Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kultura RELACJA Z MATSURI - PIKNIKU Z KULTURĄ JAPOŃSKĄ 2018

Wejście na teren festiwalu; fot. Japonia-Online

22.12.2018 | 07:50
Autor: Julian Marcinów

Choć o przełomie mowy być nie może, tegoroczna edycja jednej z największych polskich imprez poświęconych kulturze Japonii po raz kolejny zakończyła się sukcesem

Kolejna już edycja Matsuri – Pikniku z kulturą japońską, corocznego wydarzenia współorganizowanego przez Ambasadę Japonii, Związek Pracodawców Shokokai oraz Klub Japoński w Polsce – nie była dla organizatorów okazją do eksperymentów. Postawiono na udoskonalenie dotychczasowej formuły i najważniejszych atrakcji wydarzenia. Festiwalu, który po raz kolejny udał się bardzo dobrze i przemienił skrawek Warszawy w „małą Japonię”.

Impreza ponownie odbyła się w Służewskim Domu Kultury oraz przylegającym do niego parku, który zapełniły tłumy odwiedzających. Wśród nich znaleźli się ludzie w niemal każdym wieku, w tym naprawdę liczni goście z Japonii.

Środek festiwalu – służewski amfiteatr. W tym roku posłużył wyłącznie jako miejsce tymczasowego wystawienia wykonanej w czasie jednego z pokazów kaligrafii. Tym samym udało się uniknąć podstawowego problemu ubiegłorocznej edycji – utrudnień w przejściu między budynkami Domu Kultury; fot. Japonia-Online

Zaraz naprzeciw głównego wejścia na teren obchodów czekało serce każdego Matsuri – scena główna. Jak co roku, odbyło się wiele pokazów związanych ze sztukami Japonii, w tym sztuk walki, tańców bon odori i awa odori oraz tańca yosakoi w wykonaniu formacji Sakuramai Poland. Największą atrakcją tej części festiwalu okazał się jednak występ artysty zapowiadanego jako „najszybszy shamisenista na świecie”. Kōji Yamaguchi nie tylko zaprezentował swoje umiejętności muzyczne, ale i w charyzmatyczny sposób wchodził w interakcje z publicznością i pobudzał ją do żywych reakcji na występ. Z dużym zainteresowaniem przyjęty został również konkurs Miss Yukata, będący tradycyjną już częścią warszawskiego Matsuri.

Łącząc tradycyjną  muzykę z energią i charyzmą współczesnej gwiazdy rocka, Kōji Yamaguchi podbił serca publiki, fot. Japonia-Online

Przygotowany przez Stowarzyszenie Tańca Awa Odori Prefektury Tokushima „Gojyahei” pokaz tańca oraz późniejsze skierowane do publiki warsztaty; fot. Japonia-Online

Konkurs na Miss Yukaty, fot. Japonia-Online

Tuż obok sceny czekało na zwiedzających duże stoisko z żywnością i deserami (w tym bardzo chętnie kupowanymi przez uczestników szukających ochłody lodami z herbatą matcha oraz opartym na skruszonym lodzie deserze kakigori), w jego sąsiedztwie rozpościerała się strefa z namiotami sponsorów i partnerów wydarzenia. Oprócz m.in. nowoczesnych samochodów, możliwości przetestowania innowacyjnej golarki czy zobaczenia innych demonstracji najnowszej technologii można było zapoznać się z ofertą turystyczną skierowaną do miłośników mangi i anime, czy uzyskać własną, spersonalizowaną przypinkę na torbę.

Znajdujące się przy scenie stoisko z jedzeniem i napojami; fot. Japonia-Online

Po przeciwnej stronie sceny zlokalizowano strefę zakupów, w której czekały m.in. stoisko z książkami poświęconymi Japonii (w tym publikacjami Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha) oraz dostępnym przy osobnym stoisku W judodze na rowerze Artura Gorzelaka, różne gadżety, dzieła sztuki oraz rzemiosła Japonii, a także namiot poświęcony Nyankichi – projektowi fotograficznemu, w ramach którego tytułowy kot przemierza wraz z właścicielem różne zakamarki Japonii. Przy nim ustawiono stoisko z tematycznymi pamiątkami. Osoby marzące o pierwszej wyprawie do Kraju Kwitnącej Wiśni mogły również skorzystać z punktu informacyjnego dotyczącego udziału w jednym z programów telewizyjnych poświęconych podróżom pasjonatów kultury japońskiej do tego kraju.

Stoisko z nożami firmy Kaminari, fot. Japonia-Online

Wystawa zdjęć z projektu fotograficznego Nyankichi oraz sprzedawczynie na towarzyszącym mu punkcie z upominkami, fot. Japonia-Online

Książki oferowane przez Muzeum Manggha, fot. Japonia-Online

Stoisko informacyjne dotyczące możliwości udziału w japońskim programie telewizyjnym, fot. Japonia-Online

Bardzo trafionym pomysłem okazało się przeniesienie realizowanych w ubiegłym roku w amfiteatrze pokazów i warsztatów sztuk walki pod osobny namiot, w którym mogły zaprezentować się kluby praktykujące np. judo, karate, kyudo, kendo czy kenjutsu. 

Pokaz kendo na świeżym powietrzu, fot. Japonia-Online

Niedaleko warsztatów sztuk walki zaczynała się główna strefa gastronomiczna, w której swoje miejsce dostało 19 wystawców. Wśród nich znalazły się zarówno restauracje, jak i firmy handlujące japońskimi herbatami, napojami, słodyczami czy składnikami do wykorzystania w kuchni. Obok sushi, goście mieli spróbować różnych specjałów, w tym ramenu, yakitori, onigiri czy yakisoby. Jak co roku, by dostać się do części smakołyków należało uzbroić się w sporo cierpliwości – kolejki okazywały się nierzadko bardzo długie.

Do niektórych namiotów strefy gastronomicznej naprawdę trudno się było dostać; fot. Japonia-Online

Główne budynki Służewskiego Domu Kultury również zapełniono rozmaitymi atrakcjami – część związaną z podróżowaniem do Japonii udostępniło wewnątrz japońskie biuro podróży HIS, na wyższym piętrze obok informacji turystycznych PLL zorganizowało skierowane do najmłodszych warsztaty origami. W holu budowli ustawiono wystawę z pracami konkursowymi uczestników Central-Eastern Europe Calligraphy Contest 2018. Główna zamknięta sala widowiskowa była miejscem, w którym w bardziej kameralnej atmosferze można było posłuchać tradycyjnej japońskiej muzyki, obejrzeć pokazy teatru butoh oraz Nō, występy osób praktykujących sztuki walki oraz podziwiać pokaz kaligrafii wielkoformatowej – stały element programu imprezy. W tym samym budynku znajdowała się strefa gier i zabaw, w której można było zapoznać się z zasadami japońskiej odmiany madżonga (mājan), go czy shōgi (szachów japońskich) oraz jej uproszczonej wersji, dōbutsu shōgi, a także zobaczyć niektóre tradycyjne zabawki z Kraju Kwitnącej Wiśni. Swe miejsce znalazły także wzorowane na japońskich festiwalach atrakcje zręcznościowe dla dzieci (np. strzelanie do celów z procy) oraz gry wideo – zwiedzającym umożliwiono przetestowanie niektórych możliwości konsoli Nintendo Switch.

Pokaz kaligrafii wielkoformatowej, fot. Japonia-Online

Partyjka mājana w sali poświęconej grom i zabawom japońskim; fot. Japonia-Online

Możliwość zrelaksowania się przy japońskich grach i zabawach skusiła nie tylko najmłodszych, fot. Japonia-Online

Przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Kyudo po zakończonym pokazie, fot. Japonia-Online

Wystawa kaligrafii, fot. Japonia-Online

Drugi budynek z kolei niemal w całości poświęcony został sztukom i rzemiosłu artystycznemu. Specjalna wystawa opowiadała o płatnerstwie, można było również przyjrzeć się wzorowanej na japońskich technikach sztuce graweru. Osobną salę otrzymało stoisko, na którym można było dostać kaligrafię z własnym imieniem. O odpowiednio kameralną atmosferę zadbano również, przygotowując pomieszczenie dla stowarzyszenia Urasenke Sunshinkai organizującącego dla zamkniętej publiczności pokazy ceremonii herbacianej. Wyższe piętro udostępniono za to na wypożyczalnię yukat oraz połączony z nią kącik fotograficzny, jak co roku obsługiwane przez wolontariuszy związanych z Warszawską Szkołą Języka Japońskiego.

Pokaz ceremonii herbacianej w wykonaniu stowarzyszenia Urasenke Sunshinkai, fot. Japonia-Online

Kolejka po kaligrafię własnego imienia, fot. Japonia-Online

Fragment ekspozycji poświęconej kowalstwu, fot. Japonia-Online

Podsumowując, organizatorzy ponownie stanęli na wysokości zadania i przygotowali morze różnorodnych atrakcji, w którym osoby w niemal każdym wieku mogły coś dla siebie znaleźć i poczuć się jak na prawdziwym matsuri. Większości najważniejszych błędów ubiegłorocznych edycji udało się uniknąć, zatem śmiało można wydarzenie nazwać najbardziej dopieszczoną edycją Pikniku w obecnej, realizowanej przede wszystkim na świeżym powietrzu, odsłonie. Niestety, należy także zwrócić uwagę na to, że postawiono na sprawdzone rozwiązania i punkty programu, w kolejnych edycjach dobrze byłoby zobaczyć trochę nowych pomysłów, które zagwarantują utrzymanie zainteresowania bywalców dotychczasowych edycji.

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Polska-Japonia   festiwal  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy