Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Społeczeństwo DO METRA JEDNAK MOŻNA Z BRODĄ

Eiji Kono (w środku); żródło: The Asahi Shimbun

23.01.2019 | 07:06
Opracowanie: Ewa Kubasik-Kobiałka

Sąd w Osace orzekł na korzyść dwóch pracowników metra, którzy pozwali miasto w związku z zakazem noszenia bród w pracy.

Dwóch mężczyzn pozwało miasto w 2016 roku w związku z otrzymywaniem niskich ocen swojej pracy, dlatego że nie zgolili bród, gdy zmieniła się polityka miejska w tym zakresie. Domagali się 4,4 miliona jenów (ok. 152 tysiące 300 złotych*) zadośćuczynienia. W pozwie argumentowali, że broda jest częścią „wolności osobistej, podobną do wyboru ubrań czy uczesania".

Władze wprowadziły zakaz noszenia bród dla osób zatrudnionych przez miasto w 2012 roku. Była to część zmian autorstwa ówczesnego burmistrza – Tōru Hashimoto, który również wziął na cel tatuaże. Pracownicy, którzy odmówili udzielenia odpowiedzi na pytanie czy je mają, otrzymali reprymendę, a Hashimoto stwierdził, że osoby je posiadające powinny albo dokonać ich usunięcia, albo poszukać pracy w sektorze prywatnym.

Obaj brodacze, gdy zaczęły obowiązywać przepisy, nosili zarost od ponad dziesięciu lat i odmówili jego zgolenia, w związku z czym otrzymywali gorsze oceny okresowe i obcięto im premie.

W Japonii zakaz posiadania zarostu w pracy jest zjawiskiem dość powszechnym, w szczególności w takich sektorach jak bankowość, ubezpieczenia, transport, handel i hotelarstwo. Jednakże pracodawca powinien o tym poinformować pracownika w momencie zatrudnienia, a nie stosować sankcje, naruszające jego dobra osobiste.

W toku procesu miasto broniło się twierdząc, że zakaz wynikał ze skarg mieszkańców, a także że nie nakazywało usuwania zarostu, a jedynie o to prosiło.

Sąd nakazał wypłatę odszkodowania w wysokości 440 tysięcy jenów (ok. 15 tysięcy 230 złotych*). W uzasadnieniu orzeczenia wskazał, że zakaz narusza wolność osobistą i wykracza poza zwykłe ramy dyscypliny pracy. Wprawdzie przewodniczący składu sędziowskiego zaznaczył, że pewne standardy dotyczące wyglądu pracowników sektora transportu są zrozumiałe, gdyż zachęcają do dbania o schludny wygląd, jednakże powinno się to odbywać na zasadzie dobrowolnej współpracy. Ponadto kary w postaci obniżenia oceny w związku z odmową zgolenia zarostu były niezgodne z prawem.

Jeden z powodów, Eiji Kono, stwierdził, że jest zadowolony z wyroku i czuje ulgę. Dodał, że broda to część jego tożsamości. Miasto nie jest już operatorem metra w Osace, nie ma też regulacji zakazujących noszenia bród. Obaj mężczyźni nadal tam pracują i noszą zarost.

Nie był to pierwszy tego typu pozew. W przeszłości o swoje brody walczyli, z pozytywnym skutkiem, np. Noboru Nakamura i Hideki Shiba, pracujący dla japońskiej poczty.

*Przeliczenie na podstawie kursu średniego NBP z 17.01.2019 r.

ŹRÓDŁA

Japan Today
NHK
The Guardian
Tofugu

TAGI:

prawo   praca   mężczyzna  

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy