Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Muzyka BOYSBAND À LA JAPONAISE (OD LAT 60. DO 90.)

Hikaru GENJI; źródło: kanasaiscene.com

30.11.2016 | 16:49
Autor: Martyna Wyleciał

W artykule prześledzimy historię zespołów, wychodzących spod skrzydeł agencji Johnny & Associates, by odkryć, jaką rolę odegrały one w powstawaniu oryginalnego zjawiska, jakim jest j-pop.

Mówi się, że Johnny & Associates ma monopol na boysbandy w Japonii. To właśnie ta firma przedstawiła światu liczne zespoły i od pięćdziesięciu lat skutecznie poszukuje kolejnych młodych ludzi, którzy zachwycaliby Japończyków swoimi umiejętnościami tanecznymi, wokalnymi, a także chwytliwymi piosenkami i przyjemną dla oka aparycją. Choć istnieją również inne firmy, zajmujące się promowaniem męskich grup muzycznych, celem niniejszego artykułu jest scharakteryzowanie japońskich boysbandów, należących do Johnny & Associates i na ich przykładach ukazanie przemian, jakie przez lata zachodziły w j-popie. Ze względu na obszerność tematyki artykuł będzie obejmował okres od lat 60. do 90. 

Starzy, ale jarzy

Johnny & Associates, zwane również Johnny’s Jimusho (jap. Janīzu Jimusho), powstało, jak już zostało wspomniane, ponad pięćdziesiąt lat temu, w 1962 roku (o agencji, jak i jej twórcy pisaliśmy w innym artykule). Agencję otworzył Johnny Kitagawa, który w tym samym czasie założył również pierwszy japoński boysband, nazwany od jego imienia Johnny's. W skład weszli jego przyjaciele z boiska. Idea przyświecająca Kitagawie, była prosta – zespół miał się składać z samych przystojniaków, którzy specjalizowaliby się w śpiewie i tańcu. Choć formacja przetrwała zaledwie pięć lat, położyła podwaliny pod przemysł wart obecnie miliardy jenów i stworzyła wzór, który przyjął się w Japonii i Azji.

Pierwsze zespoły dalece jednak odbiegały od tego, do czego przyzwyczajeni mogą być fani współcześnie. Na okładkach swoich płyt członkowie Johnny’s pojawiali się w zwyczajnych pastelowych podkoszulkach, golfach włożonych w spodnie, jednakowych swetrach z rękawami w kolorowe pasy czy też w niczym niewyróżniających się codziennych strojach. Czasem mieli na sobie jednakowe garnitury w bardziej odważnych kolorach, stroje marynarskie lub atrybuty w postaci kolorowych kapeluszy słomkowych. Nie był to jednak image, który by szczególnie ich wyróżniał, można wręcz przypuszczać, że prezentowali modę i typ urody uniwersalne dla tamtych czasów. Podobnie było pod względem muzycznym, gdyż prezentowanym przez zespół utworom daleko było do dzisiejszego j-popu. Bardziej przypominały kayōkyoku, japońskie popularne piosenki, które zyskały duży sukces po wojnie, nawiązując luźno do tradycji enki.

Z każdym kolejnym zespołem, który wyrastał pod skrzydłami Johnny’s, można było obserwować stopniową zmianę w sposobie kreowania wizerunku artystów. Na przykład członkowie Four Leaves, grupy powstałej w 1967 roku, coraz częściej zakładali zunifikowane stroje, które różniły się między sobą kolorystyką – konkretne barwy były przypisane każdemu członkowi (dziś to bardzo popularny zabieg, czego przykładem jest m.in. Kanjiani8, Arashi i wiele innych boysbandów). W modzie tego zespołu można było dostrzec elementy popularne dla lat 70., takie jak: dzwony, wysoki stan, obcisłe koszule włożone do spodni czy modowe nawiązania do sławnych wtedy na Zachodzie Beatlesów albo Elvisa Presleya.

Dzwony z wysokim stanem, kolory przypisane poszczególnym członkom zespołu, zsynchronizowany taniec – tak prezentowały się pierwsze boysbandy; źródło: YouTube/tanomomin

Zespół na wrotkach

W 1985 debiutowało trio Shōnentai, które jest aktywne do dziś. Gdy zespół świętował swoją dwudziestą drugą rocznicę powstania w 2008 roku, na koncie miał już 957 koncertów, na których zgromadził 1,38 miliona widzów. W 1987 roku natomiast powstała grupa Hikaru GENJI, która swoją nazwę zawdzięczała jednej z najpopularniejszych postaci literackich w Japonii – księciu Promienistemu. W skład zespołu weszło siedmiu bardzo młodych chłopców (średnia wieku wynosiła 16 lat - był to rekord wśród boysbandów, pobity dopiero w roku 2007). Pod względem wizerunkowym nastąpiła już całkowita unifikacja. Członkowie grupy nosili jednakowe kostiumy przygotowane specjalnie dla nich, a także, by wyróżnić się spośród innych, swoje choreografie wykonywali na wrotkach.

Hikaru GENJI byli zespołem niezwykle ważnym, bo wielokrotnie nagradzanym i zajmującym najwyższe miejsca na listach przebojów Oriconu, co było pierwszym tak dużym sukcesem boysbandu z agencji Johnnys & Associates. Wynosząc swoje występy na wyższy poziom atrakcyjności, Hikaru GENJI przyczynił się do pogłębienia konkurencyjności wśród grup idoli. Dodatkowo stał się punktem wyjścia dla wielu kolejnych gwiazd Johnny’ego, które wprawiały się, tańcząc podczas koncertów znanych wrotkarzy.   

Chłopcy na wrotkach i duch lat 80., czyli Hikaru GENJI; źródło: YouTube/Maki K

SMAP ustala nowy porządek

W latach 90. powstały dwa bardzo ważne zespoły – SMAP (1991) i TOKIO (1994), a rok przed początkiem nowego milenium debiutował boysband Arashi (który jednak nie będzie omawiany w tym artykule). SMAP jest akronimem od słów „Sports, Music, Assemble, People”, co można luźno przetłumaczyć jako „Sport i muzyka łączą ludzi”. Członkowie SMAP w latach 90. byli nastolatkami, noszącymi jednakowe stroje, coraz dziwniejsze i odbiegające od typowej mody danego okresu, a swoje występy uatrakcyjniali bardzo energiczną choreografią. Początkowo ich działalność nie przyniosła spodziewanego sukcesu. Mimo iż przewidywano, że grupa złożona z tancerzy znanych z koncertów Hikaru GENJI spodoba się widowni, to jednak zespół bardzo opornie piął się po drabinie popularności.

Taki stan rzeczy wywołał niespodziewany skutek, gdyż członkowie grupy, chcąc zyskać większą przychylność publiczności i mediów, zaczęli występować w programach telewizyjnych, by w końcu zostać gospodarzami własnego, niezależnego show – „SMAPxSMAP” – pierwszego tego typu programu w Japonii. Dodatkowo jeden z członków, Takuya Kimura, wystąpił w serialu, co przysporzyło jemu i jego zespołowi popularności. Piosenki SMAP w końcu zaczęły trafiać na listy przebojów.

SMAP, starając się przetrwać w konkurencyjnym świecie idoli, przypadkiem stworzył strategię marketingową, którą zaczęto stosować w odniesieniu do większości zespołów Johnny’s. Istotnym elementem każdej grupy stały się występy w telewizji. Obecnie większość artystów albo prowadzi swoje programy, albo występuje w serialach telewizyjnych (często jedno i drugie). Do puli umiejętności członków boysbandów, oprócz śpiewu i tańca, zaczęto dodawać także umiejętności aktorskie.

Mimo że w 1996 roku jeden z członków SMAP odszedł, by rozpocząć karierę zawodowego rajdowca, zespół kontynuował działalność, nadal dużą uwagę poświęcając występom telewizyjnym. Kolejne single sprzedawały się w milionowych nakładach. Piosenki, które zespół nagrywał od początku swojej działalności, były bardzo optymistyczne i miały pogodne melodie. Dużo bardziej pasowały do obecnego wyobrażenia o muzyce z gatunku j-pop. Ich proste teksty trafiały do publiczności, która głosowała na utwory, tym samym plasując je na najwyższych miejscach notowań. 

Decyzja o zakończeniu działalności zespołu, którą podjęto w sierpniu 2016 roku, wstrząsnęła nie tylko fanami w Japonii, ale i w całej Azji. Po niemal dwudziestu pięciu latach na japońskim rynku muzycznym członkowie grupy postanowili skoncentrować się na karierach solowych, kończąc tym samym ważny epizod w historii Johnny’s Jimusho.

SMAP starał się przetrwać trudne początki kariery, a przypadkiem stworzył trend obecny po dziś dzień; źródło: YouTube/natsuka-CM

Ku nowemu milenium

TOKIO był drugim z wielkich zespołów powstałych na początku lat 90. Jego członkowie również zaczynali jako tancerze na koncertach Hikaru GENJI, lecz w 1994 roku udało im się debiutować jako niezależny boysband. Tym, co odróżniało ich od innych grup w Johnny’s, było rockowe czy raczej poprockowe brzmienie. Członkowie grupy grają na instrumentach, dzięki czemu bardziej przypominają zespół muzyczny niż boysband (później podobną formułę będzie można obserwować na przykład w przypadku zespołu Kanjiani8, którego muzyka ociera się o rocka). Mimo odmiennej formy TOKIO pozostało jednak boysbandem z pasującymi do siebie kostiumami i efektowną oprawą koncertów.

Rok po powstaniu TOKIO debiutował kolejny zespół – V6. Pierwszy singiel tej grupy napisał włoski kompozytor i piosenkarz Dave Rodgers, znany jako „ojciec chrzestny eurobeatu”. Piosenka „Music for the People” została wykorzystana podczas pucharu świata w piłce siatkowej, który w 1995 roku odbywał się w Tokio. Fakt, że debiutujący dopiero zespół, zdołał promować dużą imprezę sportową swoją piosenką, świadczył o rosnącym zainteresowaniu boysbandami w Japonii.

V6: Mariaż eurobeatu i j-popu; źródło: YouTube/zume chan

W 1997 roku narodził się duet KinKi Kids. Nazwa ta obrazuje kolejną tendencję wśród grup należących do Johnny & Associates. Nierzadko bowiem artyści, mający znaleźć się w zespole, dobierani są na podstawie miejsca pochodzenia. Koichi Dōmoto i Tsuyoshi Dōmoto, którzy mimo takiego samego nazwiska nie są spokrewnieni, pochodzą z regionu Kansai, określanego także jako region Kinki. Zespół ten w 2015 roku wpisał się do Księgi rekordów Guinnessa, ponieważ od momentu debiutu każdy z trzydziestu pięciu wydanych do tego czasu singli duetu trafiał na pierwsze miejsca japońskich list przebojów. Wcześniej jednak, w 2007 roku, zespołowi udało się zorganizować największy koncert w prestiżowym Tokyo Dome, gromadząc 67 000 osób.

Im bliżej końca milenium, tym większa różnorodność wkradała się w muzykę. Oczywiście podstawą były wpadające w ucho popowe piosenki oparte na wspólnym śpiewie wszystkich członków zespołu. Z czasem jednak próbowano wmieszać nowe brzmienia do j-popu. TOKIO wprowadziło instrumenty typowe dla zespołu rockowego, a V6 otworzyło się na zagranicznych kompozytorów i debiutowało piosenką eurobeatową. KinKi Kids natomiast wróciło do znanej formuły łagodnych piosenek i harmonijnie połączonego wokalu. Rekord Guinnessa tylko potwierdził, że to jest właśnie to, co kochają Japończycy.

Ci chłopcy przez osiemnaście lat wydawali hit za hitem; źródło: YouTube/buy flowers

Do tańca i do różańca

Zespoły od Johnny’s Jimusho zawsze odzwierciedlały pewne trendy, panujące w społeczeństwie i dostosowywały się do potrzeb oraz zainteresowań opinii publicznej. Stroje zmieniały się wraz z panującą modą – póki nie odkryto, że można ubierać członków boysbandu w jednolite kostiumy – muzyka wciąż pozostawała w bezpiecznym kręgu popu, do którego tylko czasem wkradały się nowe gatunki, pozwalające wyróżniać kolejne grupy na tle innych.

Zespoły od Johnny’ego Kitagawy kreowały mody i tworzyły swoiste podwaliny pod to, jak powinien wyglądać, brzmieć i działać boysband. Koncerty były organizowane z coraz większym rozmachem, każdy kolejny debiut zwracał uwagę szerokiej publiczności. Wkrótce wyklarowały się punkty, które powinny być spełnione, często wybiegające poza samą muzykę. Członkowie zespołów musieli umieć coraz więcej – nie tylko śpiewać i tańczyć, ale też grać w dramach czy filmach oraz prowadzić programy telewizyjne.

Boysbandy przeszły długą drogę od lat 60., kiedy to ich członkowie mieli po prostu ładnie wyglądać, dobrze śpiewać i równo tańczyć. U progu nowego milenium byli już wszechstronnymi artystami, którzy gromadzili setki, tysiące ludzi na największych salach koncertowych w kraju. A to i tak był zaledwie początek. 

ŹRÓDŁA

Tokyograph I
Project Gutenberg
Never Ending Music Power
Tokyograph II
rz_jocelyn
Dave Rodgers
JaME World
Guinness World Records
Japan Times

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

muzyka   celebryci   popkultura   taniec   j-pop  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy