Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Historia NIM ZAMILKNIE PRAWDA. RECENZJA KSIAŻKI „300 LAT MILCZENIA...” JOHNA DOUGILLA

Okładka książki; źródło: Agora S. A.

23.09.2017 | 16:08
Autor: Krystian Karolak

John Dougill zabiera czytelnika na wyprawę do Japonii – wspólnie odkrywają miejsca ważne dla osób kultywujących wiarę chrześcijańską oraz historię prześladowanych z powodu przekonań religijnych.

Chrześcijaństwo nie wywodzi się z Japonii, jest raczej „towarem importowanym” sprowadzonym przez portugalskich jezuitów, który z czasem został przyjęty przez japońską społeczność. Najbardziej rozpoznawalną postacią historyczną, której zawdzięcza się chrystianizację tego regionu Azji, jest pochodzący z Nawarry Franciszek Ksawery, będący jednym z założycieli Towarzystwa Jezusowego. John Dougill zdecydował się opowiedzieć o kontaktach Zachodu z Japonią przez pryzmat mało znanych epizodów historycznych odnoszących się do wspólnoty religijnej określanej mianem „ukrytych chrześcijan” (jap. kakure-kirishtan). Wartym zaznaczenia jest fakt, że autor jest profesorem studiów brytyjskich na Ryukoku University; od ponad 30 lat mieszka w Japonii i fascynuje się duchowością Japończyków. Wstęp do swojej książki opatrzył zresztą bardzo wiele mówiącym sformułowaniem o wydźwięku religijno-filozoficznym, którego autorem jest Shūsaku Endō:

W historii Japonii nie ma chyba atrakcyjnieszego lub ciekawszego okresu niż epoka chrześcijan (kirishitan), zwłaszcza że skłania nas do rozmyślan o tym, co znaczy być istotą ludzką.

W „300 latach milczenia. W poszukiwaniu ukrytych japońskich chrześcijan” autor w niezwykle przystępny sposób przedstawia dość zawiłą historię działalności misyjnej pierwszych chrześcijan oraz wpływ, jaki wywarła ona na historię Japonii. Rozpoczyna swą opowieść od odwiedzenia Tanegashimy, u brzegów której w 1543 roku dość przypadkowo pojawiła sie dżonka z dwoma portugalskimi kupcami na pokładzie. Dopiero sześć lat później w Kagosihimie zjawiła się misja Franciszka Ksawerego – wraz z nią rozpoczęły się działania ewangelizacyjne. Autor w niezwykle interesujący sposób ukazuje skromne początki chrystianizacji Japonii. Jej dość wyboista ścieżka wynikała z pragmatycznego stosunku do wiary japońskich szogunów i starcia z kapłanami buddyjskimi; natrafiła na przeszkodę w postaci zakazu nawracania na wiarę chrześcijańską. Pojawiają się także dosyć istotne dylematy, przed jakimi musieli stanąć sami misjonarze. Początkowo problemem była nie tylko nieznajomość języka czy kultury japońskiej, lecz także sposobu rozumowania, który różnił obywateli państwa znajdującego się w Europie od tego położonego w regionie Dalekiego Wschodu. Z początku Japończycy byli przekonani, że mają do czynienia z kolejną szkołą buddyzmu, a niektóre aspekty nowej wiary były dla nich niezrozumiałe. Newralgiczna okazała się też kwestia, czy należy skupić się na jak największej ilości nawróceń czy też skonentrować się na przekazaniu odpowiednich założeń wiary chrześcijańskiej. Najczęściej zwyciężała pierwsza koncepcja – jej wybór tłumaczono tym, że po chrzcie wiara może przyjść nieco później. Zresztą wyznawcy buddyzmu i jezuiccy misjonarze nie przebierali w środkach, bardzo często docierając do lokalnych władców czy szoguna. Wszystko po to, aby narzucić swoją religię i przekonania ludności podległej. Buddyści przedstawiali zresztą chrześcijan jako burzycieli ustalonego porządku, a ich wiarę traktowali jako coś nieprzystającego do norm oraz wartości panujących w Japonii. Ostatecznie praktykowanie zachodniej religii zostało zakazane, a wyznawcy byli okrutnie prześladowani i zmuszeni do zejścia do podziemia; trwało to aż do okresu Meiji, kiedy zapanowała tolerancja religijna. Tłumacząc zaś przyczynę zaniku społeczności ukrytych chrześcijan, autor podkreśla rolę migracji młodych ludzi ze wsi do miast, współczesne środki komunikacji czy ustępowanie aranżowanych małżeństw na rzecz wolnego wyboru partnera. Z drugiej jednak strony Japończycy obchodzą Boże Narodzenie, uczą się w katolickich placówkach, a nawet zawierają śluby wzorowane na uroczystościach chrześcijańskich.

Recenzowana pozycja wydaje się połączeniem reportażu z esejem kulturowo-historycznym, w którym autor w bardzo drobiazgowy sposób prezentuje konkretne wydarzenia i postacie historyczne na tle swojej wędrówki po Japonii. Jednocześnie na każdym kroku przytacza interesujące ciekawostki związane z odwiedzanymi miejscami czy własne przemyślenia na temat mentalności oraz duchowości Japończyków. Język, jakim posługuje się Dougill, jest barwny i przejrzysty, przez co lektura książki nie jest w żadnym wypadku nużąca. Bardzo ciekawe wydają się także nawiązania m.in. do powieści Shūsaku Endō, wśród których wymieniono „Milczenie” i „Głęboką rzekę”, serialu „Szogun” (z m.in. Richardem Chamberlainem oraz Toshirō Mifune), opartym na książce Jamesa Clavella pod tym samym tytułem, czy wizyty Jana Pawła II w Nagasaki. Tłumacz wykonał bardzo solidną pracę, co można odczuć w trakcie lektury książki. Bardzo miłym dodatkiem okazuje się także umieszczenie chronologii wydarzeń szczególnie istotnych dla omawianego tematu, wskazanie najważniejszych okresów w japońskiej historii, wycinka mapy Japonii przedstawiającej jej południową część (tj. wyspę Kiusiu) oraz licznych fotografii z miejscami kultu religijnego czy świadectwami wydarzeń ważnych dla japońskich chrześcijan (np. posąg Shirō Amakusy w zamku Hara, rękopis orashio, czyli modlitwa ukrytych chrześcijan, czy zdjęcie przedstawiające kościół Dozaki na wyspach Gotō – miejsce, które przetrwało prześladowania szogunatu Tokugawa). Jedynym mankamentem jest pojawiający się gdzieniegdzie mieszany zapis kolejności japońskich imion i nazwisk oraz brak przypisów w treści książki, zwłaszcza jeśli chodzi o cytowanie konkretnych myśli czy wypowiedzi.

Reasumując, pozycję w szczególności należałoby polecić osobom zainteresowanym historią Japonii oraz preferującym narrację wolną od sztywnego, akademickiego języka. Z książki można nie tylko dowiedzieć się jak wyglądało życie Japończyków poznających nową wiarę, a w późniejszym okresie zmuszonych do ukrywania się przed represjami, lecz można także poznać poszczególne elementy charakteryzujące japońską kulturę i normy kształtujące tamtejsze społeczeństwo. Ciekawą, a zarazem skłaniającą do refleksji jest argumentacja Dougilla, jakoby religia „ukrytych chrześcijan” była w istocie jedną z form japońskiej duchowości, w której splatają się wpływy shintoizmu zarówno jeśli chodzi o sposób przeżywania wiary, jak i obrzędy bardzo często praktykowane w tych wspólnotach. Autor, człowiek Zachodu zafascynowany Japonią, traktuje tę syntezę jako coś interesującego, ale jednocześnie zachęca do zagłębienia się w ten wycinek historii oraz odwiedzenia miejsc, do których sam przybył.

300 lat milczenia. W poszukiwaniu ukrytych japońskich chrześcijan

Autor: John Dougill

Tłumaczenie: Janusz Ochab

Wydawnictwo Agora, Warszawa 2017

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

literatura   religia   chrześcijaństwo  

NASZE ARTYKUŁY

Różne oblicza Tennōji

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy