Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Gospodarka „PRZESTAŃ ZACZYNAĆ, ZACZNIJ KOŃCZYĆ!” - RECENZJA KSIĄŻKI „KANBAN"

Okładka książki "Kanban"

11.07.2015 | 14:26
Autor: Olimpia Widowska-Wielandt

Zbyt dużo zadań wykonywanych jednocześnie oraz czynniki blokujące ich ukończenie to problem wielu pracowników. Z pomocą przychodzi metoda kanban, której celem jest „nieprzerwany przepływ pracy".

Kanban jest metodyką związaną z koncepcją lean*, która została opracowana w zakładach produkcyjnych Toyoty. Samo słowo można przetłumaczyć jako „kartę wizualną”, co trafnie oddaje jedną z głównych zasad metody  wizualizację pracy na karcie lub tablicy. Ma to pomóc w identyfikacji problemów i sprawić, aby zadania były szybciej kończone, a ich wyniki dostarczane do klientów. Ponieważ różnego rodzaju metodyki, w tym lean, są coraz bardziej popularne nie tylko w przedsiębiorstwach produkcyjnych, ale i w tych z sektora informatycznego, na naszym rynku pojawiła się książka „Kanban” autorstwa Marcusa Hammarberga i Joakima Sundéna, z których pierwszy jest programistą, a drugi trenerem metodyki agile**, używanej właśnie w procesie wytwarzania oprogramowania.

We wstępie wyjaśnione zostało, na czym ogólnie polega metoda kanban oraz jakie jej zagadnienia zostaną omówione w książce z podkreśleniem, iż wybrane zostało podejście praktyczne, ograniczające teorię do informacji niezbędnych dla zrozumienia przykładów. Dalej autorzy informują, że podzielili książkę na cztery części, które można w skrócie opisać jako: wprowadzenie, zrozumienie, zaawansowanie i nauczanie, co ma umożliwić czytelnikom o różnym stopniu wtajemniczenia wybranie najbardziej interesujących ich rozdziałów.

Ciekawostką jest fragment „O ilustracji na okładce” (w tym momencie puszczam oko w stronę wydawnictwa Helion). Śmiem stwierdzić, że ilustracja na okładce polskiego wydania zdecydowanie NIE przedstawia Ieyasu Tokugawy, a jeśli tak, to jest to niezwykle abstrakcyjny portret tego szoguna (w przeciwieństwie do okładki wydania oryginalnego). Myślę, że łatwo będzie poprawić to w kolejnym wydaniu, tak jak i literówkę w nazwie miejscowości Sekigahara.

Po tym wstępie przejdźmy do właściwej treści. Rozdział pierwszy jest świetnym posunięciem autorów w celu zainteresowania tematem pracowników działów informatycznych. Wprowadza on bowiem metodykę kanban za pomocą historyjki z życia wziętej. Sympatyczna grupa przedstawicieli różnych działów zajmujących się procesem tworzenia oprogramowania (od analityka począwszy po testera, jest też i manager) odbywa dwugodzinną konsultację z Marcusem i Joakimem. Opowiadają o swojej codziennej pracy, zadaniach, jakie wykonują, i problemach, które napotykają, a autorzy nakierowują ich na drogę prowadzącą do rozwiązań i ulepszeń. Uważam takie wprowadzenie za dobry pomysł, ponieważ pozwala w łatwy i szybki sposób dowiedzieć się, o co w ogóle chodzi w całej metodyce i dlaczego warto spróbować.

Tu mała dygresja. Metodyka kanban może być zastosowana w różnego rodzaju przedsiębiorstwach, natomiast w tej książce autorzy skupiają się na zastosowaniu jej w branży informatycznej, a dokładniej w zespole wytwarzającym oprogramowanie, korzystającym z jednej z metodyk agile. Przedstawiane zagadnienia są związane z codzienną pracą analityków, programistów czy testerów, aczkolwiek oczywiście można je odnieść do tych pojawiających się na innych stanowiskach czy też w zupełnie innych branżach. Wystarczy przypomnieć, iż metodyka jest stosowana w fabryce produkcyjnej Toyoty.

Rozdziały 27 są już mniej beletrystyczne, pojawiają się w nich definicje i zasady, ale także pytania, problemy (określane przez autorów mianem „okazji do usprawnień") i wskazówki do ich rozwiązania. Czytelnik dowie się tu o głównych zasadach kanban, czyli wizualizacji pracy, ograniczeniu pracy cząstkowej (WiP - ang. work in progress) oraz zarządzaniu przepływem pracy. Te hasła to nic innego jak przygotowanie tablicy, na której będziemy przyklejać karteczki z aktualnie wykonywanymi zleceniami, ograniczenie liczby zadań wykonywanych jednocześnie przez danego pracownika oraz zadbanie o to, żeby faktyczne ukończenie całej pracy nad konkretnym zagadnieniem zajęło jak najmniej czasu. Autorzy zwracają szczególną uwagę na to, iż przydzielenie pracownikowi kilku zadań do wykonania w tym samym czasie ma tak naprawdę negatywny wpływ na termin dostarczenia gotowego (i poprawnie działającego!) produktu dla klienta. Zgodnie z metodyką kanban tę liczbę należy ograniczać i skupić się bardziej na tym, aby zadanie szybciej „przepłynęło” przez cały proces jego wykonania i po prostu zostało ukończone. Teoria jest poparta przykładami, a nawet udowodnionym prawem matematycznym. Oczywiście nie jest to sprawa prosta, dlatego autorzy dają wskazówki, w jaki sposób należy zarządzać „przepływem pracy” (czyli procesem wytwarzania produktu), jak znajdować tak zwane blokady i wąskie gardła (miejsca, w których prace czekają na działania innych osób czy działów, niekiedy bardzo długo) i jak sobie z nimi radzić.

Rozdziały 812 sięgają nieco dalej poza podstawy (część ta nazwana jest przez autorów „Zaawansowany kanban”) i skierowane są do tych, którzy chcą się dowiedzieć "co dalej?". Hammarberg i Sundén omawiają kolejne kwestie, z którymi na pewno zetkną się ci, którzy wdrożą kanban w swoim zespole. Pojawią się tematy takie jak klasy usług, przypisywanie zadaniom priorytetów, szacowanie czasu wykonania zadań, spotkania planistyczne i retrospektywne, a także wprowadzanie ulepszeń. Rozdział 11. skupia się na wykresach i wskaźnikach pozwalających na wykrycie pojawiających się w pracy utrudnień i miejsc, w których nie może ona posuwać się do przodu. Rozdział 12. jest jednym z najciekawszych, ponieważ traktuje o wadach i pułapkach kanban, za co autorom należy się dodatkowy plus, ponieważ nie udają oni, iż proponowana przez nich metoda nie ma wad. Przy okazji zauważają, iż kanban nie jest samodzielną metodyką, ale procesem, którego należy używać razem ze stosowanymi w danej firmie systemami pracy.

Rozdział 13. prezentuje gry i zabawy, które obrazują, w jaki sposób zastosowanie zasad kanban usprawnia wykonywanie codziennych obowiązków. Dalej znajdziemy jeszcze dwa rozdziały-dodatki. Pierwszy prezentuje książki, blogi, konta Twittera oraz inne znalezione w sieci przydatne, według autorów, źródła, które mogą nas wspomóc w nauce nie tylko kanban czy agile, ale także zarządzania projektami. Drugi dodatek to elektroniczne narzędzia wspomagające stosowanie kanban  jeśli nie możemy lub nie chcemy korzystać z tradycyjnej tablicy i karteczek.

Książka napisana została bardzo przystępnym językiem, a autorzy – jak zapowiedzieli we wstępie – rzeczywiście skupiają się na praktycznym zastosowaniu metody. Jako sympatyczny dodatek we wszystkich rozdziałach pojawiają się humorystyczne minikomiksy, doskonale obrazujące wprowadzaną teorię, w których poznani na początku książki bohaterowie zadają różnego rodzaju pytania lub wyrażają swoje wątpliwości. Trzeba jednak zauważyć, że niektóre fragmenty książki i używane pojęcia do pełnego zrozumienia wymagają pewnej wiedzy lub jej uzupełnienia w innych źródłach, szczególnie dotyczy to elementów matematycznych oraz terminów stosowanych w metodyce agile, takich jak iteracja", sprint" czy kadencja".

Warto także zwrócić uwagę, że książka „Kanban”, jak i sama metodyka, nie dostarczają gotowych rozwiązań, gdyż – jak tłumaczą Hammarberg i Sundén – konkretne rozwiązanie zależy od zespołu i specyfiki jego pracy. Efektem tego jest pojawiająca się często odpowiedź „to zależy”, do której dołączone są wskazówki, jaką drogą należy pójść, co jest zrozumiałe, ale może rozczarować czytelników oczekujących gotowych przepisów na sukces. Moim zdaniem przydałoby się więcej przykładów opisujących, w jaki sposób dane problemy były rozwiązywane w firmach, w których autorzy wdrażali kanban. Przedstawiane sytuacje są dość proste, a bohaterowie czasami zbyt szybko zgadzają się na proponowane przez konsultantów recepty. Z drugiej strony, skoro książka jest bardziej wprowadzeniem przeznaczonym dla wszystkich, jednoznaczne przykłady są bardziej wskazane, a autorzy zapewne nie chcą też wyjawiać wszystkich swoich sekretów, bo wtedy nie byliby potrzebni jako konsultanci.

Publikacja jest moim zdaniem warta przeczytania przez wszystkich, którzy chcieliby zacząć swoją przygodę z kanban. Nie dotyczy to tylko managerów, ale także i pracowników, którymi oni zarządzają, ponieważ ewentualne wdrożenie tej metody w przedsiębiorstwie wymaga współpracy całego zespołu (autorzy książki wielokrotnie podkreślają, że wszelkie rozwiązania i cele powinny być ustalane i modyfikowane podczas wspólnej dyskusji, a nie narzucane z góry). Interesujące są także wnioski, do których można dojść po zwizualizowaniu wykonywanych zadań na tablicy. Ponieważ kanban nie wymaga odrzucenia dotychczas stosowanych systemów zarządzania, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przetestować chociaż kilka zawartych w książce rad i wskazówek, a następnie przekonać się, jak się sprawdzają i ewentualnie poszukać „okazji do usprawnień”.

___

Kanban
autorzy: Marcus Hammarberg, Joakim Sundén
Wydawnictwo Helion, Gliwice 2015

*lean (ang. 'szczupły') jest to koncepcja zarządzania zakładająca m.in. ciągłe doskonalenie, eliminację marnotrawstwa i ograniczenie kosztów, czego celem jest dostarczenie produktu jak najlepszej jakości dla klienta, zgodnie z jego wymaganiami i wtedy, kiedy zachodzi taka potrzeba

**agile (ang. 'zwinny') jest to metodyka wytwarzania oprogramowania, której jednym z głównych założeń jest dzielenie całej pracy na mniejsze części, możliwe do wykonania w krótkim okresie czasu oraz gotowość na modyfikację projektu na każdym etapie prac

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

ciekawostka   informatyka   edukacja   biznes   produkcja przemysłowa  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy