Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kultura ŁODZIĄ DO JAPONII. RELACJA Z XII DNI JAPOŃSKICH W ŁODZI

Otwarcie XII Dni Japońskich. Od lewej: prof. Jolanta Młodawska-Bronowska, prof. Rafał Matera i Pani Emi Horiuchi-Morita

01.06.2018 | 15:30
Autor: Krystian Karolak

W dniach 21-22 kwietnia na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym UŁ odbyła się kolejna edycja Dni Japońskich, podczas których można było poznać Japonię przez pryzmat jej kultury i historii.

Pierwszy dzień XII Dni Japońskich 21 kwietnia 2018 roku

Wydarzenie organizowane przez Klub Yakumo-goto oraz Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego rozpoczęło się kilka minut po godzinie 11. i zostało zainaugurowane występem Hany Umedy. Artystka pokrótce opowiedziała o tańcu jiutamai, podkreślając jego kameralny charakter i wykonywanie go współcześnie przez gejszy, by następnie zademonstrować dwie przykładowe aranżacje: „Tsuru no koe” („Pieśń żurawia”) i „Nanoha” („Kwiaty rzepaku”). Po tej części programu przyszła pora na przywitanie gości, wśród których był Dziekan Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego prof. Rafał Matera, Dyrektor Wydziału Informacji i Kultury Ambasady Japonii Emi Horiuchi-Morita oraz Prezes Klubu Yakumo-goto prof. Jolanta Młodawska-Bronowska. Przedstawicielka japońskiej placówki dyplomatycznej wyraziła podziękowania dla organizatorów oraz władz uczelnianych za promowanie kultury Kraju Kwitnącej Wiśni. Po niej głos zabrała prof. Młodawska-Bronowska, dziękując za udzielone wsparcie oraz wspominając o działalności wydziału, ofertach stypendialnych czy zmianach, jakie pojawią się wraz z zawarciem umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a Japonią.

Taniec jiutamai, źródło: Klub Yakumo-goto

Z wybiciem godziny 12.30 przyszła pora na haiku po polsku, o którym opowiedziała prof. Beata Śniecikowska z Instytutu Badań Literackich PAN. Rozpoczynając swój punkt programu od cytatu Masaoki Shikiego, przeszła do omówienia najistotniejszych stereotypów odnoszących się do haiku. Wśród nich pojawiły się m.in.: godzenie sprzeczności, teza – antyteza – synteza, nakładanie się obrazów, puenta, aliterackość czy satori (oświecenie). Wśród najbardziej znanych autorów haiku wymieniła zaś: wspomnianego już Masaokiego Shikiego, Matsuo Bashō, Kobayashiego Issę oraz Tana Taigiego. W dalszej części prelegentka pochyliła sie także nad określeniami charakterystycznymi dla haiku z tekstów Agnieszki Żuławskiej-Umedy m.in. honkadori – sztuka cytowania, mugon – przeczucie czy makurakotoba oznaczające słowa – atrybuty. Na sam koniec padły także przykłady polskich przekładów haiku.

Haiku po polsku, źródło: Klub Yakumo-goto

Trzecią prelegentką tego dnia była redaktor naczelnego dziennika „Japonia-Online” Anna Bielak, która opowiedziała o kimonach męskich. Podkreśliła  powszechność tego stroju w okresie Edo, a także zmiany, jakim ono ulegało wraz z modą, która przywędrowała po wejściu Japonii w okres Meiji. Kimono, o czym wspomniała autorka, traktowane było także jako symbol domowego ogniska, natomiast współcześnie za sprawą tęsknoty za tradycją i popularnością pchlich targów strój ten zyskał nowe życie. Anna Bielak wymieniła charakterystykę tego ubioru oraz różnice między wersją zakładaną przez mężczyzn, a tą przeznaczoną dla kobiet, m.in. wskazując na: kolorystykę i wzory, krój rękawów i kołnierza, sposób zakładania (w tym brak ohashori czy ułożenie pasa kaku bądź heko obi), a skończywszy na jego formalności. Prelegentka wskazała również na sezonowość kimona, balans między tradycją a odkrywaniem własnego stylu oraz przenikanie się w nim różnych kultur, a także rodzimej tradycji, za przykład podając projekt T-Kimono, czyli inicjatywę norweskiego projektanta T-Michaela i japońskiej firmy Y. & Sons. Zwieńczeniem tego punktu programu było ubranie w męskie kimono jednej osoby z widowni.

O kimonie męskim słów kilka

Dla zainteresowanych japońskim kinem lub osobom chcącym pogłębić wiedzę na jego temat z pomocą przyszedł Dawid Głownia z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego, który postanowił opowiedzieć o jego historii, zjawiskach oraz gatunkach. Wspominał on również o charakterystyce japońskich produkcji, tego co mogą nam one powiedzieć o samych Japończykach oraz popularności seansów rodzimych bądź zagranicznych (za przykład podając chociażby „Kopciuszka”, „Marsjanina”, „Bad Boys 2” czy „Lepiej późno niż później”). Ponadto pojawiły się też wzmianki o adaptacjach powieści czy gier, kinie samurajskim, a także filmach Hayao Miyazakiego oraz Yasujirō Ozu.

Bliżej kina japońskiego, źródło: Klub Yakumo-goto

Pojawił się także polsko-japoński akcent w formie prelekcji dotyczącej filmu o Bronisławie Piłsudskim pt. „Piłsudski Bronisław – zesłaniec, etnograf, bohater”, o którym opowiedział jego reżyser Waldemar Czechowski z Fundacji na rzecz niematerialnego dziedzictwa kultury. Na zakończenie pierwszego dnia uczestnicy mieli okazję wziąć udział w warsztatach rysowania mangi, które poprowadziła Keiko Kikkawa – ilustratorka i autorka komiksów, a także można było posłuchać dźwięków japońskiej muzyki tradycyjnej w wykonaniu zespół WAON, czyli projektu Warszawskiej Szkoły Języka Japońskiego.

Porozmawiajmy o Bronisławie Piłsudskim, źródło: Klub Yakumo-goto

Warsztaty rysowania mangi, źródło: Klub Yakumo-goto

Zespół WAON, źródło: Klub Yakumo-goto

Drugi dzień XII Dni Japońskich 22 kwietnia 2018 roku

Drugi, a zarazem ostatni, dzień wydarzenia został zapoczątkowany prezentacją dr Katarzyny Stareckiej, która opowiedziała o japońskim systemie edukacji. Podkreślone przez nią zostały działania obecnego rządu Japonii na czele z premierem Shinzō Abe, lecz nie zapomniano przy tym o sięgnięciu do przeszłości. Prelegentka szczególną uwagę poświęciła powojennej odbudowie kraju, włącznie ze wskazaniem współpracy japońsko-amerykańskiej w zakresie szkolnictwa z 1946 roku, podstawowemu prawu oświatowemu z 1947 roku, unieważnieniu reskryptu cesarskiego z 1890 roku oraz wprowadzeniu ustawy o edukacji szkolnej z 1947 roku z uwzględnieniem w niej systemu nauki. Nie bez znaczenia było także ukazanie przez autorkę działalności związków zawodowych, a w szczególności Japońskiego Związku Pracowników Oświaty wskazującej na pokojową edukację jako jeden ze swoich postulatów czy Ogólnojapońskiej Unii Samorządów Studenckich.

Rozwój edukacji w Kraju Kwitnącej Wiśni

Dużo miejsca autorka poświęciła okresowi rozwoju gospodarczego w Japonii, czyli latom 60. i 80. Dostosowywano wówczas politykę oświatową do potrzeb gospodarczych, skupiając się na kredencjalizmie, czyli dużym znaczeniu dyplomu i konkurencyjności w związku z wyżem demograficznym, natomiast w 1971 roku światło dzienne ujrzał krytyczny raport OECD, w którym zarzucano japońskiej oświacie m.in. konformizm czy zbytnią uniformizację. Przechodząc do omówienia sytuacji i kierunku, w jakim zmierzało szkolnictwo podczas kryzysu gospodarczego, autorka wskazała na zbyt duży nacisk na nauczanie pamięciowe, rozluźnienie więzi rodzinnych, spadek autorytetów nauczycieli, destrukcyjne zachowanie młodzieży czy państwo odgrywające rolę „matki dbającej o wykształcenie dzieci”. Z kolei pochylając się nad edukacją lat 90., wymieniono wyniki raportów: Centralnej Rady ds. Edukacji, Narodowego Kongresu ds. Reformy Edukacji i ich zalecenia oraz wskazano na reformy strukturalne zmierzające ku merytokracji m.in. rozwijanie krytycznego myślenia, kreatywności i zdolności komunikacyjnych oraz projekty eksperymentalne (np. system liceów zintegrowanych).

Kolejną prelegentką była dr Anna Zalewska, która odpowiedziała o kotach w kulturze Japonii. Swoją prezentację rozpoczęła od ukazania naczelniczki stacji Kishi, czyli kotki wabiącej się Tama, która doczekała się własnego pociągu (Tama densha), a po śmierci czekał na nią uroczysty pogrzeb i stała się pomniejszym bóstwem – Tama Daimyōjin. Wskazała tutaj na sytuację linii kolejowej, nie zapominając przy tym ukazać historię zwierzęcia, a także jej popularności i roli polegającej na przyciąganiu klientów. Następnie prelegentka wskazała na istnienie naczyń ofiarnych sueki pochodzących z VI-VII w. odnalezionych w Himeji, na których odciśnięte zostały kocie łapy, utrwaleniu pierwszego wizerunku kota w grafice z XVII w. (shigisan engi emaki) bądź najwcześniejszym przykładzie malarstwa z tym zwierzęciem wykonanym przez Zōsana (XV-XVI w.). Posłużono się także przykładami literackimi, w których zaobserwowano koty m.in. w „Notatkach spod wezgłowia” Sei Shōnagon, „Opowieści o księciu Genjim. Zwój  34 – Młode zioła” czy opowiadaniu „O chłopcu, który lubił malować koty” zaliczanego do zbioru „Przebudzenie wiosny”, wspomniała też drzeworyty i prace Tosy Mitsuokiego, Shiby Kōkana czy Utagawy Kuniyoshiego (np. w „Scenie w Okazaki” ukazano neko odori, a w cyklu „Biografie mądrych kobiet i dobrych żon” można dostrzec Fujiwarę no Yukinori z kotem).

Koty w Japonii

Z wybiciem godziny 13. przyszła pora na „Japońską muzykę popularną enka”, o której opowiedziała prof. Iwona Kordzińska-Nawrocka z Uniwersytetu Warszawskiego. Zdefiniowała ona ten gatunek japońskiej pieśni popularnej, który jest szczególnie lubiany przez starsze pokolenie Japończyków („Nihonjin no kokoro” jest przykładem takiej piosenki). Prelegentka wspomniała o latach 80. XIX wieku traktowanych jako początek tej formy wywodzącej się od enzetsu no uta i śpiewanej przez nielicznych o umiejętnościach oratorskich. Wspomniano przy tym o zakazie organizowania w 1878 roku wieców politycznych i wykorzystaniu tego typu pieśni jako nowatorskiego sposobu komunikacji (traktowano je początkowo jako pieśni wolnościowe). W okresie Taishō autorka wskazała na dominację tematyki miłości, rozstania i samotności, natomiast mówiąc o czasach wojny i nastania pieśni propagandowych dochodziło do spadku popularności enki oraz dominacji gunka – marszy wojskowych i pieśni, a także wprowadzenia cenzury polegającej na zakazaniu wykonywania pieśni nostalgicznych.

Japońska muzyka popularna enka

Z punktu widzenia omawianego tematu, ważne okazało się także scharakteryzowanie współczesnej enki. Autorka podkreśliła jej pięciotonowość, inspirowanie się japońską muzyką ludową (naniwabashi), wykorzystywanie instrumentów zachodnich, specjalną modulację głosu (jego wibracje i drżenie, wywoływanie wzruszenia, posługiwanie się językiem symboli (gitara – samotność, chmury – coś ulotnego, ogień – namiętność, pasja czy sake – lekarstwo na samotność), a także poruszanie w utworach tematyki: niezaspokojonej miłości, cierpienia bądź tęsknoty. Zwieńczeniem było wymienienie najważniejszych artystów wykonujących utwory tego gatunku muzyki m.in.: Hibari Misori, Kitayamy Saburo, Ishikawy Saiyuri, Nagayamy Yoko, Hikawy Kiyoshi, Jaro (tj. Jerome White Jr.) oraz Hikawy Kiyoshi – zwanego królem enki

Nie lada gratką był także pokaz sztuk walki katori zorganizowany przez senseia Rafała Sałapskiego, a poprowadzony przez Marka Korbeckiego przy współudziale uczniów ze szkoły Tenshin Shoden Katori Shinto Ryu oraz Aikibudo. Wstępem dla tego punktu było wprowadzenie do systemu sztuk walki, który powstał w XV wieku, a jego założycielem był Izayo Chosen Inao osiadły w klasztorze Katori (od tego miejsca nazwę wziął system sztuk walki). Sensei Korbecki zwrócił uwagę na to, że katori przygotowywało do walki w zbroi, która opierała się na wciągnięciu przeciwnika w pułapkę i uwzględniała użycie różnych rodzajów broni białych. W programie tej sztuki walki było 36 technik walki wręcz, lecz większość nie przetrwała do czasów współczesnych. Po krótkim wstępie teoretycznym, widzowie mieli okazję obejrzeć poszczególne chwyty w praktyce.

Pokaz walki w katori

Zwieńczeniem drugiego dnia okazała się prelekcja zatytułowana „Japonizm w sztuce europejskiego modernizmu”, o którym opowiedziała prof. Aneta Pawłowska z Katedry Historii Sztuki Uniwersytetu Łódzkiego, natomiast Mariusz Gosławski miał okazję poprowadzić warsztaty z japońskiego kaligrafii.

Japonizm w sztuce europejskiego modernizmu, źródło: Klub Yakumo-goto

Źródło: Klub Yakumo-goto

Poza prelekcjami, na gości XII Dni Japońskich czekały również wystawy znajdujące się w osobnym pomieszczeniu. Na uwagę zasługuje chociażby ekspozycja zatytułowana „Teraz Japonia! Współczesna sztuka japońska z kolekcji Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha””, z której wiele eksponatów znalazło się w albumie „Szkoda wyrzucać” wydanym przez muzeum. Można było również podziwiać miniaturowe drzewka bonsai starannie wyselekcjonowane przez Dariusza Zająca z Łódzkiej Grupy Bonsai, a także lalki kokeshi zaprezentowane na grafikach przygotowanych przez Kazimierę Jadwigę Kowalską z Ośrodka Języka i Kultury Japonii im. Ryochu Umedy w Łodzi. Jak co roku organizatorzy Dni Japońskich postarali się zarówno, jeśli chodzi o dobór prelekcji i warsztatów, które okazały się być również różnorodne pod względem tematycznym, jak i zaproszonych gości wnoszących własną wiedzę oraz doświadczenie. W związku z powyższym, całemu Klubowi Yakumo-goto należą się szczególne gratulacje za wytrwałość i konsekwencję w realizacji tak ciekawego wydarzenia, podczas którego każdy zainteresowany kulturą japońską mógł odnaleźć coś dla siebie, a przy tym dowiedzieć się także czegoś dotychczas nieznanego.

Puszki po piwie Yebisu, źródło: Klub Yakumo-goto

Japoński design, źródło: Klub Yakumo-goto

Drzewka bonsai, źródło: Klub Yakumo-goto

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Polska-Japonia   wydarzenia   kultura  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy