Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kultura PRZEMIJANIE – ZŁOWROGIE FATUM CZY UROKLIWE PIĘKNO? RECENZJA KSIĄŻKI „KOT, KTÓRY SPADŁ Z NIEBA”

Okładka książki; źródło: www.wuj.pl

07.02.2017 | 19:13
Autor: Małgorzata Piss

„Kot, który spadł z nieba” to powieść bogata w rozbudowane i pełne poetyckości opisy natury oraz złożone rozważania nad przemijaniem i sensem życia. A zatem? Jak to jest z tą ulotnością czasu?

Takashi Hirade (ur. 1950) w swojej książce z 2001 roku pt. „Kot, który spadł z nieba” kształtuje finezyjną opowieść o przemijaniu, która mimo swojej specyficznej narracji stała się bestsellerem. Tytułowy kot zdaje się być tylko pretekstem do zarysowania historii pełnej rozbudowanych i złożonych opisów japońskich obyczajów, natury oraz rozważań dotyczących sensu życia. Zdawałoby się, że taka tematyka nie jest najlepszym materiałem na hit. Mimo to książka została przetłumaczona na 13 języków, w tym na język polski, a to za sprawą Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, które wydało niniejszą publikację w 2016 roku. „Kot, który spadł z nieba” został wydany w Polsce w ramach cyklu Seria z Żurawiem, która jest stworzona z myślą o wielbicielach światowej literatury współczesnej. Etapowo publikowane są pozycje, które odniosły sukces w swoim rodzimym kraju bądź zostały wyróżnione znaczącą nagrodą literacką. 

Akcja powieści „Kot, który spadł z nieba” została osadzona w spokojnej dzielnicy Tokio na przełomie lat 80. i 90. Autor największy nacisk położył na przedstawienie japońskiej tradycji oraz lokalnej fauny i flory (brzostownice, cykady, ważki etc.). Ilość wnikliwych opisów tradycyjnych wnętrz i natury pozwala sądzić, że książka jest hołdem oddanym przyrodzie oraz harmonii życia z niej wypływającej. Narratorem powieści jest bezimienny, będący w kwiecie wieku Japończyk, który wynajmuje wraz z małżonką dom gościnny należący do pewnej starszej pani. Tytułowy kot, a właściwie kotka, wabi się Chibi, co oznacza w języku japońskim „malec”. Zwierzątko przybłąkało się przy tzw. Dróżce Błyskawicy i zostało tam przygarnięte przez syna pobliskich sąsiadów. Kotka nie pozwala się brać na ręce i poddawać pieszczotom, utrzymując z otoczeniem ciągły dystans. Narrator wraz z małżonką nie zmuszali kotki do niczego, pozwalając jej roztaczać swoje prawdziwe, kocie uroki tylko przed prawowitymi właścicielami, którzy mieszkali w najbliższym sąsiedztwie. Mimo to Chibi coraz częściej ich odwiedzała, co sprawiło, że małżeństwo bardzo mocno się do niej przywiało. Ich zżycie się z kotką okazało się silne do tego stopnia, że podczas planowania przeprowadzki zaczęli brać pod uwagę tylko te nieruchomości, które znajdowały się w okolicy miejsca zamieszkania Chibi:

Z myślą o tym, by mieszkać w pobliżu Chibi, uznałem, że będę szukał nowego domu w pewnym promieniu od owego drzewa brzostownicy, które uznałem za punkt centralny. - A może ją uprowadzimy... Celowo powiedziałem to przyciszonym głosem. Żona uśmiechnęła się gorzko. „Jak to możliwe, że ktoś, kto tak głęboko wniknął do naszego domu i serca, nadal jest tylko gościem" - zdawała się mówić.

Autor zarysowując, wydawać by się mogło, błahą historię, zamieszcza wątek kotki Chibi, jakby była tylko pretekstem do filozoficznych rozważań i sentymentalnych opisów natury. Kotka odgrywa w tej pozycji rolę symbolu nieuniknionych zmian i nieuchronności przemijania, co dla narratora i jego współmałżonki jest wielce niezrozumiałym i nieuniknionym fatum rodem z Machiavelliego, którego autor chętnie cytuje i poddaje interpretacji. Bohaterowie powracają cyklicznie do wspomnień, a sam fakt, iż one przeminęły, uważają za wielce niegodziwy i niesprawiedliwy. Książka przedstawia proces dojrzewania głównych bohaterów – proces, w którym zaczynają się godzić z losem.

Styl pisarski Takashiego Hiraide jest bardzo staranny, harmonijny, płynny i poetycki. Autor pisząc, maluje wyobrażenia słowami. Czytając tę pozycję, trudno jest się nie oprzeć wrażeniu, że każde słowo i każde zdanie zostało bardzo dokładnie przeanalizowane i skrupulatnie przemyślane przez pisarza zanim przeniesiono je na papier. Z treści całej książki emanuje ład, dyscyplina i spokój. Tym samym, zdecydowanie nie powinno się czytać tej powieści w pośpiechu. Powinno się ją raczej traktować jako przedmiot rozważań czy pewien rodzaj medytacji.

O rzetelnym przygotowaniu się autora do poruszanych w książce tematów świadczyć mogą profesjonalne i wnikliwe opisy dzieł sztuki, odniesienia do książek i cytaty z dzieł autorstwa Niccolò Machiavelliego oraz nawiązania do zagadnienia geometrii (triangulacji). Ponadto, co nadaje pozycji dodatkowych walorów poznawczych, książka pomaga zrozumieć mentalność, sposób myślenia oraz emocjonalność Japończyków, którzy potrafią być nadzwyczaj skryci w swojej wrażliwości. Dobrym przykładem na to może być np. poniższy cytat nawiązujący do tytułu książki:

- To nasz kot - mówiła żona, choć dobrze wiedziała, że Chibi nie należy do nas. Myślała o niej jak o podarunku z jakiejś odległej krainy. Jak o upominku, który spadł z nieba.

Co ciekawe, najprawdopodobniej powieść zawiera wątki autobiograficzne. Sam autor, Takashi Hiraide, jak możemy przeczytać na końcu, mieszka na przedmieściach Tokio z kotem i żoną. Natomiast narrator książki „Kot, który spadł z nieba” stworzył eseje na temat Chibi, które publikował w kwartalniku, potem zaś postanowił wydać je w szerszej i niezależnej publikacji.

Przy tak licznych atutach, książka jednak może być trudna w odbiorze dla niektórych osób. Odbiorcą powinien być dojrzały czytelnik, który potrafi docenić rzetelny, profesjonalny i niezwykle staranny kunszt pisarski. Niektóre osoby mogą nie przywyknąć do specyficznego i wzniosłego języka, którym operuje autor. Ze względu na brak wartkiej akcji, niektórzy czytelnicy mogą uznać książkę za niezajmującą i nie wzbudzającą jakiegokolwiek zainteresowania. Potencjalnego odbiorcę może zmylić zachęcająca do kupna okładka, która w każdym miłośniku kotów może rozbudzić chęć do przeczytania powieści. Zdecydowanie w tym przypadku jednak nie warto oceniać książki po okładce, bo niektórzy mogą się mocno zdziwić.

Podsumowując, w książce najsilniej zaznaczony jest wątek przemijania, a także najwyższy szacunek dla zwierząt i przyrody. Postacie ludzkie zostały bardzo słabo zarysowane, jakby nie miały one większego znaczenia. Autor zdecydował się skupić bardziej na uniwersalnych treściach, jakimi są tradycja i symbioza z Matką Naturą. Jest to minimalistyczna powieść na 142 strony, zawierająca oszczędne dialogi i rozległe opisy. Wydawać by się mogło, że nie jest dobrym materiałem na bestseller. Dlaczego więc taki tytuł uzyskała? Kluczem do poprawnej interpretacji, świadczącej o unikalności tej pozycji, jest śledzenie subtelnie poprowadzonego wątku przemijania, z którym można się pogodzić i wzmacniać swoją świadomość sensu życia.

Kot, który spadł z nieba
Autor: Takashi Hiraide
Tłumaczenie: Katarzyna Sonnenberg
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2016

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

literatura  

NASZE ARTYKUŁY

Smaki miasta: Nagoja

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy