Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Sport SMUTNY MECZ NIEBIESKICH SAMURAJÓW

Japoński kibic po porażce z Belgią; źródło: The Telegraph od Getty Images

05.07.2018 | 14:18
Opracowanie: Olimpia Widowska-Wielandt

Tuż przed końcem meczu 1/8 finału mistrzostw świata reprezentacja Japonii uległa Belgom i pożegnała się z turniejem.

Jak obiecali, tak zrobili – w spotkaniu z Belgią 2 lipca br. Japończycy powrócili do bardziej dynamicznej i odważnej gry, jaką zaprezentowali wcześniej w meczach z KolumbiąSenegalem. Mimo iż Niebiescy Samurajowie plasują się o wiele niżej od Belgów w rankingu FIFA (Belgia zajmuje miejsce 3, a Japonia 61), przez większość czasu dotrzymywali kroku przeciwnikom, a zdobyte przez nich bramki dawały nadzieję na historyczny awans do ćwierćfinałów mistrzostw świata. Ostatecznie jednak weźmie w nich udział drużyna z Europy.

Od początku pierwszej połowy oba zespoły przypuszczały ataki na bramki przeciwnika, jednak przez 45 minut żadnej z nich nie udało się uzyskać przewagi. Japończycy mieli swoją szansę w 44. minucie, kiedy to po kopnięciu Yūyi Ōsako, piłka przeturlała się pomiędzy nogami belgijskiego bramkarza Thibauta Courtoisa, któremu ostatecznie udało się ją zatrzymać. Niezwykle pomyślne dla zawodników z Kraju Kwitnącej Wiśni okazały się pierwsze minuty drugiej połowy. Już w 48. minucie celny strzał zakończony zdobyciem gola oddał Genki Haraguchi. Cztery minuty później wynik poprawił Takashi Inui i Japonia prowadziła już 2:0.

Później klasę pokazali Belgowie. W 69. minucie pierwszą bramkę zdobył Jan Vertonghen. Niedługo potem, bo już w 74. minucie do bramki Japończyków trafił Marouane Fellaini, który kilka minut wcześniej zastąpił na boisku Driesa Mertensa. Do 90. minuty żadnej z drużyn nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, a dogrywka stała się całkiem realną perspektywą. Jednak tuż przed zakończeniem spotkania, w 4. minucie doliczonego czasu, gola dla Belgii zdobył Nacer Chadli, skutecznie odbierając Japończykom szansę na pierwszy w historii udział w ćwierćfinałach mistrzostw świata. Mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla Belgii, która tym samym powiększyła do 23 liczbę zwycięskich spotkań z rzędu.

Nacer Chadli zdobywa dla Belgii bramkę na miarę ćwierćfinału; źródło: The Japan Times/AP

Choć kapitan reprezentacji Japonii Makoto Hasebe określił postawę swoją i kolegów z drużyny jako „naiwną”, a trener Akira Nishino powiedział, że poniedziałkowego występu nie może nazwać sukcesem, to Niebiescy Samurajowie zebrali pozytywne opinie.

(…) dzisiaj widziałeś wiarę, widziałeś chęci, widziałeś wysiłek, a wszyscy wiedzieli, jaka jest taktyka i co mają robić. I po prostu to robili

– ocenił Japończyków były napastnik reprezentacji Anglii Alan Shearer.

Grali rewelacyjnie i przyczynili się do tak dynamicznej drugiej połowy meczu, sprawiając, że Belgowie przeżyli największy strach w swoim życiu

– napisał natomiast „The Guardian”.

Zarówno piłkarze, jak i kibice Kraju Kwitnącej Wiśni zadziwili świat z innej jeszcze strony. Reprezentanci Japonii, mimo iż sfrustrowani przegraną, doprowadzili swoją szatnię do nieskazitelnego porządku i pozostawili w niej karteczkę z napisem „Dziękuję” po rosyjsku. Również kibice posprzątali swoją strefę na stadionie w Rostowie nad Donem, na którym rozgrywano mecz.

Szatnia po opuszczeniu jej przez reprezentację Japonii; źródło Tancredi Palmeri/Twitter

W ćwierćfinałach Belgia zmierzy się z Brazylią, która pokonała Meksyk 2:0.

ŹRÓDŁA

The Japan Times (I)
The Japan Times (II)
The Telegraph
Ranking FIFA mężczyzn (7 czerwca 2018 r.)
FIFA – raport meczowy Japonia-Belgia

TAGI:

sport   piłka nożna   Puchar Świata  

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy