Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Polityka KOBIETY W JAPOŃSKIEJ POLITYCE: WYZWANIA I SZANSE WSPÓŁCZESNOŚCI

Abe w towarzystwie damskiej części gabinetu z 2014 roku. Po prawej stronie premiera stoi Yūko Obuchi, źródło: bloomberg

20.04.2016 | 12:01
Autor: Olga Podsiadło

Jak na sytuację kobiet wpływa polityka premiera Shinzō Abe oraz czy są pionierki, które decydują się przecierać szlaki na japońskiej scenie politycznej?

W tekście dotyczącym rozwoju sytuacji kobiet na tle uczestnictwa w życiu politycznym można było prześledzić jak zmieniało się podejście Japończyków do tej kwestii. W poniższym komentarzu postaram się przedstawić w jaki sposób polityka współcześnie promowana przez rząd wpływa na ten aspekt życia publicznego oraz za pomocą sylwetek trzech kobiet pokazać różne motywacje i drogi podejmowania przez nie kariery politycznej. 

Womenomika a rzeczywistość

Działania rządu, podejmowane czy to w latach 50., 90. (więcej na ten temat można przeczytać tutaj), czy obecnie, różnie mają się do ich faktycznego wpływu na poprawę sytuacji kobiet. Doskonałym przykładem prawdziwości tego stwierdzenia jest abenomika. Polityka premiera Shinzō Abe zakłada poprawę stanu japońskiej gospodarki za pomocą tak zwanych „strzał”: elementem jednej z nich jest właśnie rola kobiet. Ta gałąź doczekała się nawet odrębnej nomenklatury – z języka angielskiego womenomics (womenomika). Jak mówi sam Abe kobiety powinny zacząć „błyszczeć” – chodzi o to, aby więcej kobiet zajmowało kierownicze stanowiska oraz wracało do pracy po urodzeniu dziecka. Zgodnie z raportem analityków z banku Golden Sachs, gdyby udało się zaktywizować zawodowo odpowiednią liczbę kobiet, produkt krajowy brutto Japonii wzrósłby o blisko 13%. Warto także zaznaczyć, że Abe jest pierwszym premierem, który zauważył, jak zwiększenie roli kobiet w środowisku zawodowym może wpłynąć na stan gospodarki. Jednak samo dostrzeżenie problemu to jedynie początek drogi do osiągnięcia sukcesu na tej płaszczyźnie. Raport za rok 2014 sporządzony przez Światowe Forum Ekonomiczne, ukazujący nierówności płci, plasuje Japonię na 104. miejscu spośród 136 państw (w roku 2013 było to miejsce 105., natomiast w roku 2012 – 101.). Również dane na temat liczby miejsc w parlamencie zajmowanych przez kobiety nie wyglądają obiecująco: Bank Światowy podaje, że w latach 2010–2011 było to 11% (w latach 2012–2014 zaledwie 8%), a Unia Międzyparlamentarna umieściła Japonię na miejscu 119. (na równi z Botswaną). Sytuacja na szczeblu władz lokalnych przedstawia się nieco lepiej: kobiety stanowią jednak i tak zaledwie 13,1%.

Liczba kobiet w izbie niższej japońskiego parlamentu w latach 2009 i 2012; źródło: wsj.com.

Jeżeli chodzi o gabinet premiera Abe, to obecnie w jego skład wchodzą trzy kobiety. Są to Tamayo Marukawa (minister ds. środowiska), Aiko Shimajiri (minister ds. Okinawy i Terytoriów Północnych) oraz Sanae Takaichi (minister spraw wewnętrznych). Myślę, że dobrym przykładem na zilustrowanie realnej siły kobiet w rządzie jest też osoba Seiko Nody, wieloletniej członkini partii oraz byłej minister. Noda, po wielu wahaniach, zdecydowała się uczestniczyć w wyborach na przewodniczącego Partii Liberalno-Demokratycznej, które miały miejsce we wrześniu tego roku. Jednakże problemem okazało się zdobycie przez nią wymaganej liczby głosów upoważniających do wzięcia udziału w wyścigu o fotel przewodniczącego. Noda miała być jedynym kontrkandydatem Shinzō Abe, okazało się jednak, że obecny premier pozostał bez konkurencji. Fakt, że Noda nie była w stanie zebrać odpowiedniej liczby głosów, podczas gdy Abe poparły wszystkie frakcje PLD, w świetle problemu kobiet w polityce ma dosyć jasny wydźwięk. Ponadto najnowsze dane zaprezentowane przez dziennik „Mainichi Shimbun” również pokazują, jak wiele jeszcze trzeba zmienić. Zgodnie z raportem sporządzonym przez sojusz zrzeszający kobiety biorące czynny udział w polityce, aż 52% badanych członkiń zgromadzeń doświadczyło molestowania podczas pełnienia urzędu. W świetle przytoczonych informacji trudno zgodzić się z tym, że na obecnym etapie womenomika odnosi spektakularne sukcesy. Myślę, że słowa Yuriko Koike, byłej minister ds. bezpieczeństwa narodowego, dobrze obrazują rzeczywisty wymiar problemu. Koike stwierdziła, że:

Womenomika Abe nie będzie skuteczna, dopóki mężczyźni nie zmienią swojego sposobu myślenia.

Trzy kobiety, trzy różne drogi

Na koniec chciałabym przybliżyć sylwetki trzech kobiet. Każda z nich brała lub wciąż bierze czynny udział w życiu politycznym oraz reprezentuje odmienne drogi i motywacje do podjęcia tak wymagającej ścieżki kariery.

Doi Takako – „Góra została poruszona"

Doi Takako stała się symbolem zmiany na polu uczestnictwa kobiet w życiu politycznym. Jako pierwsza kobieta w historii japońskiej polityki była spikerką izby niższej parlamentu oraz przewodniczącą partii. Przez 7 lat (1996 – 2003) sprawowała stanowisko szefa Partii Socjaldemokratycznej Japonii, a wcześniej przez 5 lat (1986 – 1991) Japońskiej Partii Socjalistycznej. Doi, po ukończeniu Uniwersytetu Dōshisha w Kioto, wykładała tam prawo konstytucyjne. W 1969 roku pierwszy raz zasiadła w izbie niższej i pozostawała aktywnym członkiem sceny politycznej do 2005 roku, kiedy to odeszła na emeryturę. Zmarła w 2014 roku na skutek zapalenia płuc. Doi nie tylko zdołała kierować partią jako liderka, ale i utorowała drogę do kariery wielu młodym ludziom, w tym także kobietom. Znana była ze swojej „strategii madonny”, która bazowała na założeniu, by jak najwięcej kobiet zdołało dostać się do parlamentu. W rzeczywistości strategia ta okazała się sukcesem, gdyż w wyborach z 1989 roku wielu kobietom faktycznie udało się wejść do rządu, a Partia Liberalno-Demokratyczna po raz pierwszy od trzech dekad została pozbawiona większości w izbie wyższej (Izba Radców). Wygraną z 1989 roku skomentowała pamiętnymi słowami „Góra została poruszona”. Doi była również wielką zwolenniczką pacyfistycznej polityki oraz zaciekle walczyła o prawa człowieka w Japonii. Nigdy nie wyszła za mąż, a swój wybór żartobliwie tłumaczyła zbyt silną miłością do konstytucji. Kariera Doi, choć bez wątpienia precedensowa i błyskotliwa jak na japońskie warunki, nie była usłana różami. Przez cały czas Doi zmagała się zarówno z nieprzychylnie nastawionymi frakcjami wewnątrz własnej partii, jak i oporem ze strony opozycji czy organizacji feministycznych. Nie obyło się także bez oskarżeń o defraudację funduszy. Mimo to Doi Takako wciąż pozostaje symbolem pewnej bardzo ważnej zmiany jaka dokonała się na japońskiej scenie politycznej.

Doi Takako w 1986 roku; źródło: the guardian.

Yūko Obuchi – niedoszła „księżniczka”

Jeszcze w październiku 2014 roku Reuters typował ją jako możliwą kandydatkę na pierwszą kobietę premiera w historii Japonii. Teraz Obuchi może tylko pomarzyć o tym stanowisku. Można powiedzieć, że ta kobieta ma politykę we krwi: jest córką byłego premiera, Keizō Obuchiego, i wnuczką Mitsuheia Obuchiego, wieloletniego członka Izby Reprezentantów. Yūko Obuchi początkowo robiła karierę w telewizji TBS (Tokyo Broadcasting System). W 2000 roku po raz pierwszy dostała się do Izby Reprezentantów z ramienia PLD, przejmując mandat po swoim ojcu (zmarł w tym samym roku). W 2008 roku dostała się do gabinetu Tarō Asō – została najmłodszym członkiem rządu mianowanym w powojennej Japonii. W 2012 roku, gdy PLD ponownie doszła do władzy, dostała nominację na wiceministra finansów. Następnie w 2014 roku była ministrem ds. gospodarki, handlu i przemysłu w rządzie Shinzō Abe, lecz jeszcze w tym samym roku została zmuszona do rezygnacji ze stanowiska z powodu oskarżeń o defraudację funduszy. W sytuacji, gdy Abe promował womenomikę, a kobiety w jego rządzie były niezwykle ważne, odejście Obuchi wywołało sporo zamieszania. Podobne oskarżenia wysunięto wobec Midori Matsushimy (była minister sprawiedliwości) i ona również musiała zrezygnować. Obuchi przeprosiła za to, że nie była w stanie pomóc w osiągnięciu celów promowanych przez abenomikę, szczególnie w kwestii aktywności zawodowej kobiet oraz bezpieczeństwa energii atomowej. Oburzenie społeczeństwa tymi oskarżeniami odbiło się na sondażach PLD (zanotowano spadek poparcia o 6,8 punktów procentowych w październiku 2014 roku). Afera z Obuchi w roli głównej była dla polityki Abe dużym ciosem: nie tylko podważyła promowaną przez premiera womenomikę, ale i spowodowała problemy na tle promocji energii nuklearnej. Mimo skandalu Obuchi nie porzuciła kariery politycznej i wystartowała w wyborach do izby niższej w grudniu 2014 roku – udało jej się zdobyć reelekcję. O odróżnieniu od poprzednich kampanii, tym razem kobieta skupiła się na swoim lokalnym dystrykcie Gunma. Wcześniej więcej czasu spędzała w okręgach wyborczych, gdzie jej poparcie nie było aż tak wysokie jak w rodzinnej Gunmie.

Karykatura Obuchi; źródło: scmp.com.

Rie Saito – „Pisząca hostessa”

Saito jest przykładem w każdym calu nietypowym, który reprezentuje rzeczywiste zmiany pewnej mentalności zachodzące w japońskim społeczeństwie. 31-letnia mieszkanka Tokio oraz samotna matka, wskutek zapalenia opon mózgowych straciła słuch mając zaledwie rok. Później zaczęła pracować jako hostessa w rodzinnej prefekturze Aomori, potem przeniosła się do tokijskiego dystryktu Ginza, gdzie ze swoimi klientami porozumiewała się za pomocą pisma. Następnie zdecydowała się na wydanie autobiografii pod tytułem „Pisząca hostessa” (jap. Hitsudan Hostess), a w styczniu 2010 roku na małe ekrany weszła drama oparta na fabule książki. W 2015 roku postanowiła rozpocząć karierę polityczną i wystartowała w lokalnych wyborach. Udało jej się uzyskać mandat, a swoim wyborcom podziękowała za pomocą wiadomości napisanej na tablecie. Saito podkreśla swoją determinację w pokazaniu, że mimo przeciwności losu można odnieść sukces. Wejście w świat polityki uzasadnia chęcią uświadomienia osobom niepełnosprawnym braku konieczności rezygnacji z marzeń oraz czynnego uczestnictwa w życiu społecznym.

Rie Saito z wyborcami; źródło: japantimes.com.

Jak wykazują dane przytoczone w tekście, mimo tego, że rząd stara się poprawić sytuację przez otwieranie kobietom nowych dróg, to próba promowania ich uczestnictwa w życiu politycznym oraz zachęcanie do podejmowania kariery zawodowej a przełożenie tych starań na rzeczywistość to dwie różne sprawy. Wartości japońskiego społeczeństwa są głęboko zakorzenione i trudno zmienić sposób myślenia ukształtowany przez lata. Powstają specjalne instytucje, promowana jest konkretna polityka, jednakże statystyki wciąż potwierdzają, że to tylko teoria, nie praktyka. Jakie są więc motywy podejmowania kariery politycznej przez kobiety? Trzy reprezentantki tego niszowego zjawiska przedstawione w tekście reprezentują zupełnie różne podłoża socjalne, również ich motywacja była inna. Doi Takako wychowała się w inteligenckiej rodzinie (ojciec był lekarzem, natomiast matka zdeklarowaną feministką z dobrym wykształceniem), a polityka i konstytucja były jej największą życiową pasją. Doi wciąż pozostaje swego rodzaju ikoną, która utorowała ścieżkę kariery innym kobietom. Yūko Obuchi „wrodziła się” w politykę poprzez ojca i dziadka, lecz pomimo dobrych koneksji, wykształcenia oraz doskonałych prognoz nie zdołała uniknąć skandalu. Rie Saito, niepełnosprawna samotna matka z trudną przeszłością, pokonała przeciwności losu i jej kariera polityczna jest pewną formą manifestacji ideałów, które kobieta chce reprezentować. Zmiany na tym polu na pewno będą bardzo powolne, a przekształcenie teorii w praktykę zajmie sporo czasu. Jednak to, że podjęte zostały odpowiednie kroki oraz starania dobrze wróży na przyszłość – obserwacja postępu aktywizacji kobiet na arenie politycznej i zawodowej skłania do przemyśleń i przynosi wiele ciekawych wniosków. Kończąc, warto zaznaczyć, że powyższy artykuł stanowi analizę zaledwie niewielkiego wycinka problemu, jakim jest ogólnie rzecz ujmując status i rola kobiety w japońskim społeczeństwie oraz związana z tym partycypacja w życiu politycznym.

Zapraszam do lektury poprzedniej części Kobiety w japońskiej polityce: przełamywanie barier tradycji. 

ŹRÓDŁA

japanfocus.org
Japan Daily Press
Financial Times
The Economist
Project Syndicate
Foreign Affairs
Asia Nikkei
ipu.org
The World Bank
World Economic Forum
The Wall Street Journal
The Wall Street Journal
Time
The Japan Times
Salokar R., Volcansek M., Women in Law, Greenwood Press, London 1996, s. 69-70.

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Abe   kobiety  

NASZE ARTYKUŁY

Serce Kiusiu – Fukuoka

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy