Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Polityka CZY DO MŁODZIEŻY JAPOŃSKA POLITYKA NALEŻY?

Głosowanie w jednym z lokali wyborczych; źródło: AFP-Jiji

08.01.2017 | 14:32
Autor: Krystian Karolak

Nowelizacja ustawy o prawie wyborczym umożliwiła udział w życiu politycznym młodszym Japończykom. Czy przyczyniło się to do ich większego zaangażowania m.in. w wyborach w lipcu 2016 roku?

W czerwcu 2015 roku zdołano wprowadzić jedną z najważniejszych zmian w prawie wyborczym od blisko 70 lat, umożliwiającą udział w wyborach osobom, które ukończyły 18 lat (wcześniej w wyborach mogli uczestniczyć wyłącznie Japończycy powyżej 20 roku życia).

Analizując poziom zaangażowania nowej grupy wyborców należy wziąć pod uwagę trzy kwestie, które sprawiły, że stała się ona w ostatnim czasie priorytetem dla japońskiej polityki. Większość ugrupowań politycznych zabiegała o zrównanie wieku wyborczego, podobnie jak uczyniono to w innych państwach. Partie polityczne walczyły także o zjednanie głosu grupy nie mającej sprecyzowanych poglądów politycznych poprzez odpowiednio skonstruowany przekaz wykorzystujący nowoczesne media. Ponadto zabiegano także o poprawę bardzo niskiej frekwencji wyborczej oraz przełamanie długotrwałego oddziaływania tzw. „srebrnej demokracji” (duży odsetek wyborców powyżej 60. roku życia, którym politycy zapewniają wysokie świadczenia emerytalne i pielęgnacyjne w zamian za poparcie przy urnach wyborczych).

Wpływ na obniżenie wieku wyborczego miała działalność organizacji takich jak choćby Teen’s Right Movement, która od stycznia 2013 roku gorąco zabiegała o umożliwienie młodym Japończykom oddania głosu i wzięcia udziału w dyskusji politycznej. Ostatnia tego typu reforma miała miejsce w 1945 roku, kiedy to obniżono granicę wieku z 25 do 20 lat. Podobny zabieg, tj. obniżenie wieku wyborczego, wprowadzono przy referendum konstytucyjnym. Przewidywany czas wejścia tej zmiany w życie to 2018 rok. Nie wiadomo jednak o żadnych szczegółach dotyczących tej kwestii. Celem wszystkich partii politycznych było zrównanie wieku umożliwiającego udział w życiu politycznym zgodnie ze standardami wyznaczanymi przez inne państwa. W blisko 90 proc. państwa świata 18-latkowie mają prawa głosu – za wyjątkiem chociażby Arabii Saudyjskiej, Gabonu czy Malezji. W Stanach Zjednoczonych wiek wyborczy z 21 do 18 lat obniżono w 1971 roku, co zwiększyło liczbę wyborców o 11 mln.

Jak przekonać młodych? Edukowanie i konstruowanie odpowiednich treści

Zanim jednak rozpoczęto kampanię wyborczą, konieczne okazało się uświadomienie młodych Japończyków co do wpływu, jaki polityka może mieć na ich życie. Za ich odpowiednie przygotowanie postanowiły zabrać się placówki edukacyjne – opracowały specjalne zajęcia poświęcone polityce oraz funkcjonowaniu systemu wyborczego. Wykładowcy wyjaśniali skąd czerpać wiedzę na te tematy wykorzystując media społecznościowe i Internet.

Spot władz miejscowości Nara; źródło: naracityPR/YouTube

Tokijskie władze metropolitalne uruchomiły kampanię zwaną TOHYO-to (Stolica głosu), umieszczając na dedykowanej stronie internetowej spoty i plakaty z japońskimi gwiazdami – Peko i Ryūcheru – nakłaniającymi do głosowania. Motyw surrealizmu i obecności oryginalnych postaci postanowiły wykorzystać także władze miejscowości Nara. Zaprezentowały one krótki spot wykonany przez Ryo Inoue, w którym tajemniczy Naranara edukuje trzy młode dziewczyny o konieczności uczestnictwa w wyborach.

Komiks zaproponowany przez władze prefektury Aomori; źródło: JapanTrends

Podobne działania przedsięwzięły władze prefektury Aomori kierując swój przekaz – zawarty w plakatach i spotach telewizyjnych – do uczniów liceów oraz studentów szkół wyższych.

Źródło: 自民党/YouTube

Pole do popisu było bardzo szerokie, jednak większość ugrupowań politycznych chcąc dotrzeć do młodych wyborców postanowiła skupić się na maskotkach, mangach oraz animacjach, z powodzeniem tworząc dedykowane podstrony lub umieszczając materiały na swych oficjalnych stronach. Przykładowo posłowie Partii Liberalno-Demokratycznej stworzyli stronę „18 Voice”, gdzie poza mangą i animacją „Kuni ni Todoke” (tłum. własne: Powiadom kraj), nawiązującą do mangi „Kimi ni Todoke” (tłum. własne: Kontaktując się z Tobą), znalazły się m.in. wywiady z politykami, animacja z instrukcją dotyczącą głosowania podczas wyborów oraz partyjny manifest polityczny. W ramach kampanii społecznej Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Komunikacji, odpowiedzialne za organizację wyborów, stworzyło spot kładący nacisk na „pierwsze razy” dokonywane w poszczególnych etapach życia (np. pierwsze kroki). Wszystko to prezentowała japońska aktorka Suzu Hirose.

Podstrona dedykowna Komesuke na oficjalnej stronie Kōmeitō, źródło: Komei

Kōmeitō – koalicjant partii rządzącej – postanowił posłużyć się wykorzystywaną wcześniej maskotką Komesuke, wokół której stworzono szeroko zakrojoną kampanię w mediach społecznościowych. Na dedykowanej stronie internetowej „ryżowego bohatera”, stylizowanej na pokój bohatera mangi, użytkownik otrzymał dostęp do szerokiego wachlarza materiałów, m.in. filmów, w których maskotka rozmawia z przedstawicielami ugrupowania, aplikacji na smartfony, zdjęć ilustrujących podróże Komesuke po kraju czy gadżetów z jego podobizną.

Kakusanbu, źródło: Oficjalna strona Japońskiej Partii Komunistycznej

Japońska Partia Komunistyczna konsekwentnie od 2013 roku realizuje z kolei działania związane ze stroną kakusanbu (tłum. komitet rozpowszechniający), gdzie zasiadają prawdziwe osobliwości narysowane zgodnie ze stylistyką kawaii. Każda z nich wydaje się odzwierciedlać inne problemy, z którymi zmaga się ugrupowanie. Przede wszystkim wśród ośmiu maskotek wchodzących w skład komitetu mamy m.in. Otento-sun, czyli słońce walczące z energią atomową, Gamagucchan – portmonetkę czuwającą nad obniżeniem podatku dla gospodarstw domowych – Pōken shishō stojący na straży japońskiej konstytucji i artykułu 9. (zwłaszcza w kontekście wprowadzonej zasady kolektywnej samoobrony) czy Shiisa (lew z Okinawy) odpowiedzialny za problem amerykańskich baz na Okinawie. Partia wydała także broszurę skierowaną do młodych Japończyków, powstałą we współpracy z SEALD, studenckimi aktywistami sprzeciwiającymi się działaniom Partii Liberalno-Demokratycznej dokonującej reinterpretacji art. 9. japońskiej konstytucji.

Źródło: JapanTrends

Także Partia Demokratyczna nie została w tyle. Uruchamiając stronę „Minshin18”, skupiła się na odmłodzeniu wizerunku polityków – wykorzystano do tego młodzieżowy slang, krzykliwą kolorystykę oraz schemat komiksowy (w postaci np. dymków czy też kadrów). Na stronie znalazły się materiały wideo z pytaniami i odpowiedziami dotyczącymi głosowania w wyborach, zapisami imprez organizowanych przez partię oraz możliwością zgłoszenia propozycji maskotki Partii Demokratycznej za pośrednictwem Twittera.

Szanse w młodzieńczym zaangażowaniu

Wszystko wskazuje na to, że kampania wyborcza dotarła do nowej grupy wyborców. Na podstawie danych opublikowanych przez „Yomiuri Shimbun” zainteresowanie wyborami w grupie nastoletnich wyborców wzrosło z 58 (badania przeprowadzone 22 i 23 czerwca, czyli przed rozpoczęciem kampanii wyborczej) do 67 proc. Młodych najbardziej interesował system opieki społecznej, a w szczególności świadczenia emerytalne (34 proc.), gospodarka i zatrudnienia (21 proc.), nowelizacja konstytucji (10 proc.), reforma podatkowa – w tym podatek konsumpcyjny (8 proc.) – oraz program wsparcia w wychowaniu dzieci (7 proc.).

Wykres wykonany na podstawie informacji z dziennika „The Japan News

Patrząc na odpowiedzi na pytanie o poparcie konkretnej partii politycznej można uznać, że najskuteczniej do nowych wyborców dotarła Partia Liberalno-Demokratyczna, którą chciało poprzeć 37 proc. ankietowanych. Konkurencja miała zdecydowanie większe trudności z przyciągnięciem do siebie nastolatków. Partii Demokratycznej udało się przekonać 11 proc., Kōmeitō 5 proc., a Japońskiej Partii Komunistycznej zaledwie 4 proc. Z badań dokonanych przez „Yomiuri Shimbun” w dniach 3–5 lipca wynikało, że chęć zagłosowania w wyborach zapowiedziało 40 proc. młodych Japończyków. Niechęci czy też apatii wyborczej nie należy jednak traktować jako całkowicie nowego lub nieznanego zjawiska w Japonii. W ostatnich wyborach do izby niższej frekwencja wśród osób w wieku powyżej 20 roku życia wyniosła 32,6 proc., z kolei wśród Japończyków w wieku powyżej 60 lat – powyżej 60 proc.

Wykres wykonany na podstawie materiałów z „The Asahi Shimbun

Młodzi kontra starzy? Problem demografii wpływa na gospodarkę Japonii

Nie sposób analizować konkretnej grupy społecznej zapominając o demografii lub ją lekceważąc. Problemem, z jakim Japonia musi się uporać, jest rosnący odsetek osób w wieku emerytalnym. Wpływa to oczywiście na finanse publiczne, łącznie z kosztami opieki społecznej np. opieką medyczną czy pielęgnacyjną. Dalsze obciążenie młodego pokolenia pracą na świadczenia dla osób starszych może jeszcze bardziej pogłębić i tak bardzo niski współczynnik dzietności. Tego problemu oraz trwającej od dekad wyniszczającej deflacji nie rozwiązała jak dotąd polityka gospodarcza premiera Shinzō Abe. Zdaniem Ryoheia Takahashiego z Uniwersytetu Chuo konieczne jest stworzenie planu, który skupiałby się na zapewnieniu większych korzyści dla młodych.

Młodzi, w przeciwieństwie do starszych obywateli, przykładają większą wagę do swojej przyszłości i wiążą większe nadzieje z abenomiką. Z badania przeprowadzonego przez publiczną stację telewizyjną NHK wynika, że politykę gospodarczą premiera pozytywnie oceniło 64 proc. młodych wyborców spośród 56 proc. głosujących we wszystkich grupach wiekowych. Wyborcy w wieku powyżej 60 lat popierają natomiast finansowanie polityki społecznej, której są adresatami, a ich frekwencja przy urnach wyborczych okazuje się bardzo wysoka. W wyborach do izby niższej udział osób w wieku powyżej 60 lat wyniósł ok. 68,3 proc., natomiast wyborców po 70 roku życia 59,5 proc. To właśnie starsi Japończycy przez wiele lat stanowili jedną z największych grup wspierających Partię Liberalno-Demokratyczną.

Według ekonomisty Société Générale Takujiego Aidy wysoki wynik wśród młodych może wynikać z braku alternatywy, jaką byłaby w stanie przedstawić opozycja. Prof. Ryosuke Nishida z Tokijskiego Instytutu Technologii utożsamia udział młodych w wyborach z instynktową skłonnością do utrzymania status quo. Jego zdaniem odzyskanie władzy przez premiera Abe w 2012 roku zbiegło się w czasie z okresem, kiedy młodzi byli „w połowie drogi do dorosłości”. Jeśli natomiast chodzi o kwestie związane z emeryturami, to w zeszłorocznym badaniu zrealizowanym przez Nippon Life Insurance Co. 17 proc. osób poniżej 30. roku życia uważało, że nie otrzyma tych świadczeń zgodnie z obecnym systemem emerytalnym. Podobne zdanie podzielał jedynie 1 proc. osób powyżej 60 lat.

Niestety perspektywa zniwelowania „srebrnej demokracji” jest niewielka. Przyglądając się udziałowi osób powyżej 60. roku życia – wynoszącemu w ostatnich wyborach do obu izb ok. 50–70 proc. – można dostrzec niewielkie szanse na ograniczenie tego trendu. Administracja premiera Abe będzie zmuszona uwzględnić młodych, którzy, według raportu Nippon Institute for Research Advancement opublikowanego w 2012 roku, będą musieli przyjąć na siebie brzemię silniejszego systemu opieki emerytalnej. Gdyby nie zmieniono tego trendu starsi Japończycy zyskaliby jeszcze silniejszą pozycję i wsparcie rządowe, podczas gdy młode rodziny z dziećmi zostałyby pozbawione świadczeń. Także środki przeznaczane na walkę z niską dzietnością – w tym pomoc udzielana rodzicom wychowującym dziecin – okazują się bardzo niskie i wynoszą 2 bln jenów (ok. 71,5 mld zł*), czyli 6,3 proc. wydatków na programy społeczne przewidziane w rocznym budżecie państwa. W konsekwencji mogłoby to doprowadzić do utrzymania się starzenia się społeczeństwa i zmniejszenia dzietności. Przykładem takiego buntu i bodźca mogącego przyczynić się do zmiany jest blog „I couldn’t get daycare -- die Japan!!!” („Nie mogłam załatwić żłobka – zdychaj, Japonio!!!”) założony przez młodą matkę, która nie mogła pogodzić pracy z opieką nad dzieckiem.

Wyniki wyborów i walka o przyszłość dla młodych

Od momentu wprowadzenia znowelizowanej ustawy do jej wejścia w życie musiał minąć rok. Zmiana pociągnęła jednak za sobą zwiększenie się liczby wyborców o blisko 2,4 mln osób (2,3 proc. ogółu głosujących według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Komunikacji). Sposób, w jaki poszczególne ugrupowania wyjaśniły swoje główne postulaty polityczne, oraz kanały, dzięki którym komunikowały się z wyborcami, miały bardzo istotny wpływ na wynik wyborów. Dotyczy to również przekonania do siebie młodych wyborców. Według danych z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Komunikacji, frekwencja wśród 18-19 latków wyniosła w tych wyborach blisko 45,5 proc. Jest to wynik zdecydowanie wyższy aniżeli w przypadku Japończyków powyżej 20. roku życia, wśród których w latach 1998–2013 frekwencja w wyborach wyniosła ok. 33–35 proc. To dowód na skuteczność działań marketingu politycznego i strategii, jaką zastosowały ugrupowania polityczne. Można mieć jednak pewne obawy, czy udział młodych będzie korzystny zwłaszcza dla rządzącej koalicji. W szczególności dotyczy to planów nowelizacji konstytucji i artykułu 9. przez Partię Liberalno-Demokratyczną. Gdyby faktyczny udział młodych zwiększył się w najbliższej przyszłości, wtedy koalicja rządząca miałaby problemy z realizacją swojej polityki. Jednakże nadal dostrzegany jest duży wpływ „srebrnej demokracji” i dopóki nie zostanie zrealizowana skuteczniejsza polityka społeczna nakierowana na przyszłość młodych, ich udział może się jeszcze bardziej zwiększyć. Przykładem nieskuteczności działania japońskiego rządu są także bardzo małe wkłady przeznaczane na edukację. Według Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) Japonia przeznacza na ten cel 3,2 proc. PKB – wynik drugi od końca (za Węgrami) spośród 34 państw członkowskich tej organizacji. Podczas następnych wyborów, które odbędą się w 2018 roku, okaże się, czy frekwencja wyborcza ulegnie zmianie dzięki udziale młodych, na ile skuteczna okaże się polityka społeczna partii rządzącej oraz czy dojdzie do ograniczenia presji starzejącego się społeczeństwa na rządzących.

* Kurs jena na podstawie NBP z dn. 5.01.2017.

ŹRÓDŁA

The Asahi Shimbun I
Tokyo Foundation I
The Japan Times I
The Japan Times II
The Japan Times III
The Japan Times IV
The Japan Times V
The Japan Times VI
Bloomberg I
Bloomberg II
Japan Trends
The Wall Street Journal I
Asian Studies Association of Australia I
Asian Studies Association of Australia II
Tokyo Foundation II
The Wall Street Journal II
The Japan Times VII
Bloomberg III

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

wydarzenia   wybory  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy