Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Gospodarka PODSUMOWANIE TYGODNIA 27.05 - 02.06

Japońskie banknoty by Alan Levine (Flickr)

03.06.2013 | 17:14
Autor: Arkadiusz Bednarczyk

Giełda w dół, kasa z podatków niewystarczająca, deflacja nieugięta, ale za to mnóstwo dłużników.

Nikkei zniżkuje

Tak jak i w zeszłym tygodniu, tak i w tym indeks Nikkei zaliczył spory spadek w wysokości 5,15%. Był to drugi najgorszy wynik od początku roku. Dane wskazują, że pesymistyczne nastawienie jest skierowane głównie ku Japonii, jako że w tym samym czasie inne giełdy azjatyckie potraciły niewiele, a europejskie nawet wzrosły. Co więcej, inwestorzy twierdzą, że sytuacja na rynku jest coraz bardziej niepewna i dlatego oczekują stanowczych posunięć, które mogłyby ją poprawić. Choć dodatkowym czynnikiem potęgującym wątpliwości mogło być oświadczenie Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) o zmniejszeniu prognozowanego poziomu wzrostu światowej gospodarki z 3,4% do 3,1%, to trudno oprzeć się wrażeniu, że spadki na tokijskiej giełdzie związane są jednak z polityką monetarną premiera Abe. Jego działania nadmuchały bańkę na giełdzie, z której obecnie uchodzi powietrze. Niedługo zapewne okaże się czy dziura ta jest jeszcze do załatania.

Poniżej wykres indeksu od grudnia 2012 do dzisiaj:

Nikkei 225

Deflacja nie chce odejść

Inne dane są równie nieciekawe, bo świadczą o silnym przywiązaniu się deflacji do Japonii oraz o niekoniecznie różowej perspektywie gospodarki. Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) spadł o 0,4% w porównaniu z tym samym okresem w roku ubiegłym. CPI uważany jest za miernik inflacji. Wartość ujemna, jak powyżej nie jest tym czego chciałby obecny rząd Japonii. W dodatku, produkcja przemysłowa również spadła w stosunku do kwietnia zeszłego roku o 2,3%. Pocieszeniem może być jej wzrost w porównaniu z marcem o 1,7%. Pomimo tego wszystkiego Shinzō Abe upiera się, że "bez działań nie ma wzrostu". Ma rację, ale kto powiedział, że działać musi rząd?

"Tak" dla globalnych podatków

Kolejnym krokiem zmierzającym w kierunku duszenia gospodarki jest pomysł wprowadzenia podatku globalnego, tak aby firmy nie uciekały do rajów podatkowych. Japonia wraz z USA i państwami europejskimi w połowie czerwca ma wyrazić swoje poparcie dla ustanowienia globalnych przepisów podatkowych. Ciekawe tylko w jaki sposób państwa te zamierzają przekonać inne do podniesienia podatków. Tego rodzaju działanie realnie odbiłoby się na majętności wszystkich obywateli tychże krajów, więc nie jest pewne czy wprowadzenie mogłoby się odbyć zupełnie pokojowo. Co prawda istnieje inne, znacznie bardziej pokojowe rozwiązanie jakim jest obniżenie podatków na tyle, aby nie opłacało się kombinować, ale jak widać nikt o nim nawet nie myśli.

Wierzyciel numer jeden

Japonii udało się utrzymać, po raz 22 z rzędu pozycję największego wierzyciela na świecie. I to by było tyle z dobrych informacji, jako że analitycy nie wierzą, że w przyszłości będzie ona w stanie obronić pozycję lidera. Zmaga się bowiem z ogromnym deficytem handlowym wynikającym ze słabego eksportu i rosnących kosztów importu paliw kopalnych po wyłączeniu elektrowni atomowych w całym kraju. Przyczyniło się to do dziesiątego z rzędu deficytu wg danych z kwietnia.

 

ŹRÓDŁA

The Wall Street Journal
The Japan Times
The Wall Street Journal
Japan Today
The Japan Times
Japan Today
The Wall Street Journal Blog

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

Abe   handel   jen   deflacja / Inflacja  

NASZE ARTYKUŁY

Serce Kiusiu – Fukuoka

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy