Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Recenzja ODKRYJ SWOJĄ ZWIERZĘCĄ STRONĘ – RECENZJA GRY „7 SAMURAJÓW”

Źródło: www.rebel.pl

30.04.2018 | 10:09
Autor: Samanta Rakoczy

Kolejna planszówka w klimatach japońskich. Tym razem słynnego twórcę gier bez prądu Antoine'a Bauzę zainspirowały nie pandy lub widokówki z Kraju Kwitnącej Wiśni, lecz film Akiry Kurosawy z 1954 roku.

Wszyscy zapaleni miłośnicy gier planszowych z pewnością znają takie tytuły jak 7 Cudów Świata czy Ghost Stories. Dodatkowo osoby zafascynowane Japonią mogły mieć okazję zagrać w Takenoko, Tokkaido lub Hanabi. Wszystkie te gry są dziełem jednego człowieka. Antoine Bauza, zdobywca licznych branżowych nagród, stworzył kolejny intresujący tytuł – 7 samurajów.

Gra ta, jak sama nazwa wskazuje, jest inspirowana filmem Akiry Kurosawy z 1954 roku. Z filmowej opowieści zaczerpnięte są tu nie tylko same postaci, tytuł i główny cel gry (obrona wioski przed najeźdźcami), ale także nazwy postaci, w które się wcielamy. Możemy więc wybrać, którym samurajem chcemy się stać na czas rozgrywki – czy będzie to nieprzewidywalny Kikuchiyo, prawy Kanbei, silny Gorobei czy może samokształcący się mistrz miecza Kyuzo? Podobnie jak w filmowym pierwowzorze każdy z samurajów posiada własną osobowość, a co za tym idzie – unikalne zdolności.

7 samurajów to gra kooperacyjna przeznaczona maksymalnie dla 7 graczy, ale można w nią też grać w pojedynkę. Już sam ten fakt jest nietypowy – z reguły gry wieloosobowe nie przewidują wariantu dwuosobowego, a tym bardziej jednoosobowego. Oczywiście trzeba zastosować w takim przypadku spcjalne reguły opisane w instrukcji. Rozgrywka jest nieco łatwiejsza, ale i tak trzeba się nagłowić, by zwyciężyć. Sam twórca opracował aż 4 różne poziomy trudności: łatwy, normalny, trudny i heroiczny.

Na początku gry każdy otrzymuje planszę samuraja wraz z torem walki i zaznaczonym na nim ostatnim polem, czyli kiai – o różnej wartości dla poszczególnych postaci. Przesuwamy się po nim pionkiem, aktualizując wartość pola przy podejmowaniu walki z najeźdźcą (jest to jedna z trzech akcji, jakie możemy wykonać w swojej turze). W momencie osiągnięcia pola kiai zostają aktywowane specjalne zdolności samuraja, które można wykorzystać (lub też nie) w tym samym momencie. Może to być np. dołożenie barykady do wioski lub możliwość manipulacji linią walki swoją czy też innego gracza. Nie wolno nam go jednak przekraczać.

Zdolności te mogą też być rozszerzane – następuje to w przypadku, gdy nasza postać otrzyma drugą ranę. Wtedy odwracamy kartę postaci na tzw. zwierzęcą stronę, budząc tym samym „zwierzęcego ducha walki” naszego samuraja. Poza tymi dodatkowymi umiejętnościami gracze mają także do dyspozycji unikalne talenty postaci. Sami decydujemy o tym, kiedy je wykorzystamy. Co więcej – swój talent można przekazać do wykorzystania innemu graczowi w trakcie jego tury (jest to wtedy jedyna akcja, jaką może on podjąć w trakcie swojej tury). Podczas swojej kolejki można wykorzystać nawet kilka talentów, nie ma tu ograniczeń, oczywiście pod warunkiem, że wcześniej zostały nam one przekazane przez innych samurajów.

Przekazanie talentu innemu graczowi jest kolejną z trzech akcji do wyboru w swojej turze. Wykonanie akcji wsparcia wiąże się jednak z pewnym ryzkiem; jednocześnie jedna z kart Najeźdźców zostaje przełożona na stos Intruzów. Zostaje ona odkryta (wraz z innymi znajdującymi się w tym samym miejscu) dopiero na końcu rundy – w efekcie Intruz przenika do wioski i może zniszczyć znajdujące się w niej barykady.

Ostatnią akcją jest pas. Gracz musi spasować w przypadku, gdy jego pionek znajduje się na wartości wyższej niż kiai. W przypadku pasu uczestnik gry jest wyłączony z rozgrywki na całą rundę.

Można tu łatwo zauważyć, że każda z akcji niesie ze sobą jakieś konsekwencje, które trzeba mieć na uwadze w trakcie gry. Warto zachować czujność również w trakcie nie swojej tury, bo wszystko ma bezpośrednie przełożenie i na naszą sytuację. Dzięki temu gracz nie nudzi się, czekając na swoją kolej, jak czasem bywa w przypadku gier planszowych. Z drugiej jednak strony, by przekazać swój talent w odpowiednim momencie lub poprosić o niego innego gracza, musimy się mniej więcej orientować w zdolnościach poszczególnych samurajów. Zostały one przedstawione graficznie na kartach poszczególnych postaci, ale bez pomocy instrukcji, przynajmniej na początku przygody z 7 samurajami, się tu nie obejdzie. Dysponujemy więc tylko jedną instrukcją, szkoda, że nie pomyślano o klilku dodatkowych kartach pomocniczych.

Gra z pewnością stanowi wyzwanie, walka z najeźdźcami oraz obrona wioski wcale nie są takie łatwe. Współpraca jest tu bardzo ważna, gdyż śmierć choć jednego samuraja kończy grę. Cała potyczka dobiega końca po trzech rundach. Jednakże po każdej z nich następuje podsumowywanie i usuwanie barykad i rodzin, których drużyna samurajów nie obroniła. Jeśli okazuje się, że na planszy zostaje przynajmniej jedno gospodarstwo i jedna rodzina, można przejść do kolejnej rundy. Istotny jest tu nawet układ graczy przy stole i kolejność. Dzięki temu możliwe jest tworzenie ciekawych kombinacji, mających umożliwić odniesienie zwycięstwa. 

Istotnym elementem składowym 7 samurajów jest grafika. Tutaj z pewnością opinie będą różne. Jeśli ktoś jest ogromnie przywiązany do filmu Kurosawy i widzi kartony z narysowanymi postaciami w „samurajskich” strojach, podpisanymi dokładnie tak, jak nazywali się w filmie, a rysunki przedstawiają twarze bohaterów o silnie zamerykanizowanych rysach, nieco przypominające postaci z gier komputerowych, może czuć pewien dysonans. Nie oznacza to jednak wcale, by grafiki były brzydkie. Rysunki są wykonane schludnie, żetony i rewersy kart najeźdźców również, choć projektów postaci samych najeźdźców mogłoby być więcej.

Inną cechą charakterystyczną 7 samurajów jest kompaktowość. Faktycznie, gra nie jest wielkich rozmiarów i łatwo można ją przenieść. Podobnie sama plansza. Choć może i znajdą się tacy, którym będzie to przeszkadzać przy rozgrywce wieloosobowej. Nawet i w takim przypadku nie powinno to być dużym uniedogodnieniem zważywszy na to, że w zasadzie na samej planszy najwięcej dzieje się już na koniec rundy, podczas rozpatrywania kart Najeźdźców zgromadzonych przez poszczególnych samurajów.

Gra nada się z pewnością dla osób, które lubią wyzwania i łatwo się nie poddają, dodatkowo lubią też obmyślanie strategii i umieją ze sobą współpracować. Pozostałym rozgrywka również może się spodobać – nigdy nie wiadomo, czy samurajskie porachunki nas nie wciągną.

7 samurajów
Autor: Antoine Bauza
Ilustrator: Víctor Pérez Corbella
Wydawca: REBEL
Rok wydania: 2016

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

gry   samuraje   rozrywka  

NASZE ARTYKUŁY

Muminkomania w Japonii

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy