Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Muzyka PRAWDZIWY ZESPÓŁ NA NIBY: GOLDEN BOMBER

Golden Bomber; źródło: Wikimdia

20.05.2017 | 16:16
Autor: Martyna Wyleciał

Jak porwać tłumy i zarobić miliony nie grając nawet na instrumencie? Wystarczy pomysł oraz dużo dystansu i humoru.

Czasem słysząc jakiś dobry czy świetnie znany riff, człowiek aż ma ochotę chwycić za gitarę, mimo że nie potrafi na niej grać. Palce same pomykają po niewidzialnym gryfie, uderzają w zrobione z powietrza struny. Na taki udawany instrument mówi się air guitar, powietrzna gitara.

A co jeśli bardzo chce się mieć zespół, ale nie potrafi się grać na żadnym instrumencie?  Czy można sobie założyć air band, powietrzny zespół? Czemu nie. Golden Bomber udowadnia, że to możliwe i co więcej – może to być klucz do sukcesu.

Na niby czy naprawdę?

Zespół powstał w 2004 roku. Obecnie składa się z Shō Kiryūina, Yutaki Kyana, Juna Utahiroby i Kenjiego Darvisha. Imiona, które przybrali, są znaczące: Utahiroba oznacza na przykład miejsce, w którym można śpiewać karaoke, Kenji Dervish zaś nawiązuje swoim nazwiskiem do baseballisty Yuu Darvisha, mimo że nie są spokrewnieni. Ten ostatni, ze względu na makijaż przypominający maskę kabuki, jest jednym z bardziej charakterystycznych członków zespołu.

Golden Bomber definiuje siebie jako zaspół grający hiper-giga-hybrydowy-super-subkulturowy-visual rock. Choć należą do nurtu visual kei, wyróżnia ich to, że tak naprawdę nie zajmują się tworzeniem muzyki, a bardziej działalnością kabaretową. Poza wokalistą Shō Kiryūinem, który rzeczywiście śpiewa i na płytach, i podczas koncertów, żaden z członków nie gra na swoim instrumencie. Podczas występów piosenki puszczane są z taśmy, natomiast linie melodyjne na płytach nagrywają zatrudnieni w tym celu muzycy.

Głównym punktem koncertów Golden Bomber, oprócz muzyki, są odgrywane przez członków zespołu komiczne scenki, często nawiązujące do tradycji manzai, czyli specyficznych duetów kabaretowych. Członkowie zespołu dali się także poznać za pośrednictwem mediów społecznościowych, gdzie zasłynęli zdjęciami, na których niejednokrotnie pokazywali się całkiem nago (po uprzednim ocenzurowaniu zdjęć w „strategicznych miejscach”), a także tak zwanym fanservicem, czyli zachowaniami mającymi na celu przyciągnąć fanów (często z podtekstem homoseksualnym). Wszystkie te działania stworzyły obraz zespołu, który doskonale się czuje w wybranych przez siebie komediowych klimatach.

Zespół na niby, pieniądze naprawdę

Golden Bomber podbił serca fanów swoim siódmym singlem „Memeshikute”, który ukazał się 21 października 2009 roku i okazał się ogromnym sukcesem. W 2013 roku pobił rekord, utrzymując się przez 49 tygodni na pierwszym miejscu listy „Oricon Weekly Karaoke Ranking” (wcześniejszy rekord należał do zespołu AKB48 i ich piosenki „Heavy Rotation”). Shō Kiryūin zdradził w jednym z japońskich programów telewizyjnych, że piosenka przyniosła im zysk około 100 000 000 jenów, czyli około 3 635 000 zł*. Do tej pory utwór cieszy się ogromną popularnością w Internecie, podczas występów, a nawet w programach telewizyjnych, reklamach czy grach.

Obecnie każdy nowy singiel zespołu przyjmowany jest z ogromnym entuzjazmem, długo utrzymuje się na listach przebojów. Zespół jest zapraszany do programów telewizyjnych, na festiwale, w tym na prestiżowy, noworoczny koncert Kōhaku Utagassen emitowany rokrocznie przez telewizję NHK. W 2016 roku Golden Bomber nie został zaproszony na wspomniane wydarzenie, dlatego też członkowie postanowili zorganizować własny noworoczny koncert, który był emitowany na platformie streamingowej Nico Nico. Podczas tego programu, który nadawany był w tym samym czasie co prawdziwe Kōhaku Utagassen, członkowie podzielili się na dwie drużyny, przebierali się za znanych artystów i z różnym skutkiem parodiowali ich występy, naśladując rzeczywisty format koncertu.

Przykład Kōhaku Utagassen dobrze obrazuje podeście Golden Bomber do swojej działalności artystycznej. W znakomitej większości sprowadza się ona do parodii i żartobliwej zabawy konwencją, ale również do umiejętności żartowania z samych siebie. Wszystko to można odnaleźć w teledyskach zespołu.

Rzecz o miłości

Klipy Golden Bomber mają niebywale zróżnicowaną tematykę, łączy je jednak bardzo specyficzny humor. Wydane niedługo po wspomnianym „Memeshikutte” „Mata kimi ni bangō o kikenakatta” dotyczy na przykład szkolnych miłości. Tytuł piosenki można przetłumaczyć jako „znów nie zapisałem sobie twojego numeru telefonu”. Przez cały teledysk widz śledzi perypetie głównego bohatera, granego przez Shō, który stara się zdobyć numer ukochanej dziewczyny i jest niezwykle sfrustrowany, gdy mu się to nie udaje. Jest to o tyle trudne, gdyż wydaje się, że woli ona Kenjiego Darvisha. Cały teledysk kończy się niespodziewanym zwrotem akcji – tak naprawdę Shō zakochał się nie w koleżance z klasy, a właśnie w Kenjim i to jego numer próbował zdobyć.

Niespodziewane zwroty akcji i lekki podtekst homoseksualny to stały punkt programu w twórczości Golden Bomber; źródło: YouTube/ euclid official channel

Podobny wątek pojawia się w „Amore”, najnowszym teledysku zespołu. To historia piosenkarza, który, by utrzymać rodzinę, podpisuje kontrakt z łowcą talentów. Okazuje się jednak, że on i jego zespół trafiają raczej do biznesu pornograficznego niż na scenę muzyczną. Nie mogąc znieść upokorzenia, Shō postanawia uciec ze swoim ukochanym (tym razem to Yutaka Kyan), a pozostali członkowie zespołu pokonują złego łowcę talentów i odzyskują wiążący dwójkę zakochanych kontrakt.

Cały urok teledysku polega na tym, że został on nakręcony w stylu retro. Fabuła osadzona jest w latach 80. Shō, występując na scenie, przypomina typowych wokalistów okresu Shōwa (1926–1989), dystyngowanych, w charakterystycznym stroju – cekinowej koszuli i spodniach dzwonach. Jego koledzy z zespołu zaś mają na sobie kuse jeansowe spodenki i pastelowe koszulki bez rękawów, co natomiast nawiązuje do image’u pierwszych boysbandów. Cały występ widz ogląda w starym odbiorniku telewizyjnym, scenografia w „programie”, w którym występują artyści, jest typowa dla tego okresu, tekst piosenki wyświetlany na ekranie „telewizora” przypomniana programy muzyczne z lat 80., nawiązując do nich nawet fontem.

„Amore” pozwala poczuć klimat lat 80.; źródło: YouTube/zanyzapofficial

Zabawa konwencją

To nie pierwszy raz, gdy Golden Bomber nawiązuje do konkretnych gatunków muzycznych. W przypadku „Amore” jest to pop okresu Shōwa, ale były też teledyski parodiujące disco („Dance My Generation”), rock („Yowasete mojito”), poprockowe rzewne ballady („Sayonara, sayonara, sayonara”), k-pop („Memeshikutte – KPOP version”) czy w końcu visual kei („Yokubō no uta”).

Ten ostatni przykład jest szczególnie interesujący. Golden Bomber poniekąd należy do nurtu visual kei, w tym przypadku nawiązuje jednak do zespołów z lat 90., które położyły podwaliny pod ten gatunek – X Japan, DIR EN GREY, Lareine oraz w szczególności Malice Mizer. Muzycy odtwarzają całe sceny z kultowych teledysków tych zespołów, łącznie z kostiumami i makijażami, tak charakterystycznymi dla tego stylu. Nawet sama piosenka w swoim dramatyzmie i patosie oddaje klimat działających w tamtym czasie zespołów.  

Członkowie Golden Bomber przebrani za przedstawicieli nutru visual kei; źródło: YouTube/zanyzapofficial

Komentarz na każdy temat

Nie tylko strona wizualna jest ważna, lecz także fabuła teledysków. Często to właśnie ona stanowi główny element komiczny. Golden Bomber w swoich klipach żartuje sobie, jak już zostało wykazane, z pierwszych miłości i zakazanych romansów albo z randek („Yowasete mojito” i „Mō bandman ni koi nante shinai”). Czasem tematem teledysku są jakieś drażliwe kwestie społeczne, a zespół w ten nieco prześmiewczy sposób zwraca uwagę na istniejące problemy społeczne, jak w przypadku piosenki „Mizu shōbai o yamete kure nai ka”, co można niedokładnie przetłumaczyć jako „przestań się proszę prostytuować”. Mizu shōbai to pojęcie oznaczające typowe dla życia nocnego profesje, wiążące się z tym, że kobiety dotrzymują towarzystwa mężczyznom w klubach nocnych czy barach, choć nie zawsze wiąże się to ze świadczeniem usług seksualnych. Bohater grany przez Shō próbuje przekonać swoją dziewczynę, by zrezygnowała z tej formy zarobku.

Bardzo ciekawym przypadkiem jest też teledysk do piosenki „Shinda tsuma ni niteru” (jap. „przypominasz mi moją zmarłą żonę”). Shō jest tutaj w szczęśliwym związku z piękną kobietą, z którą planuje wziąć ślub. Wisi nad nimi jednak widmo niedawno zmarłej byłej żony Kiryūina, która wyraźnie nie może się pogodzić z tym, że jej mąż ma inną kobietę. Shō zaczyna widzieć jej twarz wszędzie, dochodzi do scen rodem z horrorów. Teledysk jest pełen odniesień kulturowych i sytuacyjnych żartów. Golden Bomber znakomicie żartuje sobie zarówno z typowych dla komedii romantycznych sielskich scen z życia zakochanej pary, jak i horroru.

To z resztą nie pierwszy raz, gdy na warsztat zespołu trafił gatunek filmowy. Teledysk do „Cheng Long Hen Ku” jest parodią chińskiego kina akcji z jego specyficznym przerysowaniem. Shō nawet śpiewa w sposób, który ma naśladować język chiński.

Motyw zmarłej żony nękającej męża jest popularny w japońskiej kulturze; źródło: YouTube/zanyzapofficial

Popularność tego zespołu może wynikać w dużej mierze ze słabości Japończyków do rodzaju humoru, jaki Golden Bomber prezentuje w swojej twórczości. Muzycy dzięki komediowemu zacięciu nawiązują do manzai, a poza tym sięgają po tematy bliskie swoim odbiorcom. 

Golden Bomber bardzo świadomie bawi się motywami, komentuje zaobserwowane przez siebie zjawiska społeczne – i te błahe, i te bardziej poważne. A przede wszystkim nieustannie dostarcza rozrywki i chwytliwej muzyki. Warto poznać ten zespół, chociażby po to, żeby dowiedzieć się, z czego śmieją się Japończycy.

* kurs walut został podany na podstawie kursu średniego NBP z dnia 19.04.2017 r.

ŹRÓDŁA

JaME World I
JaME World II
ALLTHINGSJPOP
Jrock News
Music Japan Plus
Tokyo Hive
Tv Tropes
Anne Allison, Nightwork: Sexuality, Pleasure, and Corporate Masculinity in a Tokyo Hostess Club, Chicago 1994

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

muzyka   celebryci   visual kei   j-pop  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy