z Japonii i innych krajów, ich liczba zaczęła stopniowo wzrastać. Do Kraju Kwitnącej Wiśni kawiarnie zawitały dopiero kilka lat temu, dzisiaj jednak uznawane są za jeden z wielu elementów typowych dla tamtejszych miast. Jakie atrakcje mają do zaoferowania? Jakie zwierzęta je zamieszkują? I wreszcie, kto właściwie je odwiedza? O tym w poniższym artykule.

Na początku warto wspomnieć o tym, jak różnorodne mogą okazać się takie miejsca. Istnieje wiele rodzajów kawiarni. Można je podzielić np. ze względu na przebywające w nich zwierzęta. W niektórych znajdziemy zwierzęta domowe, takie, które sami moglibyśmy hodować w swoich czterech ścianach, czyli koty, psy, króliki, papużki, kanarki itp. Klientami takich lokali są zazwyczaj ludzie szukający dobrego miejsca do wypoczynku, odprężenia po stresującym dniu w pracy. Wśród nich znajdą się również tacy, którzy z pewnych powodów nie mogą sobie pozwolić na kupno własnego czworonoga. Przyczyn może być wiele, lecz najczęściej wspomina się o tym, że do wielu bloków w Japonii zabrania się wprowadzania jakichkolwiek zwierząt. Takie obostrzenia obejmują przede wszystkim mniejsze mieszkania, z reguły wynajmowane przez młodych ludzi, i nie dotyczą apartamentów rodzinnych. Nic więc dziwnego, że to właśnie młodzi – studenci i osoby, które dopiero co zaczęły pracować i żyć na własną rękę – stanowią największy odsetek klientów takich kawiarni. Pozbawieni możliwości zabawy z ulubionymi pupilami we własnym domu gotowi są zapłacić, aby w końcu poczuć się swobodnie i odstresować.

Istnieją też miejsca z dosyć egzotycznymi lub na co dzień niespotykanymi stworzeniami. Wśród nich znajdują się m.in. kozy, wszelkiego rodzaju gady, sowy, a nawet… pingwiny. Przeznaczeniem takich lokali jest głównie dostarczenie rozrywki, możliwości relaksu oraz edukacja klientów. W ten sposób łączy się przyjemne z pożytecznym. Wizyta w kawiarni z gigantycznymi żółwiami będzie przecież dużo bardziej intrygująca od wyjścia do zwykłej restauracji, a jeśli dzięki temu będzie można dowiedzieć się co nieco o konkretnym gatunku, to tym lepiej dla odwiedzających. Oczywiście warto zaznaczyć, że aspekt edukacyjny nie ogranicza się wyłącznie do kafejek z dość nietypowymi zwierzętami, jednak w tym przypadku jest on znacznie bardziej widoczny. Świadczą o tym przede wszystkim wszelkie praktyki mające na celu uświadomienie klientów, jak należy się obchodzić z danym zwierzęciem. Mowa nie tylko o bookletach czy ulotkach, ale także o pracownikach, dla których informowanie odwiedzających jest po prostu jednym z obowiązków.

Źródło: Usagi/YouTube

Jak wyglądają wizyty w tego typu kawiarniach? W niektórych przypadkach wymagana jest wcześniejsza rezerwacja, w większości jednak nie jest ona potrzebna. Przed wejściem jakkolwiek należy zapoznać się tamtejszymi regułami. Zazwyczaj dotyczą one zachowania w stosunku do zwierząt. Niekiedy na przykład zabrania się ich podnoszenia (chodzi tu głównie o koty) i dotykania podczas snu. Nie wszędzie sprzedaje się karmę, a dokarmianie zwierząt przyniesionym jedzeniem jest surowo wzbronione. W kawiarniach z sowami dopuszcza się z kolei łagodne głaskanie po głowach, a jeśli obsługa na to pozwoli, to można również potrzymać je na ręce i przespacerować z nimi po lokalu. Oprócz możliwości zabawy z różnymi czworonogami oferuje się też ciepłe napoje i posiłki (istnieją jednak wyjątki od reguły niektóre kawiarnie są kawiarniami tylko z nazwy). W menu raczej nie znajdzie się wyszukanych dań, ale zawsze można liczyć na to, że zostaną one odpowiednio przyozdobione.

W lokalach zwykle mieści się też spora kolekcja komiksów. W przerwie między zabawą a jedzeniem można więc sięgnąć po jeden czy dwa tomy przygód ulubionych bohaterów. Jeśli zaś kogoś nie interesują mangi, to jest szansa, że zaciekawią go książki na temat zwierząt, którym poświęcone jest dane miejsce. Klienci mogą także zakupić różnego rodzaju akcesoria np. breloczki, notesy itp. Cena pobytu rośnie w miarę upływu czasu, chociaż bywa też tak, że płaci się od razu przy wejściu, a potem, jeśli jest to w ogóle możliwe, jak gdyby dokupuje się kolejne minuty i godziny. Oszczędni zostają więc na mniej więcej godzinę, a najwięksi fani zatrzymują się nawet na pół dnia. Co poniektórzy biorą nawet urlop specjalnie po to, by wstąpić do kawiarni. Nie są to jednak częste przypadki.

Jedno z dań – omlet z podobizną kota. Źródło: MyNavi.

Goście koziej kawiarni mogą np. wybrać się na krótki spacer z tamtejszymi czworonogami. Źródło: oficjalna strona kawiarni Sakuragaoka na Facebooku.

Jednakże pomimo tego, że kawiarnie ze zwierzętami wydają się dosyć reprezentatywne, a przynajmniej charakterystyczne dla Kraju Kwitnącej Wiśni, to nie można powiedzieć, że wszyscy Japończycy są skorzy do odwiedzania takich miejsc. Według niektórych są one nieodpowiednie dla zwierząt. Zaznaczają, że częste spotkania z nieznajomymi ludźmi mogą powodować nadmierny stres i tym samym działać na szkodę czworonogów. Z drugiej strony wcale nie jest tak, że właściciele kawiarni nie dbają o swoich podopiecznych. Na potwierdzenie można przytoczyć choćby wspomniane wcześniej reguły, które przedstawia się wszystkim klientom. Wprowadza się je właśnie po to, aby nie stresować zwierząt. Innym przykładem może być też fakt, że czworonożni podopieczni takich kawiarni nie „pracują” przez cały czas od momentu otwarcia do zamknięcia lokalu. Niekiedy ich kondycja czy humor decydują o tym, czy będą dostępne w danym dniu. Dla niektórych ustalono kilka godzin, podczas których muszą przebywać w tym samym pomieszczeniu co odwiedzający. Reszta dnia jest do ich wyłącznej dyspozycji. 

Kwestia kafejek i rezydujących tam zwierząt jest dosyć sporna. Jakkolwiek nie da się jednoznacznie określić, czy rzeczywiście są one dobrym miejscem dla przedstawicieli braci mniejszej, to na pewno samo przebywanie wśród zwierząt może w znaczący sposób wpłynąć pozytywnie na ludzi – nieważne, czy będzie to zwykła wizyta ze znajomymi w celu przełamania monotonii, czy ucieczka od codziennych zmartwień. Dlatego też takie kawiarnie jeszcze przez długi czas będą częścią japońskich miast… przynajmniej dopóki nikt nie zniesie zakazu wprowadzania zwierząt do tamtejszych mieszkań. 

ŹRÓDŁA

Japan Travel
The Japan Times
Time
Vice

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

pupile   rozrywka  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy