Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Polityka ZEZNANIA SAGAWY NIE RZUCIŁY NOWEGO ŚWIATŁA NA SPRAWĘ MORITOMO GAKUEN

Nobuhisa Sagawa podczas zeznawania w parlamencie; źródło: Japan Today

02.04.2018 | 12:29
Opracowanie: Ewa Kubasik

Były szef Biura Finansowego Ministerstwa Finansów zaprzeczył, jakoby dokumenty zostały zmienione wskutek odgórnego polecenia, ale nie wyjawił, czy on sam wiedział o modyfikacjach.

Nobuhisa Sagawa, były szef Narodowej Agencji Podatkowej, zeznawał 27 marca bieżącego roku przed komisją budżetową izby wyższej japońskiego parlamentu na okoliczność skandalu dotyczącego dokumentów związanych ze sprzedażą gruntów organizacji Moritomo Gakuen po znacznie obniżonej cenie. 12 marca Ministerstwo Finansów przyznało, że przedstawione wcześniej w parlamencie dokumenty dotyczące sprawy zostały zmienione. W czasie gdy doszło do modyfikacji dokumentacji, Sagawa był szefem Biura Finansowego Ministerstwa Finansów.

Parlamentarzyści chcieli uzyskać od Sagawy informacje, dlaczego organizacja otrzymała zniżkę oraz czy miała z tym związek znajomość Akie Abe – żony premiera Shinzō Abe – z byłym szefem Moritomo Gakuen. Druga kwestia, którą poruszono, to wyjaśnienie, dlaczego doszło do zafałszowania dokumentów oraz czy sam Sagawa o tym fakcie wiedział. W tej drugiej sprawie odpowiadał on w jeden sposób:

Wolałbym powstrzymać się od odpowiedzi, gdyż istnieje możliwość, że zostałbym postawiony w stan oskarżenia.

Prokuratura w Osace bada sprawę pod kątem naruszenia zaufania publicznego oraz zmiany oficjalnych dokumentów. Zatem jakiekolwiek zeznanie Sagawy mogłoby zadziałać na jego niekorzyść.

Tego rodzaju odpowiedzi zirytowały parlamentarzystów opozycji – Akira Koike z Komunistycznej Partii Japonii powiedział do Sagawy wprost, że jeśli będzie nadal odpowiadał w ten sposób, to wzywanie go na świadka nie ma sensu.

Zeznając przed parlamentem w ubiegłym roku, były szef Biura Finansowego stwierdził, że dokumenty związane z negocjacjami w sprawie sprzedaży gruntu zostały zniszczone, gdyż zgodnie z procedurami istnieje obowiązek przechowywania takiej dokumentacji jedynie przez rok. W związku z tym, że okazało się, iż dokumenty jednak zostały zachowane, Sagawa przyznał, że nie sprawdził, co rzeczywiście się z nimi stało. Wskazał jednakże, że jego wypowiedź o niszczeniu dokumentacji odnosiła się do standardowej procedury jej przechowywania.

Podczas przesłuchania Sagawa zaprzeczył, by otrzymał jakiekolwiek instrukcje w kwestii dokumentów od Shinzō Abe, Akie Abe, szefa gabinetu premiera Yoshihide Sugi czy ministra finansów Tarō Asō. Podkreślił, że była to wewnętrzna sprawa Biura Finansowego.

Premier wielokrotnie zaprzeczał udziałowi swojemu lub żony w sprawie, jednakże opozycja chciałaby, by również Akie Abe złożyła zeznania.

Jak zauważa „Japan Today”, podejrzenie skandalu oraz domniemana próba jego ukrycia stawiają pod znakiem zapytania możliwość ponownego wyboru Abe na przewodniczącego Partii Liberalno-Demokratycznej. Sprawa przyczyniła się także do spadku poparcia dla rządu. Sondaż opublikowany przez Nikkei 26 marca pokazywał poparcie dla rządu na poziomie 42%. Z kolei według badania przeprowadzonego przez Asahi News Network wynosi ono 32,6%, a niemalże połowa respondentów stwierdziła, że rząd powinien podać się do dymisji.

ŹRÓDŁA

The Asahi Shimbun
The Mainichi
Japan Today

TAGI:

Abe   skandale  

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Gejsze i kropki

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy