Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Społeczeństwo BEZ KIMONA W SEIJIN NO HI

Klienci czekają na otwarcie wypożyczalni; źródło: The Asahi Shimbun (fot. Chiho Yashiro)

16.01.2018 | 14:14
Opracowanie: Olimpia Widowska-Wielandt

Wypożyczalnia kimon Harenohi zamknęła dwa ze swoich obiektów w „Dzień dorosłych”, pozostawiając wiele młodych Japonek bez tradycyjnego stroju na ceremonię osiągnięcia dojrzałości.

Seijin no hi (Dzień dorosłych) to japońskie święto narodowe obchodzone obecnie w drugi poniedziałek stycznia i związane z wkroczeniem młodych Japończyków w dorosłość. Celebrując to wydarzenie, zakładają oni często tradycyjne stroje: kobiety kimono typu furisode (z długimi rękawami), a mężczyźni czarne kimono i spodnie hakama.

Tegoroczny Seijin no Hi okazał się nieszczęśliwy dla osób, które zdecydowały się wypożyczyć lub zakupić kimona w sklepach sieci Harenohi, mieszczących się w Jokohamie i Hachiōji (miasto w aglomeracji tokijskiej). Pechowi klienci wczesnym rankiem przybyli do Harenohi, aby odebrać zamówione stroje, a niektórzy także po asystę w ich zakładaniu, wykonanie makijażu lub ułożenie włosów. Zastali jednak zamknięte drzwi, a przez szyby nie widać było ani zapalonych świateł, ani personelu.

W Jokohamie około 200 kobiet czekało na otwarcie sklepu, które nie nastąpiło. W Hachiōji pojawiło się mniej więcej 100 osób. Na pomoc klientom Harenohi ruszyły lokalne władze, sklepy i wypożyczalnie kimon, a także wolontariusze, rodziny i przyjaciele. Jednak to nie zawsze potrafiło ukoić żal młodych ludzi.

Płakałam przez cały czas – powiedziała Miu Uchiyama – Nie mogę uwierzyć, że to się stało podczas mojej ceremonii osiągnięcia dojrzałości.

Łez nie ukrywała również klientka wypożyczalni w Hachiōji:

Zarezerwowałam kimono dwa lata temu i zapłaciłam za to 600 tys. jenów (prawie 19 tys. zł*), łącznie z opłatą za makijaż. Jest mi tak strasznie żal mamy, która zapłaciła tyle pieniędzy, żeby kupić kimono.

– powiedziała.

Jak podaje dziennik „The Mainichi”, większość klientów za usługi zapłaciła średnio 300 tys. jenów (ok. 9400 zł*). Przedstawiciele policji poinformowali, że do 11 stycznia br. zgłosiło się do nich ponad 700 poszkodowanych. Wśród nich są też osoby, które zarezerwowały kimona na imprezy wiosenne. Co ciekawe, oddziały w Tsukubie i Fukuoce w dniach obchodów Seijin no Hi (w Tsukubie była to niedziela 7 stycznia) funkcjonowały normalnie, aczkolwiek ten ostatni został zamknięty dzień później.

Okazało się jednak, że młodzi Japończycy nie zostali sami ze swoim żalem. Pod hashtagiem #harenochi (lub – po japońsku –  #はれのひ) w mediach społecznościowych pomoc oferują zarówno firmy, jak i osoby prywatne. Kimono Hearts zaproponowało darmowe kimono i asystę przy jego założeniu dla każdego, kto ma umowę z Harenohi na ten rok. Podobną usługę, uzupełnioną o makijaż, ułożenie włosów i zdjęcia, ale ograniczoną czasowo do końca stycznia, zaoferowała tokijska wypożyczalnia Inspire Space. Darmowe zdjęcia wykona także fotograf z Tokio, Makoto Kamizaki. Jedna użytkowniczka Twittera zadeklarowała nawet, że odda własne kimono.

Harenohi działa od 2008 roku, jak jednak podała firma Teikoku Databank, sklep od kilku lat boryka się z problemami finansowymi. W 2017 roku zaczął spóźniać się z płatnościami, a niektórych wciąż nie uregulował. Klienci, którzy zapłacili już za kimona na ceremonie w 2019 i 2020 roku zastanawiają się, czy w ogóle je otrzymają.

*na podstawie średniego kursu walut NBP z dnia 11.01.2018 roku.

ŹRÓDŁA

The Japan Times
Japan Today (I)
Japan Today (II)
The Asahi Shimbun
The Mainichi
Traditionscustoms

TAGI:

święta   kimono   tradycja  

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Sakura w menu Starbucks

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy