Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Recenzja CO ARYSTOKRATOM W DUSZY GRAŁO. RECENZJA KSIĄŻKI „MUZYKA I MUZYCZNOŚĆ PROZY JAPOŃSKIEJ OKRESU HEIAN (794–1192)” MARTY WESOŁOWSKIEJ

Okładka książki; źródło: Wydawnictwo Oficyna Naukowa

19.06.2017 | 17:19
Autor: Olimpia Widowska-Wielandt

Marta Wesołowska ukazuje czytelnikowi mniej znane upodobania dworzan starożytnej Japonii, których zachwycały dźwięki – zarówno te wydawane przez instrumenty, jak i otaczającą przyrodę.

Dworzanie epoki Heian opisywani są jako jednostki niezwykle wrażliwe, subtelne i eleganckie. Zachwycali się pięknem przyrody: kwitnącymi kwiatami, mgłą czy księżycem na nocnym niebie, a do ich ulubionych rozrywek należały dworskie romanse, układanie i recytowanie wierszy, kaligrafia czy komponowanie i podziwianie zapachów. W swojej książce zatytułowanej „Muzyka i muzyczność prozy japońskiej okresu Heian (794–1192)” Marta Wesołowska pokazuje, że japońscy arystokraci byli również niezwykle wrażliwi na wszelakie przejawy muzyki i wysoko cenili osoby utalentowane w tej dziedzinie.

Publikacja rozpoczyna się wprowadzeniem, w którym autorka pokrótce opisuje kulturę epoki Heian, a także zwraca uwagę na problemy, z jakimi stykają się badacze zgłębiający powiązania między muzyką i literaturą. Przedstawia również stan badań nad tematem, który podjęła się zgłębić. Główna treść „Muzyki i muzyczności...” zamknięta jest w podzielonych na rozdziały trzech częściach: „Muzyka w czasach Kojiki”, „Muzyka w prozie japońskiej okresu Heian” oraz „Genji Monogatari jako muzyczna opowieść”. Do zaprezentowania tematu wybrane zostały takie dzieła jak kronika „Kojiki”, „Opowieść o dziupli”, najprawdopodobniej autorstwa Minamoto no Shitagō, „Zapiski spod wezgłowia” Sei Shōnagon oraz „Genji Monogatari” Murasaki Shikibu. Każda z części rozpoczyna się krótkim wprowadzeniem przybliżającym realia, w jakich powstawały omawiane teksty, ze szczególnym zwróceniem uwagi na aspekty muzyczne.

Rozdziały poświęcone „Kojiki” otwiera opis rytuałów, pieśni i instrumentów popularnych w Japonii w czasach sprzed VIII wieku. Dalej znajduje się analiza fragmentów kroniki związanych z kulturą muzyczną opisywanych epok. „Kojiki” przedstawia czasy sprzed okresu Heian (kończy się na 628 roku), jednak Wesołowska argumentuje, że warto się z nią zapoznać, aby zgłębić podłoże japońskiej muzyczności. W kronice tej znajdziemy bowiem przedstawienia muzyki wokalnej w postaci tekstówróżnych pieśni, w tym wojennych, biesiadnych czy miłosnych. Pojawiają się też opisy obrzędów i okoliczności w trakcie których tańczono i śpiewano oraz różnego rodzaju instrumenty, takie jak cytra koto, lutnia biwa czy flety.

Część druga rozpoczyna się wstępem na temat muzyki i literatury okresu Heian i wprowadza czytelnika w tematykę ówczesnej filozofii, prozy, widowisk dworskiech, tańców, pieśni i instrumentów, a także estymy, jaką cieszył się talent muzyczny, od którego mogła nawet zależeć kariera danego arystokraty. Kolejne rozdziały przybliżają elementy muzyczne w „Opowieści o dziupli”. Na początku krótko przestawiona zostaje fabuła dzieła, przy czym Wesołowska zwraca uwagę, że oprócz głównych bohaterów w centrum opowieści znajdują się podarowane przez bogów cytry kin, z których dwie mają właściwości magiczne. Autorka zwraca uwagę na uzdolnienia muzyczne bohaterów historii, Toshikage i jego potomków, oraz na to, że istotną rolę pełni w niej samo podejście do cytry i reakcja dworzan bądź przypadkowych słuchaczy na grę na tym instrumencie. Wyszczególnione również zostają przedstawione w „Opowieści o dziupli” zwyczaje i rytuały dotyczące muzycznych tradycji, a także wkomponowane w nią pieśni. Jednym z ciekawych spostrzeżeń autorki jest zwrócenie uwagi na docenianą przez arystokratów Heian muzykę przyrody, którą niekoniecznie zauważy współczesny czytelnik. Według Wesołowskiej muzycznych wrażeń dostarczają także poetyckie przedstawienia zjawisk nadprzyrodzonych, metafory czy same opisy instrumentów. Pojawia się również termin „muzyka ciszy”, zilustrowany poniższym cytatem:

Jesienny krajobraz zlewał się z brzegiem rzeki Kamo, a w trawie słychać było cykanie owadów. Wyglądało to, jakby księżyc zatopił się w wieczornym niebie i nie słychać było ludzkich głosów. Kiedy pomyślał, w jakim miejscu mieszka kobieta, szepnął do siebie:
Smutny los tej, która samotnie mieszka w Asaji,
gdzie nie słychać nawet bzyczenia owadów.

Kolejnym omawianym dziełem są „Zapiski spod wezgłowia”, z których wynotowano fragmenty dotyczące muzyki i opatrzono je komentarzem. Wesołowska zwraca uwagę na to, że choć umiejętności muzyczne Sei Shōnagon są obecnie kwestionowane przez badaczy, a ona sama przyznawała, iż nie umie grać, to jednak przedstawione przez nią opisy i zachwyt nad różnego rodzaju muzyką, ceremioniami oraz dźwiękami obrazuje podejście arystokracji do tej dziedziny sztuki. Na umiłowanie muzyki mają wskazywać również liczne opisy dźwięków, niekoniecznie tych wydawanych przez instrumenty, ale także takich jak kroki, szelest jedwabiu, śpiew ptaków czy padający deszcz.

Prawie połowa książki poświęcona jest „Opowieści o księciu Genjim”, a dotyczące jej rozdziały rozpoczyna krótka charakterystyka treści utworu i okoliczności  jego powstania. W omówieniu dzieła Murasaki Shikibu wydobyte i opisane zostały różnego rodzaju przejawy muzyczności. Główny bohater, książę Genji, jest wirtuozem cytry kin, doskonałym tancerzem i twórcą wspaniałych pieśni. Niezwykle uzdolniony muzycznie jest również jego przyjaciel Tō no Chūjō, a pojawiające się w opowieści kobiety również cechuje upodobanie i talent do gry na instrumentach. Wesołowska zwraca uwagę na ubarwione muzyką i tańcem uroczystości dworskie, muzyczne występy, zwyczaje, instrumenty i techniki gry na nich – jak się okazuje, tego typu informacji, odniesień i opisów jest w „Opowieści o księciu Genjim” bardzo wiele. Podkreślono również fakt, że arystokrata epoki Heian potrafił zainteresować się damą tylko z powodu jej pięknej gry na na instrumencie, nawet jeśli początkowo nie pociągała go fizycznie. Nie pominięto też pojawiających się w dziele Murasaki opisów ludowych pieśni saibara.

Ostatnie rozdziały publikacji zawierają podsumowanie postrzegania muzyczności i sposobu jej przedstawiania przez twórców okresu Heian, a także muzyczny charakter samych tekstów epoki. Kończą ją streszczenia w języku angielskim i japońskim, bogata bibliografia, indeks oraz wykaz wybranych terminów w języku japońskim.

„Muzyka i muzyczność...” jest na pewno książką wartą przeczytania. Powinna przypaść do gustu osobom lubiącym interesujące analizy i rozważania dotyczące różnego rodzaju dzieł, które czytane później po raz kolejny nabierają nowego kolorytu. Pozycja jest warta uwagi także ze względu na szczegółowy opis używanych w epoce Heian i przed nią instrumentów muzycznych, tańców, rytuałów i obrzędów (na przykład ceremonii żałobnej, przypominającej raczej ucztę przed wyruszeniem krewnego w daleką podróż), a także uczuć powiązanych z muzyką czy towarzyszących jej słuchaniu. Stawiane przez autorkę tezy ilustrowane są stosownymi cytatami z omawianych tekstów, których jest tu naprawdę dużo. Całości towarzyszą również liczne przypisy, czasami – przy terminach powtarzających się innych częściach – jeden z nich odsyła do drugiego, co może pomóc zgłębić temat, ale jednocześnie utrudnić lekturę. Od czasu do czasu pojawiają się drobne literówki, które nie wpływają jednak na odbiór całości. Należy również zauważyć, że Marta Wesołowska „słyszy” muzykę także tam, gdzie niekoniecznie dostrzeże ją zwykły czytelnik. Takimi przykładami mogą być: muzyka ciszy lub muzyka przyrody (szum deszczu czy bzyczenie owadów) albo uznanie poetyckiego opisu za muzyczny. Jak jednak udowadnia autorka, te elementy przemawiały do serc dworzan epoki Heian.

Książka opatrzona jest też kilkudziesięcioma kolorowymi ilustracjami, co pozwala czytelnikowi zwizualizować sobie instrumenty, tańce czy uroczystości. W tekście umieszczono stosowne odnośniki do obrazków, choć dla ułatwienia ich poszukiwania być może warto byłoby także dodać numer strony, na której się znajdują albo umieścić wszystkie na przykład na końcu. Drobnym minusem dla perfekcjonistów będzie też jakość wydruku ilustracji, która byłaby lepsza (aczkolwiek zdecydowanie nie można jej nazwać złą) przy zastosowaniu śliskiego i błyszczącego papieru, jednakże to zapewne podniosłoby cenę.

Podsumowując, publikację warto szczególnie polecić osobom zainteresowanym japońską starożytnością, jej muzyką i ceremoniami. Nawet jeśli czytelnik nie do końca zgodzi się ze wszystkimi zaprezentowanymi w książce tezami, z pewnością doceni znajdujące się tutaj omówienia dzieł i realiów epoki. Być może dla niektórych będzie ona również zachętą do sięgnięcia po analizowane teksty i przeczytanie ich ze zwróceniem uwagi na różnorakie aspekty muzyczne.

___
Muzyka i muzyczność prozy japońskiej epoki Heian (794–1192)
Autor: Marta Wesołowska
Oficyna Naukowa, Warszawa 2016

ŹRÓDŁA

Ivan Morris, Świat Księcia Promienistego, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1973

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

literatura   muzyka   taniec   tradycja  

NASZE ARTYKUŁY

Kompaktowa Japonia

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy