Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Sport KOBAYASHI TRIUMFUJE W SKOKACH

Ryōyū Kobayashi po konkursie w Oslo; źródło: The Asahi Shimbun

13.03.2019 | 07:48
Opracowanie: Ewa Kubasik-Kobiałka

Na pięć konkursów przed końcem sezonu Ryōyū Kobayashi zapewnił sobie Kryształową Kulę.

Kobayashi został pierwszym skoczkiem spoza Europy, który uplasował się na pierwszym miejscu klasyfikacji indywidualnej Pucharu Świata. Wprawdzie w konkursie na dużej skoczni w Oslo zajął dopiero piąte miejsce, ale ponieważ drugi w klasyfikacji generalnej Kamil Stoch uplasował się na trzynastej pozycji, Japończyk niezależnie od wyników następnych konkursów może być pewny wygranej.

Zgodnie z zasadami klasyfikacji generalnej, punkty otrzymują skoczkowie, którzy uplasowali się w pierwszej trzydziestce danego konkursu. Za pierwsze miejsce przyznawane jest 100 punktów. Przewaga Japończyka nad Polakiem wynosi ponad 500 punktów. Nawet gdyby Kobayashi we wszystkich nadchodzących zawodach uplasował się poza pierwszą trzydziestką, a Stoch wszystkie wygrał, nie będzie on w stanie odebrać Kryształowej Kuli zawodnikowi z Kraju Kwitnącej Wiśni. W sytuacji, gdy więcej niż jeden zawodnik kończy z najwyższą liczbą punktów, trofeum trafia do tego, który ma na koncie więcej zwycięstw. Dla Kobayashiego z 11 wygranymi, Stoch nie stanowi na tym polu zagrożenia.

Kobayashi jest prawdziwym fenomenem sezonu. Podczas zeszłorocznych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu zajął on siódme miejsce na normalnej skoczni i dziesiąte na dużej. Tymczasem w tym sezonie wygrał wszystkie konkursy Turnieju Czterech Skoczni, a także zwyciężając w Willingen wyrównał rekord Pucharu Światach sześciu zwycięstw z rzędu. Było to też jego szesnaste podium w sezonie, co było rekordowym osiągnięciem w porównaniu z dotychczasowymi wynikami Japończyków. Przedtem najlepszy wynik w tej kategorii należał do Kazuyoshiego Funakiego, który w sezonie 1998-1999 na podium stawał piętnaście razy. Noriaki Kasai, pełniący rolę trenera Kobayashiego, powiedział:

To niesamowite, że tak szybko sięgnął po tytuł mistrza.

Sam Kasai dwukrotnie, w latach 1993 i 1999, zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Z kolei w 1998 roku Funaki zajął drugą pozycję.

Triumfator swój wyczyn skomentował następująco:

Dla mnie osobiście jest to największe zwycięstwo. Może być nawet większe niż wygranie igrzysk olimpijskich.

Dodał także, że zwycięstwo jeszcze do niego nie dotarło. Zarówno dla samego zawodnika, jak i Japończyków data tego osiągnięcia jest symboliczna. Kobayashi, pochodzący z dotkniętej trzęsieniem ziemi z 2011 roku prefektury Iwate, Kryształową Kulę zapewnił sobie w dzień ósmej rocznicy tej katastrofy (w Japonii był już 11 marca). Jak sam mówił:

Moje szczęśliwe nowiny są przysłonięte smutnymi wspomnieniami. Mam nadzieję, że dziś będzie dzień, w którym mieszkańcy prefektury Iwate poczują się zdopingowani.

Sam czternastoletni wówczas skoczek, w czasie, gdy doszło do trzęsienia ziemi, brał udział w zawodach w prefekturze Niigata.

ŹRÓDŁA

The Japan Times
The Mainichi
The Asahi Shimbun

TAGI:

Puchar Świata  

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy