Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kultura KACHŌ-GA. OBRAZY KWIATÓW I PTAKÓW W SZTUCE JAPONII I ZACHODU

źródło: strona Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha

Kraków, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, ul. M. Konopnickiej 26

Data wydarzenia: 21.09.2016 - 22.01.2017
Opracowanie: Martyna Wyleciał

Dziennik „Japonia-Online” ma przyjemność objąć patronatem medialnym wystawę w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha poświęconą obrazom kwiatów i ptaków w sztuce Japonii i Zachodu.

Informacja organizatora:

wernisaż: 20.09.2016 g. 18:00
czas trwania: 21.09.2016 - 12.01.2017

Kuratorzy: Anna Król, Adam Organisty
Aranżacja wystawy: Anna Król
Opracowanie druków towarzyszących wystawie: Rafał Sosin

O WYSTAWIE

Wystawa pod honorowym patronatem Ambasady Japonii.

Natura w kulturze Wschodu i Zachodu, jej odmienne interpretacje i sposoby obrazowania, stanowią temat nowej wystawy przygotowanej przez Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha „Kachō-ga: obrazy kwiatów i ptaków w sztuce Japonii i Zachodu”.

Punktem wyjścia jest cenna kolekcja drzeworytów ukiyo-e przedstawiających „obrazy kwiatów i ptaków” ze zbioru Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego zderzona z malarstwem oraz rzemiosłem artystycznym europejskim i polskim. Po raz pierwszy, obok przykładów sztuki polskiej, prezentowane są prace artystów europejskich: od średniowiecza po czasy współczesne. 

Główna część ekspozycji poświęcona będzie pracom malarskim i wyrobom rzemiosła artystycznego wykonanym przez artystów japońskich oraz twórców europejskich, zainspirowanych sztuką Japonii. Siedemnastowieczne zielniki i ornaty, pastele Stanisława Wyspiańskiego i Wojciecha Weissa, szkła Emile Gallé i drzeworyty Hiroshigego, grafiki Vaclava Hollara i Utamaro to tylko niektóre z przedstawianych dzieł.

Cennym elementem ekspozycji, po raz pierwszy udostępnionym publiczności, jest kolekcja pedagoga wrocławskiej uczelni, Josepha Langera (1865–1918) z niemal nieznanego Muzeum Sprzętu Gospodarstwa Domowego w Ziębicach. Obejmuje ona zarówno studia roślin i zwierząt jego autorstwa, jak i prace o tej tematyce wykonane przez jego uczniów oraz kolekcję sztuki japońskiej.

Ta problemowa wystawa traktuje także o systemie kształcenia – nauce odtwarzania motywów botanicznych, ornitologicznych, opartej zarówno o modele nowożytnego malarstwa europejskiego, jak i o wzory zaczerpnięte z japońskich albumów.

Ekspozycja jest pretekstem do ponownego przyjrzenia się rzeczywistości przyrody, aby stało się ono powodem do rozważań nie tylko natury artystycznej, lecz także filozoficznej czy teologicznej.

Prezentacja wpisuje się serię wystaw prezentujących styk kultur i estetyk, problem międzykulturowości i transkulturowości.

Wystawie towarzyszy bogato ilustrowany katalog-album, który po raz pierwszy przedstawia temat wystawy tak szeroko.

Motto wystawy:

Słyszeliście zapewne, w jaki cudowny sposób, którego tylko Bóg może być sprawcą, powstaje jedwab; jak poczyna się z maleńkiego jajeczka, nie większego od drobnego ziarenka pieprzu (sama nigdy tego nie widziałam, tylko słyszałam, więc jeśli w tym, co powtarzam, znajdzie się jaka niedokładność, nie będzie to z mojej winy). Otóż z nastaniem wiosny, gdy już liście z drzewa morwowego zaczynają się rozwijać, jajeczko to ciepłem słońca ogrzane ożywia się, bo przedtem, póki mu liście morwowe nie dostarczały pokarmu, którym się żywi, było jakby martwe. Teraz z jajeczka wykluwa się robaczek, który żywiąc się liściem morwowym, stopniowo się rozwija, a gdy już do miary swej urośnie, podsuwają mu całą gałązkę, po której on pełzając, pyszczkiem wysnuwa z siebie jedwab i dziwnie misterną robotą zwija go w kokonik czyli kłębek i w tym kłębku się zamyka, i w nim umiera, aż po niejakim czasie z kłębka onego, w miejsce dużego brzydkiego robaka, dobywa się biały, wdzięcznego kształtu motyl. Gdyby się to nie działo na naszych oczach, gdyby nam coś podobnego tylko opowiadano jako baśń z dawnych czasów, któż by temu dał wiarę? Albo kto by nam to uczonymi dowodami wytłumaczył, żeby takie stworzenie bez rozumu, taki robak albo taka pszczoła, tak pilnie i tak mądrze pracowały na pożytek nasz i żeby jeszcze biedny robak na tej swojej dla nas robocie własne życie tracił? Tego jednego już, siostry, starczy na długie rozmyślanie; w tym jednym już szczególnie, nie rozszerzając się dalej, obfity macie przedmiot do rozważania cudownych spraw i nieskończonej mądrości Boga naszego. Cóż by to dopiero było, gdybyśmy znały własności wszystkich dzieł i stworzeń Jego? Wielki to zaiste dla duszy pożytek, zgłębiać się myślą w te wielmożności Boże i radować się z tego, że jesteśmy oblubieńcami tak mądrego, tak potężnego Króla.

(Św. Teresa od Jezusa, Dzieła, t. 2: Twierdza wewnętrzna).

Przykładowa praca; źródło: strona Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha

KACHŌ-GA: OBRAZ KWIATÓW I PTAKÓW

Japoński termin kachō-ga (ka znaczy ‘kwiat’, chō ‘ptak’, ga ‘obraz’, czyli „obrazy kwiatów i ptaków”) określa jeden z trzech głównych tematów artystycznych – obok kompozycji figuralnych i pejzażu – w sztuce Dalekiego Wschodu. Motyw ten ma swoje początki w Chinach, a jego popularność i wysoka pozycja wiązały się ściśle z filozofią buddyzmu, głoszącą emanację Buddy w każdym przejawie życia, nawet tym najdrobniejszym, umykającym naszej uwadze. Kwiaty i krzewy, najbardziej pospolite, ptaki towarzyszące codziennym czynnościom, owady o oryginalnych i niezwykłych kształtach mogły się stać tematem obrazów w malarstwie i w drzeworytach. I tak kachō-ga ukazywały kwitnące drzewa, kwiaty i trawy, którym towarzyszyły ptaki i owady. Ich zmienność, kruchość, cykl wegetacji zgodny z rytmami pór roku, uważnie obserwowany i odnotowywany, oznaczał niezmienne istnienie wszechrzeczy lub ulotne, przemijające piękno. Pory roku symbolizowały kwiaty, które wówczas kwitły, a przypisane im były ptaki, owady i zwierzęta. Niekiedy ukazywano również – na dalszym planie – owoce, wodorosty i ryby. Te właśnie kompozycje były bliskie zachodniej wyobraźni, gdyż można je było uznać za rodzaj martwych natur. Obrazy „kwiatów i ptaków” stanowiły temat przedstawień nie tylko w malarstwie i drzeworytach, lecz także rzemiosła artystycznego oraz  książek ilustrowanych (ehon), które cieszyły się na Zachodzie dużym zainteresowaniem, służyły bowiem jako rodzaj wzorników, pomoc artystyczna i posługiwano się nimi w pracy dydaktycznej. Traktowano je także jako „japońskie zielniki” wypełnione precyzyjnymi, wręcz werystycznymi studiami. 

Stosunek Japończyków do kwiatów celnie opisał już w 1892 roku Josiah Conder:

Pospolite w poszczególnych porach roku kwiaty uzyskały naczelne miejsce w kalendarzu świątecznym. Niemal każdy miesiąc ma, w charakterze emblematu, określony kwiat, we wszystkich zaś ważniejszych miastach istnieją gaje i parki, w których publiczność może je oglądać. Japońskie kwiaty cenione głównie jako zwiastuny pór roku i element nieodłączny rozrywek na wolnym powietrzu, bynajmniej nie w swojej rzadkości czy też trudnościom w wyhodowaniu zawdzięczają własną wartość. Sama rzadkość jako taka, walor tak ceniony na Zachodzie, tutaj nie cieszy się prawie żadnym poważaniem. […] gust popularny jednak okazuje szczególne upodobanie dla kwiatów raczej zwyczajnych, pospolitszych, zadomowionych w tradycji powszechnej wyobraźni.

Zarówno malarze, jak i twórcy drzeworytów traktowali wszakże ten tradycyjny temat bardzo szeroko. Jednakże jego mistrzami stali się artyści epoki Edo: Kitagawa Utamaro, Katsushika Hokusai i Utagawa Hiroshige oraz kilku z epoku Meiji, m. in. Watanabe Seitei i Ohara Koson. Ich prace, kunsztowne i mistrzowskie, cieszyły się wielką popularnością w Europie, dzięki m.in. publikacjom w „Le Japon artistique” Samuela Binga. I tak „Ehon mushi erami” [Album wybranych owadów] Utamary z 1788 roku, dwie słynne serie Hokusaia „Duże kwiaty” i „Małe kwiaty” oraz kilkaset grafik Hiroshigego, przedstawiające ulotne chwile – kwiat lub fragment gałęzi z wizerunkiem ptaka lub owada, który właśnie na nim usiadł, stały się dla europejskich artystów i – rzecz jasna polskich – źródłem inspiracji. Kolekcjonerów i artystów zachodnich intrygowały subtelne zestawienia kolorystyczne, wyrafinowane, delikatne i niespokojne linie oraz umiejętność połączenia syntetycznej wizji z uważnym studiowaniem szczegółu.

Młodopolscy twórcy znali przede wszystkim drzeworyty typu kachō-ga, większość z nich miała je w swoich japońskich kolekcjach lub mogła studiować grafiki z kolekcji Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego, który zgromadził ponad czterysta dzieł tego typu.

Dla Boznańskiej, Stanisławskiego i jego uczniów, Wyczółkowskiego, Wyspiańskiego, Weissa i Sichulskiego, motyw kachō-ga był nie tylko źródłem inspiracji, „innym spojrzeniem”, lecz przede wszystkim potwierdzeniem ich zainteresowania obrazami natury, w tym kwiatów i ptaków oraz wpisywał się także w bliski młodopolskiej uczuciowości topos o nieuchronności przemijania.  Byli oni, niczym Utamaro, któremu:

Udawało się w najwyższym stopniu być uważnym obserwatorem i przekazicielem swych obserwacji. Nikt nie był w tym lepszy od niego nawet wśród braci artystów. Sumienny interpretator najdrobniejszych spraw natury, potrafił odkryć życie w jego najzwyklejszych przejawach.

Te „najzwyklejsze przejawy natury” pojawiają w obrazach olejnych i pastelach, rysunkach i akwarelach, wszystkich niemal młodopolskich twórców.

Kachō-ga; źródło: strona Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha

ŹRÓDŁA

strona Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha
strona wydarzenia na Facebooku

POLECANE WYDARZENIA

Wystawy

Japonia w obiektywie Polaków

Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej w Krakowie

Cykl wydarzeń

Bajki i baśnie japońskie

Kraków, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, ul. M. Konopnickiej 26

Spektakl i warsztaty butō

Warszawa, Kraków

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy