Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kultura JAPONIA PO ŁÓDZKU. RELACJA Z XI DNI JAPOŃSKICH W ŁODZI

Inauguracja XI Dni Japońskich; Fot. Urszula Król

16.06.2017 | 15:30
Autor: Krystian Karolak

Tegoroczna edycja Dni Japońskich w Łodzi obfitowała w interesujące prelekcje, m.in. o stereotypach o Japonii, kimonach, współpracy wywiadów Polski i Japonii, pokazów sztuk walki, oraz wystawy.

Dzień pierwszy 22 kwietnia

XI Dni Japońskie zainaugurowano o godzinie 11.00 przemówieniami zaproszonych gości oraz organizatorów. Prof. Antoni Różalski – rektor Uniwersytetu Łódzkiego – pokrótce wspomniał o dużej frekwencji na tegorocznej imprezie oraz mianowaniu prof. Jacka Izydorczyka – prawnika i wykładowcy na Wydziale Prawa i Administracji UŁ – nowym ambasadorem Polski w Japonii. Głos zabrał także radca Ambasady Japonii w Polsce Satoru Takahashi, który wyraził szczere podziękowania organizatorom – Klubowi Yakumo-Goto – wskazujac na program wydarzenia i wspominając przemiany, jakie zaszły w Łodzi. Przypomniał on także o 60. rocznicy odnowienia stosunków polsko-japońskich, która przypadła 8. lutego br. Prof. Krzysztof Konecki, prodziekan Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego, wskazał natomiast na swoje doświadczenia związane z Japonią m.in. pobyt w Tokio i Osace, dzięki stypendium japońskiego ministerstwa edukacji w 1989 roku. Jako ostatnia wypowiedziała się prof. Jolanta Młodawska-Bronowska – główna organizatorka wydarzenia – która podkreśliła adaptacyjność Japonii zarówno po rządach Tokugawów, jak i po zakończeniu drugiej wojny światowej. Zaprezentowała ona także krótki zarys tegorocznych Dni Japońskich, zachęcając przy tym do obejrzenia towarzyszących im wystaw. Opowiedziała przy tym o swoich wspomnieniach związanych ze zmarłym niedawno Andrzejem Wajdą.

Od lewej: prof. Jolanta Młodawska-Bronowska (prezes Klubu Yakumo-goto, prof. Antoni Różalski (Rektor Uniwersytetu Łódzkiego), Satoru Takahashi (radca ambasady Japonii w Polsce), prof. Rafał Matera (dziekan Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego), prof. Krzysztof Konecki (prodziekan Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego UŁ); fot. Krystian Karolak

Pierwszą prelegentką była Wioletta Laskowska-Smoczyńska z Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, która zaprezentowała „Japońskie reminiscencje Andrzeja Wajdy – w hołdzie Artyście”. Przedstawiła w swoim wystąpieniu sylwetkę Andrzeja Wajdy jako filmowca, nie zapominając jednak o tym, co łączyło go z samym muzeum Manggha. Ukazała ona też postać Feliksa „Manggha” Jasieńskiego i wspomniała o jego bogatej kolekcji sztuki japońskiej oraz chińskiej. W dalszej części można było posłuchać o pierwszym zetknięciu Andrzeja Wajdy z kulturą japońską w Krakowie, a także wyobrażeniach reżysera na temat tego kraju zobrazowanych w wykonanych przez niego rysunkach przedstawiających m.in. „Złoty Pawilon”, „Kiyomizu-derę” czy pomnik ryby fugu. Prelegentka przekonywała także o popularności filmów polskiego reżysera wśród Japończyków m.in. „Pokolenia”, „Kanału” czy „Popiołu i diamentu”. Sam Wajda za element łączący kulturę Polski i Japonii uznawał z kolei estetyzację śmierci, a za swego mistrza – Akirę Kurosawę (wspomniano o zamiłowaniu do rysunku jako płaszczyźnie łączącej obu mężczyzn). Wioletta Laskowska-Smoczyńska wskazała również na próby przeniesienia przez reżysera elementów japońskich do spektakli teatralnych. Za przykłady posłużyły m.in. „Nastazja”, do której to sztuki zaangażowano Bandō Tamasaburō V zarówno w roli Księcia Myszkina, jak i Nastazji; „Mishima” wystawiona w Teatrze Starym w Krakowie (1994) oraz „Zarządca Sansho”  (produkcja nie została zrealizowana z powodów finansowych).

Rysunki wykonane przez Andrzeja Wajdę, fot. Krystian Karolak

Kolejna prelekcja poświęcona była „Współpracy wywiadów Polski i Japonii w czasie II wojny światowej”, którą poprowadził Jacek Wan – dziennikarz i prezes Polskiego Stowarzyszenia Korespondentów Zagranicznych w Polsce. Początkowo prelegent zarysował działalność polskich księży na czele z ks. Maksymilianem Kolbe, a także badania nad Ajnami prowadzone przez Bronisława Piłsudskiego. Jako elementy bliskie zarówno Polakom, jak i Japończykom wymienił on m.in.: muzykę Fryderyka Chopina, wspólne przeżywanie niektórych wydarzeń z historii czy szacunek do przegranych bohaterów. Za początek współpracy wywiadów obu krajów prelegent wskazał podróż Yasumasy Fukushimy do Berlina, której celem było zdobycie wiedzy na temat wojskowości oraz chęć dogonienia przez Japonię reszty świata. Wraz z zakończeniem misji w 1892 roku major Fukushima miał udać się konno z Berlina do Władywostoka. Zrobił on jednak postój w Polsce, gdzie nawiązał kontakt z działaczami niepodległościowymi. Z tamtym wydarzeniem związana jest piosenka „Pōrando kaiko” (Wspomnienie Polski). Po powrocie do Japonii Fukushima otrzymał awans na stopień generalski i to właśnie on stał się odpowiedzialny za organizację tamtejszego wywiadu. W późniejszych latach, autor wskazywał na działania wywiadu japońskiego poszukującego sojuszników zarówno wśród Finów, jak i Polaków. Pojawiła się też informacja o kontaktach obu państw przed wybuchem wojny japońsko-rosyjskiej, prelgent podkreślił istotność spotkania Dmowskiego i Piłsudskiego w Japonii, wspomniał o zawieszeniu współpracy wywiadów do 1919 roku, a także intensyfikacji kontaktów podczas drugiej wojny światowej czy działalności wicekonsula Chiune Sugihary w Kownie.

Jacek Wan opowiadający o współpracy wywiadów Polski i Japonii, fot. Krystian Karolak

O godzinie 13.30 przyszedł czas na „Pokaz japońskich sztuk walki kenjutsu” z udziałem senseia Tomasza Sowińskiego z Dalekowschodniego Centrum Sportowo-Kulturalnego SOTO. Poza krótką prezentacją potyczek w tej sztuce walki wymieniono również każdy z jej aspektów, nie zapominając przy tym o ćwiczeniach z zakresu samoobrony czy użyciu konkretnych rodzajów broni w pojedynkach.

Po wszystkim zachęcono uczestników do zadawania pytań. Następnym punktem programu była prelekcja Anny Bielak – redaktor naczelnej dziennika „Japonia-Online” – zatytułowana „Opowieść o kimonie”. Prelegentka wyjaśniła, czym jest kimono (tłum. z japońskiego oznacza „rzecz do noszenia”) i jak zmieniało się ono na przestrzeni różnych okresów w historii Japonii. Ewolucje kimona ukazano, poczynając od okresu Heian (junihitoe i kosode), przedstawienia kobiet z okresu Edo na drzeworytach, pomieszania mód w okresie Meiji, a zakończono na drugiej wojnie swiatowej i sytuacji w powojennej Japonii. Anna Bielak podkreśliła także ogromny wpływ pchlich targów na popularyzację ubioru przekazywanego wcześniej z pokolenia na pokolenie. Ponadto opowiedziała też, jak wygląda proces powstawania kimona z belki materiału zwanej tanmono i jak się zakłada gotowy strój. Wyjaśniła, z jakimi typami kimon można się spotkać (np. furisode, tsukesage, komon czy yukata) oraz na jakie okazje i z jakimi dodatkami można je założyć (m.in. ukończenie szkoły lub ślub). Na sam koniec autorka podzieliła się też współczesnymi źródłami inspiracji dla kimon oraz własnymi działaniami zmierzającymi do ich popularyzacji, m.in. organizacja spotkań zwanych Kimono de Krak czy prowadzenie własnej strony zwanej KimonoTEKA.

O kimonach słów kilka, fot. Krystian Karolak

Aneta Mojduszka z Centrum Spotkania Kultur przybliżyła z kolei „Japońskie festiwale matsuri”, kładąc szczególny nacisk na antropologiczne znaczenie japońskich festiwali, kolejne etapy im towarzyszące (kamoroshi – zejście bóstwa, kamiasobi – zabawianie bóstwa i kamiokuni – odprowadzenie bóstwa), a także proces oczyszczenia, procesji zwanej shinkōsai polegającej na obnoszeniu bóstwa po okolicy w mikoshi (ołtarzyk będący zminiaturyzowaną wersją chramu) oraz obcowaniu z bóstwem. Prelegentka opowiedziała również o kilku festiwalach m.in. Hadaka Matsuri, Yokote no Yuki Matsuri, Hima Matsuri, Aoi Matsuri oraz Onbashira matsuri.

Opowieść o festiwalach japońskich, fot. Krystian Karolak

Po 16.30 swój punkt programu zatytułowany „Pokaz tańca nihon buyo” rozpoczęła Hana Umeda. Nie tylko zaprezentowała ona taniec nihon buyō określany jako taniec sceniczny, lecz także jiyutamai, który był wykonywany wcześniej przez gejsze dla niewielkiej grupy osób. Po zaprezentowaniu  układów obydwu stylów przyszła kolej na opowiedzenie o swoich doświadczeniach oraz nauce japońskich tańców. Widzowie mieli również możliwość zapytania prelegentki o szczegóły dotyczące jej pokazu. Ostatnim punktem programu tego dnia były warsztaty origami, które poprowadził Mariusz Gosławski („Japońskie inspiracje”).

Pokaz tańca japońskiego w wykonaniu Hany Umedy, fot. Krystian Karolak

Dzień drugi 23 kwietnia

Drugi, a zarazem ostatni, dzień XI Dni Japońskich rozpoczęto od prelekcji prof. Arkadiusza Jabłońskiego z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza zatytułowanej „Im dalej w las... Stereotypy na temat Japonii”. Badacz na wstępie wskazał na charakter misyjny towarzyszący jego działalności, a także niewdzięcznym zadaniu, jakim jest komunikacja kulturowa. Podkreślił istnienie różnych rodzajów relacji z Japonii: fachowych i naukowych – będących informatywnymi oraz weryfikowalnymi; niefachowych, a wręcz amatorskich – nieszkodliwych, o ograniczonej weryfikowalności i często stereotypowych oraz niedbałych (niekiedy „pozujących” na naukowe) – często są one wyłącznie stereotypowe i kreujące „ludzi Orientu” nierzadko w sposób zaprzeczający, zdaniem autora, ich człowieczeństwu. Jako przykłady relacji niedbałych prelegent podał fragmenty z kilku książek wydanych w Polsce m.in.: „Przewodnik po dziale japońskim oddziału Sztuki” Pawła Jasińskiego (1906), „Między Wschodem a Zachodem” Stefana Łubieńskiego (1927), „Zwierciadło bogini” Lucjana Wolanowskiego (1961), „Moje spotkanie z Japonią” Mieczysława Róg-Świostka, „Tokijskie ABC” Olgierda Budrewicza (1978), „W japońskim kalejdoskopie” F Szwagierczaka (1981). Do tego grona zaliczono także: „Imperium znaków” Rolanda Barthesa, „Japoński wachlarz” oraz „Rekin z parku Yoyogi” Joanny Bator oraz artykuł Rafała Tomańskiego pt. „O kraju przywiędłych wiśni”, który opublikowano na łamach Gazety Wyborczej.

Japoński miszmasz w akcji, fot. Krystian Karolak

Z wybiciem południa przyszła kolej na prezentację „Fujitsu: prawdy i nieprawdy o globalnej korporacji”, w której przedstawiciel firmy opowiedział o specyfice pracy w tym środowisku, jednocześnie wskazując na to, że Fujitsu najbardziej kojarzona jest z technologią. Scharakeryzował on produkty made in Japan jako te, które cechują się wysoką jakością i niezwykłą popularnością wśród klientów. Przechodząc do najczęstszych stereotypów i mitów związanych z pracą, prelegent poddał weryfikacji niektóre z nich m.in. pracoholizm, powtarzalność pracy, czas pracy wynoszący 80 godz. tygodniowo, bycie trybikiem w maszynie, funkcjonowanie tzw. wyścigu szczurów czy brak możliwości nauczenia się nowych rzeczy. Określono również to, czym zajmuje się Fujitsu w Łodzi oraz wymieniono przykładowe innowacje tej marki m.in. Smart Stick, krokomierz dla psów mierzący ich nastrój czy krokomierz dla krów wskazujący na płodność tych zwierząt.

Fujitsu i stereotypy pracy w korporacji globalnej, fot. Krystian Karolak

Na temat teatru Takarazuka opowiedziała Izabela Plesiewicz-Świerczyńska z Uniwersytetu Łódzkiego, wskazując na samym początku, że ów teatr wziął swoją nazwę od japońskiego miasta, a jego początki związane były z osobą Kobayashiego Ichizō, który dzięki tej sztuce chciał przyciągnąć do miasta turystów i inwestorów. Ichizo uważał zresztą tradycyjny teatr kabuki za przestarzały i zbyt elitarny. Przytoczono także dane statystyczne odnoszące się do ilości aktorek, występów realizowanych co roku czy ilości fanów zainteresowanych tą sztuką (90 proc. publiczności stanowią kobiety). Wśród elementów charakteryzujących Takarazukę autorka wymieniła: barwne kostiumy, niezwykłą choreografię, spektakularne finały, podejmowanie przez aktorki ról męskich (otokoyaku) i żeńskich (musumeyaku) czy istnienie różnych grup w łonie teatru mających odmienne style oraz ubiory.

Teatr Takarazuka, fot. Krystian Karolak

Po godzinie 14.00 rozpoczęto pokaz karate z udziałem uczniów Łódzkiej Akademii Karate Tradycyjnego pod kierunkiem mistrzyni Katarzyny Krzywańskiej, którzy uraczyli widzów niezwykle widowiskowymi układami zaprezentowanymi przy akompaniamencie muzyki na koto i flecie zagranej przez Annę Krysztofiak z Klubu Yakumo-goto i Filharmonii Łódzkiej.

Pokaz karate w łódzkim wykonaniu, fot. Krystian Karolak

Przedostatnim punktem programu bylo ukazanie „Azjatyckiego ideału piękna okiem antropologa fizycznego”, a w szczegóły tego aspektu wprowadziła uczestników Joanna Mietlińska z Uniwersytetu Łódzkiego. Omówiła ona wygląd powieki kaukaskiej, zestawiając ją z powieką azjatycką, przy czym zaznaczyła, że zarówno położenie powieki, jak i umiejscowienie oczodołu jest związane z warunkami życia danej grupy społecznej bądź rasy. Następnie autorka przedstawiła przykłady modelowania urody dokonywane w Japonii: kleje i tasiemki do powiek, soczewki typu circle lenses czy operacje plastyczne oka. Jeśli chodzi o nos, to prelegentka wspominała też o występowaniu pewnych praktyk takich jak: wykorzystywanie specjalnego klipsu (metoda nieinwazyjna), podkreślanie uśmiechu poprzez stworzenie nierównego zgryzu i odstających kłów (yaeba) oraz czernienie zębów (ohaguro). Podkreślony został także kult jasnej skóry, gadżety wykorzystywane do jej zachowania oraz metody służące upiększeniu stóp m.in. krępowanie ich (stopy lotosowe) wykonywane przed kilkudziesięcioma laty w Chinach czy przedłużanie kończyn dolnych (aparat Ilizarowa) realizowane chociażby w Polsce. Zwieńczeniem całego wydarzenia były „Warsztaty pisma japońskiego hiragana” poprowadzone przez Tomoyukiego Miurę z Klubu Yakumo-goto. Prowadzący wyjaśnił w kilku słowach, czym jest hiragana, z czego się składa, jakie ma złożenia oraz przedstawił sposoby pisania owych znaków.

Azjatycki ideał piękna, fot. Krystian Karolak

Poza prelekcjami na uczestników czekały także wystawy zbroi Macieja Płotkowiaka z Pracowni Kuniyasu, mieczy japońskich i tsub udostępnionych przez Janusza Lukaszczyka ze Stowarzyszenia Sztuki Japońskiej Murasaki, a także malarstwo sumi-e Kazimiery Jadwigi Kowalskiej z Ośrodka Języka i Kultury Japonii im. prof. Ryōchū Umedy. W tym miejscu chciałbym złożyć szczere gratulacje zarówno prelegentom, jak i organizatorom, którzy stanęli na wysokości zadania i sprawili, że tegoroczna edycja Dni Japońskich okazała się znakomita oraz bogata w interesujące prelekcje, wzbogacające wiedzę na temat Japonii. Oby kolejna odsłona była tak interesująca i obfitująca w ciekawe zagadnienia.

Warsztaty hiragany, fot. Krystian Karolak

Wystawy

Wystawa prezentująca m.in. tsukę oraz menuki, fot. Krystian Karolak

Wystawa mieczy japońskich, fot. Krystian Karolak

Wystawa tsub, fot. Krystian Karolak

Wystawa zbroi japońskich, fot. Krystian Karolak

Wystawa zbroi japońskich, fot. Krystian Karolak

Wystawa zbroi japońskich, fot. Krystian Karolak

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Polska-Japonia   kultura  

NASZE ARTYKUŁY

Różne oblicza Tennōji

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy