Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Muzyka OD PIŁKARZA DO GITARZYSTY. MIYAVI: BIOGRAFIA

Facebook

26.09.2015 | 18:45
Autor: Martyna Wyleciał

W październiku „gitarzysta samuraj" MIYAVI odwiedzi po raz trzeci Polskę. Kim jest i jak wyglądała jego droga do kariery?

MIYAVI rozwija swoją karierę solową od 2002 roku. Znany jest z niezwykłej charyzmy i niebywałych umiejętności gry na gitarze. Ma na koncie dziesięć albumów, a w ramach odbytych tras koncertowych odwiedził już ponad 30 krajów. Od pewnego czasu na swoim oficjalnym koncie na Instagramie opisuje siebie jako: „gitarzystę, kompozytora, czasem aktora, i tatę". Kim jest gitarzysta z Japonii i w jaki sposób podbił serca fanów na całym świecie?

Trudne początki

MIYAVI urodził się w 1981 roku w Osace. Jego dziadkowie pochodzili z Korei Południowej, jednak zarówno jego ojciec, jak i on sam urodzili się już jako obywatele Japonii. Naprawdę nazywa się Takamasa Ishihara, ale od piętnastego roku życia znany jest pod pseudonimem MIYAVI (na początku zapisywane jako miyabi, potem wraz ze znakiem kanji 雅-Miyavi-). Nie planował kariery muzyka. Chciał zostać piłkarzem, w małej lidze osiągnął nawet dość zaawansowany poziom, jednak jego droga do mistrzostwa została przerwana z powodu kontuzji. MIYAVI przez trzy miesiące nie brał udziału w treningach, a w szybko zmieniającym się świecie sportu oznaczało to tyle, co koniec marzeń o mistrzostwie.

Do tej pory jego codzienność wyglądała tak, że zaraz po szkole jechał na boisko i kopał piłkę tak długo, aż nie musiał wsiąść do ostatniego pociągu do domu. Piłka była całym jego życiem, a gdy mu to odebrano, stracił na pewien czas cel i zaczął rozrabiać. Młody gniewny MIYAVI znalazł w końcu zajęcie dla siebie – założył pierwszy zespół. Pomysł przyszedł znikąd, chłopak nawet nie słuchał wtedy muzyki, nie mówiąc już o grze na instrumentach. Gitarę również wybrał przypadkowo. Jak się okazało, później miała stać się całym jego życiem.

Do tej pory oddawał się sportowi całym sobą, grał w piłkę każdego dnia, w każdej wolnej chwili. Gdy znalazł sobie nowy cel, zaczął każdego dnia, bez wytchnienia, grać na gitarze. Ćwiczył gamę, uparcie i zawzięcie, aż w pewnym momencie ujrzał siebie stojącego pośród tłumów na oświetlonej reflektorami scenie i pomyślał, że to jest przyszłość, do której zamierza dążyć.

Myśl o zajęciu się muzyką była tak intensywna, że MIYAVI w wieku piętnastu lat rzucił szkołę, a jego codziennością stały się kluby i bary, gdzie pogrywał na gitarze i poznawał kolejnych ludzi, którzy wprowadzali go w świat muzyki.

Teledysk zespołu visual kei Due'le quartz, w którym MIYAVI był gitarzystą; źródło: YouTube/kamikazenotenshi 

W Tokio wszystko się zaczyna

W wieku siedemnastu lat MIYAVI wyjechał do Tokio. Impulsem była śmierć przyjaciela i potrzeba zmiany otoczenia. Młody muzyk wsiadł do nocnego pociągu mając w kieszeni jedynie papierosy, portfel i komórkę. W Tokio grywał po klubach i sypiał na ulicy. W końcu przyjął zaproszenie na jam sesssion z pewnym zespołem. Polubił trzech muzyków, którzy dali mu szansę, dlatego postanowił dołączyć do składu. Został zatem członkiem zespołu visual kei, Due’le quartz. Pierwszy koncert z nową grupą zagrał na pożyczonej gitarze w klubie niedaleko stacji Megoro, a kilka osób skandujących po występie jego imię dało mu dodatkową motywację, by dawać z siebie jeszcze więcej.

Jak wcześniej piłce nożnej i grze na gitarze, tak teraz MIYAVI całkowicie oddał się nowemu zespołowi. W tydzień napisał dla niego piętnaście piosenek, praktycznie nie śpiąc. Z przemęczenia i emocji rozchorował się i zamiast koncertować, spędził tydzień w łóżku, nieprzytomny z powodu czterdziestostopniowej gorączki.

Due’le quartz istniało cztery lata. Choć MIYAVI lubił członków zespołu, nie odpowiadało mu ich podejście do pracy. Podczas gdy gitarzysta spędzał nieprzespane noce przy komputerze, komponując kolejne piosenki, planując trasy i dążąc do wielkiego sukcesu, pozostali członkowie zdawali się osiadać na laurach. MIYAVI nie potrafił tak łatwo zrezygnować ze swojej wizji kariery. Nie znajdując wspólnego języka, członkowie Due’le quartz podjęli w 2002 roku decyzję o zakończeniu działalności.

MIYAVI miał dwa wyjścia – poszukać nowego zespołu albo rozpocząć karierę solową. Drugi krok był znacznie bardziej ryzykowny, jednak to była droga do przewidzianego kilka lat wcześniej sukcesu. Podążając za dewizą „Tenjō tenka yuiga dokuson” (Jam jest swoim panem na niebie i ziemi), którą miał wytatuowaną na ramieniu, MIYAVI postanowił zostać solistą.

Jeden z pierwszych teledysków MIYAVIego po rozpoczęciu kariery solowej; źródło: YouTube/spacextimexwitch

Samodzielnie i z rozmachem

Debiutował w dzień po rozpadzie Due’le quartz pod skrzydłami wytwórni PS COMPANY. Jego pierwszy solowy album ukazał się miesiąc później, w październiku, natomiast pierwszy samodzielny koncert odbył się w relatywnie dużym Shibuya Kokkaidō już w kwietniu następnego roku. Przed końcem 2003 roku dyskografia MIYAVIego wzbogaciła się o kolejny album, a od czasu osiągnięcia przez muzyka statusu major (czyli należącego do dużej, liczącej się wytwórni) w 2004 roku albumy ukazywały się regularnie co dwa lata, poprzedzane licznymi singlami.  

Kiedy we wrześniu 2006 roku ukazał się album „Miyaviuta ~Dokusō~”, MIYAVI kończył dwadzieścia pięć lat. Uczcił tę okazję pięciodniową imprezą muzyczną, a po jej zakończeniu wyjechał na sześć miesięcy do Stanów Zjednoczonych z postanowieniem nauczenia się języka angielskiego i poprawienia warsztatu muzycznego. Niewątpliwie był to ruch, który przyniósł mu wiele korzyści. W świecie japońskiej sceny muzycznej niewielu jest tak naprawdę artystów, którzy posługują się poprawną angielszczyzną, a MIYAVIemu nie można zarzucić braku płynności językowej. To z pewnością przyczyniło się później do rozwoju jego międzynarodowej kariery.

Pobyt w Los Angeles nie był jedynie czasem nauki. MIYAVI nie zrezygnował z występów. Pojawiał się na festiwalach i konwentach. W tym czasie ogłoszono także powstanie „superzespołu”, S.K.I.N., w skład którego weszli jedni z najpopularniejszych muzyków ówczesnej sceny rockowej: YOSHIKI z X Japan, SUGIZO z LUNA SEA i Gackt. Do współpracy zaproszono także dużo młodszego MIYAVIego. Jednakże działalność S.K.I.N. ograniczyła się tylko do jednego koncertu w Los Angeles. MIYAVI natomiast wrócił do Japonii, by kontynuować karierę solową.

Mimo podpisania kontraktu z wielką wytwórnią płytową, Universal Music Group, MIYAVI wciąż był członkiem PS COMPANY, do której należało wiele popularnych zespołów visual kei, jak the GazettE czy Kaggra,. Gitarzysta pozostawał najjaśniejszą gwiazdą w stajni PSC, dopóki nie opuścił jej w 2009 roku.

Tytułowy utwór z albumu „WHAT'S MY NAME?; źródło: YouTube/MiyaviVEVO

Kierunek – świat

Na zakończenie współpracy z PS COMPANY miały wpływ różne czynniki. MIYAVI zaznaczał przede wszystkim, że powodem była chęć podążania własną drogą i – mimo udanej współpracy z Universalem – postanowił podjąć ryzyko i stać się niezależny. Dziesięcioletni kontrakt z PS COMPANY dobiegł końca, więc była to idealna pora na zakończenie tego etapu.

Drugim powodem mogło być to, że MIYAVI postanowił założyć rodzinę. Mimo polityki PS COMPANY, by należący do niej artyści nie posiadali rodzin, gitarzysta związał się z piosenkarką i projektantką mody, Melody. Niedługo po ślubie urodziła się ich pierwsza córka, Lovelie Miyavi. Rok później przyszła na świat Jewelie Aoi.

Rozkochany w córkach tata, już niezależny na scenie muzycznej i wydający pod własną marką, J-Glam Inc., nie ustawał w rozwijaniu swojej kariery. Niezależność pozwoliła mu otworzyć się na świat. Do tej pory już występował zagranicą – promocja płyty „This Iz the Japanese Kabuki Rock" z 2008 roku zaprowadziła go do Europy i Ameryki. Wyjazdy zagraniczne miały się od tej pory stać stałym punktem jego działalności muzycznej.

W październiku 2010 roku ukazał się piąty album muzyka, zatytułowany „WHAT'S MY NAME?”, niemal natychmiast zaplanowano też światową trasę koncertową, która miała przypaść na początek 2011 roku. MIYAVI wyjechał do Europy niedługo po tragicznych wydarzeniach z marca 2011 roku, trzęsieniu ziemi i tsunami, które uderzyły w południowe wybrzeże wyspy Honsiu. Choć trasa była szczęśliwym czasem dla fanów, którzy mogli zobaczyć swojego idola, MIYAVI, podczas każdego występu, w tym także na pierwszym koncercie w Polsce, który miał miejsce w Gdańsku, prosił o minutę ciszy i modlitwę za ofiary tej katastrofy. Mówił też, jak trudno było mu podjąć decyzję o wyruszeniu w trasę, gdy musiał zostawić rodzinę i przyjaciół w Japonii. Podczas gdańskiego koncertu fani zbierali datki na rzecz poszkodowanych, które potem przekazali Japońskiemu Czerwonemu Krzyżowi. 

Uniezależnienie się na rynku muzycznym powoli powodowało, że MIYAVI przestawał być muzykiem japońskim, zyskując raczej status artysty międzynarodowego. Fani z całego świata zaczęli nazywać go „gitarzystą samurajem”, odnajdując w jego muzycznej karierze porównania do drogi wojownika i doceniając tym samym jego umiejętności gry na gitarze. Choć z początku zażenowany nowym przydomkiem, MIYAVI szybko sam zaczął mówić o sobie jako o „samuraju z Tokio", który podbija świat za pomocą swojej muzyki. W przeciwieństwie do panującego trendu, by najpierw organizować trasę po całej Japonii, a następnie dopełniać ją koncertami w kluczowych miastach Europy i Ameryki, muzyk postanowił nikogo nie faworyzować. Japonia zaczęła być tylko jednym z przystanków na światowej trasie, a praktyka ta tylko się pogłębiła, gdy MIYAVI wraz z rodziną przeniósł się na stałe do Los Angeles.

Wiązało się to głównie z przyjęciem przez muzyka roli w reżyserowanym przez Angelinę Jolie filmie „Niezłomny" (Unbroken). MIYAVI grał w nim bezwzględnego nadzorcę japońskiego obozu jenieckiego. Jego obecność w produkcji spotkała się z oburzeniem ze strony Japończyków, którzy krytykowali go za przyjęcie roli stawiającej Japonię w złym świetle. Wypominano mu przy tym jego koreańskie pochodzenie, które miało rzekomo przyczyniać się do takiego zachowania artysty. Nie znajdując poparcia we własnym kraju, MIYAVI zrobił to, co robił zawsze – ruszył własną drogą.

Kolejna światowa trasa odbyła się przy okazji promocji albumu „MIYAVI" z 2013 roku. Artysta ponownie zawitał do Polski, tym razem dając koncert 23 marca 2014 roku w Krakowie. W grudniu do kin trafił „Niezłomny", co przyczyniło się do zwiększenia zainteresowania osobą japońskiego muzyka. Podczas premiery pojawił się na czerwonym dywanie u boku Angeliny Jolie i pozostałych aktorów z głównej obsady, udzielał licznych wywiadów, wystąpił nawet w niezwykle popularnym amerykańskim talk-show „The Ellen DeGeneres Show", gdzie miał okazję zagrać swoje nowe utwory z albumu „The Others".

Album „The Others" ukazał się 15 kwietnia 2015 roku. Niedługo po jego wydaniu MIYAVI dostał propozycję nagrania motywu przewodniego do japońskiego wydania filmu „Mission: Impossible – Rogue Nation". Utwór zawierający jeden z najpopularniejszych motywów muzycznych uświetnił premierę produkcji w Japonii, podczas której muzyk miał okazję spotkać się z odtwórcą głównej roli w filmie, Tomem Cruisem.

Działalność MIYAVIego – zarówno na scenie muzycznej, jak i w wielu innych dziedzinach – sprawia, że jest on jednym z ciekaszych młodych artystów z Japonii. Zdobywa uznanie na całym świecie dzięki swojej ciężkiej pracy, upartemu poszukiwaniu nowych dróg wyrazu oraz otwartości. Jego kariera kwitnie, zauważają i doceniają go znane osoby w kraju i zagranicą. Najważniejsze jest jednak to, że artysta zawsze stawia na pierwszym miejscu swoich fanów i podkreśla więź, jaka tworzy się między nim a publicznością dzięki jego muzyce. Najnowsza światowa trasa koncertowa rozpocznie się już pod koniec września i tym razem zaprowadzi MIYAVIego do Warszawy!

Występ MIYAVIego w programie Ellen DeGeneres. Muzyk zagrał piosenkę „Let Go" z nowego albumu „The Others"; źródło: YouTube/TheEllenShow

ŹRÓDŁA

JaME Polska
Japan Music Plus
Oficjalna strona
NEWS mato memory
YouTube/773kazuhito

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

muzyka   celebryci   rock   mężczyzna   visual kei  

NASZE ARTYKUŁY

Tamago – jajko w Japonii

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy