Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Społeczeństwo O OMIAI I MAŁŻEŃSTWACH ARANŻOWANYCH

Aranżowane małżeństwa do dziś stanowią normę w Japonii; źródło: Japan Info.

26.10.2016 | 18:12
Autor: Agnieszka Demidowska

Jeszcze do końca II wojny światowej małżeństwa aranżowane były normą. Później zaś, wraz ze zmianą stylu życia Japończyków, ich liczba zaczęła znacząco spadać. A jak dziś prezentuje się sytuacja?

W 1990 roku ok. 25-30% wszystkich zawartych w Japonii małżeństw było małżeństwami aranżowanymi. Zainspirowani zachodnimi wpływami Japończycy stopniowo zaczęli jednak odchodzić od tradycyjnej formy poznawania przyszłych małżonków. Małżeństwo z miłości do tej pory jawi się jako coś dużo bardziej atrakcyjnego. Znalezienie odpowiedniego partnera nie jest jednak takie proste. Jedni nie mają doświadczenia, są nieśmiali i nie wiedzą, w jaki sposób mogliby kogoś poznać. Inni z kolei chcą najpierw poświęcić się karierze zawodowej, a decyzję o ślubie odkładają na później. Można jednak powiedzieć, że w Japonii wciąż istnieje pewnego rodzaju presja, aby zmienić swój stan cywilny. Zaaranżowane małżeństwa i towarzyszące im omiai, czyli ustawione spotkania z potencjalnymi małżonkami, są środkami pozwalającymi na stosunkowo szybkie poznanie przyszłego partnera i wypełnienie społecznych zobowiązań.

Rola swata

Do wielu aranżowanych małżeństw z pewnością nie doszłoby, gdyby nie swat nazywany w Japonii nakōdo – czasami niezbędna jest współpraca kilku takich osób. Swatem może zostać każdy, kto ma bardzo dobrą reputację i wiele znajomości. Jego wyuczony zawód nie odgrywa zbyt wielkiej roli – może to być zarówno właściciel sklepu czy szef firmy, jak i nawet polityk. Swaci muszą być godni zaufania i mieć dobre intencje. Z założenia jednak nie powinni szukać swoich klientów (chociaż niekiedy można usłyszeć głosy zachęcające swatów do promocji swoich usług), lecz czekać, aż ktoś sam się do nich zgłosi. Co dzieje się, gdy w końcu skontaktuje się z nimi potencjalny klient? Po uiszczeniu opłaty (ok. 10 tys. jenów, czyli ok. 370 zł*) swat zazwyczaj prosi o wypełnienie specjalnej ankiety, w której klient musi najdokładniej opisać własną osobę, po czym rozpoczyna się poszukiwanie odpowiedniego partnera. Ten zaś musi spełnić kilka znaczących wymagań.

Czym się kierować szukając partnera?

O ile dla par, które weszły w związek małżeński z miłości, liczą się przede wszystkim uczucia, to dla osób wybierających omiai, liczy się status partnera i to, jak wiele podobieństw łączy ją ze swoim potencjalnym małżonkiem. Można wręcz powiedzieć, że od samej osoby, z którą prawdopodobnie weźmie się ślub, ważniejsze są jej reputacja, rodzina i przeszłość. Ceni się dobre wykształcenie, zawód, wysokie zarobki, wygląd, pozycję społeczną czy rodowód (dużym plusem jest np. możliwość pochwalenia się przodkiem, który był samurajem). Jak widać, w grę wchodzą raczej przymioty całych rodzin, aniżeli cechy jednostek. Dla określenia tych atrybutów stosuje się zazwyczaj termin iegara, który można przetłumaczyć jako „pochodzenie” lub „rodowód”. Niekiedy używa się również słowa kakushiki (oznaczającego mniej więcej tyle co „ranga”). Iegara lub kakushiki mogą czasami zostać przyćmione przez negatywnie kojarzone zjawiska tj. rozwód czy choroby natury psychicznej.

Iegara lub też kakushiki są prawdopodobnie najważniejszymi kryteriami przy wyborze partnera; źródło: Yachiyo-Midorigaoka.

Ponadto osoby chcące wejść w związek małżeński, podczas wyboru potencjalnego partnera – w czym pomaga im rodzina – mogą kierować się jego znakiem zodiaku lub grupą krwi. „Nieodpowiednia” grupa krwi oczywiście nie jest zbyt wielką przeszkodą w zawarciu ślubu, jednakże mimo to dosyć często staje się tematem rozmów między swatami i ich klientami. Podobnie jest ze znakami zodiaku. Co ciekawe, o ile starsze pokolenia są bardziej skłonne do podejmowania swoich decyzji na podstawie znaków zodiaku, to młodsze częściej zwracają uwagę na grupę krwi. O tym, jak ważna może być data urodzenia, świadczy chociażby przypadek kobiet urodzonych w piątym cyklu roku konia (tzw. hinoeuma). Panuje przekonanie, że ślub z nimi przyniesie nieszczęście. Ostatni taki rok przypadł na rocznik 1966 – liczba urodzeń w Japonii znacząco wtedy spadła, a kobiety, które urodziły się w tym roku często mówią, że urodziły się wcześniej lub później.

Od pierwszej „randki” do ślubu

Gdy swat znajdzie odpowiedniego kandydata lub kandydatów, to zazwyczaj spotyka się ze swoim klientem i wspólnie podejmują decyzję o tym, z kim ten mógłby ewentualnie wziąć ślub. W dalszej kolejności swat sprawdza informacje na temat rodziny klienta, nie tylko tej najbliższej, lecz również i tej dalszej, np. kuzynów itp. Dopiero później dzwoni on do swata, który reprezentuje potencjalnego małżonka. Wtedy razem dyskutują na temat tego, czy ich klienci pasują do siebie pod względem wspomnianego wcześniej iegara. Jeśli tak, to drugi swat informuje o tym swojego podopiecznego i wspólnie aranżują spotkanie, tzw. omiai. Wybrana przez kogoś osoba, zazwyczaj przez grzeczność, zgadza się na proponowane wyjście.

Nadchodzi czas na pierwszą randkę, na którą przychodzą zarówno potencjalni partnerzy, jak i ich swaci, a czasami nawet rodzice. Ostatnimi czasy rodzice zostają raczej w domach, aby później wysłuchać relacji swoich dzieci. Młodym towarzyszą więc tylko swaci, których zadaniem jest stworzenie miłej atmosfery. Po pewnym czasie opuszczają jednak swoich klientów, aby ci mogli się bliżej poznać. Po spotkaniu młodzi informują swatów, czy są zainteresowani dalszą znajomością. Jeśli było ono sukcesem, to swat przekazuje klientowi numer telefonu osoby, z którą go umówiono i pozostawia resztę w jego rękach. Czasami zdarza się, że pierwsze spotkanie nie wypada najlepiej. Według profesjonalnych swatów szansa na to, że pierwsza randka będzie sukcesem, wynosi nawet mniej niż 20%. Dlatego też swaci niekiedy przekonują swoich klientów do ponownego spotkania.  

Nieodłącznym elementem poszukiwania odpowiedniego męża lub żony są „randki”; źródło: e-kien

Jeśli obydwoje kandydaci są zadowoleni, to na własną rękę kontynuują nawiązaną znajomość. Decyzja o zaręczynach pada zazwyczaj po ok. 3 miesiącach. Po jej podjęciu młoda para powinna poinformować o tym swatów i przygotować się na taimen, czyli coś w rodzaju wywiadu z rodzicami. Na taimen powinien przybyć także przynajmniej jeden ze swatów. Ma on za zadanie towarzyszyć młodym w negocjacjach. Za tę konkretną usługę dostaje ok. 20 tys. jenów (mniej więcej 740 zł*). Jest to ostatni etap jego pracy. Istnieje jeszcze możliwość, że zostanie zaproszony na ślub, lecz jest to coraz rzadsze zjawisko.

Szacuje się, że stosunkowo niewielki procent zainteresowanych ostatecznie znajduje i decyduje się później na ślub z dobranym partnerem. Przyczyn może być kilka. Osoby udające się do swata, często mają bardzo wysokie oczekiwania co do jego usług. Rozczarowani mogą łatwo się zniechęcić i zaprzestać poszukiwań. Niektórzy z kolei korzystają z nich nie dlatego, że chcą w końcu wziąć ślub, lecz po to, aby sprostać wymaganiom społeczeństwa i choćby na chwilę wyzbyć się jego presji.

Nieoczekiwany wzrost

Mogłoby się wydawać, że przy tak niskich szansach na powodzenie i szeregu wymagań, jakie trzeba spełnić, liczba zawieranych w Japonii aranżowanych małżeństw będzie stopniowo spadać. Taką tendencję mogliśmy obserwować mniej więcej od końca II wojny światowej. Utrzymywała się ona przez dziesięciolecia, aż do 2011 roku. Jednakże po trzęsieniu ziemi i tsunami, które nawiedziły Japonię właśnie wtedy, doszło do niezwykłego zjawiska. Wielu Japończyków zdało sobie sprawę, że gdyby stracili życie, to nie byłoby nikogo, kto przejąłby się ich losem. Zaczęli więc szukać partnerów, także przy pomocy swatów. Fala zainteresowania doprowadziła do wzrostu liczby omiai. Niecałe 30% wszystkich małżeństw nagle przerodziło się w 40%. Nie wiadomo, jak długo taki trend mógłby się utrzymać, lecz dopóki Japonię będą nawiedzać podobne katastrofy, istnieje prawdopodobieństwo, że omiai i małżeństwa aranżowane będą coraz powszechniejsze. Można dyskutować na temat tego, czy aby na pewno decyzje podejmowane impulsywnie, pod wpływem takich wydarzeń, należą do najrozsądniejszych. Należy jednak zauważyć, że pary, które poznały się dzięki profesjonalnym swatom i z udziałem rodziców, z reguły rzadziej decydują się na rozwód. Istnieje również szansa, iż młodzi przypadną sobie do gustu i w trakcie swatania zapałają do siebie uczuciem. Ponadto te zwyczaje dla wielu mogą stanowić dosyć atrakcyjną opcję. Wybierać ją będą zwłaszcza ci, którzy są zbyt zapracowani i nie mogą sobie pozwolić na częste „wyjścia na miasto”. Dzięki zaaranżowanym spotkaniom nie muszą wkładać w poszukiwania tak wiele wysiłku. Plusem jest także to, że zarówno omiai, jak i będące ich konsekwencją aranżowane małżeństwa, są powszechnie uznawane. Z tego powodu można przypuszczać, że jeszcze nie raz o nich usłyszymy. 

*Przeliczenie na podstawie tabeli średniego kursu walut NBP z dnia 11.10.2016 r.

ŹRÓDŁA

Facts and Details
Japan Info
The Telegraph
Applbaum, K. D. (1995). Marriage with a Proper Stranger: Arranged Marriage in Metropolitan Japan. Ethnology 34 (1), University of Pittsburgh.

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

okiem Japończyka   rodzina  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy