Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Recenzja WYBOISTA ŚCIEŻKA DLA YAKUZY. RECENZJA „CZŁOWIEKA YAKUZY...” JAKE'A ADELSTEINA

Okładka książki; źródło: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

04.04.2020 | 13:33
Autor: Krystian Karolak

Jade Adelstein po raz kolejny mierzy się z wyjątkowo trudnym zadaniem, lecz tym razem ukazuje yakuzę z perspektywy byłego jej członka.

Yakuza, uważana za jedną z najgroźniejszych grup przestępczych w Japonii, doczekała się uwiecznienia w licznych książkach, komiksach, filmach czy nawet grach. Wizerunek jej członków, zarówno szeregowych żołnierzy, jak i przywódców piastujących stanowiska na najwyższym szczeblu, różnił się w zależności od artystycznej wizji bądź relacji autora konkretnej publikacji. Pojawiali się więc romantyczni i honorowi indywidualiści liczący się ze swoim otoczeniem, a także trafiali się bezwzględni sadyści czerpiący przyjemność z chaosu, jaki byli w stanie wywołać swoimi czynami. Jaki obraz wykreowany został w ksiażce „Człowiek yakuzy. Sekrety japońskiego półświatka”?

Publikacja Jake'a Adelsteina nie jest ani typową biografią czy pamiętnikiem opisującym przeszłość jednego z członków yakuzy, ani też skrupulatną i pełną naukowego zacięcia publikacją odsłaniającą historię tej organizacji. Bardzo dobrze koresponduje ona natomiast z poprzednią publikacją tego autora zatytułowaną „Zemsta yakuzy. Mroczne kulisy japońskiego półświatka” opublikowaną w 2014 roku przez Wydawnictwo Naukowe PWN, umożliwiając nie tylko rozszerzenie wiedzy na temat okoliczności spotkania byłego yakuzy i amerykańskiego dziennikarza, lecz także poznanie nieco mroczniejszej strony samej Japonii. Postać Makoto Saigō, w przeciwieństwie do „Zemsty yakuzy...”, gdzie pełnił on rolę drugoplanową, służy w tej książce za punkt odniesienia do pokazania genezy, rozwoju, tradycji oraz struktury tego przestępczego procederu. Opowieść rozpoczyna się od buntowniczego okresu dorastania bohatera, włącznie z jego udziałem w gangu motocyklowym (bosozoku) oraz w kapeli rockowej, aż po jego początki w yakuzie i uzależnienie od metamfetaminy oraz zakończenie dalszej działalności przestępczej wraz z rodzącymi się problemami wynikającymi z wdrożenia nowych ustaw rządowych skierowanych przeciwko zorganizowanej przestępczości. Epilog książki okazuje się nie tylko zwieńczeniem całej opowieści, lecz także stanowi pomost między tą pozycją a „Zemstą yakuzy...”. Cała historia zaś ukazana została z uwzględnieniem najważniejszych wydarzeń dla współczesnej Japonii, by wspomnieć chociażby: planowaną na 19 czerwca 1960 roku wizytę prezydenta Stanów Zjednoczonych Dwighta Eisenhowera w Japonii, zamach w metrze tokijskim dokonany przez Aum Shinrikyō w 1995 roku czy utworzenie pierwszego gabinetu przez premiera Shinzō Abe w 2006 roku.

„Człowiek yakuzy. Sekrety japońskiego półświatka” to pozycja, która wciąga i stopniowo odsłania przed czytelnikiem przestępczy świat Japonii, w której yakuza działa prężnie pod przykrywką legalnie prowadzonych firm bądź stowarzyszeń powiązanych z konkretną partią polityczną lub głoszących prawicowe poglądy. W książce pojawiają się jednak pewne nieścisłości. Dla przykładu, autor wskazuje Yoshio Kodamę jako założyciela Partii Liberalno-Demokratycznej w 1955 roku, a tymczasem mężczyzna finansował działalność partii politycznej i miał dobre relacje z Ichiro Hatoyamą – liderem wspomnianej partii. Dowodzą tego chociażby odtajnione dokumenty CIA. Język, jakim posługuje się Adelstein, jest swobodny, bogaty i hipnotyzujący, w czym, jeśli chodzi o polską wersję, wiele zasługi powinno przypisać się tłumaczeniu dokonanemu przez Barbarę Gutowską-Nowak. W książce bardzo często pojawiają się również odwołania do japońskiej kultury czy tradycji, a większość terminów japońskich opatrzonych została zapisem w kanji. Pewną niedogodność może stanowić brak słowniczka wspomnianych już nazw występujących w książce, którego obecność wykluczyłaby konieczność wertowania całości, a także nieobecność diagramów ukazujących np. hierarchiczną strukturę yakuzy. Zabrakło także zestawienia źródeł zarówno filmowych, jak i książkowych, które pojawiają się gdzieniegdzie w ramach wtrącenia autora, a dla osób zapoznających się z pozycją okazałyby się cennymi wskazówkami dotyczącymi wizerunku członków yakuzy wykreowanego przez media.

Komu należałoby polecić tę pozycję? Przede wszystkim osobom, którym przypadła do gustu poprzednia pozycja Jake'a Adelsteina skoncentrowana na dziennikarstwie śledczym w Japonii, początkach działalności autora w tym kraju, a także jego zetknięciu się z członkami yakuzy i konsekwencjach z tym związanych. W dalszej kolejności należałoby polecić tę pozycję fascynatom japońskiego półświatka, którym nie wystarczają filmy np. Kenjiego Fukasaku czy Takeshiego Kitano, i szukającym czegoś, co pozwoliłoby im na lepsze zgłębienie tematu. Zdecydowanie jest to książka uzupełniająca także pewne fakty dotyczące yakuzy, jej początków, rozwoju i tradycjach utożsamianych z byciem członkiem tej grupy przestępczej (wespół z m.in. „Yakuza: Japan's Criminal Underworld” autorstwa Davida E. Kaplana i Aleca Durbo).

______________

Człowiek yakuzy. Sekrety japońskiego półświatka

Autor: Jake Adelstein

Tłum. z jęz. angielskiego: Barbara Gutowska–Nowak

Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Miejsce i data wydania: Kraków 2018

SYLWETKA AUTORA

TAGI:

literatura   yakuza  

NASZE ARTYKUŁY

Serce Kiusiu – Fukuoka

NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY

Kitsune - japońskie lisy

Komu macha maneki-neko?

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy