Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Społeczeństwo POSZKODOWANI W WYNIKU PRZYMUSOWEJ STERYLIZACJI SZUKAJĄ ZADOŚĆUCZYNIENIA

75-letni Saburō Kita ukrywa swoją tożsamość ze względu na rodzinę zmarłej żony; źródło: Reuters

14.05.2018 | 10:04
Opracowanie: Kinga Liszka

Ofiary działającego od połowy XX wieku prawa dotyczącego ochrony eugeniki domagają się odszkodowań.

Prawo o Ochronie Eugeniki weszło w życie w 1948 roku. Celem przeprowadzanych na ludziach, często jeszcze nastolatkach, sterylizacji było zapobieżenie narodzinom potomków, którzy, według założeń, mogliby być gorsi pod względem zdrowotnym od innych Japończyków. Prawo powstało w czasie próby odbudowy wyniszczonego po wojnie państwa, a także w obliczu niewystarczających zapasów jedzenia. Zostało unieważnione dopiero w 1996 roku, trzy lata po ostatniej przeprowadzonej operacji pozbawienia płodności.
Największej liczby zabiegów dokonano w latach 1960-1970. Nieświadomą ofiarą ówczesnego prawa był m.in. Saburō Kita. W wieku 14 lat zabrano go do lekarza z instytucji zajmującej się dziećmi z problemami, do której trafił z powodu bójki w szkole. Dopiero kilka miesięcy po zabiegu Kita dowiedział się od kolegi, że został wysterylizowany. Obecnie 75-letni mężczyzna wraz z innymi poszkodowanymi walczy o sprawiedliwość i zadośćuczynienie za naruszenie praw człowieka.

Nie było żadnego wyjaśnienia, nigdy. (…) Pozostawiono mi ciało, które nie może stworzyć dzieci”

– powiedział Kita, który używa pseudonimu, aby uniknąć pytań ze strony rodziny jego zmarłej żony.

Ministerstwo Zdrowia, Pracy i Opieki Społecznej oszacowało w tym roku, że przed zniesieniem Prawa o Ochronie Eugeniki zabiegom poddano ok. 25 tysięcy ludzi. Aż ok. 16,5 tysiąca zostało pozbawionych płodności bez ich świadomej zgody. Z zebranych danych wywnioskowano, że największa liczba wysterylizowanych osób pochodzi z Hokkaido (ok. 2512 osób), prefektury Miyagi (1355 osób) oraz Okayamy (825 osób).

We wtorek 6 marca 2018 roku ponadpartyjna grupa ustawodawców postanowiła poruszyć dyskusję na temat rekompensaty na rzecz poszkodowanych w wyniku przymusowej sterylizacji. Decyzję tę spowodował apel 60-letniej mieszkanki prefektury Miyagi, która przeszła zabieg w wieku 15 lat i od stycznia bieżącego roku domaga się zadośćuczynienia w wysokości 11 milionów jenów (ok. 362 tys. zł). Jak twierdzi jej prawnik, w wyniku pozbawienia płodności planowane przez kobietę małżeństwo uległo rozpadowi. Jeden z członków Partii Liberalno-Demokratycznej, Yasuhisa Shiozaki w ten sposób skomentował sprawę podczas zebrania:

Zaskakuje mnie, że to prawo, które zostało przygotowane przez ustawodawców we własnej osobie, zostało przegłosowane w Parlamencie w 1948 roku z jednogłośnym poparciem. (…) Przemyślimy, co możemy zrobić, przeprowadzając klarowny opis tego, co zaszło.

Większość zabiegów pozbawiających płodności przeprowadzano w nazistowskich Niemczech, jednak Japonia nie jest jedynym krajem, w którym odbywało się to w czasach pokoju. Podobne operacje przeprowadzano w Szwecji i w 32 amerykańskich stanach. W wypadku Wirginii, Północnej Karoliny oraz Szwecji wystosowano oficjalne przeprosiny i zapewniono odszkodowania. W Japonii natomiast wciąż istnieje dyskryminacja wobec osób niepełnosprawnych.

Zaraz po wojnie odbudowa kraju oraz ludzie byli najważniejsi, więc w imię tworzenia lepszych obywateli dla narodu wprowadzono w życie to prawo. (…) Zrobiono to w celu budowania lepszej Japonii - oczywiście, równocześnie krzewiąc uprzedzenie wobec niepełnosprawnych

– powiedział Keiko Toshimitsu, naukowiec zajmujący się bioetyką i przewodniczący grupy aktywistów popierających poszkodowanych w wyniku przymusowej sterylizacji.

ŹRÓDŁA

Japan Today
The Japan Times

TAGI:

prawo   medycyna   kontrowersje  

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy