Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Polityka PRZEPYCHANKI POD JAPOŃSKIM KONSULATEM W PUSAN

Starcie pod konsulatem w Pusan; źródło: The Korea Herald

11.05.2018 | 12:55
Opracowanie: Ewa Kubasik

Do starć z policją doszło, gdy grupa aktywistów próbowała ustawić pomnik upamiętniający robotników przymusowych.

Brązowa statua przedstawia górnika trzymającego kilof w jednej ręce, a pochodnię w drugiej. Ma on uosabiać około 58 tysięcy Koreańczyków, którzy w latach japońskiej okupacji (1910–1945) zostali wywiezieni na roboty przymusowe do Japonii. W ciężkich warunkach pracowali w kopalniach, a także hutach i stoczniach. Jak podaje „Japan Today”, jedną ze spółek korzystających z tej formy siły roboczej było Mitsubishi. Wielu spośród wywiezionych straciło życie, część ocalałych szukała sprawiedliwości na drodze sądowej w Korei Południowej i Japonii.

W Korei Południowej stoją już trzy tego typu pomniki: w Seulu w dzielnicy Yongsan, w Inchon oraz na wyspie Czedżu.

Pod koniec kwietnia organizacje pozarządowe odpowiedzialne za pomnik zapowiadały:

Wzniesienie pomnika zostanie przeprowadzone zgodnie z planem tak, by skłonić Japonię do przeprosin i rekompensaty za dokonane przez nią zło, w tym pracę przymusową.

Władze miejskie tłumacząc się naruszeniem bezpieczeństwa drogowego oraz możliwymi niepokojami na polu relacji z Japonią proponowały inną lokalizację pomnika.

W 2011 roku przed japońską ambasadą w Seulu postawiono pomnik „pocieszycielki”. Później tego typu statuy stanęły również w innych miejscach w Korei Południowej i na całym świecie, za każdym razem wywołując zdecydowany sprzeciw japońskiej dyplomacji. Gdy taka sama rzeźba stanęła również przed konsulatem w Pusan, Japonia wezwała z powrotem do kraju swojego ambasadora i konsula generalnego.

Obok tego pomnika miała stanąć statua górnika. Pierwotnie rzeźba miała zostać ustawiona tam po południu w święto pracy, czyli 1 maja, ale z powodu zakazu zbliżania się do konsulatu na 100 metrów, aktywiści zmienili swój plan. Przed północą 30 kwietnia bieżącego roku setki aktywistów zaczęło ciągnąć statuę w stronę konsulatu, ale napotkali kordon złożony z około 500 policjantów. Po całonocnym pacie sytuacja zaczęła się zaogniać około 9 rano, kiedy to udało się statuę przesunąć kilkanaście metrów w kierunku placówki. Tego dnia po południu terenu przed konsulatem pilnowało 3 tysiące policjantów dających odpór około dwukrotnie większej liczbie demonstrantów.

Według agencji Yonhap kilku aktywistów zostało rannych. Policja oświadczyła:

Zatrzymaliśmy ich, ponieważ próbowali dostać się na odległość 100 metrów od konsulatu, gdzie każda forma protestu została zabroniona.

Ponadto przedstawiciele policji zaznaczyli, że jeśli statua zostanie ustawiona przed konsulatem, władze będą miały pełne prawo ją usunąć.

ŹRÓDŁA

Korea JoongAng Daily
Japan Today
The Korea Times

TAGI:

Korea  

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy