Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Sport WIELKI MISTRZ W TRUDNYM POŁOŻENIU

Harumafuji; źródło: Daily Mail /AFP

19.11.2017 | 16:51
Opracowanie: Olimpia Widowska-Wielandt

Po ataku, jakiego dokonał yokozuna Harumafuji przeciwko niższemu stopniem Takanoiwie, w świecie sumo zapanowało zamieszanie.

25 października bieżącego roku w jednej z restauracji w mieście Tottori relaksowali się pochodzący z Mongolii zawodnicy sumo, biorący udział w corocznym wyjeździe zapaśników. W lokalu bawili się między innymi trzej yokozuna: Hakuhō, Kakuryū i Harumafuji oraz (niższy rangą) maegashira Takanoiwa. W trakcie spotkania doszło do starcia pomiędzy Harumafujim a Takanoiwą, w wyniku którego yokozuna być może uderzył kolegę w głowę butelką po piwie. Maegashira doznał poważnych obrażeń, w tym złamania podstawy czaszki, co wymagało hospitalizacji oraz dwutygodniowego leczenia. Z powodu odniesionego uszczerbku na zdrowiu Takanoiwa musiał zrezygnować z udziału w listopadowym turnieju sumo w Fukuoce.

Cała sprawa odbiła się sporym echem w japońskim społeczeństwie, stając się jednym z głównych tematów podejmowanych przez media. Przyczyną tego jest przeświadczenie, że yokozuna, oprócz dzierżenia zaszczytnego tytułu sportowego, powinien również świecić przykładem poprawnego zachowania.

Według niektórych świadków zajścia rozgniewany Harumafuji upominał Takanoiwę w kwestii jego zachowania, ten jednak, zamiast słuchać starszego kolegi, bawił się smartfonem. Sprawiło to, że yokozuna stracił panowanie nad sobą i zaatakował maegashirę. Nie wiadomo natomiast na pewno, czy do ataku została użyta butelka.

W czwartek 16 listopada yokozuna Hakuhō powiedział reporterom, że Harumafuji zadał obrażenia gołymi rękami. Dodał też, że „powie to samo” podczas przesłuchania na policji i w Japońskim Związku Sumo. Zdaniem Hakuhō jego kolega trzymał w ręku butelkę, ale wyślizgnęła mu się ona. Przyznał jednocześnie, że – jako zapaśnikowi sumo – jest mu bardzo przykro z powodu tego, co się stało, a Harumafuji nie powinien stosować przemocy.

W obronie wielkiego mistrza stanął także były yokozuna Asashōryū, który zakończył karierę zapaśnika po oskarżeniu o atak na mężczyznę w nocnym klubie.

Środki masowego przekazu tylko krytykują Harumafujiego – napisał na Twitterze były zawodnik. – Uważam, że to nie jest w porządku.

Inni świadkowie twierdzą z kolei, że yokozuna uderzył młodszego rangą kolegę butelką. Tak samo uważa właściciel stajni Takanohana, do której należy Takanoiwa. To on zgłosił incydent do organu zarządzającego sumo. Policja zamierza przesłuchać w tej sprawie pracowników restauracji oraz innych zapaśników, którzy byli w niej w momencie zajścia.

Los Harumafujiego rozstrzygnie się po zakończeniu dochodzenia oraz działań podjętych przez komitet zarządzania kryzysowego sumo. We wtorek 14 listopada yokozuna przeprosił za zajście, wycofał się z turnieju w Fukuoce i wieczorem 16 listopada powrócił do Tokio. Następnego dnia został przesłuchany przez policję, zeznając, że zaatakował Takanoiwę gołymi rękami i nie użył do tego butelki.

Harumafuji i Takanoiwa na ringu; źródło: The Guardian/AP

ŹRÓDŁA

The Japan Times (I)
The Japan Times (II)
NHK (I)
NHK (II)
The Asahi Shimbun
Japoński Związek Sumo

TAGI:

konflikty   kontrowersje   skandale   sztuki walki   sumo  

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Fitness w konbini

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy