Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Film FILMY MOBILIZUJĄCE DO REFLEKSJI. WYWIAD Z ORGANIZATORAMI „NIEZNANEGO OBLICZA JAPONII”

Plakat promujący wydarzenie; źródło: materiały prasowe

07.02.2018 | 08:00
Autor: Magdalena Bloch

Z okazji zbliżającego się 4. przeglądu filmowego „Nieznane oblicza Japonii” jego organizatorzy zgodzili się odpowiedzieć nam na kilka pytań.

Wywiadu udzieliła Renata Wódkowska z Wydziału Informacji i Kultury Ambasady Japonii w Polsce. Ambasada Japonii wraz z Kinem Elektronik, Japan Foundation i Warszawską Szkołą Filmową to organizatorzy wydarzenia, natomiast dziennik „Japonia-Online” objął przegląd patronatem medialnym.

Od 8 do 11 lutego odbywać się będzie czwarta edycja przeglądu filmowego „Nieznane oblicza Japonii”. Na pierwszą edycję miłośnicy kina mogli się wybrać w marcu 2015 roku. Jak przez ten czas zmienił się festiwal?
Każda z edycji ma swój temat przewodni, inny w kolejnych latach. Staramy się także, by wzbogacać program o wydarzenia dodatkowe jak warsztaty, prelekcje czy koncerty. Chcemy, by przegląd stał się okazją do szerszej prezentacji Japonii i jej kultury. Podczas tegorocznej edycji skupimy się nieco na temacie matsuri, czyli świąt japońskich. Jedno z takich świąt, z prefektury Toyama, jest ważnym motywem w filmie „Pożegnalna obietnica” (Jinsei no yakusoku), który pokażemy w piątek 9 lutego. 

„Nieznane oblicze Japonii”. Nieznane – czyli jakie?
Filmy pokazują, że społeczeństwo japońskie jest bardzo różnorodne – pod względem mentalności, warunków życia czy zwyczajów. „Vancouver Asahi” (Bankuubaa no asahi) sięga do mało znanej historii i pokazuje społeczność japońskich imigrantów w Kanadzie na początku XX wieku. Borykając się z różnymi trudnościami, tworzą oni drużynę baseballową. Jej powstanie daje ludziom wiele radości i nadziei. Film „Kwitnące wiśnie Yoko” (Yokozakura), także oparty na faktach, opowiada o Masaakim Takaoce, pacyfiście, który kilka dekad swojego życia poświęcił na stworzenie nowego gatunku wiśni, by nieść w świat przesłanie pokoju. Tłem dla tej przedstawionej bez zbędnego patosu historii jest piękna prefektura Ehime. „Wyśpiewać życie” (Ayashii kanojo) z kolei pokazuje – wbrew często pokutującemu w Polsce stereotypowi Japonki – barwną i charyzmatyczną bohaterkę, samotną matkę, która bierze życie w swoje ręce i pokonuje przeszkody dzięki sile swojego charakteru.

„Wyśpiewać życie”; źródło: materiały prasowe, (c)2016 Ayakano Film Partners (c)2014 CJ E&M Corporation.

Motywem przewodnim pierwszej edycji, mówiąc ogólnie, była młodzież, drugiej – kuchnia japońska, trzeciej – muzyka. Jaki tym razem jest wspólny mianownik filmów wyświetlanych podczas przeglądu?
Tym razem wspólny mianownik stanowią refleksja nad tym, co jest w życiu najważniejsze i co daje ludziom siłę do dalszego działania.

„Vancouver Asahi”; źródło: materiały prasowe(c)2014 The Vancouver Asahi Film Partners.

W tym roku repertuar festiwalu prezentuje się imponująco – od okruchów życia przez filmy oparte na faktach po komedię. Czym organizatorzy kierują się podczas doboru pozycji festiwalowych? 
Japońskie filmy nie pojawiają się bardzo często w szerszym obiegu w kinach w Polsce. Widzom oczywiście dobrze znane są takie nazwiska jak Hirokazu Koreeda czy Naomi Kawase. Ich filmy są doceniane na najważniejszych festiwalach, między innymi w Cannes, i gościły także na ekranach naszych kin w regularnej dystrybucji. Bardzo się cieszymy, że w tym roku termin przeglądu zbiegł się z premierą najnowszego filmu Naomi Kawase „Blask” (Hikari) i że mogliśmy go włączyć do wydarzenia. Podczas współorganizowanych przez nas przeglądów staramy się przybliżyć także tzw. filmy środka, które nie zawsze goszczą na największych międzynarodowych festiwalach, ale są oglądane na co dzień przez widzów japońskich. Dostajemy sporo pozytywnych komentarzy, wskazujących, że i na takie kino jest zapotrzebowanie. Są one ważne także ze względu na walory poznawcze – w ciekawy sposób przybliżają Japonię, jej kulturę, historię i mieszkańców. Staramy się również, by były urozmaicone gatunkowo, stąd wśród filmów znajdują się dramaty, komedie czy kino obyczajowe.

„Kwitnące wiśnie”; źródło: materiały prasowe, (c)GRAND KAFE PICTURES 2015.

Jak filmy z najbliższej edycji „Nieznanego oblicza Japonii” zostały przyjęte przez swoich rodaków?
Japan Foundation, która dokonuje pierwszego wyboru filmów, stawia na kino, które w sposób ciekawy prezentuje Japonię, ale jednocześnie przez pokazanie problemów uniwersalnych jest przystępne dla widzów za granicą. W tym roku zobaczymy pierwszy kinowy film Kana Ishibashiego („Pożegnalna obietnica”), znanego i cenionego za jego produkcje telewizyjne. Naomi Kawase po sukcesach w Cannes jest obecnie jedną z najważniejszych reżyserek w japońskim przemyśle filmowym. Shinkai Makoto z kolei jest topowym twórcą animacji, porównywanym z samym Hayao Miyazakim. 

Co w takim razie polski widz odnajdzie w tych filmach dla siebie? Która produkcja zasługuje na szczególną uwagę?
Zagadnienia poruszane w filmach dotykają problemów uniwersalnych, nieprzypisanych jednej szerokości geograficznej takich jak sens życia, realizacja marzeń, osłabienie więzi społecznych, poczucie wyobcowania, pracoholizm, trudne uczucia i radzenie sobie z nimi. Jako że filmy są utrzymane w różnej stylistyce, trudno powiedzieć, który najbardziej zasługuje na uwagę. Na pewno każdy znajdzie gatunek i konwencję dla siebie. Podczas tegorocznej edycji są filmy obyczajowe, dramaty i komedia.

Wyśpiewać życie”; źródło: materiały prasowe(c)2016 Ayakano Film Partners (c)2014 CJ E&M Corporation.

W tej edycji po raz pierwszy w ramach festiwalu zostanie wyświetlony film animowany – „Ogród słów” (Kotonoha no niwa). Jakie miejsce w japońskiej kinematografii zajmują filmy animowane?
Niewątpliwie Japonia kojarzy się wielu osobom z animacją i chyba mało kto nie zna nazwy Studio Ghibli, którego filmy od dawna są rozpoznawane i wysoko cenione na całym świecie. W Japonii produkuje się bardzo dużo filmów i seriali animowanych, a o popularności gatunku świadczą wyniki box office. W 2016 roku królował „Your Name” (Kimi no na wa), animacja Makoto Shinkaia, który już wcześniej zyskał popularność i uznanie w kraju oraz za granicą, a tym samym ustalił swoją mocną pozycję. W japońskim rankingu wszechczasów wśród pięciu pierwszych filmów są aż cztery animacje: trzy ze Studia Ghibli i wspomniana już animacja Makoto Shinkaia, twórcy także „Ogrodu słów”. Każdego roku wysoko plasują się filmy animowane, w tym o bardzo popularnym w Japonii kocie Doraemonie czy detektywie Conanie.

„Ogrod słów”; źródło: materiały prasowe, (c) Makoto ShinkaiCoMix Wave Films.

„Nieznane oblicza Japonii” to nie tylko filmy. Pokazom towarzyszą też inne wydarzenia. Czy mogłaby Pani naszym czytelnikom trochę o nich opowiedzieć i wyjaśnić, dlaczego warto uczestniczyć również w dodatkowych eventach?
Wspólnie z kinem Elektronik postanowiliśmy wykorzystać czas festiwalu nie tylko na pokazanie filmów, lecz także na zaprezentowanie szerzej Japonii. Jesteśmy przekonani, że będzie to nie tylko ciekawe, lecz także pomoże w odbiorze filmów. Jak wspominałam wcześniej, w tym roku skoncentrujemy się na temacie świąt japońskich, czyli matsuri. Jest to motyw jednego z filmów przeglądu – „Pożegnalna obietnica”. Przed projekcją dr Iga Rutkowska przybliży nieco temat: czym są matsuri w kulturze japońskiej i dlaczego są ważne dla Japończyków. W sobotę z kolei Piotr Milewski, podróżnik, fotograf i pisarz, opowie o wybranych świętach japońskich, w których uczestniczył, mieszkając w Japonii. Część z czytelników zapewne wie, że ambasada jest współorganizatorem Matsuri – Pikniku z Kulturą Japońską odbywającego się w Warszawie już od kilku lat. Nie tylko fanów animacji zapraszamy na „Ogród słów” – dr Radosław Siedliński zajmujący się nowoczesną kulturą wizualną Japonii przybliży zagadnienie i odpowie na nurtujące widzów pytania.

„Pożegnalna obietnica"; źródło: materiały prasowe, (c)2016 A Living Promise Film Partners.

Tak jak było wspomniane za nami już trzy edycje „Nieznanego oblicza Japonii”. Czy organizatorzy dostrzegli jakieś zmiany polskich widzów i ich stosunku do kina japońskiego?
Na pewno jest zainteresowanie filmami japońskimi. Już na kilka miesięcy przed przeglądem przychodziły do nas zapytania, czy i kiedy odbędzie się kolejna edycja. Słychać także głosy, że kino japońskie za rzadko pojawia się w Polsce. 

Czy polscy widzowie mogą więc oczekiwać kolejnych edycji przeglądu japońskich filmów? Co organizatorzy przygotowują dla fanów japońskiej kinematografii?
Oczywiście planujemy kolejne edycje przeglądu, ale na razie nie chcielibyśmy zdradzać szczegółów. 

Serdecznie dziękujemy za rozmowę!

Harmonogram przeglądu i inne szczegółowe informacje czytelnicy mogą znaleźć na stronie dziennika „Japonia-Online”.

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Polska-Japonia   film   festiwal   kultura   animacja  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy