Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Kultura NIE ŻYJE TWÓRCA MANGI „SAMOTNY WILK I SZCZENIĘ”

Kazuo Koike i kadr z mangi „Samotny wilk i szczenię”; źródło: O Vicio

06.05.2019 | 07:44
Opracowanie: Krystian Karolak

W środę (17.04) w wieku 82 lat zmarł Kazuo Koike, autor m.in. mangi „Samotny wilk i szczenię”, która doczekała się adaptacji filmowej i telewizyjnej. Przyczyną śmierci było zapalenie płuc.

Kazuo Koike, którego prawdziwe imię brzmi Seishu Tawaraya, urodził się 8 maja 1936 roku w miejscowości Daisen (pref. Akita). We wczesnych latach kariery pracował z Takao Saitō nad szpiegowskim cyklem zatytułowanym „Golgo 13”. Największą jednak sławę przyniosła mu seria „Samotny wilk i szczenię” (Kozure Ōkami) opowiadająca historię znakomitego szermierza Ittō Ogamiego – zabójcy, podróżującego wraz z małym synem Daigorō. Manga, do której ilustracje wykonał Gōseki Kojima, była wydawana w odcinkach od 1970 roku, zdobywając popularność zarówno w Japonii jak i poza jej granicami. W Polsce ukazała się ona w siedmiu tomach nakładem Wydawnictwa Mandragora. Koike przyznał później, że powołując do życia Daigorō, wzorował się na swoim siostrzeńcu:

Jednym z głównych motywów jest tutaj relacja rodzica z dzieckiem, jaka funkcjonuje w Japonii. Nie należy ona obecnie do zbyt udanych. 

Wśród innych mang Kazuo Koike należałoby także wymienić również „Lady Snowblood” (Shurayuki-hime) powstałą dzięki współpracy z Kazuo Kamimurą. W 1973 roku Toshiya Fujita nakręcił film podstawie tego komiksu, a Quentin Tarantino wspominał później, że przy przy tworzeniu serii „Kill Bill” czerpał inspirację z filmowej adaptacji historii obrazkowej. W latach 1972–1976 Koike wydał też „Samurai Executioner” (Kubikiri Asa) także we współpracy z Gōsekim Kojimą, a nieco później pracował również nad „Crying Freeman” z Ryōichim Ikegamim.

W 1977 roku utworzył szkołę dla twórców mangowych historii, a wśród jego uczniów byli m.in. Rumiko Takahashi (twórczyni m.in. „Inuyashy” i „Ranmy 1/2”), Tetsuo Hara (artysta pracujący m.in. przy „Hokuto no Ken”) oraz Yūji Horii (twórca serii gier „Dragon Quest”). Swoją wiedzą dzielił się także wykładając na Osaka University of Arts. Przekonywał wówczas swoich studentów, że dobrze zarysowana historia jest ściśle powiązana z wykreowanymi postaciami występującymi w utworach:  

Nauczałem jedynie, jak rozwinąć postacie, a nie jak przygotować linię fabularną. Starałem się za to przekazać moim studentom, by najpierw powołali do życia silną postać. Mając ją, fabuła powstanie sama. [...] Jeśli zastanawiacie się, w jaki sposób uczę tworzenia dobrych postaci, to przede wszystkim zachęcam, aby wykreowali dwóch całkowicie przeciwnych bohaterów, których walka napędzałaby historię. Ich zmagania napędzają akcję. Nie wystarczy stworzenie tylko jednej silnej postaci. 

Od czasu 82. urodzin jego zdrowie uległo zdecydowanemu pogorszeniu. Od zeszłego lata poddawany był leczeniu w szpitalu, skąd wysyłał tweety o tym, jak ważne jest zachować sprawny umysł. W styczniu zdiagnozowano u niego demencję i chorobę Alzheimera. Niemniej, starał się nie podupadać na duchu. 18 stycznia pisał: „Moja rodzina mówi mi: »Kochamy Cię, choćby nie wiem co«, dlatego mogę spać spokojnie”.

W 2004 roku został włączony do Will Eisner Comic Awards Hall of Fame.

ŹRÓDŁA

Japan Today
The Japan Times
The Washington Post
Gildia

TAGI:

manga i anime  

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Hakuhō Shō Japończykiem

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy