Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Recenzja OD JAPONII DO AFRYKI – JAK DRZEWORYT ZMIENIŁ SZTUKĘ. RECENZJA KSIĄŻKI „JAPONIZM W SZTUCE MODERNIZMU”

Okładka książki; źródło: https://wydawnictwo.uni.lodz.pl

18.08.2017 | 17:22
Autor: Samanta Rakoczy

Na temat wpływu drzeworytów na sztukę wieku XIX i XX napisano już wiele. Autorki książki „Japonizm w sztuce modernizmu” pokazały jednak, że można tę wiedzę jeszcze uzupełnić.

W zeszłym roku nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego ukazała się książka „Japonizm w sztuce modernizmu. Obrazy przepływającego świata” Anety Pawłowskiej oraz Julii Niewiarowskiej-Kuleszy, która ma na celu ukazanie wpływów sztuki japońskiej – a dokładniej drzeworytów – na twórczość poszczególnych artystów europejskich i afrykańskich, a także opinie ówczesnej krytyki na temat przywoływanych dzieł. Same autorki na wstępie zaznaczają, że nie istnieje polskie opracowanie tego zagadnienia.Warto tu też zaznaczyć, że znaczną część tej publikacji stanowi rozwinięcie pracy magisterskiej drugiej z autorek, na co wskazuje ciągłe powoływanie się na autorytety w danej dziedzinie oraz rozbudowany rozdział omawiający dotychczasowy stan badań nad wpływami drzeworytów.

Na książkę składają się wstęp, zakończenie oraz pięć rozdziałów. We wstępie autorki omawiają obecny stan badań na temat drzeworytów i ich oddziaływania na twórczość artystów modernizmu oraz tłumaczą metody badawcze, jakie obrały. Jedną z nich jest przedstawianie kolejno sylwetek autorów zamiast omawiania konkretnych motywów lub tendencji w malarstwie i grafice – bo tym właśnie dziedzinom sztuki przyglądają się w książce.

Rozdział pierwszy przybliża sylwetki Polaków zafascynowanych sztuką japońską, kolejne zaś przedstawiają inspiracje japońszczyzną kolejno u impresjonistów, postimpresjonistów, Holendrów oraz artystów mieszkających w Afryce Południowej. Szczegółowo zostają więc omówieni tacy twórcy jak Claude Monet, Edgar Degas, Paul Gauguin czy George Hendrik Breitner. Wszystko w obrębie XIX i początku XX wieku. 

Ważnym elementem publikacji, któremu zdecydowanie warto poświęcić uwagę, są przypisy. Znajdziemy w nich między innymi odesłania do tytułów, w których dane zagadnienie zostało szerzej omówione, a więc możliwe jest pogłębienie swojej wiedzy, jeśli tylko coś na tyle zainteresowało czytelnika. Z zamieszczonych w nich minibiografii artystów i drzeworytników można dowiedzieć się wielu ciekawostek na temat ich życia prywatnego, które miało wpływ także i na dzieła przez nich tworzone. Przedstawiają również opinie im współczesnych na temat omawianych dzieł sztuki. Minusem będą tu jednak niekonsekwencje w konstruowaniu tekstu uzupełniającego – dotyczy to zarówno przypisów, jak i tekstu głównego – nie wszędzie zachowano jednolitą formę wyjaśnień, niektóre nazwiska pojawiające się w tekście nie zostały czytelnikowi przybliżone w ogóle. Są to jednak na tyle sporadyczne przypadki, że nie wpływają na odbiór całości.

Autorki zbierając materiały do tej publikacji, sięgały nie tylko do opracowań naukowych, ale też do innego rodzaju dokumentów – m.in. do listów, artykułów z gazet, wspomnień. Dzięki temu ich wywody są o wiele bardziej interesujące i zyskują zupełnie nowy kontekst. Z listów tylko możemy się np. dowiedzieć, jakie miał poglądy na sztukę japońską van Gogh, o czym śniła Mary Cassatt oraz o co prosiła Lautreca portretowana przez niego bardzo często Yvette Guilbert. 

Bardzo ważnym – jeśli nie najważniejszym – elementem „Japonizmu w sztuce modernizmu” są same obrazy i grafiki. Książka głównie opisuje i omawia poszczególe dzieła artystów, dlatego ilustracje są tu niezwykle istotne. Na początku zamieszczono rozdział na temat drzeworytów, wyjaśniono technikę ich wykonywania, prześledzono krótko historię wraz z popularyzacją w Europie oraz przybliżono sylwetki najważniejszych twórców. Załączono również kilka zdjęć drzeworytów. W ich opisie zamieszczono nie tylko informację o autorstwie i tytule, ale także nie pominięto roku wykonania, wymiarów dzieła oraz miejsca, gdzie można je dziś zobaczyć. W dalszej części książki również znajdują się ilustracje, te jednak są już dużo mniejsze i mają opisy ograniczone jedynie do autora, tytułu dzieła oraz daty powstania, pozostałych informacji musimy szukać w spisie ilustracji na końcu. Poza tym uwagę zwraca ich jakość. Kolory często są dużo ciemniejsze niż na reprodukcjach zamieszczonych na stronach internetowych muzeów będących w posiadaniu owych dzieł. Jednak może to być kwestia wydruku lub rodzaju papieru, więc niekoniecznie jest to zarzut, który można kierować w stronę autorek. Nie wszystkie omawiane dzieła sztuki posiadają swoje fotografie zamieszczone w książce, w zasadzie mamy okazję zobaczyć ich zdecydowaną mniejszość. Z pewnością wpływ na to miały koszty produkcji, jednak „Japonizm w sztuce modernizmu" byłby o wiele bardziej zajmującą lekturą, gdyby możliwe stało się od razu porównywanie wniosków autorek z obrazami i grafikami. Nawet najwierniejszy i najdokładniejszy opis (a takie z reguły można znaleźć w tej publikacji) nie zastąpi samego zdjęcia. Z kolei szata graficzna książki jest bardzo estetyczna. Uwagę przykuwa zwłaszcza okładka autorstwa Katarzyny Turkowskiej, która w projekcie wykorzystała Wielką falę w Kanagawie Hokusaia. 

Na koniec pozostaje sobie zadać pytanie – dla kogo jest przeznaczona ta książka? Na pewno może po nią sięgnąć osoba, która z samą tematyką drzeworytów i ich wpływu na sztukę w ogólności styka się po raz pierwszy. Nie tylko dowie się ona, czym w ogóle jest drzeworyt, ale pozna także jego historię, najważnieszych twórców i prześledzi ich drogę z Japonii do Europy. Ktoś obeznany w temacie też mógłby coś znaleźć dla siebie, pod warunkiem, że potraktowałby omawiane dzieło jako źródło informacji o innych publikacjach lub też dziełach sztuki, którymi nie miał jeszcze okazji się zainteresować. Jeśli nie skupimy się za bardzo na przypisach, książkę czyta się szybko, nawet mimo drobnych i rzadko występujących usterek – jak np. niekonsekwencje w odmianie japońskich nazw osobowych lub też ucięte zdania. Z pewnością jest to warta uwagi pozycja, ciekawa również z uwagi na to, że autorki często obnażają pojawiające się na obrazach nieścisłości, wynikłe z bardzo uproszczonego postrzegania Japonii.

_________

Japonizm w sztuce modernizmu. Obrazy przepływającego świata
autorki: Aneta Pawłowska i Julia Niewiarowska-Kulesza
Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego
Łódź 2016

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

ukiyo-e  

NASZE ARTYKUŁY

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Komu macha maneki-neko?

Kitsune - japońskie lisy

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy