Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Recenzja WIERNOŚĆ, ODDANIE I DETERMINACJA. RECENZJA KSIĄŻKI „HACHIKO. PIES, KTÓRY CZEKAŁ”

źródło: zakletypapier.pl

09.08.2018 | 17:18
Autor: Małgorzata Piss

„Hachiko. Pies, który czekał” to wzruszająca opowieść oparta na prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce w latach 1924–1935 na stacji Shibuya w Tokio.

Hiszpański autor Lluís Prats (ur. 1966) w swojej książce opisał historię legendarnego psa rasy akita, który przez 10 lat czekał na swojego właściciela na stacji Shibuya w Tokio. Powieść ta powstała dokładnie 80 lat po śmierci tytułowego bohatera na tokijskiej stacji, gdzie do tej pory można podziwiać rzeźbę autorstwa Takeshiego Ando, przedstawiającą czekającego Hachikō. Autor pozycji, Lluís Prats, jest redaktorem książek o sztuce, producentem kinowym w Los Angeles i autorem powieści dla dzieci i młodzieży.  

Akcja powieści została osadzona w przedwojennym Tokio. Autor przybliża historię Hachikō od dnia, w którym ten zostaje odebrany ze stacji kolejowej przez swojego przyszłego właściciela – Eisaburo Ueno. Akita o białym umaszczeniu przebył pięćset kilometrów w chłodnej skrzyni w pociągu z Ōdate jako podarunek dla córki profesora Ueno. Pierwsza część książki opisuje życie codziennie profesora i Hachiko – ich wspólne spacery po parku Yoyogi czy ogrodach Chiyoda. Rozdziały zawarte w tej części przybliżają czytelnikowi niezwykłą więź, jaka wytworzyła się pomiędzy tymi dwoma bohaterami. W drugiej część książki autor skupił się na ukazaniu życia dzielnego akity, który wytrwale czeka na stacji kolejowej na powrót swojego właściciela. Niestety, profesor zmarł w 1925 roku w trakcie konferencji naukowej, czego akita nie wydaje się być świadom. Hachiko codziennie przychodzi w to samo miejsce, w tym samym czasie, kiedy to miał w zwyczaju witać profesora po zajęciach na Uniwersytecie Tokijskim.

Na początku książki Prats zarysował postać Eisaburo Ueno, profesora rolnictwa na Uniwersytecie Tokijskim w Tōdai, jako nieobecnego męża i ojca, którego cała uwaga skupiała się na pracy naukowej i monotonii dnia codziennego. Jego życie zmieniło się wraz z pojawieniem się Hachikō, któremu opowiadał podczas spacerów o otaczającej ich rzeczywistości. Profesor opisując kulturę japońską bądź uroki dnia codziennego, zaczął zauważać rzeczy, wobec których wcześniej przechodził obojętnie. Można stwierdzić, że dzięki Hachikō profesor Ueno zobaczył świat na nowo (o co jego żona Yaeko była zazdrosna). Dzięki temu, w pozycji znajdziemy informacje dotyczące kultury japońskiej, a w tym m.in. czym są anmitsu albo na czym polega istota majowego święta Kodomo no Hi:

Nie szczekaj Hachiko (...) te latawce w kształcie rybek, które latają po tarasach, nie są szkodliwe. Oczywiście, że ci się podobają. To święto Kodomo no Hi, wiesz? Świętujemy siłę dzieci potrzebną do dorastania. A te karpie, to karpie rzeczne, które pływają pod prąd - zupełnie jak dzieci. Widzisz tę czarną rybę trzepoczącą na górze masztu? Ona reprezentuje ojca rodziny. Tak, ta na dole, czerwona, jest matką, a inne to dzieci. Modlą się, by dzieci urosły zdrowe i silne.

Druga część książki skupia się na przedstawieniu odwagi, determinacji i wierności akity w stosunku do zmarłego właściciela. A także na ukazaniu ogromu wsparcia, jakiego zaznał Hachikō od okolicznych mieszkańców z rejonu stacji Shibuya. Tytułowy bohater został przedstawiony jako symbol cnót japońskich – psi samuraj, o czym wspomina pewna gejsza:

— Zaraz się zmęczy czekaniem — powiedział Ibuki, wychodząc z biura poczty. (...) — Nie sądzę, to akita, pies samurajów — odpowiedziała mu pani Sasaki, celując w niego parasolką przewciwsłoneczną — a to oznacza upór.

Jednym z walorów powieści są jej urocze i pełne finezji ilustracje, adekwatnie wizualizujące historię opisaną w książce oraz panujący w niej nastrój. Delikatne kontury i subtelne kolory sprawiają, że obrazki wydają się być namalowane akwarelami. Autorką ilustracji jest Zuzanna Celej, która od dziecka mieszka w Barcelonie i Gironie. Obrazki jej autorstwa odznaczają się wysokim poziomem artystycznym, co może przysłużyć młodym czytelnikom w kształtowaniu poczucia estetyki, a u dorosłych wzbudzić pozytywne odczucia w wizualnym odbiorze pozycji.

Format książki (22x16 cm) jest bardzo praktyczny. Ponadto twarda okładka i solidne szycie sprawiają, że pozycja będzie miała długi żywot. Przejrzysty podział książki na dwie części i poszczególne podrozdziały sprawia, że nie wymaga ona spisu treści. Książka ma około 140 stron i jest napisana dużą i grubą czcionką, co ułatwia czytanie przez dzieci i pozwala skupić ich uwagę. Dodatkowo wysoka jakość kremowego papieru potęguje wrażenie, że mamy do czynienia z publikacją wydaną na wysokim poziomie. Biorąc pod uwagę powyższe aspekty, można śmiało uznać, że cena rynkowa za książkę nie jest wygórowana, jak to się może początkowo wydawać. 

W treści i na ilustracjach można znaleźć różne nieścisłości językowe, historyczne i kulturowe, mogące wpłynąć na odbiór osób, które posiadają wiedzę na temat Japonii. Taka nieścisłość występuje choćby w imieniu właściciela Hachikō, który w rzeczywistości nazywał się Hidesaburō Ueno. Ponadto pisownia imienia tytułowego bohatera też nie jest do końca poprawna, tak naprawdę powinna ona zostać zapisana jako Hachikō, a nie Hachiko. Natomiast wagashi zostały w książce przedstawione jako tradycyjne ciastka do kawy, kiedy w rzeczywistości w Japonii kawa wcale nie jest tradycyjnym napojem (w przeciwieństwie do herbaty). Dodatkową drobną nieścisłością jest podanie informacji w drugim rozdziale, że w lecie spodziewają się śnieżycy.

„Hachiko. Pies, który czekał” to familijna opowieść o wierności, determinacji i sile ducha. Autor stara się oddać przedwojenną atmosferę Kraju Kwitnącej Wiśni, wprowadzając elementy japońskiej kultury oraz opisując zachowania okolicznych mieszkańców. Sam tytuł książki został zamieszczony na okładce od góry do dołu, co ma najprawdopodobniej na celu sprawić wrażenie japońskiej publikacji. Opisana historia może zainspirować niejednego młodego czytelnika do doceniania wartości zaprezentowanych przez Hachikō. Natomiast dorośli czytelnicy mogą sobie przypomnieć ich niebagatelne znaczenie.

____________________________________________________

Hachiko. Pies, który czekał
Autor: Lluís Prats
Tłumaczenie: Agnieszka Pohl      
Ilustracje: Zuzanna Celej
Wydawnictwo Zaklęty Papier, Świdnica 2017

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

literatura   świat dziecka   rodzina   kultura  

NASZE ARTYKUŁY

Muminkomania w Japonii

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy