Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kultura WĘDRUJĄC U BOKU HIROSHIGE UTAGAWY PO SZLAKACH XIX-WIECZNEJ JAPONII. SŁÓW KILKA O SERII „PIĘĆDZIESIĄT TRZY STACJE NA GOŚCIŃCU TŌKAIDŌ”

Hiroshige Utagawa, Kaneyama z serii Pięćdziesiąt trzy stacje na gościńcu Tōkaidō; źródło: ukiyo-e.org

07.09.2019 | 20:30
Autor: Sylwia Kościelniak

Wśród Japończyków powszechny jest szacunek dla nieokiełznanej siły natury, która częściowo wynika z położenia geograficznego kraju. Przykładem tego na gruncie drzeworytu jest seria Hiroshige.

Hiroshige Utagawa (1797–1858) to bez wątpienia jeden z najwybitniejszych twórców japońskiego drzeworytu ukiyo-e późnego okresu. Jego rodowe nazwisko brzmi: Tokutarō Andō. Urodził się on w rodzinie samuraja niższej rangi, piastującego urząd inspektora straży ogniowej zamku Edo. Artystyczne wykształcenie zdobył w warsztacie Utagawa pod okiem mistrza Toyohiry (1773–1828). We wczesnych latach swojej twórczości podejmował klasyczne dla nurtu, w którym tworzył, tematy – były to między innymi wizerunki pięknych kobiet oraz aktorów teatru kabuki. Pod wpływem innego wielkiego mistrza drzeworytu Hokusaia Katsushiki (1760–1849), autora słynnej „Wielkiej fali w Kanagawie”, zwrócił swoje zainteresowania ku pejzażowi.

Kunisada Utagawa, „Portret Hiroshigego Utagawy”, 1858 rok; źródło: Wikimedia Commons 

Seria „Pięćdziesiąt trzy stacje na gościńcu Tōkaidō” powstała najprawdopodobniej na podstawie szkiców z podróży, jaką artysta odbył ze stolicy, czyli Edo (obecnego Tokio), na dwór cesarski w Kioto. Taka wędrówka była bardzo kosztowna jak na owe czasy. Gdyby artysta nie pochodził z rodziny o wojskowych tradycjach, zapewne byłaby ona dla niego niemożliwa do zrealizowania. Szlak Tōkaidō był arterią o ogromnym znaczeniu – szczególnie po tym jak Edo stało się metropolią i faktycznie pełniło funkcję stolicy kraju. Miało to miejsce za czasów panowania wspomnianego już klanu Tokugawa (1603–1868). W tym czasie większość urzędów przeniesiono tam z Kioto, które pozostało miastem cesarza. Dlatego komunikacja między tymi ogromnymi aglomeracjami znacznie się zwiększyła, a przy tym i sam gościniec Tōkaidō stawał się coraz ważniejszym szlakiem na mapach podróży wielu ówczesnych ludzi.

Felice Beato, Tōkaidō, 1865; źródło: Wikimedia Commons

Seria „Pięćdziesiąt trzy stacje na gościńcu Tōkaidō” wydana została w latach 1833–1834. Jak podkreśla badaczka Małgorzata Martini:

Charakterystyczne dla Hiroshigego jest wykorzy69+stywanie niezwykłych punktów obserwacji, powiązanie przedstawień z porami roku i pełne ekspresji kolory.

Na wielu grafikach wchodzących w skład serii widzimy symbol Japonii – górę Fudżi. Tytuły poszczególnych drzeworytów to kolejne stacje na trasie podróży artysty. Dzieła Hiroshigego zachwycają szczególnie dzięki oryginalnemu sposobowi ukazywania znanych miejsc. Twórca skupia swą uwagę na naturze, na cyklu zmian, jakiemu podlega, oraz na różnych stanach atmosferycznych. Dzięki grafikom również obecnie możemy przemierzyć szlak wraz z Hiroshigem, zachwycając się pięknem dziewiętnastowiecznej Japonii.

Hiroshige Utagawa, „Nihonbashi” z serii „Pięćdziesiąt trzy stacje na gościńcu Tōkaidō”; źródło: Wikimedia Commons

Pierwsza plansza ukazuje most Nihonbashi, którego fundatorem, na początku XVII wieku, był Ieyasu Tokugawa – jeden z trzech legendarnych szogunów, którzy zjednoczyli kraj. Drewniany most został wzniesiony na rzece Nihonbashi-gawa. Jego rozmiar był imponujący jak na owe czasy. Wysokość budowli pozwalała na swobodny ruch statków z towarami. Na drzeworycie ulica i most są zatłoczone, artysta najprawdopodobniej chciał w ten sposób oddać zgiełk, jaki panował na co dzień w Edo, które w tamtym okresie dynamicznie się rozwijało, stając się największą japońską metropolią. Hiroshige po prawej i po lewej stronie pola obrazowego przedstawił fragmenty ogrodzeń oraz budynków, przez co wzrok widza kierowany jest od ciemnych elementów do jasnego centrum kompozycji – na most. Taki zabieg artystyczny skupia naszą uwagę na tym, co znajduje się za „schowanym” przed naszym wzrokiem drugim końcem mostu, wzmagając tym samym ciekawość: jak będą wyglądały kolejne etapy podróży artysty? 

Hiroshige Utagawa, „Ishiyakushi” z serii „Pięćdziesiąt trzy stacje na gościńcu Tōkaidō”; źródło: Wikimedia Commons

Na swoich drzeworytach Hiroshige ukazał wędrówkę w bardzo różnorodny sposób. Każda stacja jest niepowtarzalna. Artysta czasami skupia się na ukazaniu drogi z perspektywy utrudzonego wędrowca, który po całym dniu marszu dochodzi do chwilowej bezpiecznej przystani swojej podróży, jaką jest gospoda czy herbaciarnia, gdzie chociaż na moment może odpocząć i nabrać sił na kolejny dzień. Warto podreślić, że podróż tym szlakiem trwała wiele tygodni i nie należała do najbezpieczniejszych. Na wycieńczonych pieszą wędrówką podróżników czasami napadały bandy rabusiów. Artysta nie skupia się jednak wyłącznie na niedogodnościach, jakich doświadczył w trakcie drogi. Na innych planszach serii, jakby oczarowany pięknem otaczającej go natury, przedstawia niezwykłe widoki, które ujrzał, strome urwiska i malownicze zatoki. Przedstawia też słynne świątynie znajdujące się na trakcie. Część grafik ukazuje również zmagania wędrowców z nieokiełznaną siłą natury: ulewnymi deszczami, rzekami, które muszą przejść (brodząc po pas w wodzie), śniegiem i wąskimi przesmykami na wgórzach. 

Hiroshige Utagawa, „Totsuka” z serii „Pięćdziesiąt trzy stacje na gościńcu Tōkaidō”; źródło: Wikimedia Commons

Hiroshige Utagawa, „Hakone” z serii „Pięćdziesiąt trzy stacje na gościńcu Tōkaidō”; źródło: Wikimedia Commons

Hiroshige Utagawa, „Hara” z serii „Pięćdziesiąt trzy stacje na gościńcu Tōkaidō”; źródło: Wikimedia Commons

Hiroshige Utagawa, „Shōno” z serii „Pięćdziesiąt trzy stacje na gościńcu Tōkaidō”; źródło: Wikimedia Commons

Popularność serii była ogromna w Japonii, jak i poza jej granicami. Wpłynęło to na Hiroshige i wydawców, z którymi współpracował. Wielokrotnie wracali oni do tego tematu, tworząc coraz to nowsze wersje cyklu oraz zupełnie inne dzieła, na przykład w konwencji portretów uzupełnianych niewielkim pejzażem odwołujących się w tytułach do słynnego traktu. Wiele z grafik możemy oglądać w europejskich i polskich kolekcjach sztuki. Drzeworyty ukazujące naturę były bardzo chętnie sprowadzane z Japonii do Europy, ponieważ swój renesans przechodziło tam w XIX wieku malarstwo pejzażowe. W Polsce duży zbiór drzeworytów z tej serii, jak również innych pejzaży autorstwa Hiroshige, jest obecnie w posiadaniu Muzeum Manggha w Krakowie. Nabył je we wspomnianym okresie Feliks „Manggha” Jasieński, kolekcjoner związany z Krakowem. Nawet dziś, dzięki takim dziełom jak pokrótce opisana seria Hiroshigego, możemy „przenieść się” na moment do Japonii z czasów epoki Edo i podglądać wędrowców odpoczywających w cieniu drzew oraz podziwiać zapierające dech w piersiach widoki dzikiej natury.   

ŹRÓDŁA

hiroshige.org
Małgorzata Martini, Góra Fuji: Hokusai i Hiroshige. Japońskie drzeworyty krajobrazowe z kolekcji Feliksa Mangghi Jasieńskiego, Kraków 2012.
Anna Król, Arcydzieła sztuki japońskiej w kolekcjach polskich, Kraków 2014.

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

sztuka   ukiyo-e   góra Fuji   droga   drzeworyt  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy