Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Technika PIĘKNO ZAKLĘTE W JAPOŃSKIM NOŻU. WYWIAD Z PATRYKIEM PAWLIKIEM Z KAMINARI KNIVES

Patryk Pawlik w swojej manufakturze; fot. Krzysztof Petke

27.11.2017 | 17:55
Autor: Krystian Karolak

O zainteresowaniu kulturą japońską, procesie wykuwania ostrza według japońskiej technologii oraz planach na przyszłość rozmawialiśmy z Patrykiem Pawlikiem, właścicielem marki Kaminari Knives.

Na wstępie bardzo ciekawi mnie skąd wzięło się u Pana zainteresowanie Japonią, a w szczególności wytwarzaniem japońskich noży? Od czego rozpoczęła się ta „przygoda” i w jaki sposób się rozwinęła?

Wszystko zaczęło się już w dzieciństwie. Początki fascynacji Japonią były dosyć typowe. Oglądałem japońskie animacje, czytałem mangi i czasopisma o kulturze japońskiej, takie jak niewydawane już niestety „Kawaii”. Któregoś razu, podczas oglądania telewizji, natrafiłem na program o powstawaniu japońskich ostrzy, a konkretnie mieczy samurajskich. Proces ich powstawania był dla mnie iście magiczny.

Zafascynowało mnie to i już wtedy postanowiłem, że ja też będę tworzył takie cuda. Miałem wówczas może 15 lat. Za wszelką cenę starałem się spełnić to marzenie. Wówczas jeszcze nie wiedziałem, ile trudu i wyrzeczeń mnie czeka. Pierwszy nóż zrobiłem w wieku 16 lat. Był to prezent dla ojca. Teraz z perspektywy czasu nie nazwałbym go nożem, ale tacie się podobał. W międzyczasie skończyłem liceum o profilu biologiczno-chemicznym i dostałem się na dwa kierunki studiów. Oba rzuciłem. Knifemaking i nauka języka japońskiego tak bardzo mnie zaabsorbowały, że na studia zabrakło czasu. Zresztą wytwarzanie noży wiąże się z ciągłym doskonaleniem. Mogę powiedzieć, że to ciągła nauka, ciągłe zdobywanie doświadczenia, ciągły rozwój i ciągłe inwestowanie w warsztat.

Fot. Krzysztof Petke

Wytwarzanie tak precyzyjnych narzędzi wymaga pewnych umiejętności i wiedzy praktycznej, które należy pielęgnować oraz doskonalić, chcąc osiągnąć perfekcję. Chciałbym się dowiedzieć, gdzie pobierał Pan nauki i jak dużo czasu zajęło opanowanie sztuki wytwarzania japońskich ostrzy?

Jestem samoukiem. Wszystkiego nauczyłem się na podstawie obserwacji różnych procesów, nie tylko związanych ze stalą i wytwarzaniem noży. Kiedy zaczynałem, czyli 11 lat temu, trudno było zdobyć fachową literaturę. Wkrótce z pomocą przyszedł Internet. Przeglądałem różne fora, strony firm i inne dostępne materiały. Nie było łatwo, gdyż nigdzie nie było szczegółowych informacji, poradników, tylko strzępki wiedzy, które trzeba było samodzielnie poskładać w całość i udoskonalić poprzez praktykę. Po drodze popełniając mnóstwo błędów. W międzyczasie skończyłem też jedno krótkie szkolenie z zakresu technologii obróbki stali.

Wspomniał Pan o perfekcji. Ciągle ku niej podążam, ale wiem, że droga jest długa, jeśli nie nieskończona. Myślę, że w przypadku noży nie istnieje coś takiego jak perfekcyjny nóż, gdyż nie ma idealnego noża. Nie ma idealnego, uniwersalnego ostrza, wszystko jest zależne od tego, czego aktualnie potrzebujemy. To w zasadzie pozytywna strona robienia ostrzy, gdyż możemy się nieustannie rozwijać.

Źródło: Kaminari Knives/Facebook

Poza czasem i dysponowaniem odpowiednimi narzędziami do wykuwania ostrzy, konieczne jest posiadanie stosownych materiałów. Ciekawi mnie, ile kosztuje wytworzenie pojedynczego noża i co składa się na tę kwotę? Czy nóż japoński jest droższy od standardowych ostrzy?

Koszty japońskiego noża wykonanego ręcznie są dosyć wysokie jak na polskie realia zarobkowe. Wyprodukowanie noża wymaga sporego nakładu czasu, wielogodzinnego skupienia, jak i odpowiedniej, wysokogatunkowej stali i dodatków na rękojeści. Skomplikowana geometria japońskich ostrzy wymaga wielu godzin pracy. Wszystko przekłada się na spory koszt gotowego noża, najczęściej wyższy od noży w zachodnim stylu.

Czy większość noży wytwarza Pan na zamówienie? Jakie zlecenie sprawiło największe trudności pod względem wykonania?

Zdecydowanie większość noży wykonuję na specjalne zamówienie klientów. W ramach „odpoczynku” wykonuję specjalne projekty, bardziej skomplikowane i nietypowe. Najciężej sprostać wymaganiom klienta, który nie do końca wie, czego chce i czego oczekuje od noża, i nie posiada przy tym jeszcze wiedzy. Niezależnie od umiejętności, nie przełamiemy praw fizyki. Przez to trudno sprostać wymaganiom. Jeżeli klient posiada wiedzę i umie sprecyzować swoje wymagania, to znacznie łatwiej wykonać taki nóż. Bardzo istotne jest, aby wymagania były realne, czyli nie wykraczały poza pewne ramy, gdyż nóż nie może być jednocześnie np. ciężki i lekki. Niestety niektórzy klienci takie mają oczekiwania. To wynika z braku wiedzy.

Źródło: Kaminari Knives/Facebook

Zwykle noże japońskie tworzone są m.in. ze stali molibdenowej, damasceńskiej, nierdzewnej czy wysokowęglowej (np. Aogami, Takefu Shirogami, bądź 2N). Z jakiej stali wytwarzane są noże Kaminari Knives i jakie modele są najczęściej przez Pana przygotowywane?

Noże Kaminari wytwarzane są przeważnie ze stali wysoko węglowych, narzędziowych. Używam stali z różnych hut, w tym japońskich Aogami Super,  Shirogami, V-G10 i innych. Dostępna jest również stal tzw. „Tamahagane”, z której to produkuje się japońskie miecze.

Generalnie współpracuję z hutami z USA, Austrii oraz Japonii. Nie zapominajmy jednak, że nasza rodzima, polska stal ma też bardzo dobre parametry. Wykonuję noże również z tej stali.

Kaminari (雷) w języku japońskim oznacza grzmot. Dlaczego wybrał Pan akurat taką nazwę dla marki swoich ostrzy? Czy kryje się za tym ukryte znaczenie lub specjalne właściwości fizyczne wytwarzanych noży?

Na wybór takiej nazwy złożyło się kilka mniej lub bardziej istotnych czynników. Kaminari np. doskonale oddaje mój charakter. Burza daje życie, deszcz to udane zbiory, ale może również niszczyć. Zawsze fascynowała mnie pierwotna, nieokiełznana siła. Na pomysł nazwania tak własnej marki wpadłem przypadkiem, w warsztacie, podczas kucia ostrza. Po odpaleniu młota rozległ się hałas przypominający odgłosy burzy. Prawdziwa kuźnia burzy. Pełna japońska nazwa brzmi „Kaminari no yaiba”, co wyjątkowo spodobało się moim znajomym Japończykom.

Fot. Krzysztof Petke

Chciałbym się dowiedzieć, z jakiego ostrza spośród dotychczas wykonanych jest Pan najbardziej dumny? Czy któryś zdobył szczególne uznanie w kraju lub za granicą?

Szczególnym uczuciem darzę noże typu „Yanagiba”. To bardzo skomplikowane ostrza, nazywane mistrzowskimi. Wykonywanie ich, mimo że nie należy do łatwych, sprawia mi niezwykłą satysfakcję. Ostrza spod mojej ręki miały swój udział w mistrzostwach World Sushi Cup Japan 2015 w Tokio. Pracuje nimi Mistrz Świata Sushi, Alon Than.

W Japonii jest wiele ośrodków słynących z produkcji ostrzy, by wymienić tylko Takefu, Miki City czy Seki, gdzie od wielu pokoleń działają wytwórcy czy projektanci noży. Czy miał Pan okazję skontaktować się lub poznać któregoś z japońskich mistrzów? Jeśli nie, to czy planuje Pan w przyszłości udać się do któregoś z nich?

W niedługim czasie planuję podjąć współpracę z paroma japońskimi rzemieślnikami. Reszta jest tajemnicą.

Kontynuując niejako wątek z poprzedniego pytania, bardzo mnie ciekawi, czyj kunszt, spośród japońskich wytwórców, ceni Pan najbardziej i dlaczego?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Jest wielu mistrzów, których podziwiam i którzy mnie inspirują. Najbardziej cenię i podziwiam jednak prace mistrza Katsushige Anryu i Hiroshiego Kato. Mam słabość do surowego piękna ich noży.

Fot. Kaminari Knives

Do Kraju Kwitnącej Wiśni chciałoby się udać bardzo dużo osób zainteresowanych tamtejszą kulturą czy historią. Czy poza tym chciałby Pan zrealizować inne marzenie związane z Japonią i jeśli tak, to jakie ono jest?

Byłem w Japonii jakiś czas temu, mam tam też dosyć sporą grupę znajomych. To faktycznie piękny i inspirujący kraj. Niedługo wybieram się tam ponownie. Moim marzeniem jest jednak dalsza nauka i doskonalenie rzemiosła pod okiem wcześniej wspomnianych mistrzów. To moje największe marzenie związane z Japonią.

_________________________

Patryk Pawlik jest właścicielem i kreatorem marki Kaminari Knives. Wytwarzaniem noży zajmuje się od 2006 roku, a jego specjalizacją są noże kuchenne. Wykonuje również noże taktyczne i survivalowe. Wszystko przygotowuje według tradycyjnych, japońskich technologii w swojej manufakturze znajdującej się w Redzie. Efekty pracy autora można podziwiać na jego facebookowym profilu oraz na kanale YouTube.

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Polska-Japonia   tradycja  

NASZE ARTYKUŁY

Różne oblicza Tennōji

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy