Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Muzyka MUZYKA DLA JAPOŃSKICH USZU

Japanese Streets

29.10.2015 | 15:32
Autor: Martyna Wyleciał

Czego słucha się w Japonii? Jaka muzyka króluje na listach przebojów? Ten artykuł przybliży wam gusta muzyczne współczesnych Japończyków.

Jakiego rodzaju muzyki słucha się w Japonii? Najpopularniejszą odpowiedzią będzie zapewne jpop – boysbandy spod marki Johnny’s Entertainment czy girlsbandy liczące ponad czterdzieści członkiń. A może inni skojarzą japońską scenę muzyczną ze świetnymi kompozytorami ścieżek dźwiękowych do filmów i gier komputerowych? Niektórzy powiedzą pewnie, że w Japonii wciąż króluje visual kei, cieszący się dziś na Zachodzie pewną popularnością, szczególnie wśród młodych odbiorców. Inni pomyślą, podążając stereotypem, że japońskie gusta muzyczne muszą być równie dziwne, co niektóre przejawy japońskiej kultury chętnie prezentowane przez media. Choć trudno ocenić, nie mieszkając w Japonii, jakich piosenek słucha się na co dzień w tym kraju albo jacy muzycy są obecnie na topie, ten artykuł będzie próbą uchwycenia obecnych trendów w japońskiej muzyce.

Z pomocą przyjdą listy przebojów i zestawienia sprzedaży płyt – szczególnie najbardziej znane zestawienie oferowane przez Oricon Inc. Firma ta zajmuje się między innymi zbieraniem statystyk dotyczących rynku muzycznego w Japonii. Notowania na stronie Oricon Style podzielone są przede wszystkim na single i albumy, lecz można znaleźć również bardziej specyficzne zestawienia – na przykład muzyki rockowej, zachodniej czy związanej z anime. Na stronie prowadzone są nie tylko statystyki roczne, lecz także podsumowany zostaje każdy miesiąc, a nawet każdy tydzień. Można także poznać zestawienia dzienne. To właśnie na statystykach z miesiąca lipca, sierpnia i września oraz podsumowaniu 2014 roku, a także czasem na aktualnych notowaniach tygodniowych, opierać się będzie niniejszy artykuł. 

Chłopcy i dziewczęta

Co więc króluje na listach przebojów? Zdecydowanie jpop! Wydawać by się wręcz mogło, że zestawienie się nie liczy, jeśli nie znajdzie się w nim choć jeden zespół z liczbą w nazwie. W lipcu na pierwszym miejscu znalazła się grupa idolek – Nogizaka46. To girlsband, który powstał w 2011 roku, a jego nazwa odnosi się do budynku, w którym mieści się siedziba jednej z największych wytwórni płytowych w Japonii, Sony Music Japan. Liczba „46” ma nawiązywać do najpopularniejszej grupy idolek, AKB48, gdyż Nogizaka46 jest oficjalnym rywalem tego zespołu.

Samo AKB48 niepodzielnie panuje na listach przebojów. W sierpniu pokonało swoje rywalki, wracając na pierwsze miejsce notowania utworem Halloween Night. W podsumowaniu 2014 roku single wydane przez ten zespół zajmowały pierwszych pięć miejsc. Japończycy zdają się mieć słabość do tej wieloosobowej grupy. Obecnie zespół podzielony jest na pięć podgrup: „A”, „K”, „B”, „4” i „8”, a w każdej jest po około dwadzieścia dziewcząt. Co pewien czas organizowane są przesłuchania do kolejnej generacji. Muzyka AKB48 jest pozytywna i lekka, dziewczęce głosy i synchroniczne układy taneczne podbiły serca Japończyków. O popularności tej grupy świadczą nie tylko spektakularne wyniki sprzedaży, lecz również to, że dziewczęta regularnie występują w największych salach koncertowych w Japonii, gromadząc w nich kilkusettysięczne rzesze fanów. Warto również dodać, że AKB48 stało się wzorem dla licznych girlsbandów i grup idolek, które każdego roku powstają w Japonii.

Choć motywem przewodnim piosenki Halloween Nigh zespołu AKB48 jest Halloween, to singiel królował na liście przebojów już w sierpniu; źródło: Youtube/AKB48

Jeśli AKB48 to królowe japońskich list przebojów, to miano króla bezsprzecznie powinno przypaść zespołowi Arashi. Tuż za pięcioma wspomnianymi singlami girlsbandu w rocznym zestawieniu znajdują się dwie piosenki największej gwiazdy Johnny’s Entertainment. Album THE DIGITALIAN natomiast plasuje się już na trzecim miejscu notowania. We wrześniu na podium w zestawieniu singlowym znalazł się singiel Ai o sakebe, który został wykorzystany w reklamie magazynu „Zexy”, poświęconego modzie ślubnej.

Johnny’s Entertainment, największa w Japonii agencja zajmująca się promowaniem męskich grup muzycznych, wypromowała jedne z największych gwiazd japońskiej sceny muzycznej. Spod jej skrzydeł wyszły takie zespoły jak SMAP czy TOKIO. To Johnny Kitagawa, założyciel firmy, odpowiedzialny jest za pojawienie się najpopularniejszych japońskich boysbandów, takich jak KAT-TUN, NEWS, KinKi Kids, Kanjani8 czy właśnie Arashi. Warto wspomnieć, że producent ten został wpisany do Księgi rekordów Guinnessa za zorganizowanie największej liczby koncertów (8 419 w latach 2000– 2010). Gdy przegląda się zestawienia na Oriconie, niemalże zawsze w pierwszej dziesiątce znajdzie się jeden, a nawet kilka zespołów z Johhny’s. Grupy te mają ogromne rzesze fanów i, podobnie jak AKB48, pojawiają się na największych salach koncertowych w Japonii oraz uświetniają swoją obecnością duże wydarzenia kulturalne.

Co jest takiego niezwykłego w zespołach z agencji Johnny’s Entertainment, że ich płyty okupują listy przebojów od lat? Główną rolę zapewne odgrywa chwytliwość piosenek, które z łatwością wpadają w ucho. Uwagę przyciągają ciekawe układy taneczne oraz – co wcale nie jest sprawą drugorzędną – ładny wygląd członków zespołu, którzy oprócz tego, że śpiewają, często zajmują się też aktorstwem. Muzycy są stale obecni w mediach, prowadzą swoje programy telewizyjne, biorą udział w kampaniach reklamowych, występują w dramach (japońskich aktorskich serialach telewizyjnych). Ich piosenki nierzadko można usłyszeć jako motywy przewodnie do seriali anime. To wszystko składa się na ogromną popularność, którą nieustannie cieszą się zespoły z agencji Johnny’ego Kitagawy.

Występ zespołu Arashi w programie telewizyjnym. Motywem przewodnim piosenki Ai o sakebe jest ślub, ze względu na wykorzystanie jej w reklamie magazynu o takiej tematyce; źródło: YouTube/JJ Channel.

Skąd znam ten utwór?

Poruszony przed chwilą temat motywów przewodnich do anime jest kwestią bardzo istotną, gdy omawia się japoński rynek muzyczny. Stwierdzenie, że seriale animowane są w Japonii bardzo popularne, wydaje się być wręcz niedopowiedzeniem. Niektóre tytuły tak silnie oddziałują, że tworzy się wokół nich specyficzna kultura fanowska. Wielu twórców anime chciałoby osiągnąć swoimi dziełami taki poziom popularności, jaki zyskały na przykład serie „One Piece”, „Naruto” czy „Gundam”. Istnienie tak kultowych tytułów nie znaczy jednak, że inne tytuły nie mogą stać się szybko równie popularne. Wielokrotnie można słyszeć doniesienia o nowych trendach związanych z kolejnym tytułem anime – popularność „Ataku tytanów” sprawiła na przykład, że w parku tematycznym Universal Studios w Osace znajduje się część mu poświęcona.

Popularność serii przekłada się na sprzedaż wielu różnych dóbr powiązanych z danym serialem – w tym soundtracków. Nagranie utworu do anime będącego „na topie” może pozytywnie wpłynąć na wzrost zainteresowania zespołem. Dla wielu grup muzycznych taka okazja jest nobilitacją, dzięki temu zespół może zaprezentować swoją twórczość szerokiej publiczności i być może zyskać sobie nowych fanów. Odbiorcami jest jednak dość szczególne grono fanów anime, a gdy raz stworzy się przebój do serialu, czasem trudno pozbyć się łatki „tego zespołu od openingu/endingu do anime”. Nie wszystkie zespoły godzą się zatem na tę ścieżkę kariery. Te jednak, którym się uda, mogą mieć z tego pewne korzyści.

Soundtracki do anime, które pojawiają się w notowaniach, zazwyczaj długo w nich nie pozostają. Królują w zestawieniach tygodniowych, często jednak próżno ich szukać w statystykach rocznych. Ciekawe jest również to, że dzięki piosenkom do anime w notowaniach pojawiają się czasem dość nieoczekiwane zespoły, na przykład grupy visual kei, którym – poza wybranymi przypadkami – zazwyczaj dość ciężko dotrzeć na wysokie miejsca na listach. W pierwszym tygodniu sierpnia do pierwszej dziesiątki załapał się zespół vistlip, który nagrał piosenkę do anime „Bakumatsu ROCK”.

Piosenka wykorzystana w filmie aktorskim Atak tytanów; źródło: YouTube/SEKAI NO OWARI 

Nie tylko piosenki z anime trafiają na listy przebojów. Często można też zobaczyć w notowaniach utwory popularne dzięki grom komputerowym, serialom czy filmom. W lipcu, na miejscu dziewiątym, znajdował się singiel ANTI-HERO zespołu SEKAI NO OWARI. Popularność tego utworu można wytłumaczyć jednym – do kin właśnie wchodziła aktorska wersja wspomnianej mangi/anime „Atak tytanów". Niedługo potem, w zestawieniu wrześniowym na piątym miejscu pojawił się singiel SOS/Present. Ponownie było to związane z wspomnianym popularnym tytułem, gdyż utwór wykorzystano w kolejnej części kinowego „Ataku tytanów”, zatytułowanej „End of the World”. 

Warto również wymienić ciekawą pozycję w notowaniu. Na drugim miejscu w roku 2014 znalazł się album z soundtrackiem do przeboju Disneya – „Kraina lodu”. Film ten cieszył się ogromną popularnością na całym świecie, a postaci z bajki, które zaczęły się pojawiać na najróżniejszych produktach: od skarpetek do opakowania jogurtów. Obecność tego soundtracku nie powinna więc dziwić, choć niewątpliwie płyta wyróżnia się na podium.

Nie tylko z Japonii

Jak zostało wspomniane, na Oriconie istnieje oddzielna kategoria, dzięki której można sprawdzić, jakie zagraniczne płyty najlepiej się sprzedawały. W ostatnich miesiącach w notowaniu pojawiali się tacy artyści jak Chemical Brothers, Bullet For My Valentine, Mariah Carry czy Taylor Swift. W lipcu na pierwszym miejscu znalazła się kanadyjska piosenkarka Carly Rae Jepsen, a w sierpniu najlepiej sprzedawał się najnowszy album Bon Joviego, Burning Bridges. W rocznym zestawieniu ogólnym pierwszym zachodnim zespołem, na który można się natknąć, jest One Direction z albumem Midnight Memories. To oczywiście przykłady, jednakże pokazują, że japoński rynek muzyczny jest również na bieżąco ze światowymi nowościami.

Interesujące jest to, że w notowaniu zagranicznym znajduje się równie dużo południowokoreańskich artystów. To, że koreańska muzyka podbija świat, przestaje kogokolwiek dziwić. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z intensywności, z jaką kpop podbija japoński rynek. Koreańskie zespoły nierzadko zupełnie przenoszą się do Japonii, gdzie prowadzą zakrojone na szeroką skalę działania promocyjne. Po japońskim debiucie zespoły wypuszczają często nowe wersje swoich płyt, przeznaczone szczególnie dla japońskich fanów. Nagrywają ponownie swoje znane przeboje oraz tworzą nowe piosenki w całości śpiewane po japońsku, dają też liczne koncerty przed wielotysięczną publicznością. Działania te nie są nieuzasadnione, gdyż kpop cieszy się wielką popularnością w Japonii, co, niewątpliwie, przekłada się na sprzedaż płyt.

Zespół Shinee w piosence stworzonej specjalnie na rynek japoński; źródło: YouTube/EMI Records Japan

W zestawieniu zagranicznym w miesiącu lipcu pierwsze pięć pozycji, poza pierwszym miejscem, zajmowali artyści koreańscy. Byli to: TVXQ z albumem Rise as God, SUPER JUNIOR i album Devil, TEEN TOP z płytą Natural Born, a także piosenkarz Kim Hyun-joong ze składanką swoich najlepszych przebojów. Trzecie miejsce w sierpniowym zestawieniu zajmuje zespół Shinee z płytą Odd. W rocznym zestawieniu koreańska grupa plasuje się dość daleko, bo dopiero na dwudziestym drugim miejscu.  

Trochę tradycji

Do tej pory w artykule pojawiły się przykłady muzyki popularnej, jednakże trudno sobie wyobrazić, by wszyscy w Japonii słuchali popu lub lubowali się w muzyce zachodnich artystów. Alternatywą są bardziej tradycyjne gatunki, takie jak enka czy kayōkyoku. Piosenkarze enka charakteryzują się specyficznym sposobem śpiewania, wykonują w dużej mierze (choć nie wyłącznie) sentymentalne ballady, często przy akompaniamencie tradycyjnych instrumentów. Gatunek ten jest silnie zakorzeniony w japońskiej tradycji, ale jego obecna forma wykształciła się po drugiej wojnie światowej. To właśnie w tym okresie powstało kayōkyoku, które można rozumieć jako tradycyjne popowe piosenki. Styl ten był odpowiedzią na popularność zachodniej muzyki po wojnie i sposobem na wyrażenie uczuć mieszkańców Japonii w tym okresie. Japończycy bardzo cenią sobie oba gatunki, a artyści cieszą się dużą popularnością, często też pojawiają się w mediach i na wielu wydarzeniach kulturowych.

Choć płyty z gatunku enka raczej nie trafiają do głównych notowań – rocznych czy miesięcznych – na Oriconie prowadzone są osobne statystyki ich sprzedaży. Są to zestawienia tygodniowe, jednakże obejmujące tylko dwa miesiące wstecz. Wśród piosenkarzy, których płyty znajdują się w notowaniu, często przewijają się te same znane nazwiska. Popularne są na przykład panie Miyako Otsuka czy Yukio Ochikawa, wśród panów pojawia się między innymi Hiroshi Miyama czy Genta Chiba.

Występ Yukio Ochikawy. Artyści wykonujący enkę często występują w tradycyjnych kimonach, choć nie jest to regułą; źródło: YouTube/KIMURA236

W zestawieniu znajdują się także piosenkarze reprezentujący kayōkyoku.  Wykonują oni często sentymentalne ballady, ale pozbawione charakterystycznego enkowego wokalu, lekkie piosenki o popowym charakterze czy covery i utwory inspirowane japońską muzyką powojenną. W notowaniu pojawia się na przykład młody piosenkarz Daisuke Kawakami. Jego styl zdaje się oscylować pomiędzy enkową sentymentalnością a współczesnym popem, jego image natomiast nawiązuje do wizerunku członków boysbandu. Muzyk debiutował w 2013 roku coverem utworu Bésame Mucho (znanego zwłaszcza dzięki wykonaniu Cesárii Évory). Obecność młodych artystów pokazuje, że Japończycy lubią swoje tradycyjne gatunki, lecz nie zamykają się przed młodymi twórcami, którzy chcą podążać tą ścieżką.

Bardzo ciekawe jest to, że w zestawieniu znajdują się także piosenkarze koreańskiego pochodzenia. Kim Yeon-ja jest piosenkarką wykonującą enkę. Śpiewa w języku japońskim, choć wydaje płyty również w Korei Południowej. Trzykrotnie uświetniła swoją obecnością największe doroczne wydarzenie muzyczne, Kōhaku Uta Gassen. Oprócz niej w zestawieniu znajduje się także Park Junyoung, który natomiast, podobnie jak Daisuke Kawakami, należy do młodszego pokolenia. Muzyk ten reprezentuje styl kayōkyoku.

Park Junyoung w jednym z typowych dla kayōkyoku sentymentalnych utworów; źródło: YouTube/kingrecords

Jak już zostało powiedziane we wstępie, trudno jest oceniać trendy muzyczne w Japonii, nie będąc tam, można jedynie zarysować ogólne gusta i zainteresowania japońskiej publiczności. Kierowanie się notowaniami pozwala wyciągnąć pewne wnioski na temat tego, jakie gatunki, utwory czy artyści są popularni, jednakże nie można zapominać, że muzyka to żywa dziedzina i żadne statystyki nie pokażą tak dobrze, jakimi brzmieniami żyje dany kraj. Można tego dokonać, tylko samemu tam będąc i doświadczając muzyki na własnych... uszach. 

Można jednak mieć pewność, że często usłyszy się jpopowych artystów, w telewizji pojawiać się będą członkowie znanych boysbandów, a na spotkania w galeriach handlowych z członkiniami AKB48 i innych siostrzanych grup będą ustawiały się szalenie długie kolejki fanów. Niemal na pewno natkniemy się w Japonii na piosenki z popularnych obecnie serii anime. Z pewnością usłyszymy gdzieś charakterystyczne głosy piosenkarzy enka i melancholijne piosenki kayōkyoku. Na półkach sklepowych znajdziemy najpopularniejsze zachodnie albumy, a jeśli poszukamy, odnajdziemy też amatorów rocka, hip-hopu czy innych gatunków. Pod względem muzycznym współczesna Japonia ma nam wiele do zaoferowania i warto odkrywać, co na japońskim rynku muzycznym gra.

ŹRÓDŁA

Oricon Style
Guinness World Records
Johny's Net
AKB48

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

muzyka  

NASZE ARTYKUŁY

Serce Kiusiu – Fukuoka

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy