Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kultura DOSTRZEC PIĘKNO W SMUTKU I ROZPADZIE, CZYLI O WABI-SABI

Przedmioty używane podczas wabicha charakteryzuje niedoskonałość i prostota; źródło: Wikicommons

08.04.2018 | 17:50
Autor: Martyna Wyleciał

Wabi i sabi to dwie kategorie estetyczne, które miały duży wpływ na japońską mentalność i sztukę oraz, zaskakująco, na współczesne trendy wnętrzarskie.

Na przełomie 2017 i 2018 roku w polskich mediach pojawiła się informacja, że nowym trendem wnętrzarskim będzie teraz japońskie wabi-sabi. Podstawą tego „stylu” ma być możliwość stworzenia atmosfery domowości i przytulności ze sprzętów nadgryzionych zębem czasu. Piękna upatruje się w przedmiotach zniszczonych, naturalnych, rustykalnych. Wabi-sabi są więc ściany z opadającym tynkiem, podniszczone drewno, ręcznie robiona ceramika, naturalne materiały. Wystrzegać się należy symetrii, sterylności i dążenia do perfekcjonizmu.  

Dużo z tych założeń rzeczywiście można przypisać do japońskich kategorii estetycznych sabi i wabi, ale są też kwestie, które trendsetterom umykają, a które nieodłącznie się z tymi pojęciami wiążą. Warto dowiedzieć się więc nieco więcej o filozofii smutku i rozpadu, która stoi za „wabi-sabi”.  

W stylu „wabi-sabi” we wnętrzach preferuje się naturalne materiały, po których widać upływ czasu; źródło: Flickr

Smucić się i zachwycać 

Sabi (jap. 寂) rzeczywiście zawiera w sobie pojęcia związane z upływem czasu, takie jak niedoskonałość, patyna, zużycie, więdnięcie. W dążeniu do osiągania wrażenia sabi ważne są powściągliwość i prostota, a przedmioty pasujące do tej kategorii mają nieregularne kształty i wygaszone kolory.  

Tym jednak, co jest esencją tego pojęcia, jest samotność podszyta nieco smutkiem. To właśnie to uczucie wiąże się nierozerwalnie z sabi. Kanji, którym zapisuje się to słowo, znajduje się także w wyrazie sabishii (jap. 寂しい), co oznacza samotny. Samotność ta nie jest jednak uczuciem przykrym, raczej nieuniknionym. Japończycy przyglądają się ze spokojem światu i kontemplują jego nietrwałość, odnajdując w tym swoją drogę.  

Wabi (jap. 侘) natomiast, choć może się wydawać podobne, skupia się na innych aspektach. To przede wszystkim prostota i surowość wypływające z dobrowolnie przyjętego ubóstwa, które towarzyszy na przykład życiu pustelniczemu lub starości. Nie jest to jednak, jak w przypadku sabi, uczucie przykre. Nawet pod powierzchnią surowości, ubóstwa i zimna czai się witalność i życie. 

W ramach wabi można wyróżnić trzy rodzaje piękna: piękno proste i bezpretensjonalne, piękno niedoskonałe i nieregularne oraz piękno poważne i surowe. Japończycy odnajdują w samotności i odosobnieniu, które dotykają każdego człowieka, piękno. Nie potrzebują wielu rzeczy, by cieszyć się życiem.  

Nietrwałość rzeczy 

Obie te kategorie mają swoje podłoże w buddyzmie zen, który kładł nacisk na postępowanie zgodnie z naturą, wyciszenie, samokontrolę w celu osiągnięcia oświecenia, a co za tym idzie stanu absolutnej pustki. Ważną częścią buddyzmu zen jest medytacja. 

Jednym z bardzo ważnych terminów obecnych w buddyzmie zen jest mujō, co oznacza nietrwałość, przemijalność rzeczy. To właśnie medytowanie nad niestałością świata jest jednym ze sposobów, by uzyskać oświecenie i dostrzec prawdziwą naturę rzeczy. 

Zen miał duży wpływ na sztukę i estetykę japońską szczególnie w okresie Muromachi (1336–1573). Mnisi chętnie zajmowali się malarstwem czy literaturą, sprowadzali chińskie wyroby z laki i ceramikę. Z Chin zapożyczano różne trendy, dzięki czemu rozwinęło się na przykład malarstwo tuszowe.  

W XII wieku tworzyli tacy poeci jak Saigyō czy Teika Fujiwara. To oni w dużej mierze wpłynęli na kształtowanie się estetycznych kanonów, szczególnie jeśli chodzi o poezję waka. Poezja powinna mówić o rzeczach, których nie da się wyrazić słowami, mówił XV-wieczny poeta Shinkei, a najlepsze wiersze mówią o samotności (sabi). 

 

Dzieło „Shōrin-zu byōbu” Tōhaku Hasegawy idealnie ilustruje założenia buddyzmu zen, jednocześnie wywołując poczucie wabi; źródło: Wikicommons

Herbaciane minimum 

Wabi sabi zbiegają się podczas ceremonii herbacianej, osiągając swoją doskonałą formę. Wyciszony styl herbaty, czyli wabicha, został wprowadzony przez Mokichiego Muratę (1422–1503), znanego również jako Shukō, dzięki któremu picie herbaty urosło do rangi sztuki czy przeżycia duchowego. To on też wprowadził w życie ideał sabi. Podwaliny, które Murata położył pod rytuał picia herbaty, były inspiracją dla innych wybitnych mistrzów ceremonii herbacianej, takich jak Jōō Takeno (1502–1555) czy Sen no Rikyū (1522–1591).  

wabicha ogranicza się liczbę utensyliów używanych podczas ceremonii do niezbędnego minimum. Już Takeno preferował, zamiast wystawnych naczyń, ceramikę codziennego użytku. Ważna była ich prostota i surowość. Pomieszczenie przeznaczone do przeprowadzania ceremonii herbacianej powinno być pozbawione ozdób – poza znajdującym się w specjalnej alkowie zwojem z kaligrafią, bądź kompozycją kwiatową zgodną z założeniami chabany

Pomieszczenie, w którym się odbywa ceremonia herbaciana, jest bardzo małe. Idealny pawilon herbaciany zbudowany był z naturalnych materiałów: surowego drewna, gliny, bambusu, słomy. To tak zwane sōan, czyli słomiane chatki, wzorowane na domostwach rolników. Murata uważał, że idealnym rozmiarem pawilonu, są cztery i pół maty (2,73 m × 2,73 m), Sen no Rikyū zmniejszył tę powierzchnię do dwóch mat (1,8 m x 3,6 m). Z tego powodu ograniczona została nawet liczba osób, które mogły wziąć udział w ceremonii, bo w dwumatowym pomieszczeniu mieściły się ledwie dwie-trzy osoby.  

Wszystkie te zabiegi miały na celu ograniczenie bodźców, by uczestnicy ceremonii mogli skupić się wyłącznie na sobie i ceremonii herbacianej. Sen no Rikyū stworzył także podstawy etykiety obowiązującej podczas ceremonii, która sprowadza się do czterech pojęć: harmonii (wa), wzajemnego szacunku (kei), czystości serca i umysłu (sei) oraz wyciszenia (jaku).  

Pawilon herbaciany powinien być skromny i zbudowany z naturalnych materiałów; źródło: Wikicommons

Wabi-sabi dziś 

Dzisiaj być może ciężko to sobie wyobrazić, ale garderoba większości ludzi składała się tylko z dwóch, lub trzech kimon, zawsze czystych i świeżych. Japończycy mieli lekkie bagaże i silne nogi, więc jeśli chcieli się gdzieś udać, szli pieszo. Ich domy były prostymi konstrukcjami, które można było szybko odbudować, a większość ludzi nie mieszkała w tym samym miejscu przez całe życie. Kultura japońska niegdyś była minimalistyczna. 

– pisze Fumio Sasaki w książce „Pożegnanie z nadmiarem: minimalizm japoński”.  

Współczesne zainteresowanie minimalizmem to nie to samo, co idee stojące za wabi-sabi, ale jednak koncepcja tego, że niewielki stan posiadania i odczuwanie radości z zaledwie kilku przedmiotów, które się posiada, jest im bardzo bliskie. Być może dlatego właśnie w ostatnich latach wszelkie poradniki typu „Magia sprzątania" Marie Kondo, które doradzały, jak pozbywać się zbędnych przedmiotów, by odnaleźć harmonię w życiu, spotkały się z takim zainteresowaniem, bo podświadomie odwoływały się do kategorii, które od wieków były Japończykom bliskie.  

W świecie, w którym nieustannie goni się za czymś, spędza długie godziny w pracy i żyje w wiecznym stresie, zwrócenie się w kierunku idei stojących za wabi sabi może przynieść ukojenie. Być może dlatego też wabi-sabi, choć może w nieco uproszczonej formie, znalazło odzwierciedlenie w trendach wnętrzarskich.  

ŹRÓDŁA

Elle
Polska Times
Jisho
Jolanta Tubielewicz, Kultura Japonii. Słownik, WSiP, Warszawa 1996
Paul Varley, Kultura japońska, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006
CSPA
Fumio Sasaki, Pożegnanie z nadmiarem: minimalizm japoński, Burda Publishing, Warszawa 2017

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

sztuka   architektura   buddyzm zen   kultura  

NASZE ARTYKUŁY

Muminkomania w Japonii

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy