Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Muzyka PIOSENKA ALBO PSIKUS: JAPOŃSKA MUZYKA NA HALLOWEEN

Kadr z teledysku Kyary Pamyu Pamyu „Crazy Party Night-Pumpkins Strike Back-”

08.10.2017 | 19:28
Autor: Martyna Wyleciał

Co łączy j-pop i Halloween? Kto w Japonii organizuje najlepsze imprezy halloweenowe? Czy artyści visual kei wygraliby w konkursie na najlepsze przebranie rodem z horroru?

Halloween stało się zjawiskiem kultury masowej, które zakorzeniło się w świadomości ludzi niemal na całym świecie. Japonia o tym święcie dowiedziała się w XX wieku, gdy otworzyła się na wszelkie nowinki z Zachodu, lecz dopiero w kolejnym stuleciu stało się ono elementem japońskiej popkultury.

Dzisiejsze obchody Halloween to przede wszystkim sklepy pełne gadżetów związanych z tym świętem, parady przebierańców i wiele wydarzeń organizowanych z tej okazji. Więcej o tym, jak obchodzi się Halloween w Japonii, można przeczytać w artykule „Jak Halloween zawitało do Japonii” na łamach „Japonii-Online”.

Także na japońską muzykę można spojrzeć przez pryzmat Halloween. Szczególnie entuzjastycznie idea Halloween przyjęła się w dwóch gatunkach muzycznych: wszechobecnym j-popie i niszowym visual kei. Należy zaznaczyć, że chodzi tu o popkulturowy wymiar Halloween, przetworzony przez kulturę masową, bez żadnych konotacji z religijnym wymiarem tego święta. Pod lupę zostaną wzięte specjalnie na tę okazję przygotowane piosenki i wydarzenia muzyczne, a także motywy pojawiające się w teledyskach, które można powiązać z horrorową atmosferą tego święta.

Słodko i strasznie

J-pop intensywnie reaguje na mody i dostosowuje się do tego, co obecnie jest popularne. Najbardziej znane zespoły chętnie wypuszczają piosenki z okazji jakiegoś święta, zmiany pór roku czy w odniesieniu do popularnych w danym momencie rzeczy czy zjawisk. Często pojawiają się na przykład piosenki związane z nadejściem lata, Gwiazdką czy właśnie Halloween. To ostatnie święto ze swoimi wydrążonymi dyniami, kościotrupami, nietoperzami, wiedźmami i innymi straszydłami, jest bardzo wdzięcznym tematem na sezonowy teledysk. Tym bardziej, że Halloween doskonale łączy ze sobą dwie estetyki – kawaii (czegoś uroczego, fajnego) i kowai (czegoś strasznego), co przekłada się na możliwość stworzenia scenografii, która zawiera elementy mające straszyć, ale pokazuje je w sposób przyjazny dla oka, czasem niemal uroczy.

Świetnym przykładem mogą być teledyski Kyary Pamyu Pamyu, która swoją działalność opiera na kontraście kawaii-kowai. Wystarczy tylko wspomnieć taki teledyski jak „Fashion Monster”, który dzieje się w nawiedzonym domostwie pełnym „przerażających” artefaktów. Muzycy grający razem z Kyary przebrani są w różne kostiumy – kościotrupa w cylindrze, potwora Frankensteina z nunczaku, białego królika nawiązującego do „Alicji w w Krainie Czarów” czy postaci przypominającej kuzyna To z „Rodziny Adamsów”. Jeszcze bardziej w klimatach halloweenowych jest teledysk do piosenki „Crazy Party Night-Pumpkins Strike Back-”. Powstała ona w 2015 roku w oczekiwaniu na Halloween i została nawet wykorzystana w kampanii promocyjnej Coca-Coli. Kyary Pamyu Pamyu wciela się w tym teledysku w rolę dziennikarki, która przygotowuje relację z domu strachów. Potwory, które napotyka, to uosobienia estetyki kawaii – są w pastelowych kolorach i są puchate, nawiązują też do rzeczy, które uważa się za kawaii, jak np. słodycze, misie itp. Ta estetyka przesady jest bardzo charakterystyczna dla Kyary Pamyu Pamyu, a Halloween zdaje się być świętem stworzonym specjalnie dla niej.

Strasznie czy słodko?; źródło: YouTube/kyarypamyupamyuTV

J-pop z dynią

Kyary Pamyu Pamyu to oczywiście niejedyna przedstawicielka j-popu, która wdrażała motywy halloweenowe do swojej twórczości. Grupa idolek P.IDL ma na koncie utwór „HELLO ! HALLOWEEN”. W teledysku członkinie muszą pokonać stylowego Draculę, który porwał jedną z dziewcząt, oraz stoczyć taneczną bitwę z bandą zombie.

Dziewczęta z zespołu PASSPO☆ w teledysku do utworu „WING” zamieniają się w wampirzyce, gryząc się nawzajem.To jednak nie powstrzymuje ich przed dalszym tańczeniem. Akcja teledysku dzieje się w kościele. Ten klip dobrze obrazuje, jak luźne jest podejście Japończyków do Halloween i jego religijnych konotacji. Ta warstwa znaczeniowa zostaje zupełnie zignorowana i tylko wpleciona w całą rzeszę innych motywów kojarzonych z Halloween.

Jeden z najpopularniejszych japońskich girlsbandów, AKB48, stworzył w 2015 roku utwór „Halloween Night”. Członkinie grupy, których jest w sumie kilkadziesiąt, przebrały się w przeróżne kostiumy i wybrały na halloweenową dyskotekę w klimatach disco. Różnorodność strojów zachwyca, a bardzo chwytliwa piosenka wpada w ucho. Warto wspomnieć, że siostrzana grupa AKB48 z Chin, nosząca nazwę SNH48, stworzyła własną wersję tej piosenki.

AKB48 na imprezie z okazji Halloween; źródło: YouTube/AKB48

Czas się wystroić

Jeszcze więcej motywów halloweenowych można znaleźć w twórczości zespołów visual kei. To obecnie dość niszowy nurt, który bazuje przede wszystkim na różnorodności muzycznej i swobodzie artystycznego wyrazu. Zespoły visual kei kładą nacisk na swój image oraz stronę wizualną swoich występów, teledysków czy płyt.

Halloween, ze swoim nagromadzeniem przeróżnych motywów i zakorzenioną w kulturze popularnej warstwą wizualną, to świetny materiał inspirujący do tworzenia kostiumów, utworów i teledysków. Istnieje nawet oddzielny i bardzo wąski podgatunek visual kei, zwany halloween kei. Zespoły należące do niego za motyw przewodni swoich twórczości obierają właśnie to zachodnie święto. Przykładem może tu być nieistniejący już zespół The Candy Spooky Theater (działający w latach 2003–2014), który całą swoją działalność oparł o motywy związane z horrorem i Halloween.

Większość zespołów jednak, bardziej niż na oparciu całej działalności o ten jeden motyw, decyduje się raczej na sporadyczne nawiązania do Halloween. Wydają one czasem pojedyncze piosenki z okazji tego święta albo przemycają popularne podczas tego święta horrorowe motywy do swojej twórczości. Przykłady można mnożyć, sięgając aż do początków tego nurtu, czyli lat 80. Prekursor visual kei, zespół X JAPAN nagrał w 1989 roku utwór „Celebration”. W teledysku pojawia się dziewczynka a la Kopciuszek, która jest wielką fanką tego zespołu. Matka jednak zabrania jej go słuchać i wyrzuca wszystkie płyty i plakaty. Na ratunek przybywa jej przebrany za czarownicę gitarzysta hide, który porywa dziewczynkę na koncert X JAPAN.

Trudno powiedzieć, czy hide jest tu wróżką chrzestną, złą wiedźmą czy po prostu wyszedł właśnie z halloweenowej imprezy; źródło: YouTube/francoxxxfranco

Wampiry, wilkołaki, zombie…

W teledyskach zespołów visual kei można znaleźć całą horrorową menażerię. Najlepszym przykładem jest zespół Mix Speaker’s,Inc., którego znakiem rozpoznawczym są kreatywne kostiumy, niczym wyciągnięte z wyjątkowo szalonej imprezy halloweenowej. W 2010 roku członkowie zespołu byli zombie-zwierzątkami, w 2011 singiel „Circus” przyniósł motywy cyrkowe, w 2012 roku artyści wykorzystali w swoim image’u motyw morza i piratów. W tym roku, tuż przed ogłoszeniem zakończenia działalności, zespół świętował swoje dziesięciolecie i z tej okazji zagrał koncert, którego motywem przewodnim była „restauracja rozpaczy” (Zetsubō Restaurant).

Nieistniejąca już drupa D’espairsRay w klipie do piosenki „Redeemer” przebrana była za coś w rodzaju mumii. Wariacją na ten temat jest również zespół towarzyszący wokaliście yasu w teledysku do utworu „Jigsaw”. Lustro ukazuje prawdziwą naturę muzyków, a sam yasu okazuje się być wampirem.

Wampiry to jednakowoż najpopularniejszy motyw, który wraca u wielu zespołów (choć niekoniecznie w kontekście okołohalloweenowych przebieranek). Upodobał go sobie na przykład zespół D. Wokalista stworzył nawet własną historię o wampirach, która opowiadana była przez kilka kolejnych utworów. Malice Mizer, nieistniejący już zespół lubujący się w niezwykle teatralnych strojach i image’u, postawił na bardziej klasyczny obraz wampira rodem z „Draculi” Brama Stockera w utworze „Mayonaka ni kawashita yakusoku”. O wampirze sztuczne kły (doprawione zawadiackim hiszpańskim wąsikiem) pokusił się nawet MIYAVI w swojej starej już piosence „Señor Señora Señorita”.

Niewątpliwie jednak mistrzem wampirzego motywu stał się HYDE (znany zarówno ze swojej twórczości solowej, jak i zespołu L’Arc~en~ciel). Stworzył on wraz z gitarzystą K.A.Z.em w 2008 roku zespół VAMPS. Wszystkie tytuły płyt (i znakomita większość samych utworów) czy koncertów nawiązuje mniej lub bardziej bezpośrednio do tego motywu. W niemalże każdym teledysku HYDE stylizowany jest na wampira, a fabuła kręci się wokół typowych scenariuszy filmów grozy.

W większości swoich teledysków HYDE jest wampirem; źródło: YouTube/VAMPSVEVO

Halloweenowa impreza w wielkim stylu

To wszystko jednak co do tej pory było porozrzucane po różnych teledyskach, wspomniany już HYDE zebrał i wrzucił do jednego klipu. W 2012 roku stworzył specjalny halloweenowy projekt o nazwie HALLOWEEN JUNKY ORCHESTRA. Wzięło w nim udział trzynastu artystów reprezentujących różne gatunki. Wspólnie stworzyli utwór „Halloween Party”.

Fabuła teledysku rozgrywa się w nocy z 31 października na 1 listopada, kiedy z uśpienia powstają wszelkie potwory. Każdy z zaproszonych gości nie tylko miał swój wkład w nagranie utworu, ale także pojawił się odpowiednio przebrany na planie i miał do odegrania małą rolę. I tak na przykład Daigo z zespołu BREAKERZ był mumią, wspomniany już yasu – Kostuchą, piosenkarka Anna Tsuchiya – Meduzą, wokalista i wiolonczelistka Kannon Wakeshima – Czerwonym Kapturkiem zamieniającym się w wilka. Sam HYDE zaś został – co mało zaskakujące – wampirem i hersztem całej tej bandy.

HYDE jednak nie poprzestał na samej piosence i zorganizował także serię halloweenowych koncertów, na które zaprasza zarówno muzyków związanych z projektem HALLOWEEN JUNKY ORCHESTRA, jak i innych gości. Wszyscy oczywiście przychodzą w przebraniach, próbując za każdym razem jeszcze bardziej zaskoczyć swoją pomysłowością (HYDE na przykład w ubiegłym roku przebrał się za Harley Quinn, popularną żeńską postać z filmu „Suicide Squad”). Impreza jest powtarzana rokrocznie od 2012 roku.

Nie jest to oczywiście jedyny koncert halloweenowy. Wiele zespołów chętnie organizuje takie specjalne występy dla fanów. Na przykład zespół the GazettE w tym roku przygotował dwie odsłony halloweenowego koncertu – podczas jednej motywem przewodnim jest tzw. freak show, a drugiej – demoniczna służba zdrowia.

Klip promujący piosenkę „Halloween Party”; źródło: YouTube/avex

Cukierek albo psikus

Halloween jest bardzo popularnym świętem i dostarcza wielu motywów, które łatwo mogą wykorzystywać artyści w swojej muzyce. W j-popie jest raczej kładziony nacisk na dobrą zabawę podczas halloweenowych imprez i przebieranek. Visual kei natomiast czerpie pełnymi garściami z horrowych motywów, które przy okazji tego święta zostały rozpropagowane. Oba te podejścia prowadzą jednak do wniosku, że mariaż Halloween i japońskiej muzyki jest niezwykle ciekawy. 

ŹRÓDŁA

Japonia-Online
The Candy Spooky Theater
JaME Polska

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

święta   muzyka   visual kei   j-pop  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy