Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Społeczeństwo YURU-KYARA, CZYLI PR PO JAPOŃSKU

Tofugu

28.06.2013 | 19:00
Autor: Małgorzata Woźniak

W świecie japońskich gigantycznych maskotek.

Hanyū, miasteczko w prefekturze Saitama, listopad 2012 rok. Widok tętniącego życiem parku Mizukoshi pozwala zweryfikować wyobrażenia zarówno na temat tego, co zwykło się nazywać kolorowym tłumem, jak i tego, co nazywamy promocją regionu.

Nara: Sento-kun, przypominający pyzatego Buddę z jelenim porożem.

Minami-minowa-mura, Nagano: Makkun – żółta uśmiechnięta szyszka.

Yūbari, Hokkaidō: szczerzący udekorowaną imponującymi zębiskami paszczę Meronnō, wyglądający jak krzyżówka niedźwiedzia z ...melonem.

Każdy szanujący się rzymski genius loci złapałby się za głowę. Podekscytowani fani z Kraju Kwitnącej Wiśni i turyści z zagranicy złapią raczej za aparat. I słusznie, bo podczas zjazdu reprezentujących miasto lub region maskotek, który swoim rozmachem niewątpliwie zasługuje na dumne miano "Yuru Kyara Summit", jest na co popatrzeć. Ostatni "szczyt", który odbył się w dnich 24-25.11.2012, zgromadził ponad 250 maskotek i przyciągnął około 300 000 rozentuzjazmowanych widzów.

Yuru-kyara to maskotki wykorzystywane przez lokalne władze w celach promocji regionu, lokalnych produktów oraz różnego rodzaju akcji i wydarzeń społeczno-kulturalnych. Ich rola nie ogranicza się do aspektu komercyjnego. Uczestniczą w budowaniu lokalnej tożsamości i poczucia wspólnoty, pomagają od najmłodszych lat wpajać pożądane społecznie cechy, jak troska o środowisko naturalne czy odpowiednia etykieta wśród uczestników ruchu drogowego. Przez swą zdolność do wzbudzania zainteresowania i pozytywnych emocji stają się wdzięcznym nośnikiem komunikatów społecznych i kulturowych.

Źródło: 段ボールでごめんなさい…

Nazwę, będącą skrótem od yurui masukotto karakutaa (ゆるいマスコットキャラクター), zaproponował w 2012 roku japoński ilustrator i krytyk sztuki Miura Jun. Przymiotnik yurui (緩い) oznacza "luźny", a pokrewny czasownik yurumu (緩む) – "rozluźnić się", "złagodnieć", "stać się niedbałym, nieuważnym". Cechy te można odnieść do pewnej dozy niezgrabności, na którą składają się zarówno nieporęczny w użytkowaniu kostium, jak i amatorski rys samego projektu postaci. Maskotki są najczęściej animowane przez osoby ukryte wewnątrz specjalnych kostiumów kigurumi – takoż kolorowych i puszystych, co ujmująco nieporęcznych, utrudniających ruchy i widoczność, co sprawia, że nieraz potrzebują asysty pomocników przy poruszaniu się po trudniejszym terenie. Ich nieporadność zdaje się tylko wzmagać ciepłe uczucia, jakimi darzą je fani.

Maskotkowy kalejdoskop barw i kształtów;  źródło: http://blog.goo.ne.jp/hinahinahinarin

Maskotkom często brak przemyślanej koncepcji i dotyku pewnej designerskiej ręki – mimo że zdarzają się yuru-kyara projektowane przez profesjonalistów, ich autorami bywają zazwyczaj amatorzy lub nawet lokalni urzędnicy. Być może jest to przykład potwierdzający japońskie upodobanie do estetyki niedoskonałości i prostoty. Według krytyka medialnego, Yukichi Amano, to właśnie dzięki swojej niekompletności yuru-kyara cieszą się taką popularnością – odbiorcy mogą "współuczestniczyć" w kreacji, co wzmacnia więź emocjonalną z maskotką. W tym świetle nie powinny dziwić działania specjalistów od PR Partii Liberalno-Demokratycznej, którzy zorganizowali konkurs na ilustrację przedstawiającą premiera Shinzō Abe oraz sekretarza generalnego PLD Shigeru Ishibę w konwencji yuru-kyara. Pomysł, by zaangażować w kampanię wyborczą yuru-kyara zaprojektowane przez samych wyborców, miał zagwarantować, że powstałe kreacje będą bliskie odbiorcom i trafią w ich gusta.

Niezależnie od pewnej siermiężności wykonania, patrząc na wygląd maskotek, nie sposób odmówić autorom inwencji twórczej; gama postaci rozciąga się od bardziej antropomorficznych, przez zoomorficzne, po najdziwaczniejsze hybrydy. Idea stojąca za niektórymi postaciami nie zawsze jest oczywista; na pierwszy rzut oka mogą sprawiać wrażenie fuzji przypadkowych elementów. Tu z pomocą przychodzą imiona maskotek.

Zagadka dziwacznego wyglądu maskotki reprezentującej prefekturę Shimane z głową w kształcie muszli, z której wystaje zapalony knotek, zostaje więc wyjaśniona, gdy skojarzymy imię "Rato-chan" z ratō (螺灯), lampkami wykonanymi z muszli, których używali niegdyś górnicy. Postać Rato-chana nawiązuje do słynnych kopalni srebra w regionie Iwami – strój maskotki inspirowany jest ubiorem górników.

Z kolei miasto Maebashi, znane z produkcji wieprzowiny, może się poszczycić yuru-kyara o imieniu "Koroton", w którym pobrzmiewa zarówno onomatopeia koro-koro, wskazująca na toczące się przedmioty, oraz element ton (czytanie znaku 豚 "świnia", "wieprzowina"). Nazwa doskonale opisuje okrągłą świnkę o różowych policzkach, która "toczy się" na króciótkich nóżkach, zachęcając jednocześnie do konsumpcji lokalnej wieprzowiny.

Koroton w otoczeniu wielbicieli; źródło: http://www.maebashi-cvb.com

Oprócz imion, integralność i wiarygodność zapewniają postaciom także towarzyszące im historie o etiologicznej wymowie oraz hojnie serwowane detale, opisujące osobowość i dające wgląd w "życie" danego yuru-kyara. W umieszczanych na stronach internetowych profilach konkretnych yuru-kyara rzeczowym tonem godnym encyklopedii wylicza się ich cechy szczególne, atuty, marzenia, ulubione potrawy, miejsca etc.

Mimo iż zachodni odbiorca jest oswojony z wykorzystywaniem "bohaterów marki" ("brand heroes") w działaniach marketingowych, maskotek promujących imprezy sportowe czy lokalnych ikon w stylu rodzimego Smoka Wawelskiego albo Wojaka Szwejka, fenomen yuru-kyara może budzić konsternację. Na początek skala - już w 2011 roku szacowana liczba yuru-kyara wynosiła ponad 1000, samo Kobe mogło się poszczycić aż 42 maskotkami stanowiącymi "twarze" różnych kampanii społecznych. Po drugie, wszechobecność – podobizny ulubionych postaci zdobią rozmaite gadżety, spoglądają tysiącem oczu z etykiet produktów spożywczych, pojawiają się w aplikacjach na smartfona, podbijają Internet: od własnych stron www, przez blogi, po konta na popularnych portalach społecznościowych, jak Facebook czy Twitter. Doczekały się nawet własnego "Yuru Kyara Grand Prix", internetowego konkursu na najpopularniejszą maskotkę. W jego trzeciej odsłonie w 2012 roku wystąpiło 865 kyara, liczba wszystkich oddanych głosów wyniosła 6 590 177, a pierwsze miejsce zajął Bari-san (バリィさん), ujmujący kurczak z Imabari z prefektury Ehime.

Bari-san razem z Sento-kun; źródło: http://togetter.com/

Jednak pełnia uroku yuru-kyara objawia się najjaskrawiej w bezpośrednim kontakcie, gdy osoby ukryte w pluszowych kostiumach wcielają się w postaci, odgrywając ich osobowość i specyficzne zachowania oraz angażując widzów. To właśnie interaktywność wyrasta na ich główny atut. Podczas lokalnych imprez i parad maskotki znajdują się na wyciągnięcie ręki, występując na scenie bądź przechadzając się wśród zgromadzonej publiki, zapraszając do wspólnych zabaw i tańców, pozując do zdjęć, pozwalając się dotykać i przytulać. Cieszą oko także interakcje pomiędzy poszczególnymi maskotkami, dające pole do popisu dla performatywnych zdolności ich animatorów. 

Yuru-kyara spotykają się z trudnym do zrozumienia w krajach Zachodu entuzjazmem, zyskując status prawdziwych celebrytów. Jak to z popularnymi ikonami bywa, często własną osobą przyćmiewają treść, którą pierwotnie miały propagować, odrywają się od kontekstu powstania, usamodzielniają i zaczynają żyć własnym życiem. Dowodem na to są nie tylko liczne memy internetowe, ale też historie kariery najpopularniejszych yuru-kyara, jak Hikonyan - kultowa maskotka w postaci białego kota w czerwonym samurajskim hełmie, stworzonego na potrzeby obchodów czterysetnej rocznicy wzniesienia zamku w Hikone w prefekturze Shiga. Biały kot to postać z legendy związanej z założycielem zamku, daimyō Naotaką Ii, a czerwona barwa nakrycia głowy ma nawiązywać do tradycji przywdziewania zbroi w tym kolorze przez członków rodu Ii. Mimo to, mało kogo fascynują aluzje historyczne, dzieje samurajskiego rodu czy sam zamek. Wszystkie flesze skierowane są na postać sympatycznego kota.

Niekwestionowana gwiazda wśród yuru-kyara – Hikonyan; źródło: Tokyo Fashion

Zdarza się, że kyara wymyka się spod kontroli, jak w przypadku Manbe-kuna - maskotki miasta Oshamanbe na Hokkaido o niepokojącej powierzchowności, budzącej skojarzenia z fantazjami Hieronima Boscha na temat frutti di mare. Manbe-kun zaskoczył fanów treściami publikowanymi na swoim Twitterze. Zamiast komunikatów promujących wydarzenia w mieście, wesołych komentarzy czy zabawnych pogaduszek z innymi yuru-kyara, których możnaby się spodziewać, "wypowiedział się" na temat ... japońskiego imperializmu podczas II Wojny Światowej. Wpadka kosztowała go zawieszenie konta.

Można się zastanawiać nad tym, co decyduje o tak wielkiej popularności yuru-kyara. Z pewnością dobrze wpasowują się w popularną estetykę kawaii – wystarczy jedno spojrzenie, by dostrzec cechy takie jak miękkość kostiumów, zaokrąglone kształty, niezgrabne, dziecięce proporcje ciała, "słodkość" wyrażona w oczach i uśmiechach, marginalizacja aspektu seksualności (płeć yuru-kyara bywa rozróżniana, choć rzadko manifestuje się ona w widoczny sposób). Przez swoją niezgrabność i nieporadność maskotki świetnie oddają tkwiące w pojęciu kawaii konotacje z kawaisō – "budzący litość", "żałosny".

Interesującą perspektywą, z której można spojrzeć na łatwość, z jaką maskotki podbijają serca Japończyków, jest umieszczenie fenomenu yuru-kyara w kontekście animistycznych i panteistycznych tendencji, objawiających się w rodzimych wierzeniach. W kulturowych wyobrażeniach Japończyków nie rozgranicza się tego, co duchowe, od materii ani nie przeciwstawia się człowieka i jego dorobku otaczającej go naturze - elementy środowiska naturalnego odczuwają, przepełnione są duchowym pierwiastkiem. Yuru-kyara, będące reprezentacjami regionów, przywodzą na myśl shintoistyczne kami, ujawniając skłonność Japończyków do antropomorfizowania przedmiotów, zwierząt, abstrakcyjnych idei. Maskotki wyrastają na współczesnych opiekunów regionów i lokalnych społeczności, w plastyczny sposób manifestując lokalną tożsamość i ułatwiając identyfikację z miejscowością lub ideą.

Nie można nie wspomnieć o walorach rozrywkowych oraz terapeutycznych. Do yuru-kyara można z powodzeniem odnieść to, co według badań przeprowadzonych przez Bandai Character Research Laboratory charakteryzuje szerszą kategorię kyara (od ang. "characters", popularne fikcyjne postaci i popkulturowe ikony, od bohaterów mang i anime po słynną Hello Kitty): wyzwalają różnorodne skojarzenia – od eskapizmu i regresji, przez zdrowie i aktywność, po samorealizację czy nadzieję na transformację. Kontakt z nimi pomaga łagodzić stres oraz osiągnąć wewnętrzny spokój, wzmaga poczucie bezpieczeństwa, wpływa na zmianę nastroju.

Potencjał kyara został wykorzystany w ramach projektu Teotsunago ("Złączmy ręce"), który powstał, by okazać wsparcie ofiarom Wielkiego Trzęsienia Ziemi w Regionie Tōhoku. W ramach akcji powstały ilustracje przedstawiające korowód uśmiechniętych kyara trzymających się za ręce, które można było pobrać za darmo ze strony internetowej projektu. Według deklaracji wsparcia zamieszczonych na stronie, intencją uczestników było wywołanie uśmiechu na twarzach osób (szczególnie dzieci) dotkniętych katastrofą, wzbudzenie nadziei na przezwyciężenie ciężkich chwil. "Wierzymy, że kyara mają moc leczenia serc" – głosił jeden z komentarzy.

Źródło: http://toho105105toho.blog.shinobi.jp/​

Nie sposób odmówić yuru-kyara siły oddziaływania, z jaką realizują misję promocji rozwoju regionalnego i przekazywania komunikatów – komercyjnych, moralnych czy społeczno-kulturalnych. Gdy lokalne władze, organizacje, politycy czy firmy wysyłają w teren dziesiątki ambasadorów uzbrojonych po zęby, dzioby i pyszczki w miękkie kompetencje, można uśmiechać się lub krzywić. Albo po prostu podziwiać same maskotki za ich bezpretensjonalny urok.

ŹRÓDŁA

Occhi, Debra J., Wobbly Aesthetics, Performance, and Message. Comparing Japanese Kyara with their Anthropomorphic Forebears, Asian Ethnology, 1 (71) 2012, pp. 109-132.
The Japan Times
The Japan Times 2
The Japan Times 3
The Wall Street Journal
Nippon.com
Tofugu
Projekt "Teotsunago"
Yuru-kyara Grand Prix

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

ciekawostka   podróżowanie   kawaii   rozrywka  

NASZE ARTYKUŁY

Brzmienie made in Japan

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

KONKURS

Konkurs

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy