Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Polityka YURIKO KOIKE – NOWY SYMBOL ZMIAN W JAPONII?

Yuriko Koike; źródło: scmp.com

18.08.2016 | 20:23
Autor: Olga Podsiadło

Pierwszy raz w historii Japonii kobieta została gubernatorem Tokio. Jakie to ma przełożenie na kondycję japońskiej polityki oraz przemiany społeczne?

W tegorocznych wyborach gubernatorskich w Tokio (31 lipca br.) Yuriko Koike wywalczyła zwycięstwo. Po raz pierwszy w historii Japonii kobieta objęła stanowisko gubernatora stolicy. Czy ma to związek z polityką premiera Abe dotyczącą aktywizacji kobiet (ang. womenomics) i czy symbolizuje zmianę japońskiej mentalności? O tym, jak ewoluowała powojenna sytuacja kobiet uczestniczących w życiu politycznym można przeczytać w tym komentarzu, natomiast ten tekst przybliża podłoże wspomnianej już polityki Shinzō Abe.

Yuriko Koike – od prezenterki telewizyjnej do gubernatora Tokio

Koike, urodzona w 1952 roku, rozpoczynała karierę jako prezenterka telewizyjna. Pisywała również książki oraz artykuły na temat networkingu kobiet oraz polityki japońskiej i międzynarodowej. Studia w Egipcie sprawiły, że posługuje się biegle językiem angielskim i arabskim. Od najmłodszych lat Koike zaznajamiała się z innymi kulturami, głównie dzięki fachowi swojego ojca – Yujirō Koike miał własne przedsiębiorstwo handlowe. Profesja ojca zapewniła Yuriko możliwość kontaktów z innymi narodowościami, w tym również z ludźmi pochodzącymi z krajów arabskich. Następnie kobieta zdecydowała się na studia za granicą – wybór padł na Egipt. Decyzja ta była w dużej mierze podyktowana słowami, które usłyszała od ojca. Jego zdaniem Japończycy zmuszeni są do importu ropy z krajów arabskich, jednakże, pomimo tej zależności, nie są dobrze zaznajomieni z kulturą arabską. Dzięki swojemu wykształceniu, pracując w Nippon TV przeprowadzała wywiady z ważnymi osobistościami z Libanu czy Palestyny. Następnie, gdy w 1992 roku powstała Nowa Partia Japonii, Koike wstąpiła w jej szeregi, by (jak sama twierdzi) zmieniać japońską politykę. W tym samym roku otrzymała mandat do izby wyższej japońskiego parlamentu (Izba Radców), a w 1993 roku do izby niższej (Izba Reprezentantów).

Od tego momentu kariera polityczna Koike rozwijała się niezwykle prężnie: kobieta obejmowała w japońskim rządzie wiele bardzo ważnych stanowisk, w niniejszym komentarzu wymienione zostaną jedynie te najważniejsze. W latach 2003–2006 pełniła funkcję ministra środowiska, a w 2008 roku została pierwszą kobietą w Japonii na stanowisku ministra obrony. W 2006 roku była specjalnym doradcą ds. obrony w gabinecie premiera Abe. W 2008 roku postanowiła stanąć w wyścigu o fotel przewodniczącego partii, jednakże, nawet pomimo wsparcia Jun'ichirō Koizumiego*, nie zdołała wygrać. Mimo to i tym razem przetarła szlaki, gdyż do tej pory żadna kobieta nie zdecydowała się ubiegać o stanowisko przewodniczącego największej partii w Japonii. Wybór Koike na gubernatora można uznać za przełomowy choćby ze względu na to, że jest to pierwsza kobieta w Japonii na takim stanowisku. Wybory odbyły się 31 lipca bieżącego roku – były one konieczne po tym, jak Yōichi Masuzoe zrezygnował ze stanowiska (Koike jest już czwartym gubernatorem stolicy od 2012 roku). W sumie frekwencja wyborcza wyniosła 59,73%, a kluczem do wygranej Koike była grupa wyborców nieopowiadających się za żadną konkretną partią oraz kobiety.

Koike i Koizumi; źródło: zimbio.com

Czy abenomika działa?

Womenomika Abe nie będzie skuteczna, dopóki mężczyźni nie zmienią swojego sposobu myślenia

 – Yuriko Koike

Przede wszystkim z perspektywy tego tekstu najważniejszy jest fakt, że Koike nie otrzymała rekomendacji ze strony swojej macierzystej partii: Partia Liberalno-Demokratyczna (PLD) oficjalnie poparła innego kandydata. Brak wsparcia partii nie stanął jednak przyszłej gubernator na przeszkodzie: aż 55% zwolenników PLD zagłosowało właśnie na nią. Dlaczego jest to tak istotne? Otóż po pierwsze premier Abe będzie musiał współpracować z kimś, komu poparcia oficjalnie nie udzielił, a po drugie Koike stała się niejako symbolem skuteczności polityki premiera. Gałąź abenomiki mająca na celu aktywizację zawodową – w tym także polityczną – kobiet (ang. womenomics) jest jednym z flagowych haseł premiera. Pojawiają się głosy, że gdyby Abe faktycznie wspierał kobiety, poparłby w wyborach właśnie Koike. Argumentem jeszcze bardziej pogrążającym premiera jest fakt, że hasła, które głosiła Koike podczas kampanii, skupiały się w dużej mierze na polityce społecznej, w tym również na polityce wobec kobiet. Koike obiecywała między innymi ułatwienie dostępu do przedszkoli. Zaznaczała fakt, że do tej pory rząd nie zrobił wiele w tej sprawie, a dla kobiet powracających do pracy po urodzeniu dziecka brak miejsc w przedszkolach pozostaje ogromną przeszkodą. Już po zwycięstwie nowa gubernator stwierdziła, że dużo mówi się o tym problemie, jednak żadne realne kroki nie zostały dotychczas podjęte. Jest to dosyć mocne uderzenie w politykę premiera. Mimo braku wsparcia własnej partii Koike zapewniła jednak, że jej polityka będzie opierała się na współpracy. Ważnym elementem są tutaj letnie igrzyska olimpijskie, które odbędą się właśnie w Tokio w 2020 roku. Władze widzą w nich szansę na zastrzyk dla japońskiej gospodarki, również i Koike niezwykle zależy na tym, aby igrzyska przysłużyły się dobru miasta. Potwierdzeniem tego może być fakt, że niedługo po wyborach Koike odwiedziła biuro premiera Abe zapewniając o chęci współpracy na rzecz Tokio oraz powodzenia igrzysk. Abe z kolei pogratulował Koike zwycięstwa.

Koike i Abe na spotkaniu po wyborach; źródło:japantoday.com

Obecnie po raz pierwszy na tak istotnym stanowisku jest kobieta, która obiecuje realne zmiany w kluczowych dla całego rządu (i, z perspektywy starzejącego się społeczeństwa, kraju) kwestiach. Czy sam fakt wygranej Koike jest potwierdzeniem skuteczności abenomiki? Przede wszystkim istotne jest to, że sam Abe (którego podstawowe założenia dotyczące polityki społecznej pokrywają się z tymi głoszonymi przez Koike) nie poparł jej kandydatury. Warto też dodać, że cała kampania wyborcza Koike spotkała się z negatywnym i nacechowanym seksistowskim językiem odzewem. Przekonania samej Koike doskonale współgrają z tymi głoszonymi przez premiera. Jest zwolenniczką nacjonalizmu, wizyt w kontrowersyjnym chramie Yasukuni** oraz rewizji pacyfistycznego artykułu 9. japońskiej konstytucji. Pod tymi względami fakt, że Koike stała się symbolem womenomics, jest w dużym stopniu ironiczny. Aktywizacja zawodowa kobiet ma być jedną z recept na problemy starzejącego się społeczeństwa i niżu demograficznego w Japonii. Bez wątpienia Shinzō Abe naprawdę zależy na tym, by założenia womenomics weszły w życie i stały się realnym antidotum na problemy państwa. Jednakże przykład Koike pokazuje, jak bardzo nieporadna i niejednolita jest ta polityka. Dobrym zakończeniem tego akapitu będą słowa wypowiedziane przez Shintarō Ishiharę, byłego gubernatora Tokio i ultrakonserwatystę, które świetnie kontrastują z cytatem Koike przytoczonym na początku:

Nie możemy powierzyć Tokio kobiecie ze zbyt grubą warstwą makijażu..

Jednorazowy przypadek czy już trend?

Japonia wciąż pozostaje mocno w tyle jeżeli chodzi o aktywność kobiet na arenie politycznej w porównaniu do innych państw demokratycznych. Wybór Koike, z wymienionych już w tekście powodów, można uznać za przełomowy. Jednakże nie jest to jedyny element na przestrzeni tego roku, który świadczy o poruszeniu na polu obecności kobiet w japońskiej polityce. W niedawnych wyborach do izby wyższej (10 lipca br.) duża liczba kobiet uzyskała mandaty. Co prawda nie jest to sytuacja bezprecedensowa, gdyż już wcześniej zdarzały się takie przypadki (podczas rządów Doi Takako czy dwóch niezwykle udanych kampanii wyborczych wspomnianych już w poprzednim komentarzu), ale po raz pierwszy doszło do tego podczas rządów Shinzō Abe. W tegorocznych wyborach do izby wyższej o mandaty ubiegało się 98 kobiet z czego 28 zdołało je uzyskać. Również i powyborcze przetasowanie w gabinecie premiera przyniosło nieco zmian. Nowym ministrem obrony została Tomomi Inada, która ma bardzo kontrowersyjne poglądy, i już spekuluje się, że powołanie jej na to stanowisko spowoduje pogorszenie relacji z sąsiadami. Co więcej, nazwisko Inady często pada w kontekście objęcia przywództwa w PLD oraz urzędu premiera – dotychczas w Japonii żadna kobieta nie piastowała tego stanowiska. Prócz Inady w „nowym” gabinecie znalazły się jeszcze Sanae Takaichi (utrzymała pozycję minister spraw wewnętrznych i komunikacji) oraz Tamayo Marukawa (była minister środowiska, obecna minister ds. igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich w Tokio). Liczba trzech kobiet w rządzie Abe na pewno nie jest porażająca.

W kontekście kobiet w polityce należy też zwrócić uwagę na wiadomości z obozu przeciwnego PLD. Zgodnie z najświeższymi informacjami Partia Demokratyczna (główne ugrupowania opozycyjne do rządzącej koalicji PLD i Kōmeitō) może być kierowana  przez kobietę. Renhō na chwilę obecną jest jedyną kandydatką na stanowisko lidera, a wybory wewnątrzpartyjne zaplanowane są na 15 września bieżącego roku. Jeżeli Renhō zwycięży, największa partia opozycyjna będzie miała u swoich sterów kobietę, co dla premiera może stanowić dodatkowy stresor co do sytuacji kobiet.

Renhō – nowa przewodnicząca Partii Demokratycznej?; źródło: „The Japan Times”

Patrząc na całe zjawisko z szerszej perspektywy, chociażby sąsiadów Japonii, ten rok był niezwykle ważny pod względem zwycięstw kobiet w polityce. Gdy Tsai Ing-wen wygrała tegoroczne wybory prezydenckie na Tajwanie (więcej o relacjach japońsko-tajwańskich można przeczytać w tym komentarzu) , prasa na świecie rozpisywała się o przełomie. Do tej pory w Azji do najwyższej władzy dochodziły kobiety, których ojcowie czy mężowie już wcześniej mieli ogromne wpływy polityczne. Z najbliższego dla Japonii sąsiedztwa można chociażby wymienić południowokoreańską prezydent Park Geun-hye, której ojciec był prezydentem. W przypadku zarówno Tsai, jak i Koike było inaczej, na co komentatorzy zwracają szczególną uwagę, podkreślając jednocześnie znaczenie tych wyborów. Symboliczny jest właśnie brak politycznych powiązań rodzinnych oraz specyficzne sylwetki kobiet. Tsai nigdy nie wyszła za mąż, a Koike jest rozwódką co we (wciąż) patriarchalnych społeczeństwach jest do pewnego stopnia ewenementem. Shigeru Tamura, profesor Uniwersytetu Niigata, przyznaje, że wygrana Koike otworzy drzwi wielu kobietom, jednakże podkreśla jednocześnie, iż nie jest ona przykładowym modelem do naśladowania ze względu na swoją unikalną ścieżkę kariery. Trzeba pamiętać też o tym, że Amerykanów również czekają wybory prezydenckie – jeżeli Hilary Clinton (która zresztą jest dla Koike jedną z figur do naśladowania) pokona Donalda Trumpa także i w Stanach Zjednoczonych po raz pierwszy w całej ich historii będzie rządzić kobieta. Nie wiadomo, jak potoczy się dalsza kariera Koike, jednakże stoi przed nią niezwykle trudne zadanie. Bez względu na rezultaty jej rządów wygrana w tegorocznych wyborach gubernatorskich jest wielkim przełomem w japońskiej polityce. Bardzo ciekawym pytaniem pozostaje także to, czy Koike otworzy drogę do kariery politycznej innym kobietom. Można się spodziewać, że w dużej mierze będzie to zależne od jej sukcesu lub porażki na stanowisku gubernatora Tokio.

* Jun'ichirō Koizumi – były premier Japonii (lata 2001–2006), mentor Yuriko Koike.

** chram Yasukuni – kontrowersyjny chram shintōistyczny, gdzie czci się dusze poległych, którzy oddali życie za cesarza. Wśród nich znajdują się również zbrodniarze wojenni, co wywołuje kontrowersje, szczególnie wśród sąsiadów Japonii, z którymi państwo toczyło wojnę.

ŹRÓDŁA

The Japan Times I
The Japan Times II
The Japan Times III
The Japan Times IV
Fairbank Center
USA Today
The Asahi Shimbun I
The Wall Street Journal
Huffington Post
Globelegislators
Politicoscope
The Straits Times
The Asahi Shimbun II
The Asahi Shimbun III
The Asahi Shimbun IV
The Asahi Shimbun V
The Diplomat
The New York Times

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Abe   wybory   kobiety  

NASZE ARTYKUŁY

Tofu w kuchni japońskiej

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy